Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatniej godziny
  2. kembi

    rzeka Płonia

    Witam! W tym tygodniu przeszedłem odcinek od ul. Mostowej w Jezierzycach do metalowego mostu na wysokości dawnego Unikonu. Mnóstwo zwalonych drzew, teren często zabagniony, szedłem brzegiem od strony ul. Relaksowej, ale bez problemu mógłbym przejść po jakimś pniu na drugą stronę. Co do ryb...złowiłem kilkanaście kleni, 2 szt po 35 cm, 1 około 30, reszta drobiazg. Trafił się też jeden niewielki jaź i co mnie zdziwiło tylko dwa okonie, choć całkiem przyzwoite jak na Płonię, takie powyżej 20 cm. Łowiłem na obrotówki 0 i małe woblerki. Trącej było dość dużo, ale w zasadzie każde miejsce to najwyżej kilka rzutów i trzeba było iść dalej. Wyprawa na 5-6 godzin. W Jezierzycach dowiedziałem się, że jakaś ekipa z Kołbacza kłusuje. Teraz planuję sprawdzenie odcinka powyżej stawów Klasztornych. Napiszę co i jak...Na zdjęciu jeden z tych większych kleni ,oczywiście wszystko wróciło do wody😊
  3. Wczoraj
  4. Darek 1

    Bystrzyca

    Nie robię zdjęć pod publiczkę, nie konkuruję z nikim ani nie prowadzę rywalizacji, dlatego nie ma zdjęć z miarką😉 To moja czysta przyjemność i satysfakcja.
  5. Booseib

    WROCŁAWSKA ODRA

    Dziś podobnie jak ostatnio wybrałem się za okoniem nad Odrę, niestety nie mogę się przebić poza 20cm, cały czas czy to u mnie, czy u kolegi meldują się palczaki 15-20cm, na pocieszenie miałem dość fajny przyłów, który zaatakował 2-calowego Keitka przy szybszym już prowadzeniu i na okoniowym zestawie sprawił wiele frajdy i w końcu hol troszkę potrwał😀
  6. Marienty

    Bystrzyca

    Gratulacje! Ale sztuka! Marzy mi się taki w tym roku. Zdjęcie z miarką jest?
  7. stevefrancis

    Jak dziś było na rybach - Maj 2018

    Popołudniowy wypadzik na spinning zaowocował 3 okoniami. 2 mniejsze nie złapały się na kadr ale ten poniżej jak najbardziej na to zasługuje. Wyszedł razem ze swoim kolegą o takich samych rozmiarach jednocześnie do obrotówki Savage Gear nr 3 o gramaturze 8gr. W dobrej kondycji powrócił do swojego domu.
  8. Ostatni tydzień
  9. Booryss

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Wracam z pracy o ludzkiej porze 😀 Chwila konwersacji z rodziną i co tu dalej robić? Łapie za kija i w nogi na raby bo znajdą mi jeszcze jakieś zajęcie a tego ostatnio mi nie brakuje 😕 Koło 19 melduję się nad wodą. Drobnica chlapie nic wiekszego, demony są tak wielkie że małego suchara nie są w stanie zassać. Czekam do zmierzchu i słusznie to był ten moment. Aktywacja tych większych 40+, gdy nie daleko mnie widzę zbiórkę sporej ryby. Czekam chwilę i pac. Napinam sznur i siedzi 46cm kleniu. Szybkie fotki i do wody I znów cisza na wodzie. Pewnie cisza przed burzą? Ale rano znów do fabryki więc na tym kończę. Dzień zaliczam do udanych👍
  10. Darek 1

