Skocz do zawartości
tokarex pontony

jaceen

Redaktor
  • Ilość dodanej zawartości

    3715
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    214

jaceen last won the day on March 19

jaceen had the most liked content!

Reputacja

2782 Excellent

4 obserwujących

O jaceen

  • Ranga
    Redaktor haczyk.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    dolnośląskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Jeszcze raz powtórzę, podchodzić dziesięć razy wolniej, szerokimi zakolami i być może od ogona. Jeżeli nie pasuje taki sposób, to pływające woblerki dużo pomogą. Osobiście nie zdecydowałbym się na obrotówki, czy jakieś inne tonące wynalazki. Przecież nie trzeba uparcie do wody wszystkiego z gwizdem powietrza posyłać do wody. W miejscówkę można wypuścić pływającego woblera. W trakcie spływu też są brania. Trzeba być cały czas czujnym. Gdy przynęta osiągnie cel, to wtedy ściągać do siebie. Tu nie chodzi o przekomarzanie się, która woda szersza, węższa, trudniejsza, itp. To są wody dla wędkarzy... nie wiem jak to nazwać? Zakręconych?:) Mnie udało się złowić kilka kleników z wody, która płynie między nogami stając w rozkroku. Uparłem się i dokonałem tego. Ślęza czasami ma odcinki (jeszcze) wolne od zielska, ale w znacznej części wygląda tak Nie ma szans na łowienie obrotówkami, tonącymi woblerami, gumkami. Jest tylko możliwość podrzucić coś lekkiego. Jakiegoś woblerka lub smużaczka i dosłownie dać mu spłynąć przez sekundę lub dwie, albo poprowadzić na jeden obrót kołowrotka. I z takich miejsc też da się wyciągnąć rybę. To jest zdjęcie przykładowe. Na nim widać, że przy burcie jest kilka metrów luki. Ile? Szerokość na 50, 60, 70 cm? To wychodzi, że Twoja trzymetrowa rzeczka jest w tym konkretnym przypadku mega rzeką:) W takich miejscach wypuszczam woblera z nurtem i gdy nic go po drodze nie chapnie, to powoli ściągam do siebie. Patrząc na Twoją wodę wyobrażam sobie, że podchodziłbym najprawdopodobniej od ogona i łowił na typowe smużaki. Weź ze sobą kilka kromek chleba. Wrzuć do wody skórki i obserwuj w którym miejscu największe sztuki zbierają chleb. Nie wrzucaj zbyt dużych kęsów, bo to odprowadzi je daleko od stanowisk. Mowa o kleniach. Mnie rajcują takie rzeczki:)
  2. Spróbuj na zakrętach, przy skupisku drzew, dopływach, kolektorach. Żeby podejść rybę zachodź zakolami. A być może jedynym skutecznym sposobem będzie podejście od ogona. Jeżeli to jest płytki siurek, to smużaczki powinny już skutecznie zadziałać. I jeszcze jedna sprawa. Godziny łowienia. Wybrałeś chyba najtrudniejsze. Zdecydowanie polecam końcówkę dnia lub świt. Jeżeli uprzesz się jednak na godziny popołudniowe, to wydłużaj maksymalnie rzuty. Ile fabryka da i na ile będziesz mógł celnie podać. W tych warunkach jesteś widoczny na kilometr. Większe rybki obawiając się zignorują przynętę.
  3. - Gatunek ryby: Płoć - Długość w cm: 28 - Data połowu: 23.03.2019 - Godzina połowu: 20:30 - Łowisko: Odra - Przynęta: Wobler Instynct 3 - Bardzo krótki opis połowu - dwa - trzy zdania. (pogoda, czas, własne wrażenia, ewentualna masa w kg, czy ryba została wypuszczona, itp.): Wobler prowadzony wachlarzem, branie przy powierzchni, noc. Ryba wypuszczona. ___________________________________________ - Gatunek ryby: Kleń - Długość w cm: 40 - Data połowu: 23.03.2019 - Godzina połowu: 19:10 - Łowisko: Odra - Przynęta: Wobler Instynct 3 - Bardzo krótki opis połowu - dwa - trzy zdania. (pogoda, czas, własne wrażenia, ewentualna masa w kg, czy ryba została wypuszczona, itp.): Wobler prowadzony wachlarzem, branie przy powierzchni, noc. Ryba wypuszczona.
  4. Wymieniam jedną sztukę na 29 pkt 1. Marienty (arbiter) 2. jaceen  28 + 29 + 30 = 87 pkt 3. oldBolo - 0; 0; 0; 4. RSM 5. bRSM 6. McGregor 7. Budek  8. Marcinecki 9. Danek. 34+36+0=70pkt 10. Płatek88 29+0+0=29pkt
  5. jaceen

    rzeka Ślęza

    2019.03.21 Z dnia na dzień wygląda to lepiej. Rybek trochę mniej, ale w centymetrach tłuściej. Tych poniżej 25 zdecydowanie mniej. Wrzucam do tabeli, co udaje się złowić, bo jak zaskoczę na Odrze, to ciężko będzie na ślumpę wrócić. Było kilka po 28 ale jeden przerósł towarzystwo o cały centymetr. Szczęśliwa przynęta, to Instynct4.
  6. Czasami Tomek wydzielał osobny wątek, gdy jeden miesiąc „jak było na rybach” zamieniał się w dwa. Przywracał „stary” porządek;) Należy też zauważyć , że mniej się dzielimy swoimi wyprawami w ogólnym wątku. Część jest rozrzucona po innych. Kiedyś na miesiąc przypadało kilkanaście stron. Przynajmniej było blisko dziesięciu. Teraz mija trzeci miesiąc i mamy piątą stronę. Jest różnica? Z pewnością dla tych, co szukają informacji w historii zgłoszeń, będzie to kłopotliwe. Osobiście zakładam plik na dysku i przeważnie notuję w formie zdjęć sytuację z wody. Nie muszę zapisywać notatek. Pewne rzeczy są powtarzalne i kilka lat wstecz nie sprawia problemów na odświeżenie wiadomości. Poprzednia forma miała niewątpliwie tę zaletę, że łowca pierwszych ryb miesiąca miał zaszczyt otworzyć wątek (wypadało ze zdjęciem ryb). Minus tego, że z dyskusją trzeba było czekać, aż ktoś się zlituje i otworzy wątek:) W obecnej sytuacji można dyskutować bez tego warunku. _________________________________________________ 2019.0319 Zostawiłem "grubsze" wody na poczet wrocławskiej ślumpy. Na emocje nie narzekam. Sporo się dzieje. Wielkość rybek, jak przystało na rzeczkę, dość umiarkowana;) Ostatnio było jednak gorąco. W sensie sporych emocji. Kij trzeszczał, hamulec jazgotał i dopiero w domu okazało się, że groty kotwiczki były przyczyną porażek. W jednym przypadku wyłamany a w drugim rozgięty. Najczęściej wygrywam z takimi do trzydziestu centymetrów:)
  7. Biegowiec osowaty, pływający, 29 mm. Poppery 40 mm, 2 x 60 mm i wobler o pracy wtd w rozmiarze 70 mm.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...