Skocz do zawartości
przewodnicywedkarscy.p

jaceen

Redaktor
  • Ilość dodanej zawartości

    3246
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    118

jaceen last won the day on October 16

jaceen had the most liked content!

Reputacja

1282 Excellent

4 obserwujących

O jaceen

  • Ranga
    Redaktor haczyk.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    dolnośląskie
  1. Grand Prix 2017 bieżąca dyskusja

    Widziałem trochę zgłoszonych okoni do GP. Czy mogę prosić Robala, żeby wkleił aktualną punktację w kategorii okoń2017. Osobiście chciałbym zakończyć wynikiem sześciu powyżej trzydziestu centymetrów. Jeszcze nie udało się przekroczyć tego wymiaru. Z tego, co zapisałem sobie, to mam 4x27 i 2x28. Powoli dokładam po centymetrze:) A zestaw woblerów dla najlepszego łowcy okoni niedługo powiększy się o następnego owada;)
  2. rzeka Ślęza

    Teraz, to będzie najazd na Ślęzę:))) Jaka jest masa i długość boleniówek?
  3. WROCŁAWSKA ODRA

    Nocny odrzański kleń(57). Taki lubi konkretnie zagryźć (Blejk 7,5cm-Hegemon). Zarybiamy;) PS Te kropeczki, to mgła. Nie mam wiedzy, jak pozbyć się takiego efektu w gęstej mgle.
  4. rzeka Ślęza

    Bolenioza, to i woblery boleniowe. Zobaczymy, czym teraz czaruje się te ryby?:)
  5. - Gatunek ryby: okoń- Długość w cm: 26- Data połowu: 17.10.2017- Godzina połowu: 15:00- Łowisko: Odra- Przynęta: Ripper 2,5"- Bardzo krótki opis połowu: okonie łowione na "leniwca", bardzo wolno ściągana przynęta tuż przy dnie, delikatnie podbijana z nadgarstka, prowadzona z nurtem. - Gatunek ryby: okoń- Długość w cm: 28- Data połowu: 18.10.2017- Godzina połowu: 15:20- Łowisko: Odra- Przynęta: ripper- Bardzo krótki opis połowu: okonie łowione na "leniwca", bardzo wolno ściągana przynęta tuż przy dnie, delikatnie podbijana z nadgarstka, prowadzona z nurtem.
  6. WROCŁAWSKA ODRA

    Było 5:5 Teraz robię rewanż. Okoń-sandacz 5:3;) Do dwudziestej, jeszcze się może zmienić.
  7. WROCŁAWSKA ODRA

    Między godz. 16-20 bawiłem się spinningiem (UL) w miejskim odcinku. Przypadkowo wywiązała się rywalizacja między biorącymi okoniami a sandaczykami. Początkowo było 2:0 na korzyść sandaczy. Później inicjatywę przejęły okonie i doprowadziły wynik na 2:5. O wielkości nie wspomnę, bo w tym momencie, bardziej interesował mnie końcowy wynik, niż rozmiary ryb:) Zakończyłem łowienie o dwudziestej. Ciekawe, czy zgadniecie, jak się skończyło?
  8. WROCŁAWSKA ODRA

    Budek, jak zwykle w przodzie tabeli. Gratulacje! W sobotę nocne klenie fajnie brały a niedziela, już trochę inna woda i skończyło się na jednym, mętnookim.W dalszym ciągu zarybiamy, aby w przyszłym sezonie więcej sześćdziesiątek się trafiało;) Branie na Jaxon Longus7.
  9. Jak było dzisiaj na rybach ? Październik 2017

    Jedna z niewielu nocek spinningowych na której planowane ryby startowały do woblerów. Zapragnąłem połowić większe jesienne klenie. Ryby były, tylko rozmiarowo nie dopisały. Złowiłem 5 kleni w przedziale 30-40cm i jednego sandacza ok. 50cm. Spadły mi jeszcze trzy ryby, rozmiarem podobne do poprzednich i miałem kilka delikatnych trąceń. Jedna z fajniejszych-przyjemnych nocek w sezonie. Wszystko prawie idealne- temperatura, bezwietrznie, poziom wody, spokój, ryby brały i nie zapomniałem kanapki:))) Najskuteczniejszy okazał się wobler Jaxon Longus7. Łowiłem między 22:00-2:00.
  10. Kolejne udane spotkanie nad wrocławską Odrą.
  11. WROCŁAWSKA ODRA

    Prawdę mówiąc takie spotkania, jakie robimy do tej pory wzbogacić o jakieś dodatkowe akcenty i można by w te granty uderzyć. Połączyć dwa portale, zaprosić przewodnika wędkarskiego, teoria + praktyka+ mini piknik? Jak się ktoś podejmie, to będziemy walczyć o frekwencję:) Jesienne spotkanie okoń-sandacz 2017. Dziękuję. Fajnie było Was znowu zobaczyć w większej grupie. Termin, jak to często bywa, nie wszystkim odpowiadał. A i tak chociaż na chwilę przyjechaliście. Całe szczęście, że Jacolana nie było i można było pogadać do bólu. Ten, to by dreptał nogami i by nas nad wodę poganiał:) Sporo śmiechu i opowieści o naszych przygodach nad wodą. Fajnie, że Budek opowiedział nam trochę o tym odcinku rzeki. Teraz zaczynam trochę ogarniać te rewiry (w teorii:) Zaglądnęliśmy w pudełka z przynętami, pomachaliśmy wędkami, a najwięcej było luźnej rozmowy o wszystkim, co dotyczy wędkarstwa. Byłem chyba najwcześniej z Was nad wodą. Przez ponad godzinę nie mogłem sobie poradzić z wiatrem. Gdy robiło się spokojniej zaczęły powoli meldować się okonie. Wielkość nie przekraczała 20cm. Naliczyłem złowionych jedenaście sztuk, kilka spadów i kilka puknięć. Łowiłem na główce 2g z różnymi przynętami, maksymalnie 2,5". Starałem się zakładać haki z najkrótszym trzonkiem, bo: zakładam taką gumkę raz łyknie tak, a następnym razem tak. I jak myślicie, gdzie jest gumka? Pod koniec założyłem więcej "mięska silikonowego" i ostatnie ryby zapinały się prawie za same usta:) Mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie uda się spotkać nam w jakiś wolny dzień, aby złowić kilka naprawdę grubych okoni, takich przedzimowych. Jeszcze raz, dziękuję. Ciekawe, czy Andrzej coś jeszcze dołowił? PS A tu pokażę o jakiego woblera chodziło w tych opowieściach o bieganiu na golasa po Rynku. Nasz kolega usilnie się o to prosi. Specjalnie starałem się, by powoli o tej historii zapomniał, ale sam ją wyciąga na światło dzienne. Bywaj Michale czujny i trenuj biegi:)))
×