moczykij Napisano 2 Września Napisano 2 Września Po pracy dwie godzinki resetu nad Odrą. Trzy rybki, wszystkie na gumki, każda na inną. 1 3 Cytuj
ESSOX Napisano 2 Września Napisano 2 Września Dzisiaj Mrowla "no kill" od 13 do 19 Łowienie tak jak zawsze, miejscówka ta sama, jedyna modyfikacja do dotychczasowych połowów to rozrzucanie pod spławik co kilkanaście minut po małej garstce 4 mm peletu. Wyciągnięte kilkadziesiąt wzdręg i i kilka płotek, ryby takie do 20 cm max. Do tego jeden karp 70 cm na brzegu, dwie spore ryby nie wcięte ale poczułem po zacięciu kontakt, to mogło być podczepienie. Ten karp to mój największy złowiony metodą spławikową. Trochę pochlapał pod brzegiem w czasie holu i po nim była dłuższa przerwa w braniach. Bolonka wylądowała na podpórce a do ręki poszedł bacik. Na bata miałem spiętą fajną rybę i nie zauważyłem ale lekko rozgiął się haczyk po tym braniu. Małe rybki wyciągałem dalej ale duże spadały po kilku sekundach, zanim się zorientowałem o co chodzi 3 spore ryby straciłem. W poniedziałek siedziałem w tym samym miejscu ale zacząłem łowienie od pickerka bo chciałem sprawdzić jak ta metoda połowu na tym zbiorniku zadziała. Okazuje się że nie bardzo. Zanęta w koszyczku ściągała masę małej wzdręgi, pinka na haczyku ( a haczyki muszą być bezzadziorowe ) ściągana była już w czasie opadania zestawu. Jak koszyk opadł, napiąłem żyłkę to często było już po ptokach, hak pusty. Dodatkowo w drobną wzdręgę non stop waliły okonie, dosłownie co kilkanaście sekund ataki. Nie dało się w ten sposób łowić. Najbardziej mi podchodzi łowienie tam na bolonkę i bat. Zwinąłem pickerka i posypałem trochę peletu pod łowienie spławikowe. Niestety zaczął padać deszcz, zerwał się mocny wiatr i nie sprawdziłem jak spławik współpracuje z sypanym peletem . Przesiedziałem w aucie 2 godziny bo miałem nadzieję że przestanie padać jak przestało to już trzeba było się zwijać bo łowić można tylko do zachodu słońca. 5 Cytuj
maniu394 Napisano 5 Września Napisano 5 Września 12 brzan na brzegu , 3 leszcze , 2 okonie i kleń. Kilku lokomotyw nie dało rady zatrzymać. Oczywiście na Odrze. Zdjęć jak zwykle nie mogę wstawić . 1 2 Cytuj
moczykij Napisano 6 Września Autor Napisano 6 Września Nawiało tyle zielska, tyle rzęsy, że łowienie z brzegu krótkim kijem było praktycznie niemożliwe, a gdy w końcu znalazłem jakieś stosunkowo czyste miejsce to balon z plecionki był nie do opanowania. Musiałem tym razem odreagować Odrę i zatrzymałem się w lesie 😁 3 1 2 Cytuj
moczykij Napisano 10 Września Autor Napisano 10 Września Powrót na opaskę. Minęło raptem kilka dni, a sporo się zmieniło. Rzęsy zdecydowanie mniej, zielsko zaczęło opadać, woda wyraźnie chłodniejsza. W nurcie regularnie spławiały się leszcze. Na opasce cisza. Oszukałem jednego okonka, ale to nie jedyny kontakt. Wcześniej miałem porządny strzał niemal pod nogami i zaliczyłem chyba pierwszą w tym roku obcinkę, a to wyraźny znak, że już czas, by nieco zmienić zestaw ☺️ 1 2 Cytuj