    Bystrzyca

    Dzisiaj szybki wypad nad wodę przed wieczorem.....kilka dni mnie nie było nad Bystrzycą a ostatnio płynęła zupa, ciekawe czy coś się poprawiło? Woda dosyć klarowna, lekko podniesiona, miejscówkę wybieram szybko nie szukając nic po rzece. Po pierwszym rzucie czuję że ryby są aktywne bo sporo skubnięć. Rzucam pod drugi brzeg i powoli ściągam wachlarzem....mocne szarpnięcie ...i siedzi kleń taki około 40 cm Tak się zaczęło, brały te większe sztuki 40+....co zarzucenie wyciągam rybę i to z jednej miejscówki. Brania konkretne i bardzo mocne Po kilkunastu rybach przestałem liczyć, myślę sobie skoro tak dobrze ryby żerują może uda się złowić coś większego,ale i tak z tego co udało się wyholować byłem bardzo zadowolony. Po kilku rzutach czuję mocne przytrzymanie....zacinam w punkt i siedzi...ale co to? strasznie muruje, jako przyłów zapięła się spora brzana, lecz po krótkim holu wypina się pod moimi nogami. Zmieniam miejscówkę i obławiam w dół rzeki, jako wabik zapięty bonito 2 cm, który dzisiaj był bardzo skuteczny, lecz tuż przed zmrokiem brania ucichły. Szybka zmiana przynęty na oliwkowe bonito ale 5 cm....może skusi się coś większego skoro maluchy poszły spać? Kilka rzutów wzdłuż rzeki z nurtem, czuję kilka puknięć, wobler głęboko schodzący opukuje żwirowe dno, nagle zaczepia się, niedaleko ode mnie więc wyczepiacz do woblerów dał radę go wypiąć....szkoda byłoby tak łownego wabika....myślę sobie. Ostatni rzut posyłam daleko pod krzaki na przeciwległym brzegu, ściągam powoli przynętę i nagle czuję opór, odruchowo zacinam.....w coś się wpięła kotwiczka....czyżby znowu zaczep.....przebiega myśl w głowie, za daleko żeby wyczepić woblera, szkoda go myślę, trwa to ułamki sekund. Nagle czuje jak ryba pompuje wędką.....jest! coś jest! mega duże bo wędka aż trzeszczy, kołowrotek gra słodką melodię, ryba majestatycznie bez szaleństwa płynie pod prąd...i dobrze bo płynie w moim kierunku. Pewnie duża brzana?, lecz po niedługim holu melduje się w podbieraku mój życiowy kleń, w sumie kleniozaur! 63 cm dumy i szczęścia....czego życzę wszystkim pasjonatom tego pięknego sportu.
  11. Don Gucak

    Jak dziś było na rybach - Maj 2018

    Dzisiaj od 18 do 22, na szybko taki na 38 i pół. W tym roku coś mnie samice omijają, na 8 czy 9 linów trafiły sie tylko 2 i to jeszcze nieletnie. Dalej już żerowały tylko gryzonie Futrzaty kolega odważny, prawdopodobnie pierwszy raz tak zaufał człowiekowi. Miałem drugi zestaw z gruntu, najlepiej podane rosówki w moim życiu, wczoraj zbierane i nawet nic ich nie powąchało...
  12. tomek1

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Dwóch mistrzów nad wodą- miło popatrzeć i podziwiać wyniki
  13. McGregor

