Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na bolenie

jaceen

Redaktor
  • Ilość dodanej zawartości

    4 145
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    324

jaceen last won the day on July 5

jaceen had the most liked content!

Reputacja

3 743 Excellent

5 obserwujących

O jaceen

  • Ranga
    Redaktor haczyk.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    dolnośląskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Jeżeli ma być szybko, na już, to bez miejscowego przewodnika ani rusz:) Jeżeli masz dużo czasu, to konsekwencja, dużo godzin nad wodą, mnóstwo testów z przynętami i chyba najważniejsze, to pora żerowania tych największych. Ja to jestem teoretyk okoniowy i taką teorię sobie przyswoiłem na odrzańskich pasiakach. Największe u mnie siadały w godzinach bardzo wczesnych i przed zmierzchem. W ciągu dnia miałem mizerię. Jedynie w zimnych miesiącach (jesień/zima) w ciągu dnia coś jeszcze udawało się wyczarować.
  2. Prawdopodobnie chodzi o jakąś konkretną część. To, że Shimano Sahara i wielkość 3000 już wiemy. A oznaczenie "C" może dotyczyć np. szpuli i jej cech. Może być wąska, płytka, profilowana itp. W Internecie jest przewodnik kołowrotków Shimano i tam można się dokładniej dowiedzieć.
  3. Twój wpis przypomniał mi, że była wzmianka o zaliczaniu 0,5 cm. Całkowicie o tym zapomniałem. Gdyby w przyszłym sezonie byli dalej chętni na LO, to proszę, przypomnijcie o tym. Na dziesięciu rybach można będzie dodatkowo uzyskać 5 cm.
  4. Ciekawe, czy wszyscy, co zadeklarowali się wziąć udział, uzupełnią swoją tabelę okoniami? A jest jeszcze sporo z zerowym wynikiem. Tabela przedstawiana jest w formie skróconej dla lepszego wglądu na wyniki. Lista dla przypomnienia liczy 31 chętnych do rywalizacji. Larry_blanka chyba jest na L4:)
  5. W tym sezonie obiecałem sobie, że więcej czasu poświęcę odrzańskim sumom. To jedyny drapieżnik, na którym mi nie zależy, żeby łowić rekordowe i maksymalnie duże. Wiadomo, że w 100% nie mam na to wpływu, ale staram się typować takie miejsca, gdzie jest nadzieja pomijać te największe. Ułożyłem swój sprzęt, aby z tymi do 10 kg hol trwał nie dłużej niż parę minut. Na ile uda się plan? Zobaczymy w trakcie sezonu. Na początek z wytypowanego miejsca dostałem jednego, mam nadzieję na rozgrzewkę, mierzącego 90 cm. Następnej nocy miałem trzy brania. Za trzecim razem trafiłem w tempo i przez dwie minuty walczyliśmy. To był większy okaz, ale dawał się już podciągnąć. Przy jednym ze zrywów uwolnił się.
  6. jaceen