krznow Napisano 17 Września Napisano 17 Września Wyskoczyłem dziś nad Odrę w poszukiwaniu okoni. Trafił się taki przyłów na obrotówkę wirka. 2 5 Cytuj
Zbynek1111 Napisano 17 Września Napisano 17 Września Dzisiaj wypad nad wodę w celu polowienia okoni. Niestety żadnego nie złowiłem ale na tante 3.5 cm trafił się mały szczupak 47 cm 2 Cytuj
ESSOX Napisano 18 Września Napisano 18 Września Z 10 dni nie miałem wędki w ręce. Jak co roku odwiedziłem Krainę Smoków Dla wyobrażenia sobie rzeczywistości , 2 godzinki chodzenia po lesie, zrobione 6,5 km , znalazłem 1 młodego rydza, 1 robaczywego prawdziwka i jednego zdrowego ceglaka. Salamander w tym czasie grubo ponad 10 sztuk To było po pierwszym deszczu chyba od 3 tygodni dlatego tak powyłaziły. Grzyby powinny pokazać się akurat teraz jak już jestem w domu. Przedwczoraj już u siebie 2 godziny stałem w wodzie na przelewie po zmroku. Pierwsze branie po kilkunastu minutach i sporej ilości wykonanych rzutów. Zaswędział mnie nos, puściłem korbkę kołowrotka, podrapałem się po nosie i akurat wtedy fajne puknięcie w woblera oczywiście nie zareagowałem zacięciem. Drugie i ostatnie branie było na 6 cm ploppera po kolejnych kilkunastu minutach, zaciąłem ale nie było kontaktu z rybą. Miejscówka była akurat trudna. Wąska rynna ograniczona z obu stron płyciznami z wystającymi kamieniami i sporo roślin. Ścieżka dla woblera idącego pod powierzchnią szeroka dosłownie na max 2 metry, dla poppera idącego po powierzchni szersza do 6 metrów. Rzucałem głównie tym powierzchniowym żeby uniknąć czepiania o podwodną roślinność. 3 1 Cytuj
moczykij Napisano 19 Września Autor Napisano 19 Września Feeder kurzył się już jakiś czas, więc trzeba było to zmienić. Melduje się w starej miejscówce z dwoma kijami - feederem i przystawką ze spławikiem. Pierwsze branie to fajna płotka. Drugie takie jakich mało, kij nie podskakiwał, nie drgał tylko giął się w stronę lustra wody. Ułamek sekundy minął zanim pochyliłem się nad dolnikiem, a on już zdążył sam wpaść mi w rękę. Niestety przypon z osiemnastki tego nie wytrzymał. Przechodzę na dwudziestkę i za chwilę mam klasyczne branie i znowu przypon pęka. Tym razem musiał wylądować w kamieniach, bo końcówka wyglądała jak po spotkaniu ze szczupakiem. Pod wieczór ucichł wiatr i brania też ustały. Doławiam drugą płoteczke i do zmroku nie dzieje się nic. P.S. Na przystawkę jedno branie i ledwo wymiarowy jazik. 3 Cytuj
andrutone Napisano Wtorek o 20:41 Napisano Wtorek o 20:41 Ostatnio podejmuję, niestety bezowocne na razie, próby złowienia wieczornego sandacza. Jednego malucha już prawie miałem, lecz spadł przy wyciąganiu na brzeg. Dziś znów sandacza nie było, ale przynajmniej wpadły dwie inne rybki. Bolenik dwadzieścia parę cm, oraz kleń 44 cm. Oba na Jaxona Longus 7cm. 2 1 Cytuj
krznow Napisano Czwartek o 19:19 Napisano Czwartek o 19:19 Kolejny czwartek ze spiningiem. Szukałem okoni, ale trochę liczyłem na szczupaka. Jedyna ryba z dzisiejszego wyjścia . Nowy rekord i dodatkowo cieszy bo złowiony na własnego woblera, niestety ster nie przetrwał. 4 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.