Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. Darek 1

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Klenie to wybitne ryby, ponoć kleń w każdej łusce ma oko....a tak serio, czemu najczęściej łowimy te mniejsze sztuki, bo są szybsze od dużych klusek, bo mniej ostrożne, bo często te duże miały już do czynienia z człowiekiem i jeśli takiego kabana nie skusimy czymś naprawdę ciekawym lub smakowitym to nie weźmie naszej przynęty. Skoro kleń dożył do rozmiaru 50+ albo i więcej to w swoim długim życiu spotkał niejedną niespodziankę i choć laicy powiedzą że ryby są głupie, to są w błędzie bo ryba uczy się i omija niebezpieczeństwa. Jest wiele ciekawych spostrzeżeń które można wymieniać, najważniejsze żeby się nie zniechęcać i próbować dalej a sukces z czasem przyjdzie.
  3. EsoxHunter

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Ostatnio miałem pierwszy prawdziwy dzień konia w tym roku... Po kilku dniach studenckich integracji miałem ochotę na trochę ciszy i samotności, więc wybrałem popołudniowo-nocny wypad nad Królową. Odcinek, na którym udało sie połowić trochę bolków w tym roku. Zacząłem z grubej rury - po kilkunastu rzutach ze spadu klatkowej rafki wyjechał fajny szczupak. Kolejne pare godzin przynosi mi tylko malusiego sandacza na woblerka, ale jakieś ryby się pokazują, tylko że nie chcą. Cóż, załamanie pogody, trzeba cierpliwości... I warto było czekać. Wchodzę na "ostatnią" główkę i słyszę dźwięk ataku na tej samej rafce spod której dostałem wcześniej pajka. Za chwilę kolejny. Drugi rzut woblerem i mam to na co czekałem. Skoro jest tak dobrze to czemu nie miałoby być lepiej? Może wrócę na parę rzutów na główkę gdzie coś sie dziś pokazywało? Boooooom! Obydwa sandacze złowione po północy. Warto czasem trochę przymęczyć.
  4. Madmax

    Jak złowic lina

    No ja się z tym nie zgodzę do końca - ja bym wybierał miejsca zacienione. Mam takie jezioro gdzie linia brzegowa jest dość długa, linia jest ustawiona w kierunku południowym i zarówno z lewej jak i z prawej strony ogranicza ją las. Z lewej strony zawsze najwięcej łapiemy z rana a z prawej strony po południu. Jeśli chodzi o głębokość to moim zdaniem najlepsza jest taka w granicach od 1m do 2m Z drugim zdaniem się jak najbardziej zgodzę, najlepsze godziny na Lina to od świtu do 9 rano oraz od 17 do zmroku. Masa wędkarzy twierdzi też że noc jest bardzo dobrą porą na Lina ale przez tyle lat jakoś mi się ta teoria nie sprawdzała, znaczy liny w nocy też się trafiają ale w moim wypadku jest to raczej bardzo miły przyłów. Tak samo w ciągu dnia można trafić Lina, my jednego roku łowiliśmy takie małe 20cm krasnale ze środka jeziora na 4m głębokości o 13 po południu, ale traktuję to jako wyjątek od normy i był to przyłów przy łowieniu Leszczy a nie świadome łapanie.
  5. Darek 1

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Weekend spędzałem w Żywcu, więc jak tu się nie wybrać na stawy do Andrzeja w Moszczanicy? Pływają tam piękne palie, tęczaki, potokowce, spore płocie, klenie, jazie, medalowe okonie. Mi udało się zachęcić do współpracy parę tęczaków, największy około 60, mniejszy ponad 50. Też kilka ładnych płotek, a wszystko na mikro jiga, na nic innego nie dały się skusić. Ktoś by pomyślał, że staw komercyjny to można łowić na wszystko a i tak będą wyniki, ale nic bardziej mylnego. Trzeba nieraz nieźle się nakombinować, żeby złowić ładnego pstrąga.
  6. oldBolo

