Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na sandacze

oldBolo

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    9

oldBolo last won the day on November 11

oldBolo had the most liked content!

Reputacja

143 Excellent

O oldBolo

  • Urodziny 03.08.1969

Informacje o profilu

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Zainteresowanie
    http://www.resulto.pl/

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. oldBolo

    WROCŁAWSKA ODRA

    Przy okazji - na tym stawie w Topaczu to na jakich zasadach można wędkować?
  2. oldBolo

    WROCŁAWSKA ODRA

    Pogoda taka, że trudno znaleźć zaciszne miejsce - deptali mi wędkarze "po piętach i po palcach" w miejscach gdize kiedyś trudno było kiedyś spotkać - jak zmieniłem miejsce to mi koleś pontonem wpłynął na klatkę - tłumy.
  3. oldBolo

    WROCŁAWSKA ODRA

    To nie efekt miejsca tylko fuksa - ot trafiłem na podnosząca sie ładnie wodę (po popołudniu/wieczorem) w od dawna znanym miejscu i to ruszyło sandałki (chude zresztą jakieś takie - a przynajmniej na jesienne grubasy to one nie wyglądały).
  4. oldBolo

    WROCŁAWSKA ODRA

    Dzisiaj cud nad Odrą na święto niepodległości. Złowiłem 8siem sandałków (w tym dwa 60+), malego bolka i okonia.
  5. oldBolo

    WROCŁAWSKA ODRA

    Po solidnym wiaderku na głowę\4h
  6. oldBolo

    WROCŁAWSKA ODRA

    Dzisiaj na godzinkę nad wodę - kleniki wychodziły do suchej muchy jak latem - małe ale fajnie (ale glównie to piszę bo szukam chętnych na wyjazd jutro rano na grzyby - dwa wolne miejsca w aucie - jak ktoś chętny to prosze priv - jedziemy w okolice Bolesławca)
  7. oldBolo

    WROCŁAWSKA ODRA

    Czytając wpisy zaczynałem mieć wrażenie że oderka prosta jest do łowienia. Skusiłem się na kilka wieczorowo-nocnych prób po 2-3 h. Efekt jeden krótki sandaczyk. Brawo dla Was co potraficie wydobyć rybki z rzeki - wygląda na to, że wymaga to chyba więcej talentu/zaangażowania niż ja mam/chcę wkładać. Szacun
  8. oldBolo

    WROCŁAWSKA ODRA

    Może ktoś znalazł - zgubiłem podbierakna Ślęzy (okolice faktory) lub na kanale przeciwpowodziowym lub po drodze gdzieś (na znalazcę czeka nagroda)
  9. oldBolo

    IV Zlot Zagraniczny haczyk.pl

    Chętnie bym pojechał ale bardziej na szczupaka, okoń jakoś mało mnie interesuje. Przyda sie wiecej informacji o miejscówce przed decyzją finalną.
  10. Wysokie masz chyba oczekiwania. Odrę masz również w dół - poniżej Prężyc - droga od wioski do wioski a z każdej wioski jest dojazd nad rzekę. Dla oka ładny stawek jest ww wsi Brodno. Kiedyś były jeszcze odrzańskie starorzecza ale teraz trudno w nich znaleźć wodę. (Swoją drogą mi chyba wyschły ryby w Ślęży w okolicy solskiego-wałbrzyska - niby wody ociupinka została ale nic tam w tym roku nie mogę wymęczyć ciekawego.) Zadrapanie auta to chyba jednak incydent możliwy tak nad woda jak i wszędzie - nie słyszałem (oprócz 1-2 przypadków) o takich czynach nad wodą przez 10 lat.
  11. oldBolo

    Bystrzyca

    Nie chciałem tak naciagać na info - troche chciałem sam pochodzić aby nieco zrównoważyć komunikację Byłem też dzisiaj - dużo drobnego klenia połowiłem. Jedno - Dwa miejsca obczaiłem gdzie te większe stoją ale mnie olały albo ich tam dziś nie było. Lubię lowic małe klenie bo lubię jak jest sporo brań dlatego pewno zwykle łowię w miejscach za płytkich na grubasy.
  12. oldBolo

