Skocz do zawartości
tokarex pontony

Splatanie żyłki na kołowrotku-przyczyna?


Finczyk

Rekomendowane odpowiedzi

Podczas spiningowania kilkakrotnie nawijała mi sie plecionka na hamulec przedni. Próbowałem podpatrzyć kiedy i jak to sie dzieje, ale obserwowałem brania ryb i nie mogłem dostrzec co źle robię i kiedy. Zastanawiam sie czy to wina kołowrotka, plecionki czy też moich umiejetności. Zaznaczam, że temperatura powietrza była ok. plus 5 stopni i nie było duzego wiatru. Może bardziej doświadczeni koledzy wypowiedzą się.

http://img42.imageshack.us/img42/8500/dsc00854edited.jpg

http://img850.imageshack.us/img850/5126/dsc00855edited.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przynęty na klenia   Dragon

Myśle, że spowodowane jest to tym że tej plecionki już tam prawie nie ma :razz:

Mała średnica szpuli powoduje, że na plecionce powstaje ślimak wtedy nie łatwo o takie przypadki, najprawdopodobniej nowa plecionka nawinięta prawidłowo pod rant rozwiąże kłopoty a jak nie to nowy kręcioł...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli obstawiacie, że zbyt mała ilośc plecionki na szpuli była przyczyną jej takiego a nie innego nawijania na hamulcu? To mnie cieszy, gdyż mam juz przygotowaną kolejna plecionkę 300 m. Nota bene, ta plecionka ze zdjecia jest z Japoni i sprzedana została przez renomowanego sprzedawce na Allegro. Jak przewijałem ją na szpulę to szystko było OK. Jednak juz w drugim rzucie... zerwała się bez jakiejkolwiek przyczyny. Chyba blacha 20 gr dla plecionki 0,18 nie jest za ciężka. Kilkanaście rzutów później znowu w powietrzu plecionka sie zerwała. Myślę, że może z 40 m plecionki straciłem, więc na szpuli musiało zostać ze 60 m.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli obstawiacie, że zbyt mała ilośc plecionki na szpuli była przyczyną jej takiego a nie innego nawijania na hamulcu? To mnie cieszy, gdyż mam juz przygotowaną kolejna plecionkę 300 m. Nota bene, ta plecionka ze zdjecia jest z Japoni i sprzedana została przez renomowanego sprzedawce na Allegro. Jak przewijałem ją na szpulę to szystko było OK. Jednak juz w drugim rzucie... zerwała się bez jakiejkolwiek przyczyny. Chyba blacha 20 gr dla plecionki 0,18 nie jest za ciężka. Kilkanaście rzutów później znowu w powietrzu plecionka sie zerwała. Myślę, że może z 40 m plecionki straciłem, więc na szpuli musiało zostać ze 60 m.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No na pewno coś nie tak..bo plecionka 0.18 powinna miec wytrzymałoś mimum 10kg więc to sporo...ja obstawiam na błąd przy wyrzutach...

To znaczy jaki błąd? A skoro popełniam ten błąd to dlaczego dopiero jak pierwszy raz założyłem tę plecionkę. Przez kilka lat nie popełniałem błędu i z plecionkami było OK, a teraz za pierwszym rzutem nie popełniłem błędu, a za drugim popełniłem< Wykonałem z 200-300 rzutów w tym dniu, więc na czym ten błąd polegał? Ale nie w tym rzecz dlaczego mi sie plecionka zerwała, ale dlaczego tak dziwnie plecionka mi sie nawijała. Było jej zbyt mało na kołowrotku? Jutro znowu jadę na ryby z inna plecionką, z tym, ze teraz nawinąłem ok. 150 m. Zobaczymy jak będzie...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mogłeś na przykład szarpać przy wyrzucie...ale w sumie przy takiej plecionce i przynęcie (20g) to mało prawdopodobne...chyba, że przy tym (co wielu się ze Mną zgodzi) albo plecionka była przetarta, albo plecionka jest strasznie słabego wykonania i po prostu nie nadaje się do niczego....

Było jej zbyt mało na kołowrotku? Jutro znowu jadę na ryby z inna plecionką, z tym, ze teraz nawinąłem ok. 150 m. Zobaczymy jak będzie...

Wiesz na kołowrotku który masz 150m to o wiele za mało...nie wiem czy nawet 200m to wystarczy...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem za duży kołowrotek do tej ilości plecionki, nawiń podkład. Sprawdź jeszcze rolkę, bo nawój tego co zostało na szpuli nie jest za równy i kup porządną plecionkę, bo to że Japońska i od renomowanego sprzedawcy, nie jest tożsame z jakością :wink: Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Diagnoza na odległość, trochę ryzykowna, bo można popłynąć.

Ale gdybając - czy sprężyna pałąka nie jest uszkodzona lub wykonana z niezbyt „sprężystego” drutu. Gdyż wygląda to tak, jakby przy silniejszym (szybszym) zwijaniu, odginał się pałąk i rolka pojawiała się wyżej krawędzi szpuli, a plecionka spływała z niej na uchwyt hamulca. Po kilku obrotach była sprowadzana do szpuli (widać, że dużo głębiej niż jej krawędź, którą musiała „przeskoczyć”) i cykl się powtarzał.

Albo, może wystarczy unieść szpulę (podkładką), lub przełożyć hamulec, może źle złożony pakiet po „konserwacji”, po kołowrotku widać, że w życiu nie miał lekko.