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Nieco z innej beczki – może komuś się przyda takie info / może ktoś to skomentuje / coś dopowie co pomoże lepiej wędkować. 1. Ryby przeważnie olewają moje muchy: Łowię na małych siurkach zwykle. Często wiem, że w danym miejscu - zwykle małym np. 2-5m2 lustra wody stoi kilkadziesiąt kleni (20-50 – 100 szt) różnych rozmiarów od np. 15 do 45 cm. Wiem bo widziałem je w danym miejscu wielokrotnie (w tym w momentach lepszego żerowania) lub wiem bo idąc w górę rzeki depczę miejsca w których chwilę wcześniej łowiłem i widzę kilkadziesiąt płoszonych ryb. Z takiego miejsca mam zwykle ledwie kilka brań. W pierwszych rzutach kilka kleni (lub ten sam kilka razy) wychodzi do muchy (bierze lub nie). Wyciągam z takiego miejsca zwykle pomiędzy 1-3 ryby (czasami zero). Po kilku rzutach (lub czasami już od pierwszego rzutu) ryby przestają się interesować muchami – czyli mimo tego że w takim mikrodołku jest kilkadziesiąt ryb które mogłyby połknąć muszkę olewają ją/nie chcą/nie dają się oszukać. Szybko się płoszą/przyzwyczajają lub czasami w ogóle nic płynącego po powierzchni ich nie interesuje. Są w danym miejscu ale mają moje muszki w nosie J. Do tej pory zwykle zakładałem, że ryb nie ma w danym miejscu – teraz już rozumiem przysłowiowe „biorą albo nie biorą”. Bywa, że przejście kilkunastu takich miejscówek daje kilkanaście ryb (kilka kilkanaście brań z każdego miejsca) a bywa że takie przejście daje tylko jedną rybę lub wcale. Ciągle jest dla mnie to lekko niebywałe że ryby tak są wybredne/zmienne/cwane 2. Niespodzianka: Co ciekawe bywa, że w miejscu w którym widywałem tylko małe klenie, do dużej muchy potrafi wystartować kleń o zaskakująco dużych rozmiarach (nie pokazywał się/krył ale do dużego kąska bywa że wyskoczy pierwszy). 3. Czas: Próbowałem nie jeden raz przechodzić ten sam odcinek rzeki dwukrotnie w odstępach czasu typu 1-4 h. Takie ponowne przejście (niezależnie od tego czy pierwsze obfitowało w ryby czy nie) jest zawsze dużo gorsze. W mojej ocenie kleń (zwykle) potrzebuje ponad 4 h aby ponownie normalnie zacząć żerować/aby przestać być spłoszonym.
  7. ESSOX

    Jak złowic lina

    To nie ma aż tak dużego znaczenia. Ważniejsza głębokość i rodzaj dna. Lin przynęcony kilkudniowo nie zwraca uwagi z której strony cień pada Zresztą najlepszy jest świt i wieczorna szarówka.
  8. Marienty

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    RSM Gratuluję wyników i wypracowania metody na te ostrożne ryby. Nie traktuj tego jako atak. Niestety forum przeglądają ludzie, którym daleka jest idea wypuszczania ryb. Kilka razy boleśnie się o tym przekonałem (a zawsze lepiej uczyć się na cudzych błędach niż na swoich). Jeśli chcesz w dalszym ciągu cieszyć się obecnością ryb w miejscach, które odwiedzasz to rób zdjęcia z mniej charakterystycznymi elementami w tle. Do zobaczenia nad wodą!
  9. Darek 1

    WROCŁAWSKA ODRA

    Wolfan ...masz rację, bo jak ktoś łapie to do garnka. My tu raczej łowimy😉
  10. ESSOX

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Dzisiaj komercja , dopiero 2 raz w tym roku Spining rzeczny wygrywał z wyjazdem do tej pory, a że to już jesień się zbliża to karpia trzeba potrzymać w dłoni. Siedziałem od 11.30-19.30 Brania słabe, nie tylko u mnie, ale coś tam się działo. 2 karpie pod 50 cm , jesiotr 90 (najmniejszy rozmiar na łowisku) i na koniec już po zmroku karp 56 cm (lampa odmówiła współpracy i fotki nie ma ) Wszystko "na metodę " na haku mikrokulki halibut + pływający dumbels owocowy
  11. Wolfan

    WROCŁAWSKA ODRA

    Takich "wariatów" właśnie chciałem spotkać, bo i takie samo imię nosiłem na moich terenach, gdzie łapie się płotki, żeby później znów pływały, lecz tym razem w occie 😕
  12. Darek 1

    WROCŁAWSKA ODRA

    Wolfan witamy w gronie Wrocławskich "wariatów"...niektórzy nie śpią wędkując przez noc, inni wstają przed świtem żeby coś zapiąć na hak, a to wszystko tylko dla adrenaliny, bo większość z kolegów jest C&R. Pozdrawiam Darek
  13. Ras al Ghul

    Spinning pod paprochy

    Robinson Diplomat Perch Jig 245cm i cw. 3-15g. Mam ten kij i świetnie radzi sobie na Wiśle z rybami jak klenie i jazie Link przykładowy, na allegro znajdziesz sporo taniej http://sklepwedkarskirapa.pl/wedka-robinson-diplomat-perch-jig-245-cm-p-22537.html
  14. marbil

    Spinning pod paprochy

    Coś uniwersalnego tak żeby jeszcze porzucać za kleniem
  15. bacyk

    WROCŁAWSKA ODRA

    Cześć, są koła, które w związku z tym, że zależy im na nowych członkach rezygnują z wpisowego.
  16. Wolfan

