Skocz do zawartości
Dragon

Rekomendowane odpowiedzi

przynęty na klenia   Dragon
Napisano
25 minut temu, michalvcf napisał:

Witam, udało mi się wyskoczyć w świeta w rodzinne strony nad Dunajec, ;)

nowe BP:

large.12899468_1304477332900879_1177455939_o.jpg

 

Świetna sprawa a widoki rewelacja może i ja tam kiedyś dotrę:)

  • Super 2
Napisano

To są moje rodzinne strony i tam się uczyłem spinningu, piekne widoki piekna rzeka, piekne ryby, puzniej dodam jeszcze kilka zdjec ktore zrobiłem ;)

Napisano

Booryss

 reserwuj czas w wakacje to pojedziemy razem, ryb nie gwarantuje, ale nocleg, widoki tak:) a może jeszcze inni uzytkownicy forum są chetnina wypadnad nad Dunajec?

Napisano

michalvcf Piękna kraina

Dziś 18.30-21 na nęconym miejscu, jak zakładałem świetlik na 1 wędce spoglądam na 2 wędkę, a tam żyłka mi wychodzi z kołowrotka, a spławika nie widać, zacinam a to szczupaczek 48cm. Na kuku i 2 białe. Lina karasia brak, delikatnie brania, nie wiem czy pływają przy dnie i trącają przynętę, czy wgl nie biorą. 2 dni temu też nic, więc chyba falstart.

PZDR

  • Super 1
Napisano
3 godziny temu, michalvcf napisał:

Booryss

 reserwuj czas w wakacje to pojedziemy razem, ryb nie gwarantuje, ale nocleg, widoki tak:) a może jeszcze inni uzytkownicy forum są chetnina wypadnad nad Dunajec?

Kusząca propozycja znam kilku wariatów co nie odmówią na 2 -3 dni bym wyskoczył:)))

a co do ryb to jedziemy na ryby a nie po ryby:)))

Napisano

Świąteczny tęczak ze stojącej wody. W sobotę postanowiłem sprawdzić czy jeszcze jakieś zostały po jesiennym zarybieniu. Udało się złowić dwie sztuki, większa na zdjęciu. Nie wyjmowałem z wody ale tak na oko miał z 45cm. Wziął na najmniejszego savage'a w kolorze płotki. Nie wiem czemu, ale ta przynęta dała mi już kilka tęczaków ze stojącej wody. Co ciekawe obydwie ryby wzięły, gdy przynęta bardzo powoli opadała w toni w bezruchu. Używałem 5g główki, także opad był bardzo powolny, a brania mocne jak kopnięcia sandacza :)

DSC_0068.JPG

  • Super 4
Napisano

Taaaakk. Napisałbym, że wyciągnąłem moich chłopaków na spinning ale po pierwsze założenie było takie, że będzie nie tylko łowienie ale i zwykła szwendaczka i posiadówka, a po drugie nic nie złowiliśmy, głupio więc napisać, że byliśmy na rybach.  :)

Ale po kolei - wybraliśmy się nad Pisę - lubię tamte tereny - konkretnie w pobliże ujścia Pisy do Narwi. Szwendaczkę rozpoczęliśmy od mostu w Morgownikach, gdzie zostawiliśmy zaparkowany czołg.

 

spacerek_nad_pisa_0001.jpg

 

Po wypakowaniu i poskładaniu do kupy szpeju pospinningowaliśmy sobie z godzinkę w pobliżu mostu, po czym przed dalszą wędrówką wypiliśmy herbatkę (zimno było) pod fajną publiczną wiatą przy moście.

spacerek_nad_pisa_0002.jpg

 


Potem ruszyliśmy na drugą stronę rzeki i spacerkiem zmierzaliśmy w górę rzeki po drodze spinningując.

spacerek_nad_pisa_0003.jpg

 

Ten odcinek Pisy znam bardzo dobrze i nigdy tu ne było bobrów. No ale już są.

spacerek_nad_pisa_0004.jpg

 

Po jakichś siedemnastu tysiącach rzutów zdecydowaliśmy się na dłuższą posiadówkę,

spacerek_nad_pisa_0005.jpg

 

relaksik,

spacerek_nad_pisa_0006.jpg

 

odpoczynek,

spacerek_nad_pisa_0007.jpg

 

rozmowy, etc...

spacerek_nad_pisa_0008.jpg

 

"Surwiwal" idzie nam coraz lepiej. Patryk, mój pierworodny zorganizował mały ogień, na zawieszkę na kociołek.

spacerek_nad_pisa_0009.jpg

 

I nastało to, co tygryski lubią najbardziej. Ogień, żarcie, itd.
W roli ognia wystąpiło drewno z wiatro- i bobrołomów oraz temperatura i płomienie.

spacerek_nad_pisa_0010.jpg

 

W roli żarcia fasolka po bretońsku, by Jadwiga F.

spacerek_nad_pisa_0011.jpg

 

Po dłuższej posiadówie, relaksiku ruszyliśmy dalej w górę rzeki smagając wodę żyłką ze sztuczną przynętą.
Nic się nam nie czepiało ale i tak było fajnie - okolica jest tam piękna. Woda, lasy, łąki...

No ale były też różne przykłady uwidaczniające zasadę "Life is brutal and very full of zasadzkas". Jednym z nich był całkiem martwy zwierzak w wodzie. Postrzałek chyba, bo miał dziurki. Chyba że to już robota rozkładu tudzież stołówka owadów. Memento mori pomyślałem...

spacerek_nad_pisa_0012.jpg

 

Chwila zadumy i ruszyliśmy dalej.

spacerek_nad_pisa_0015.jpg

 

Po drodze robiliśmy krótkie postoje w co ciekawszych miejscach.

spacerek_nad_pisa_0013.jpg

 

No i nadszedł moment w którym zawróciliśmy.

spacerek_nad_pisa_0014.jpg

 

Tą samą trasą szliśmy z powrotem wzdłuż brzegu Pisy.

spacerek_nad_pisa_0016.jpg

 

Po drodze oczywiście pogaduchy, żarty, poważne rozmowy.

spacerek_nad_pisa_0017.jpg

 

Czas płynął szybko, wróciliśmy do miejsca startu.

spacerek_nad_pisa_0018.jpg

 

Było fajnie. Fajnie, bo w terenie zawsze jest fajniej niż przed kompem.  :)

spacerek_nad_pisa_0019.jpg


W sumie pobyt w terenie trwał jakieś osiem godzin. Przeszliśmy niewiele, bo tylko kilka kilometrów. Ale jakie to ma znaczenie?
Nawet to, że nic nie złowiliśmy nie ma znaczenia.  :)


BTW ...po zdjęciach widać, jak dzieciaki rosną...
To samo miejsce, 4 lata nazad:

20120415_recon_pisa_0016.jpg


.

  • Super 5

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.