    WROCŁAWSKA ODRA

    Ja też dodam coś od siebie w temacie naszej Wielkiej rzeki. Trochę opóźniony wpis ale jednak jest. W sobotę między 17:30 a 20:30 na wobki chrabąszcze tonące 6 sztuk kleni największy 35 cm, oczywiście wszystkie pływają w wodzie. Miejsce gdzie się wybrałem to główki na dzikiej części Odry poniżej Brzegu Dolnego.. Brania tych większych kleni 30 plus były mocne i zdecydowane młodzież tylko skubała woblery. Kleniki wytarte, w dobrej kondycji bardzo waleczne. Pogoda słoneczna i woda stabilna. Warunki perfekcyjne... Natomiast w niedzielę, spinningowałem również o tej samej porze pod wieczór, jednak już wcześniej puścili w Wałach wodę. Od południa była podniesiona o prawie 40 cm, i już kicha a warunki wyglądały na kapitalne...:/ Zero wyjść ryb i brak kontaktu...a czasie łowienia woda spadła może 7 cm... Co do boleni zero aktywności, nie wiem co się dzieje ale naprawdę problem mają nawet koledzy, którzy regularnie startują w zawodach spiningowych. Kompletnie nie współpracuje jak na ten miesiąc. Pogoda w niedzielę była piękna z lekkimi podmuchami, zdjęcie zrobiłem po godzinie 13:00 jak podjechałem na rowerze sprawdzić stan wody. Obawiam się że po otwarciu tamy w Malczycach odcinek rzeki zmieni się na "miejski typ" woda będzie wolna i leniwa. I po rybki chyba pojadę jeszcze niżej. Niby w czerwcu mają tamę już otwierać ale nie muszą się z tym śpieszyć jak dla mnie. W kwietniu 2017 pisali że za dwa lata będzie otwarta na 2019. No cóż decydenci nie patrzą na rzekę z perspektywy ryb i wędkarzy...A szkoda bo kolejne tamy rujnują specyfikę kolejnych odcinków naszej pięknej Odry.
  14. tom@ha

    WROCŁAWSKA ODRA

    Dziś po skończeniu szychty przy taśmie, wyskoczyłem na godzinkę z małym okładem nad Odrę. Przeprosiłem się ze spinningiem i przyszły efekty. Nałowiłem się okoni, jak nie pamiętam kiedy ostatnio. Wszystkie w nieimponującym rozmiarze sportowym, tak około 23 - 28cm, ale radości miałem sporo.
  15. Elast93

    Jak dziś było na rybach - Maj 2018

    Gratulacje wszystkim mającym jakieś wyniki, ja ostatnio nie dość że słabo z czasem na rybki to jeszcze efekty mizerne.. Dzisiaj dla przykładu przesiedziałem popołudnie nad zalewem gdzie w zeszłym sezonie miałem super zabawę z karpiami linami i karasiami, a dziś tylko 1 karasek w ciągu prawie 5 godzin nad wodą.. Spotkanych dwóch innych wędkarzy potwierdziło że od około tygodnia jest bryndza z braniami Dodatkowo nad jednym z lepszych podkrakowskich odcinków Wisły doszło w ostatnim czasie do masowego pomoru ryb przez dostanie się tam ścieków z oczyszczalni.. Sam nie widziałem tego na własne oczy, ale podobno wytruło bardzo dużo ryby od ukleji po brzany.. I weź tu miej człowieku motywację żeby się wyrwać w wolnej chwili nad wodę
  16. salto

    Jak dziś było na rybach - Maj 2018

    Witam po dłuższej przerwie. Wreszcie udało się dzisiaj wyskoczyć na rybki, ogólnie coś się działo, jeden amurek 70cm. skusił się na kulkę
  17. jaceen

