pagori Napisano 17 Kwietnia 2009 Napisano 17 Kwietnia 2009 hmmm no to ja sie podziele moim doświadczeniem, Zabrałem kiedyś leszcza z wisły oraz okazałego okonia obydwie ryby były zjadliwe ale czuć je było nienaturalnym zapachem ,taka lekko wyczuwalna woń mydła lub czegoś podobnego. Inni wędkarze uważają że ryby są jaknajbardziej normalne i konsumują je.Mam chęć sprawdzić to jeszcze na sandaczu lub szczupaku
purchawson Napisano 1 Września 2009 Napisano 1 Września 2009 hehe dawno się tak nie ubawiłem przy czytaniu postów ...temat stary ale chyba dalej aktualny... wędkarstwem zaraził mnie mój wuj...to było jeszcze w latach 90..miejscówkę miał przy moście Grota(raczej pod mostem Grota:)..pamiętam jak dziś że wyciągał piękne leszcze,które następnie zabierał do domu i... konsumował!!!Z tego co wiem nigdy nie miał żadnych rewelacji żołądkowych..zresztą robi tak do dziś. Zaznaczę że wujo ma prawie 80 na karku..sam wędkuje nad Wisłą i choć nigdy się nie odważyłem spałaszować złowionej rybki to wiem że jest wielu którzy takie ryby zabierają do domu i konsumują. smacznego!
MD Napisano 24 Października 2009 Napisano 24 Października 2009 no coz moj pierwszy sezon chyba na Wisle w stolicy chyba sie juz skoczyl . Wyniki bardzo marne, nowych lowisk nie znalazlem. Dobrze, ze sprzet nowy chociaz kupiony bo tu jest satysfakcja. Niestety doswiadczenie pokazlo, ze wedkarstwo nie jest chyba dla wszystkich a dla wybranych. Moze w przyszlym sezonie los bedzie laskawszy, a moze znajdzie sie ktos kto pokaze co nieco na tej wymagajacej rzece i sprawi, ze lowienie na Wisle bedzie efektywniejsze. szkoda, ze tyle razy powroty konczyla sie o kiju...
Endryou Napisano 24 Października 2009 Napisano 24 Października 2009 Kolego MD dlaczego tak pesymistycznie .Zachęcam do spróbowania - walki z sandaczem (sezon dopiero się zaczyna) .Polecam łowisko Pieńków za Łomiankami .
MD Napisano 25 Października 2009 Napisano 25 Października 2009 no moze faktycznie zabrzmailo pesymistycznie a milo byc refleksyjnie
Maciej C. Napisano 7 Listopada 2009 Napisano 7 Listopada 2009 no moze faktycznie zabrzmailo pesymistycznie a milo byc refleksyjnie A w jakich okolicach łowisz? Dziadki z mojej przystani całe dnie spędzają na łowiskach powyżej miasta i coś tam przynoszą ze sobą. Ja rzadko tu łowię, ale wyciągnąłem na spining szczupaka, niewymiarowego niestety. Właśnie postanowiłem wyskoczyć jutro nad rzekę.
MD Napisano 7 Listopada 2009 Napisano 7 Listopada 2009 roznie pod mostami, na Pienkowie ale wszedzie bez efektow na razie.
Damianoooo Napisano 7 Listopada 2009 Napisano 7 Listopada 2009 mam pytanie gdzie najlepiej wybrac sie na sandacz w wiśle warszawskiej prosze o pomoc ;/
Endryou Napisano 12 Listopada 2009 Napisano 12 Listopada 2009 Kolego Damianoooo jeżeli jesteś w stanie ,zorganizować łódkę (zdecydowanie jesteś na lepszej pozycji) .Niestety z brzegu jest o wiele trudniej .Ogólnie tego roku z sandaczem na Wiśle w okolicach Wa-wy straszna bieda (pocieszam się postami kolegów z innych tematów forum - że to jeszcze nie ta "Pogoda" i po prostu musimy uzbroić się w cierpliwość .
Damianoooo Napisano 13 Listopada 2009 Napisano 13 Listopada 2009 ah ja chciałem z brzegu tylko ;( . Nie mam jeszcze łodki. Nad wisłe mam 3 km dlatego tak duzo tam nie łowie. a zas nadjeziorko czerniakowskie mam 300 metrow . Wiec tam glownie chodze ale tam to tylko szczupaki i okonie. Nad j czerniakowskim bardzo malo sandacza . Chcialbym zlapac to rybke wkoncu . Na spina lowie tez dopiero od 2 miesiecy ale juz duzo umiem
Rekomendowane odpowiedzi
Temat został przeniesiony do archiwum
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.