    Bystrzyca

    ładnie, ładnie, pomarzyć o takim tylko jak na razie mogę. Może jutro sie uda.
  13. oldBolo

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    To też widzę, jak dobrze się podejdzie, dokładnie rzuci to branie jest natychmaistowe (wtedy chyba wszystko jedno co wpada do wody/jaka przyneta - jeżeli kleń jest zorientowany na powierzchnię i nie jest spłoszony to łyka w mig (zdarza się że nie trafia )
  14. oldBolo

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    To jest ciekawe, miewam podobne spostrzeżenia. Kiedyś przeczytałem o zasadzie 6 sekund przy suchej i łowieniu pstraga, Rzut spław 6sekund jak nie ma brania to ponawiamy rzut w inne miejsce itd. Przy kleniu chyba trzeba dłużej poczekać (im głębiej tym dłużej) bo czasami zdarza się że ten duży ogląda muchę (czego możemy nie dostrzegać z daleka) i dopiero z opóźnieniem bierze lub odplywa. Trzeba dlużej poczekać (niż zwykle to robię).
  15. oldBolo

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Nieco z innej beczki – może komuś się przyda takie info / może ktoś to skomentuje / coś dopowie co pomoże lepiej wędkować. 1. Ryby przeważnie olewają moje muchy: Łowię na małych siurkach zwykle. Często wiem, że w danym miejscu - zwykle małym np. 2-5m2 lustra wody stoi kilkadziesiąt kleni (20-50 – 100 szt) różnych rozmiarów od np. 15 do 45 cm. Wiem bo widziałem je w danym miejscu wielokrotnie (w tym w momentach lepszego żerowania) lub wiem bo idąc w górę rzeki depczę miejsca w których chwilę wcześniej łowiłem i widzę kilkadziesiąt płoszonych ryb. Z takiego miejsca mam zwykle ledwie kilka brań. W pierwszych rzutach kilka kleni (lub ten sam kilka razy) wychodzi do muchy (bierze lub nie). Wyciągam z takiego miejsca zwykle pomiędzy 1-3 ryby (czasami zero). Po kilku rzutach (lub czasami już od pierwszego rzutu) ryby przestają się interesować muchami – czyli mimo tego że w takim mikrodołku jest kilkadziesiąt ryb które mogłyby połknąć muszkę olewają ją/nie chcą/nie dają się oszukać. Szybko się płoszą/przyzwyczajają lub czasami w ogóle nic płynącego po powierzchni ich nie interesuje. Są w danym miejscu ale mają moje muszki w nosie J. Do tej pory zwykle zakładałem, że ryb nie ma w danym miejscu – teraz już rozumiem przysłowiowe „biorą albo nie biorą”. Bywa, że przejście kilkunastu takich miejscówek daje kilkanaście ryb (kilka kilkanaście brań z każdego miejsca) a bywa że takie przejście daje tylko jedną rybę lub wcale. Ciągle jest dla mnie to lekko niebywałe że ryby tak są wybredne/zmienne/cwane 2. Niespodzianka: Co ciekawe bywa, że w miejscu w którym widywałem tylko małe klenie, do dużej muchy potrafi wystartować kleń o zaskakująco dużych rozmiarach (nie pokazywał się/krył ale do dużego kąska bywa że wyskoczy pierwszy). 3. Czas: Próbowałem nie jeden raz przechodzić ten sam odcinek rzeki dwukrotnie w odstępach czasu typu 1-4 h. Takie ponowne przejście (niezależnie od tego czy pierwsze obfitowało w ryby czy nie) jest zawsze dużo gorsze. W mojej ocenie kleń (zwykle) potrzebuje ponad 4 h aby ponownie normalnie zacząć żerować/aby przestać być spłoszonym.
×