bumtarara Napisano 8 Listopada 2012 Napisano 8 Listopada 2012 To na pewno troc wędrowna, jeziorową widziałem raz w życiu i wyglądała zupełnie inaczej, jak duży potokowiec
Gość Rapa-man Napisano 8 Listopada 2012 Napisano 8 Listopada 2012 Pawciobra jak pisałem wcześniej rybkę złowiłem w głównym korycie Odry,pewny byłem od samego początku że to wędrowna,w końcu dlaczego nie? skoro wędruje na tarliska zawitała do nas koło wrocławia gdzie dalej nie ma jak migrować bo sa tamy bez przepławek
pawciobra Napisano 8 Listopada 2012 Napisano 8 Listopada 2012 Możliwe, że macie rację, lecz w moich rejonach wędrowce są mocniej torpedowate i z bardziej wysuniętą szczęką.
wanpio Napisano 8 Listopada 2012 Napisano 8 Listopada 2012 Ostatnio chyba w Polsacie pojawiły się reportaże o chorych trociach w Słupii, w necie też jest kilka artykułów: http://www.tv-slupsk.pl/artykuly/37/97/chore_trocie/ lub http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/2029020,35636,12800115.html Wygląda to dość strasznie, podano informacje, że nawet 90 % ryb może być zarażona. Co myślicie na ten temat? Jak np. postępować w nadchodzącym sezonie gdy np. złowię taką rybę, no kill czy zabić i zakopać? Szkoda tych szlachetnych ryb
Gość Rapa-man Napisano 8 Listopada 2012 Napisano 8 Listopada 2012 Spokojnie to grzyb,beda rozprowadzac roztwory przeciwgrzybicze do gornych parti rzek,to juz loteria ktore ryby przetrwaja,a ktore padna,fakt jest taki ze straty beda na pewno,szkoda
bumtarara Napisano 8 Listopada 2012 Napisano 8 Listopada 2012 Niestety tak się kończy myślenie polskich speców od rybactwa, że hodowlane ryby są lepsze od dzikich.
pawciobra Napisano 9 Listopada 2012 Napisano 9 Listopada 2012 Spokojnie to grzyb,beda rozprowadzac roztwory przeciwgrzybicze do gornych parti rzek,to juz loteria ktore ryby przetrwaja,a ktore padna,fakt jest taki ze straty beda na pewno,szkoda Nie ma tą chorobę antidotum
DAWID Napisano 9 Listopada 2012 Napisano 9 Listopada 2012 Nie tylko w Słupi, w większości rzek ryby są zarożone, być może to początek końca Polskiej Troci. A to wszystko przez zabawe w Boga, najprawdopodobniej wpuszczane smolty do rzeki, mające niezwykle małą odporność, zarażały się pierwsze, a później to już reakcja łańcuchowa. Kto wie czy choroba nie została przywleczona od razu z jakiejś hodowli. Jak np. postępować w nadchodzącym sezonie gdy np. złowię taką rybę, no kill czy zabić i zakopać? Tych ryb już nie zlowisz do początku sezonu padną. Większość pada zanim dotrze na tarliska w trakcie ciągu tarłowego.
pawciobra Napisano 9 Listopada 2012 Napisano 9 Listopada 2012 DAWID, Widzę, że również poczytałeś artykuły o tym zjawisku. Nic nie poradzimy na tą chorobę i trzeba czekać aż choroba sama zaniknie a osobniki z hodowli z czasem same popadają. Na całe szczęście w moich okolicach nie zanotowano przez tyle lat ani jednej zarażonej ryby
DAWID Napisano 9 Listopada 2012 Napisano 9 Listopada 2012 pawciobra, oczywiście że poczytałem, ryby szlachetne to mój konik
Gość Rapa-man Napisano 9 Listopada 2012 Napisano 9 Listopada 2012 Choroba sama nie zniknie,chyba ze z rybami
Michu1234 Napisano 10 Listopada 2012 Napisano 10 Listopada 2012 Nie tylko w Słupi, w większości rzek ryby są zarożone, być może to początek końca Polskiej Troci. A to wszystko przez zabawe w Boga, najprawdopodobniej wpuszczane smolty do rzeki, mające niezwykle małą odporność, zarażały się pierwsze, a później to już reakcja łańcuchowa. Kto wie czy choroba nie została przywleczona od razu z jakiejś hodowli. Raczej nie z hodowli tylko z iperytu i innych syfów z czasów WW2, którym w ostatnim czasie przegniły beczki. Widziałem flądry w bąble po iperycie, pewnie trocie też zaliczają ten gnój.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się