Skocz do zawartości
tokarex pontony

Szczupaki 2012


tomik

Rekomendowane odpowiedzi

Sezon rozpoczęty, czas na relacje. :cool:

A przy okazji dla użytkowników forum - Konkurs!

Regulamin:

Do 15 maja w tym temacie zaprezentuj swoją relację z rozpoczęcia sezonu szczupakowego. Liczą się relacje z nad łowisk z pierwszych dwóch tygodni maja czyli między 1 a 14 maja 2012.

Autor najlepszej relacji zostanie nagrodzony paczką gum Dragon V LURES - Lunatic (w paczce jest 5 szt - 15 cm "różnokolorowych" gum)

a

Łowca największego szczupaka ( dołącz zdjęcie do relacji) zostanie nagrodzony paczką gum Dragon V LURES - Mamba (w paczce jest 5 szt - 15 cm "różnokolorowych" gum)

gumydragon.jpg

Nagrody funduje:

[glow=green][/glow]

Konkurs wygrał zdrapek. Gratulacje!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przynęty na klenia   Dragon
Gość AdamKaczor

Dziś 5 sztuk podło wszyskie złowione rybki na zywca (52cm,48cm,55cm,47cm,63cm) rybki pływają dalej kilerem okazała się płotka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś nad ranem w okolicach złotorii na podlasiu w narwii, 4 sztkuki szczupaka (55, 47, 65, 67, 46, 51) 2 na błystkę, 2 na kopytko i jedna na wobler. Było deszczowo w okoliczach 10-15 stopni. Połów zacząłem ok godziny 4:30 , a zakończyłem 8:00.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 maja 2012 początkujący (ok 2 lat) ale zawzięty ze mnie wędkarz... ;) jezioro Salino godzina 7:00 zero poważnych brań same małe płocie zarzucona spławików-ka i żywiec... o godzinie 13:00 przesiadam się z łódki na pomost nadal nic... Chwile po trzynastej dołącza do mnie szwagier zawzięty wędkarz siedzimy przez chwile na pomoście rozmawiamy... postanawiam pokazać mu miejsce gdzie żerują szczupaki (przewalone drzewa konary itd) udaję się w to miejsce... szwagier się ociąga i długo zbiera a jest to zaledwie 50m dalej. Gdy już doszedłem do owego miejsca (szwagra nadal nie ma aa zaznaczę jeszcze że jego rekord szczupaka to ok 3,5kg) zarzucam żywca prawie przy samym brzegu grunt chyba za duży bo żywiec coś słabiutko pracuje... zwijam plecionkę zmniejszam grunt ok 10-15cm i zarzucam ponownie... żywiec dosłownie w oczach zaczyna szaleć (szwagra nadal nie ma nie doszedł;)) nagle spławik momentalnie ginie liczę 1,2,3... i postanawiam szybko poderwać wędkę ponieważ dużo tam miejsc gdzie ryba może się schować czy też zaplątać... i co widzę ku mojemu przerażeniu, wielkiej adrenalinie wyskakuje mój największy jak do dej pory okaz walczyłem z nim dosłownie może z 3 min nawet podbieraka nie zdążyłem zabrać z pomostu... (szwagier nadal nie doszedł a ja krzyczę za nim z przerażenia bo nigdy tak dużej ryby nie wyciągałem) w końcu gdy usłyszał że coś się dzieje tyle że już po wszystkim udało mi się go wyciągnąć na brzeg bez podbieraka...;) ten kto wyciągnął taki okaz wie co to za uczucie uśmiech od ucha do ucha... :lol: ale to nic zobaczyli byście minę szwagra haha:shock: to dopiero satysfakcja :mrgreen: chyba pluł sobie w twarz że nie był tu przede mną :mrgreen: szczupaczek ważył 5,6kg i miał 95cm :lol: najlepsze było ważenie jak szwagierek wyjął swoją nowiutką wagę ;) zawiesiliśmy go i ważymy a on mi oznajmia że wazy ok 12kg mi to jeszcze nic za bardzo nie mówiło :) ale co zrobiłem chwyciłem za telefon i zadzwoniłem tu i ówdzie pochwalić się swoim osiągnięciem;) trafiło na moją narzeczoną która była akurat w miejscowym sklepie i kiedy się o tym dowiedziała z podniecenia na głos do ciotek które były akurat z nią w sklepie oznajmiła im że złowiłem 12kg szczupaka zanim doszedłem do domku cała wioska wiedział już o osiągnięciu i wybierała się na ryby :mrgreen: no ale gdy odłożyłem telefon szwagier poinformował mnie że walnął się przy pomiarze i odczytał nie z tej skali co powinien :smile: szczupak ważył 5,6kg a nie 12kg ;) ale to i tak będzie jak na razie mój największy okaz ;) przepraszam z góry za składnie i chaos w mojej opowieści ;)