    rzeka Ślęza

    Podrzućcie więcej informacji jaka jest sytuacja na Ślęzie w granicach Wrocławia. Trawy kosili? Poziom wody pozwoli wrzucić jakiegoś smużaka?
  7. Assam, wobler powierzchniowy ze zdjęcia to prezent od jednego z wrocławskich wędkarzy. Nie mam bezpośredniego kontaktu, by dopytać o dostępność. To jest tak fajna konstrukcja, że Illexy itp. mogą leżeć w jego cieniu:) Oczywiście trochę żartuję, ale warto się potrudzić, aby mieć coś takiego w swoim pudełku. Na wrocławskim podwórku jest trochę twórców, którzy podobne wykonują i mają w stałej ofercie. W sklepach wędkarskich powinny być dostępne. Warto wspierać też nasze rękodzieło. Jest sporo osób strugających/odlewających woblery na mniejszą skalę. Niekiedy trzeba dużo wcześniej, jeszcze kilka miesięcy przed sezonem składać zamówienia. Może ktoś spróbuje swoich sił i samodzielnie wystruga? Wczoraj niestety na powierzchniowe u mnie słabo reagowały. Mimo sporej aktywności i przerzuceniu sporej ilości wabików efekty były słabe. Skuteczniejsze okazały się woblery nurkujące ze sterem i mniejszych rozmiarów. Złowiłem co prawda dwa bolenie, sandaczyka i dwa lepsze okonie, ale ciągle chciałoby się więcej;) Okoni złowiłem więcej, kilka malutkich na gumki, ale największe dwa siadły na łamańce. Większy 30 cm na woblera czarnego. Mniejszy 27 na żółtego. Okoń 30 cm leci do tabeli.
  8. W czwartek nie mogłem się zdecydować, na co się nastawić. Chciałem spróbować złowić bolenia, to znowu sandacza, a za chwilę wypatrywałem okoni. Spinning Mikado Da Vinci z wymiennymi szczytówkami 17 i 25 g dawał możliwość w miarę komfortowo łowić popperami, powierzchniowymi wtd, czy gumami na główkach jigowych. Sandaczowe woblery i cykady również leciały do wody. Głównym korytem Odry płynie mało zachęcająca woda i szukałem trochę spokojniejszej na pograniczu kanałów. Niestety w tym dniu absolutnie nie mogłem się zdecydować na jedną metodę. Uważam za swój sukces, że udało się złowić cokolwiek przez to moje niezdecydowanie. Kilka drobnych puknięć w perłową gumę Ripper Mann's 5,5 cm i w końcu na miarce melduje się przyzwoity okoń 29 cm. W wodzie ciągle się coś działo tylko nie u mnie, nie na kiju. Stąd ciągle szukałem jakiejś magicznej przynęty, by to zmienić. Niestety nie tym razem. Gdy zapadł zmrok, to już nie mieszałem i założyłem woblera JAXON HS KARAŚ UV 9 cm F 17 g. Rzuty to w lewo, to w prawo i na wprost. Po powierzchni i w toni. Nic. Tyle, co powiedziałem do kolegi, że w tym miejscu lubię łowić na przedwiośniu klenie i jazie na smużaki i nagle jak coś przywali w karasia! W pierwszym momencie stwierdziłem, że to nieduży sum. Chlapał się, jak na suma przystało. Nie spodziewałem się, że w tak dużą przynętę przywali jaź. Okoń leci do tabeli.
  9. Chciałem powywijać trochę streamerami nad głową. Niestety wiatr nie pozwolił. Gdy się uspokajał, to podnosząca się woda wygoniła mnie i plan padł. Pozostało wziąć w łapki spinning i coś wyczarować z tej kawy, co teraz płynie. W poniedziałek cięższy sprzęt i woblery dla wyrośniętych ryb. Męczyłem dość długo by doczekać się na jedno solidne branie. We wtorek trochę mniej wietrznie. Jednak deszcz przerywał zmagania. Tym razem wędka i woblery delikatniejsze. Po wcześniejszym dniu ręce obolałe i muszę uważać, by nie przesadzić. Brań zdecydowanie więcej. Było łupnięcie na cykadę, na woblera krąpika-cykadę, w gumy i klasycznego sandaczowego woblera i poppera. Z tego udało się trzy ryby wyholować. Od 2017 roku Dzień Wędkarza został przeniesiony na 23 czerwca. Udany dzień;)
  10. Tempo spadło, ale dłubię:) Łamańce są bardzo fajnymi przynętami. Jak sięgam pamięcią, to pierwszy samodzielnie wystrugany przeze mnie wobler, jakieś 30 lat temu, był na wzór zagranicznego woblera. Gałąź lipy, miedziany drut, ster z puszki i malowanie plakatówkami. Na to wykończenie z lakieru nitro, co dawało efekt rozmywania kolorów:))) i o dziwo łowiłem na te cudaki szczupaki na Niskich Łąkach. Cudaki dalej robię, taki mam gust i nic nie mogę na to poradzić;) Czasami coś na nie złowię. Prawdę mówiąc, to co zrobię, spokojnie wystarczyłoby na moje potrzeby. Łamańce w rozmiarze 40-50 mm zrobione do łowienia przy powierzchni nocnych kleni. Trochę robactwa. I żabki. Popperom nie odpuszczę;)
  11. jaceen

    WROCŁAWSKA ODRA

    Patrząc na stan w Trestnie 379 cm i rośnie, a w Oławie ze 160 na 500 cm długo taki poziom we Wrocławiu prawdopodobnie się nie utrzyma. Powodziowy odpoczywa od presji wędkarskiej. Nie każdy poradzi sobie z taką wodą. Nieliczni tylko w tych warunkach odwiedzają odcinki powyżej m. Jagiellońskich.
  12. jaceen

    WROCŁAWSKA ODRA

    W piątek na odcinku m.Trzebnicki - barki Odra obniżyła loty o dobre 50 cm. Dzisiaj dostałem informacje, że jest podobnie. Odra jeszcze jest klarowna. W Trestnie piętrzy się na 240 cm w Oławie przekroczony stan alarmowy Przed przyborem powinny brać;)
  13. @Larry_blanka proszę o podmianę 26 na 29 cm. Liczę w pamięci i wychodzi, że jak wymienię 5 okoni z dwudziestek na minimum trzydziestki, to powinienem osiągnąć 316 pkt. I to jest teraz moje wyzwanie;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...