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Od ostatniej randki z nocną muchą przyszedł dobry moment na ponowną próbę. Ciągle coś nie pasowało. A to wiatr, innym razem stan wody albo totalna rezygnacja z tej metody. Zastanawiałem się, czy nie odstawić patyków w kąt. Wczoraj bym to zrobił. Plątanina w trawach, czepialstwo o wodne zielsko i brak zbiórek suchych much, które najbardziej w tej metodzie lubię, doprowadzały do takich myśli. W odwodzie był spinning. Walczyłem ze sobą, aby po niego sięgnąć. Zaczęło coś odprowadzać streamery. Jeszcze się wstrzymałem ze spinningiem. Łowię klenika. Po chwili ciszy doławiam sporego krąpia. Przed samym zmierzchem do kolekcji trafia skromny jaź. Coś drgnęło. Motywacja jest. Dołącza Jacolan i wędkujemy razem. On na spinning ja walczę z muchówką. Jeszcze przed zmianą miejsca łowię jazia i trzy ryby się spinają. Jedna była konkretniejsza. Bułki zjedzone, napój wypity, to pozostaje tylko skoncentrować się na rybach. Pierwsze rzuty i dwa delikatne brania. Następne przynosi klenia ok. 40 cm. Pocieszenia wielkiego nie dał, bo u Jacka ciągle się coś chlapie. Znowu wkradają się myśli o zmianie wędki. Bum! Fajne mocne puk! Wędka mocno wygięta a ryba majestatycznie płynie pod prąd. W końcu jest poważny przeciwnik. Pod nogami zaczyna tańcować duży kleń. Tego potrzebowałem tej nocy. Po nim łowię kolejnego jazia i nastała dłuższa przerwa w braniach. U mnie, bo u Jacka ciągle coś się dzieje. Z daleka widzę, że holuje rybę za rybą. U mnie dziura z braniami. Może nie do końca, bo kilka ryb mi odpada, ale kto w to uwierzy? Dochodzę do kolegi i chwilę łowimy koło siebie. Przy okazji robię zdjęcie złowionej ryby. Pocieszające, że złowił ją na szerszenia zrobionego przeze mnie. Została ostatnia godzina i postanawiam wrócić na początek łowiska. Zapamiętałem każde drzewo, aby mieć odnośnik, gdzie było lepiej, lub gorzej. Sytuacja się powtarza. Dwa brania a linka dalej luźno zwisa. Jacek znowu mnie denerwuje, holując rybę. Jednak końcówka należała do mnie. Łowię jazia a po dziesięciu minutach... tym razem straciłem kontrolę nad zestawem i prowadziłem po omacku. W końcowej fazie czuję napierający opór na wędkę i pulsowanie. Jest! To będzie większy klamot niż poprzedni. Takie mam odczucie podczas holu. Mam go już pod nogami. Wygląda w wodzie imponująco. Jest chwila na kilka fotek i mierzenie. Okazuje się, że ma tyle samo, co poprzedni (52 cm). Tak się kończy:) Jednak Jacolan ilościowo nie dał żadnych szans. Gdyby wszystkie brania były wykorzystane, to byłby jeden z lepszych nocnych wypadów.
  18. ESSOX

    Jak dziś było na rybach - Maj 2018

    Wczoraj miały być wieczorne jazie i klenie, niestety jak to bywa w życiu było całkiem na odwrót, czyli boleń i okonki Okonki małe więc bez fotki a bolek miał 57 cm. Całkowity przypadek bo nawet nie myślałem o tej rybie. Połakomił się na 2 cm wolno prowadzony, płytko chodzący woblerek. Nie przywalił po boleniowemu, tylko przytrzymał jak jaź, dlatego duże zdziwienie wywołał jak się pokazał pod nogami bo spodziewałem się ładnego jazia
  19. tom@ha

    WROCŁAWSKA ODRA

    Pomysł godny realizacji. Zaproponowane miejsce jest z jednej strony bardzo dobre, bo wiele osób się tam kręci i takie akcje, jak z wiatą nad Sanem, która stała się celem agresji jakichś patologicznych przedstawicieli homo, bo już nie sapiens, raczej miałyby może małe szanse realizacji. Z drugiej strony to, że kręci się tam sporo ludzi (rowerzyści, psiarze, spacerowicze, itp.), mogłoby sprowadzić wędkarzy do roli gości, nie gospodarzy. Tak sobie luźno myślę...
  20. bart87