Plecionka wygląda dobrze, ma połysk i się nie strzępi, a jeżeli zdarzało się jej uszkadzać tym pokrętłem hamulca to przy obciążeniu dynamicznym, 20g może „ważyć” kilka ładnych kilogramów. Jej ilość na szpul, w tym przypadku im mniej tym lepiej.

Albo, sprawdzić rolkę i plecionkę, czy która z nich nie powoduje nadmiernego skręcania owej plecionki (są takie plecionki i tacy renomowani sprzedawcy), a ten (do wyboru) tandem jest zabójczy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

warto tez sprawdzić porcelanę w przelotkach kija , czy ktoras nie jest uszczerbiona bo to moze byc przyczyną zrywania przynęt

po cholerę Ci 300 m pletki na kiju (chyba ze to sprzet a sumy/morze) nawin podkład i 150m plecionki tyle spokojnie wystarczy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Panowie, kij i kołowrotek były uzywane po raz drugi, nie ma więc mowy o jakichs uszkodzeniach sprzetu lub, że kołowrotek dużo przeszedł. Moze troche racji ma zahar kiedy pisze o szybkim zwijaniu pletki. Ale tego już nie dojdziemy. dzisiaj byłem bowiem ponownie na rybach, z tym samym spprzetem. Jednak na kołowrotku było 150 m plecionki czyli prawie cała szpula była zajeta. I zadnych problemów! Tak więc chyba racje mieli Ci, którzy twierdzili, że zbyt mało plecionki było na kołowrotku i stąd to dziwne jej nawijanie. Chociaz nie wykluczam, że i zahar moze mieć troche racji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak, ten kołowrotek jest nowy. Najlepszy ze wszystkich. Kupowany na targu w mieście 80 tys., gdzie nie ma zadnego sklepu wedkarskiego i jest tylko jedno stoisko ma targu. Szpule zapasową tez mam dostac. Sprzedawca powiedział, zebym przyniósł kołowrotek to cos dobierze. Pokazał pudełko w którym lezało ok. 30 szpul, na oko po 10-15 sezonach, ale wg sprzedawcy prawie nowe :shock: Ale co tu miec wymagania jak ludzie tutaj najczęściej uzywaja do połowu sieci, prądu, a czasem zdarza się, że i granatu...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolego Finczyk,

Mogłeś jak normalny człowiek kupić granat i nie zawracać nam głowy jakimś kołowrotkiem i plecionką, o ile mniej stresu dla wszystkich.http://haczyk.pl/forum/images/smiles/icon_smile.gif

A tak na poważnie, pierwsze zdjęcie – brak nawoju plecionki w dolnym gnieździe szpuli, dlatego uważam, że szpula jest za głęboko osadzona lub oś kołowrotka jest wciśnięta, co jest prawie nie możliwe, no chyba, że w Gruzji. Ponadto warto dowinąć starą plecionkę, by sprawdzić, czy ma ona tendencje do plątania się, bo pomimo dobrego wyglądu, może być wyjątkowo miękka i łatwo skręca się z efektami jak widać.

Temat jakby zawisł w próżni, a warto znać przyczyny, aby w takich sytuacjach mieć gotowe rozwiązania.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam sie czy to wina kołowrotka, plecionki czy też moich umiejetności.
Wina wszystkiego, a największy wpływ masz na to Ty. Nie zwracasz uwagi na to co dzieje się z plecionką zaraz po zarzuceniu i zamknięciu kabłąka. Zanim złapiesz kontakt z przynętą, tzn. plecionka się napręży, nawijasz przez dwa - trzy obroty luźną plecionkę + kiepski kołowrotek + nienajlepsza plecionka i problem gotowy.

Co do zerwania, prawdopodobnie podwinęła się Tobie plecionka pod pokrętło podobnie jak na zdjęciach, tyle że tego nie zauważyłeś .... resztę dopowiedz sobie sam :wink:

Niestety człowiek uczy się na błędach i to na swoich najczęściej. Też to przerabiałem i trochę plecionki zerwałem, chociaż i pletka i kołowrotek kiepskie nie były - wina była po mojej stronie, moja nieuwaga :cool:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam sie czy to wina kołowrotka, plecionki czy też moich umiejetności.
Wina wszystkiego, a największy wpływ masz na to Ty. Nie zwracasz uwagi na to co dzieje się z plecionką zaraz po zarzuceniu i zamknięciu kabłąka. Zanim złapiesz kontakt z przynętą, tzn. plecionka się napręży, nawijasz przez dwa - trzy obroty luźną plecionkę + kiepski kołowrotek + nienajlepsza plecionka i problem gotowy.

Co do zerwania, prawdopodobnie podwinęła się Tobie plecionka pod pokrętło podobnie jak na zdjęciach, tyle że tego nie zauważyłeś .... resztę dopowiedz sobie sam :wink:

Niestety człowiek uczy się na błędach i to na swoich najczęściej. Też to przerabiałem i trochę plecionki zerwałem, chociaż i pletka i kołowrotek kiepskie nie były - wina była po mojej stronie, moja nieuwaga :cool:

I Ty masz troche racji. Tylko, że jak założyłem inną, dłuższa plecionkę to problemy z nawijaniem jej znikły. Może przy krótszej plecionce "wskakiwała" ona pod pokrętło i sie plątała. No, kołowrotek moze kiepski, ale nowy :mrgreen: i najlepszy w mieście :mrgreen:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.