Pozdrawiam

Parovuz

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

parovuz, ładna ryba ale dlaczego taka "panierką" ubabrana. :???:

A widzisz bo z tego całego podniecenia położyłem ją na ziemi przed zrobieniem zdjęcia i zapomniałem obmyć z liści :/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Ja też postanowiłem pochwalić się moim osiągnięciem. A więc 5 maja (sobota) o godzinie to było jakoś przed 11:00, wybrałem się z brata dziewczyną na ryby :lol: na szczupaka metodą żywcową), miałem kilka karasków takich od 4-7cm, postanowiłem założyć jak najmniejszego żywca żeby połowić małe szczupaczki tak dla przyjemności na większe okazy nie liczyłem bo było za gorąco jakieś 27-29 stopni na słońcu, no i zacząłem sobie rzucać żywczykiem pod tatarak, drzewa itp. ale niestety bez efektów jedno małe branie i to wszystko, wziąłem zmieniłem żywca na równie małego co tamten, bo jego poprzednik już ledwo pływał, ustawiłem grunt jakiś 10cm i rzuciłem przed siebie o jakieś 20cm pod taką trawkę co rośnie przy brzegu, nagle...mija dosłownie jedna sekunda a z pod trawy wprost na żywca wielki szczupak (jak na ten stawek) za chwile spławik pod wodę na kilka metrów, ku zdziwieniu jedną ręką puściłem wędkę i po chwili nie zastanawiając popuściłem mu żyłkę w tym czasie zawołałem brata dziewczynę żeby filmowała hol rybki :grin: no to mówię sam do siebie "Jazda, jedziemy" i zacinam, czuję wielki opór czyli rybka siedzi, ustawiłem szybko hamulec i zacząłem hol, rybka walczyła odważnie i silnie ale po kilku minutach miałem ją na brzegu, uśmiech od ucha do ucha a zarazem zdziwienie, że wziął mi taki konkretny szczupak, po chwili go odhaczyłem i zaniosłem do domu, bo z powrotem do stawu nie można wpuszczać a nie mam gdzie indziej, rybka liczyła równe 60cm i ważyła 2kg 10dkg, jest to mój największy okaz jak do tej pory i bardzo się z tego cieszę :grin:, a oto zdjęcie mojej rybki :lol:, sorki za jakoś zdjęcia ale nie wiem czemu tak jest, ale wystarczy na niego kliknąć i będzie dobrze.

(zdjęcie niezgodne z regulaminem wstawiania zdjęć na forum ! Admin)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć Wszystkim ;)

Nad ranem 5go maja akurat dzień przed moimi urodzinami ;) wybrałem się na spining i tak koło 12:00 złapałem mojego rekordowego szczupaka !! 85cm 4,5kg Później dołączę zdjęcie ;p

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mój sezon zaczął się od 86 cm. Mamuśka pokąsana przez wydrę (chyba). Nawet zdjęcia nie zrobiłem, od razu do wody. Wyglądała strasznie...

A trzeciego maja trafiła się 104 cm. Bardzo szczupła, "aż" 7.3 kg!

Wszystko na spinning.