    WROCŁAWSKA ODRA

    Tak właśnie myślałem, że jak już pójdę, to po prostu zabiorę ze sobą 50 złotych zapasu, powinno starczyć na wpisowe i legitymację
  17. Marienty

    WROCŁAWSKA ODRA

    Witamy na forum @Wolfan Co do kosztów to najlepiej pytać u źródła 71 344 44 01 , http://www.pzw.org.pl/wroclaw/dane_podmiotu Możesz się nawet przejść w godzinach otwarcia.
  18. RSM

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Moje podejście do kleni okazało się skuteczne, a efekty powtarzalne. Mając niecałą godzinkę przed lub po pracy, cieszy fakt, że w tak krótkim czasie dużo się dzieje. Dzisiaj kilka klusek. Miałem wrażenie, że łowię tą samą rybę, bo wszystkie równo 47cm. Ale jak takie biorą, to wierzę, że jest potencjał na większego. Warunki: hałas, przepływające statki, pobierające próbki wody uczennice jakiejś szkoły. Miasto stłumiło osławioną ostrożność kleni. Przyłowem były dwa niewymiarowe sumy, co mnie trochę zaskoczyło.
  19. DawidSokołowski

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Podlasie jest piękne! Łowiłem na rzece, na której stawiałem swoje pierwsze wędkarskie kroki. Rzeczka Ełk się nazywa. 15 lat mojej na niej niebytności nie napawało optymizmem pod względem wędkarskim. Udało się mi jednak przechytrzyć kilka kleni. Fajna, sentymentalna podróż! I cholernie trudne warunki: woda zarośnięta na maksa z brzegu jak i w korycie.
  20. Wolfan

    WROCŁAWSKA ODRA

    O spotkaniu już słyszałem i obiecuję moją obecność, chociaż mój sprzęt jest bardziej szczupakowy, to może coś innego też chętnie chwyci Widzę, że myśl "może to właśnie dzisiaj coś złapie" nie jest tylko moim nastawieniem. Chcę czy nie, nad wodę zawsze mnie ciągnie
  21. wasyl1968

    WROCŁAWSKA ODRA

    Witamy w środowisku nie poprawnych optymistów , chcesz zobaczyć co ? i jak ? we Wrocławiu się dzieje , jest organizowane spotkanie 30 września przy jazie opatowickim , spotkanie bez napinki ( jak każde) a można podpatrzyć mistrzów ( a paru jest na tym forum ) pogadać , powędkować
  22. suhhar

    Zbiornik Topola

    a ma ktoś wieści z taśmociągu i drugiej strony może ?
  23. Wolfan

    WROCŁAWSKA ODRA

    Witam Wszystkich serdecznie, W tym roku zaczynam moje studia we Wrocławiu i chciałbym zacząć moją przygodę wędkarską na Odrze i pobliskich rzeczkach (pierwszy raz na rzece) Pochodzę z Mazur (Giżycko), gdzie mój sposób wędkowania (C&R/ no kill) sprawiał, że znajdowałem się pod lekką presją za równo rodziny (po co łapać jak nic z tego nie ma) jak i innych wędkarzy, którzy wyśmiewali i patrzyli się jak na idiotę, gdy człowiek uwalniał wymiarową rybę. Jeziora na których lowiłem niewiele miały związku z PZW, dlatego chciałbym zrzeszyć się dopiero we Wrocławiu. Wyczytałem już jaki koszt ciągną ze sobą składki dla studenta, ale nigdzie nie mogę znaleźć ile wynosi "wpisowe" Może ktoś z Panów wie i mógłby pomóc? Mam nadzieję, że jakoś uda mi się zasymilować z miejscowym gronem wędkarzy, mimo mojego wieku. Pozdrawiam Serdecznie, Cezary Borkowski
  24. Marienty

    WROCŁAWSKA ODRA

    Wczoraj 4h wieczorno-nocnego spinningowania. Niebezpiecznie zbliżam się do PB w płoci. Wczoraj były dwie. Ta większa, ze zdjęcia 36cm. Przywaliła tak, że duży kleń by się nie powstydził. Było też kilka okoni, bolek i bardzo ładny kleń, który po efektownej świecy poszedł w głębiny.
  25. FullWengjel

    Spinning pod paprochy

    Ale chcesz specjalistyczna dłubaczke pod okonia taka 1,9 m i do 7g czy cos dłuzszego żeby poszperac jazia i klenia przy okazji?
  26. Ostatni tydzień
  27. Darek 1

    WROCŁAWSKA ODRA

    Marienty We Wrocku godny polecenia jest facet z serwisu wędkarskiego na pl. Św. Macieja 3, to też sklep wędkarski. Uratował moje dwa młynki shimano. Powodzenia. Darek
  1. Pokaż więcej aktywności