jaceen Napisano 20 Grudnia 2025 Autor Napisano 20 Grudnia 2025 Do kiedy temperatura będzie pozwalać, to będę próbował. Przeplatam wyjścia łowieniem białorybu, ale im bliżej 0°C, to sięgam po cięższe przynęty. Z zapowiedzi meteorologicznych po świętach może być trudno o plusy. Z czystej wygody dla siebie wybrałem się ostatnio na bulwary. Jedno branie zaliczyłem. Czekamy na pierwsze sandaczowe dziewięćdziesiątki w tym jeszcze roku. Jest jeszcze czas;) 1 4
Budek Napisano 22 Grudnia 2025 Napisano 22 Grudnia 2025 Ostatnio pisałem o bezrybiu 😅 teraz sandaczy nawaliło jak gnoju 😱 To co się działo na Odrze w piątek i sobotę przechodzi do historii, ryby w gazie i zgrupowane po kilka, kilkanaście szt. Nie wszystkie chciały brać bo było by to za piękne, ale największy u mnie 90cm Na wodzie pusto, ja i jeszcze jeden kolega który łowi 90 i 96sandacze, ryb było znacznie więcej, a ich wymiary zaczynały się od 70+ w niedzielę ryby też były ale kompletnie już nie aktywne. Ryby były łowione na wodzie do 5m ważne alby w bardzo bliskiej okolicy były zatopione drzewa. Klasycznie na shadteez 12cm i główka 17 g 1. jaceen - 84s + 69sz + 73sz = 226 2. Zbynek1111-52sz+52.5=104.5 3. andrutone 4. suchi 5. SebaZG - 55s + 63s = 55s= 173 6. Marienty - 75sz + 59s + 67s = 201 7. moczykij - 71s+77sz+69sz=217 8. Konrado 82s + 72sz + 65,5s = 219,5 9. Jamnick85 10. Tymon - 78s, 74s, 71s, = 223 11.Budek - 90s+104sz+103sz=297z łodzi 12. Kierownik - 88s + 62s + 60s=210 2 8
jaceen Napisano 28 Grudnia 2025 Autor Napisano 28 Grudnia 2025 Kilka sztuk wymiarowych na sezon, to nie ma z czego być zadowolonym. Jedyna pociecha dla mnie, to najdłuższy znalazł się w moim top 6 (84 cm). W poprzednim sezonie trafiłem 82 cm i ten też jeszcze w tej szóstce się zmieścił. Wygląda na to, że nasza sandaczowa liga przyczynia się do mobilizacji i trzymania formy. W tym sezonie miałem mniej szczupaków. Tłumaczę to tym, że dość szybko uporałem się z kompletem do tabeli i później był tylko nacisk na sandacze. Czego żałuję? Przegrałem z dwoma, które w mojej ocenie dorównywały temu z tabeli. Przegrałem też z dwoma szczupakami. Metrowe to one chyba nie były, ale jakieś dziewięćdziesiąt można by im przypisać. W tym sezonie odpuściłem pewną część Odry na poczet wygody spacerów po miejskich bulwarach. Wyniki słabe, ale przyjemnie się wędkowało i było dobre towarzystwo. Czasami przerywnikiem był chłodny browar na tarasie baru i to w jakimś stopniu rekompensowało w większości porażki. O jednej rzeczy jeszcze muszę wspomnieć. O wędkarskim spokoju nad wodą. Już tego nie ma. Skończyło się. Rynek motorowodny rozpędza się niczym pełna manetka przepustnicy na katamaranie. Szalejące silniki łodzi i tych jeszcze gorszych w mojej ocenie skuterów, wprowadzają mnie w rozdrażnienie. Nic na to nie mogę poradzić. Nie lubię tych zachowań pseudo motorowodniaków. Na tym punkcie zrobiłem się wbrew upominaniu siebie samego, strasznie marudny. Prawdopodobnie będzie mi się ulewało przy każdej nadarzającej okazji z tego powodu. Starość nie radość. Coś o przynętach. Najczęściej sięgałem po rippery Shad Teez i Wdairen. Rozmiar i gramatura przeważnie w granicach 7,5-10 cm/ 5-8 g. Kolory wyraziste. W nielicznych przypadkach sięgałem po naturalne. Nie zawiodłem się na ulubionym woblerze. Skusił kilka ryb i jeden z sandaczy przez chwilę zajmował w mojej rubryce jedno z miejsc. Miejsca odwiedzałem bardzo znane i oklepane. Można sobie wyobrazić, że na niewielkim odcinku setki razy w ciągu godziny gumy przemykały obok pysków ryb (jeżeli tam były). Opatrzyły się im na wyrost. Ja czekałem na godzinę aktywności, w której wyraźnie dało się to odczuć. Są takie miejsca, że można pół dnia kombinować, a i tak na ostatnią godzinę dnia coś dopiero zaczyna się dziać. I to mi się kolejny