Wygląda na to że na razie wyczerpałem swój limit szczęścia, bo od tamtej pory nic wymiarowego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bida ostatnio, pogoda strasznie zmienna, na przemian ostre słońce i zachmurzenie. Ostatnie 2 wyprawy na spinning na jeziorze Grabowo, a potem żywiec na Kominie zakończyły się fiaskiem totalnym, nawet spławów szczupakowych nie widać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W zeszły piątek byłem z ojcem na Wiśle. Spiningowaliśmy może ze 3 godziny. Kopyta, woblery, blaszka. Zero kontaktu ze szczupakiem. Ogólnie cisza nad wodą. Jedynie mały okonek uderzył w obrotówkę. Poza tym nic.

Jak tam Wasze wyniki na Wiśle, jeśli chodzi o szczupaka w tym roku?

pzdr

Michał

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Więc rzutem na taśmę dodam małą relację ;)

Oczywiście zacząłem 1 maja a ciepły poranek przywitał mnie pięknym wschodem słońca.

86599509.jpg

Szczupaczki dopisywały

15fn.jpg

33504681.jpg

Niestety same przedszkole do 50cm

83228594.jpg

Mimo to było ciekawie ;)

11053511.jpg

73072887.jpg

Wiosna, więc szykuje nam się nowe pokolenie - łabędź w gnieździe.

61293536.jpg

Tego dnia na zbiorniku było jak na zawodach karpiowo-szczupakowych z racji otwarcia sezonu szczupakowego i wcześniejszego zarybienia karpiem ;)

Trzeba było zakończyć walkę, ale dnia 2 maja ponownie zawitałem nad wodą.

Spokojny, nieco nostalgiczny poranek

92648994.jpg

I kolejne maluszki

25885868.jpg

37056637.jpg

10for.jpg

Tego dnia nie obyło się bez przyłowów... na 9cm gumę

11fpa.jpg

Tego dnia na haku zameldowało się ok 20 szczupaczków z czego największy miał 52 cm a jednego nie byłem wstanie zatrzymać - poszedł jak torpeda w swoją stronę ;)

zanim zakończyłem wędkowanie nie mogłem pozbyć się wrażenia, że jestem bacznie obserwowany...

12fnn.jpg

Nad wodę wróciłem dopiero 8 maja, a był to mroźny poranek.

16fj.jpg

Zaczęło się standardowo jeśli chodzi o rybę, ale z zachlapanym obiektywem ;(

17fpu.jpg

Kolejne maluszki

17ffw.jpg

15fn.jpg

Jeszcze zimno

18ff.jpg

Ładne przyłowy

13fpx.jpg

I drobiazg szczupakowy

19fyo.jpg

15fn.jpg

Przynęta 4play po małych modyfikacjach okazała się być skuteczną bronią

21fcc.jpg

Tego dnia dowiedziałem się dlaczego 2 maja czułem się obserwowany :)

22fxy.jpg

23fj.jpg

Wiosna ;) Dam spokój tej parce ;)

Na tym widoku poprzestałem męczenie i tak mocno doświadczonych szczupaków.

Naturalnie ten sezon dopiero się zaczyna a ja na pewno wrócę na polowanie ;)

24fe.jpg

Połamania i udanego sezonu ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...