    WROCŁAWSKA ODRA

    Panowie rozmawialem z kilkoma kolegami i wspolnie wpadlismy na pomysl stworzenia nad woda czegos na wzor legandarnej"wiaty nad Sanem"... Miejsce mialoby sluzyc na dla nas wedkarzy na przycupniecie pozrozmawianie o rybach jakies ognisko,miejsce/baze na orgaznizcje zawodow towarzyskich,zlotow,pokazy sprzetu,moze w przyszlosci organizacje spotkan instruktazowo-szkoleniowych z kolegami takimi jak A.Lipinski,T.Wieczorek,Michal Olejnik i wieloma innymi ktorzy chcieliby podzielic sie wiedza i doswiadczeniem. Wstepnie przedstawilismy nawet pomysl w jednym z wroclawskich sklepow wedkarskich:)ktory chetnie wzialby patronat nad projektem,zyskalismy pelna aprobate i wsparcie w pomysle...Jest o co powalczyc bo takiego miejsca do tej pory niebylo. Miejsce wstepnie wytypowalismy miedzy ujsciem rzeki Sleza a ujsciem Bystrzycy. Jest do wykorzystania budzet obywatelski,wsparcie sponsorow moze symboliczna skladka,jest wiele mozliwosci aby razem zrealizowac taki projekt tylko wystarcza wspolne checi i troche organizacji.Wszystko zalezy od nas wedkarzy... Co o tym myslicie?Moze ktos ma jakis pomysl,sygestie z chcecia wysluchamy i moze razem uda nam sie cos stworzyc. Pozdrawiam Barti
  21. JACooL

    Bełdów pod Aleksandrowem Łódzkim

    Bylem przejazdem w tygodniu. W stawie "zwyklym" nadal brak wody. Natomiast w tym, ktory byl na godziny, wprowadzili oplate 10zl za dzien. Cennik za ryba/kg jest wywieszony na nowym drewnianym domku, ktory powstal w miejsce starej przyczepy kempingowej.
  22. wegrzyn19161

    Pomoc w doborze

    Chciałbym zakupić kołowrotek do spininngu nie drogo bo ok 100zł mam parę typów nie wiem czy się będą nadawały proszę o pomoc. Oczywiście jak ktoś ma coś do polecena na pewno wezmę pod uwagę . O to moje typy Okuma Kołowrotek Fina Pro XP FPXR-40 RD Okuma Kołowrotek Carbonite XP BF 55 CBF 155a KOŁOWROTEK OKUMA SAFINA PRO RD25 Kołowrotek OKUMA Alaris ALS-20 FD 3+1bb Daiwa laguna 3000a SPRO 266g PASSION RD 610 5,1:1 łoż. 6 szpul 1x Kołowrotek Okuma Avenger FD25
  23. zajac222

    Co nowego kupiliscie...

    Przygotowania do połowu grubego zwierza Dragon Trolling Master 260 cm 25 lbs . Dodam tyle że to prezent od kobiety
  24. Booryss

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Odys odwieczna panika? 6 km chces zrobić to biegasz do około od mostu do mostu i mówisz gdzie ryby stoją? Haha
  25. Odys80

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Przecież byleś instruktorem feedera na obozie to powinieneś wiedzieć - 1 podstawka + picker + krzesełko i mamy mobilny feeder
  26. Ventus

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Są to zawody na żywej rybie, druga osoba jest potrzebna do potwierdzenia długości złowionej zdobyczy którą wpisuje się w karcie startowej.To osoba która złowiła rybę dochodzi do drugiej w celu potwierdzenia, nie odwrotnie. W pierwszej turze o miejscu łowienia decyduje osoba z mniejszym numerem startowym w drugiej turze decyduje ten drugi. Przy większej ilości łowiących kanał będzie dzielony na sektory np. I tura - 1-wszy sektor II tura - 2-gi sektor i jest to zamiennie. Część łowi od tamy do pierwszego mostu reszta od pierwszego mostu do drugiego. Nikt nie będzie łowił dwóch tur w jednym miejscu. pierwsza tura jest fajniejsza bo łowi się w "dziewiczych" miejscach, druga to już loteria by łowić w miejscu nie wydeptanych przez poprzednich łowiących. I tu trzeba poznać kanał przed zawodami robiąc treningi, a wtedy macie swoje łowne bankowe miejscówki, które pozwolą wywalczyć zwycięstwo 🙂 Pojawcie się nad wodą, jak się spodoba to za rok znów się spotkamy, może wtedy będzie między nami Mistrz Polski? 🤔
  1. Pokaż więcej aktywności