raz sprawdziło. Dziękuję za fajne wpisy. Kolejny raz można było na Was liczyć, być z Wami na wyprawach. Tak można było się poczuć. Początkowo tabela szybko się wypełniała, a w miarę podkręcania wyników część z nas dochodziła do tzw. ściany. Grudzień nie jest wdzięcznym miesiącem. Przeplatany przedświątecznymi przygotowaniami, wzmożoną pracą i pogodą w kratkę nie daje gwarancji na ratowanie sytuacji w przypadku zaniedbania wyniku we wcześniejszych miesiącach. I chyba to był dobry ruch, że zaczynamy od września, a nie od października. Jeszcze jest szansa na poprawienie wyniku. 1. Budek - 90s + 104sz + 103sz = 297 2. jaceen - 84s + 69sz + 73sz = 226 3. Tymon - 78s + 74s + 71s = 223 4. Konrado - 82s + 72sz + 65,5s = 219,5 5. moczykij - 71s + 77sz + 69sz = 217 6. Kierownik - 88s + 62s + 60s = 210 7. Marienty - 75sz + 59s + 67s = 201 8. SebaZG - 55s + 63s + 55s = 173 9. Zbynek1111- 52sz + 52.5 = 104.5 10. andrutone suchi Jaminick85 2 7
Tymon Napisano 31 Grudnia 2025 Napisano 31 Grudnia 2025 I to już. 7 miesięcy łowienia wampirów dobiegło końca. Ten sezon sandaczowy był dla mnie wyjątkowo trudny. Od początku zapisywałem złowione przeze mnie wymiarowe sandacze, łącznie było ich 20 z czego największy 85cm. Jest co pobijać za rok. Z drugiej strony inne gatunki wyjątkowo mi dopisały. Złowiłem bardzo dużo wiosennych kleni, z czego największy miał 57cm. Bolenie, największy mierzył 75cm. I sumy… oj dały mi popalić. Nocne łowienie tych ryb to coś pięknego, znalazłem miejsce gdzie w lipcu kilkanaście ryb JEDNOCZEŚNIE żerowało na drobnicy przy powierzchni. Po dwóch tygodniach łowienia ręka nadawała się do wymiany po holach. I wtedy padł mój rekord, na spinning z brzegu ryba 232cm smakuje inaczej, niepowtarzalnie. Dzięki za naszą małą rywalizację, może za rok ,,zagramy” tylko na sandacze? Łatwo nie będzie ale można spróbować😄 Wszystkiego dobrego w nowym roku i do zobaczenia nad wodą! 5 3
jaceen Napisano 5 Stycznia Autor Napisano 5 Stycznia Cześć. Nikt więcej nie chce komentować wydarzeń z 2025, to kończymy. Co mnie dziwi, bo zmagaliśmy się z nie lada drapieżnikami. W niektórych wodach sandacz, to ryba marzenie. A złowienie coś sensownego dla wielu z nas, to niezwykle trudne zadanie i pominięcie tego milczeniem jest jakby, nieeleganckie:) Oficjalnie zwycięzcą został @Budek🥇 Ogromne gratulacje👍💪🔥. Przy okazji pojawił się najdłuższy drapieżnik 104 cm. Też złowiony przez Piotra. Do tej pory @Konrado szczupakiem 101 cm w 2024 r. rządził. Jeżeli o sandacza chodzi, to jedna dziewięćdziesiątka w tym roku się pojawiła. I tu znowu Piotr dał do wiwatu. Zrobiłem zestawienie z poprzednich sezonów i mam nadzieję, że nie pomyliłem się, układając tabelę dziesięciu pozycji najciekawszych ryb. Do tego zestawienia obecnie załapało się 12 wyników (5 szczupaki i 7 sandaczy). Kto się w tym zbiorze chciał znaleźć, to wie, ile kosztowało samozaparcia, nieczęsto niedospanych nocy, przemarzniętych dłoni i wiele dziwnych i mniej, lub bardziej śmiesznych zdarzeń. Piękne gratulacje dla wszystkich, którym nie brakowało weny "pod piórem" i chcieli się podzielić swoimi wyprawami. Całkiem inaczej ta rywalizacja wtedy wygląda. Czuje się dobrą atmosferę. I z takim dobrym poczuciem chciałbym Was przywitać w kolejnej edycji we wrześniu. Pamiętajcie i szykujcie już strategię:)👊 1. Budek - 104 cm szczupak (2025) 2. Budek - 103 cm szczupak (2025) 3. Konrado - 101 cm szczupak (2024) 4. Budek - 95 cm szczupak (2024) 5. Lechur1 - 92 cm sandacz (2022) 6. Budek - 90 cm sandacz (2021) 7. Kierownik - 88 cm sandacz (2025) 8. Marcin82 - 87 cm sandacz (2023) Jaceen - 87 cm szczupak (2024) 9. Budek - 86 cm sandacz (2024) 10. Budek - 84 cm sandacz (2024) Jaceen - 84 cm sandacz (2025) 2 4 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się