Ajć co tak mało tych relacji ? a szkoda .... ja swoją przygodę z szczupakiem zacząłem dokładnie wczoraj :) wybraliśmy się z ojcem na taka żwirownie nie daleko Torunia ja z zakupionym pierwszym spiningiem wyrzut 5-25, kołowrotkiem, żyłką 0,18mm i 2 starymi gumkami które mój tata używał jakieś 20 lat temu zupełnie nie miałem zamiaru połowu strzał lecz nastawiony byłem na okonie o których przeczytałem dosłownie maaaasy artykułów spędzając godziny w internecie :) ... A więc do rzeczy wyjeżdżamy gdzieś o godzinie 14:30 na miejsce przybywamy w spokojnym tempie na godzinę 15:00 rozłożenie sprzętu zajęło jakieś 5/10 minutek tato łowił na 2 wędki na spławik a ja na swój nowiutki spining zakładam nadzianą już starą gumkę wcześniej w domu. Zarzucam po raz pierwszy zwijam bocznym trokiem... przy samym brzegu lekkie pukniecie za pewne zahaczenie o podwodne chaszcze... kolejny rzut pusto potem kolejny też pusto tato mówi idź zobacz na miejsce obok przy takich krzaczkach na plaży pierwszy rzut w drugim miejscu nie zbyt udany gumka spadła dość blisko brzegu może jakieś 15/20 m od ... postanowiłem że tym razem będę ściągał gumę jednym ciągiem bez zatrzymywanie jej zwijam dość wolno i nagle jakieś 5/10 m od brzegu pach coś szarpnęło zacinam jest siedzi .... ledwo pomyśleć zacząłem a ku moim oczom ukazała się piękna strzałeczka.. wziąłem ją szybko pobiegłem do ojca i zmierźliśmy tego potwora

miał zaledwie 30cm :) a radość nie do opisania...... oczywiście szczupaczek do wody ! a poszedł że ho ho ... pomyślałem sobie skoro wziął jeden to idę rzucać dalej poszedłem na plażę po przeciwnej stronie tam kilka rzutów lecz trochę zielcha z pod wody naciągnąłem rzucam kolejny raz trafiłem w miejsce gdzie przez środek nie było żadnych grążeli itp.. ściągam podobnie jak wtedy przynęta opada na dno a ja jednym ciągiem zwijam powoli chwile po odbiciu się przynęty od dna jest puknięcie dość mocne

zacinam jest siedzi ! zwijam niecałą minutę spokojnym holem postanowiłem się opanować i przyciągnąć spokojnie rybkę do brzegu.... po krótkim czasie moim oczom ukazało się bydlątko wielkości 44 cm po zmierzeniu :) rybka wróciła do wody.Niestety moje kolejny rzuty nie odbyły się ponieważ miałem mocny zaczep o coś na dnie i gumeczka została prawdopodobnie tam na zawsze a ta druga która miałem również przy sobie nie sprawdziła się :( wróciliśmy coś około 18 tatko na spławik złapał kilka leszczyków największy 37cm ... i 2 płotki 18 cm oraz 23 to było by na tyle :) kolejny już wypad robię w następny weekend tym razem zaopatrzony w nowe gumki oraz żyłkę :) przy następnym wypadzie postaram się wrzucić zdjęcia :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość AdamKaczor

Z samego rana uwiesił sie szczupak 84cm i 4.300 wagi ładniutki.Dzionek zapowiadał się ślicznie po wyjeciu szczupaczka ale nagły deszcz pop.... całą ałre

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...

gdzie szukac zebacza na duzym (200h) jeziorze o tej porze roku w upalna pogode? ostatnie 3 dni siedzenia na mojej ulubionej miejscowce gdzie zawsze cos sie dzialo a teraz nic, pusto, ani na spina ani na zywca. czy szczupak przy wysokiej tempreraturze nie ucieka na glebsza wode?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja byłem przedwczoraj na podobnym wielkością jeziorze i powiem szczerze, że też lipa. Jezioro znam bardzo dobrze. Na górkach tylko okonie. Na twardych blatach były jakieś niemrawe pstryki sandacza, ale też słabiutko. Jedyne wyjście szczupaka było na spadzie ok 2,5-3 metrów blisko trzcinowska, niestety dobrze nie trafił i się nie zaciął. Ja narazie odpuszczam jeziorowe szczupaki, bo z relacji kolegów którzy pływają dzień w dzień też wynika, że mają rzadki kontakt z rybą. Myslę, że dopiero w połowie sierpnia powinien się ruszyć, a później już tylko z górki jak nadejdzie jesień ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ememiks, ła łowie na metrowej wodzie w trzcinowisku ... w niedziele 3 sztuki grubo ponad wymiar ... da na slidera jeden najwiekszy na cormoran belly dog :) ta druga rewelacja przyneta która wywołuje u szczupakó amok :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.