Skocz do zawartości
tokarex pontony

Goliat

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    358
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    25

Goliat last won the day on September 18

Goliat had the most liked content!

Reputacja

468 Excellent

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Bydgoszcz

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dobra impreza była U mnie same szczupaczki do 60 cm, miałem 11 listopada petardę na kiju, niestety rozgięła kotwicę Ownera w jerku
  2. O widzisz te fotki bardziej przypominają już moje wspomnienia 3 lata temu łowiło się dosłownie w oczkach wolnych od kapusty. Może to też powód gorszych brań. Co roku robię sobie jeden weekendowy dalszy wyjazd na szczupaki. 2 ostatnie lata byłem na Żarnowcu, ale w przyszłym roku wracam na Druzno. Zdecydowanie bardziej mi się podobała ta woda, może przez to że wyniki mieliśmy naprawdę dobre Pozdro
  3. To Druzno? Wow a co się stało z całą kapustą na powierzchni? Piękne łowisko i piękne wspomnienia jednego wyjazdu
  4. Goliat

    Grzyby

    Ja już nie idę w tym roku. W sobotę pojechałem porzucać na starorzecza za szczupłym, 45 min po drodze w lesie i wiadro 12 l czarnych łebków. To już chyba z 8 wiadro w tym roku, wysyp jest taki jak 2 lata temu. Żona jak mnie zobaczyła znów z grzybami powiedziała że się już nie tyka a uwielbia grzyby
  5. Byś go prosto położył to by miał 88 jak nic 😉 Gratki, piękny smok
  6. Nie przekroczę w tym roku 50, takie fatum. Ten miał 49 cm. Wszystko przez życiówkę zerwaną najpierw w czerwcu, a potem w sierpniu. Ten sezon już taki jest, nic Pan nie poradzisz... Ale ten już fajnie powalczył, bardzo zdrowa ryba z wielkim "napędem"
  7. Coraz większe. Pan żniwiarz w piątek 13 w dzień pełni żniwiarzy. Największy w tym roku ☺
  8. Witam, dawno nic nie pisałem. Powoli kończę sezon linowy. Jeszcze może kilka wypadów w tym roku, ale już multik i jerki czekają na swoją kolej W tym roku linów udało się złapać bardzo dużo, ale rozmiarowo znacznie gorszy rok od poprzednich. Nie przekroczyłem 50 cm ani razu. Poniżej kilka rybek z ostatnich wypadów. Taki 41: Ten 43 amator podjadania po zmroku I na koniec taki koleżka z wczoraj, 47 cm, jeden z "najwyższych" linów jakie złowiłem. Serio, może zdjęcie nie pokazuje ale miał w najwyższym punkcie z 15 cm "wzrostu", kwadratowy lin :d Co najlepsze ten wczorajszy z całkowicie nowej miejscówki, następnym razem zrobię zdjęcie tego mandżuru, przez który się tam trzeba przebijać. Pokrzywy po 2m i najgorszy na świecie dziki chmiel. Kumpel wczoraj wylądował w bobrzej dziurze "po same bile" Pozdro
  9. Ohoho Panie ESOX bez śmiechu. Widziałem kiedyś taką akcję nad wodą akurat z wydrą. Oj się jej pewnie plecki trochę goiły jak naruszyła rewir zbója, na którego polowałem, także ten, bez śmiechu z bobra
  10. Też mi to na minoga wygląda. Co do linów zdarzyło mi się raz czy dwa, że przyłowiłem przy płociach z toni lina. Czasem widywałem nawet spławy linów. Ale raczej bym się nie nastawiał na polowanie z toni na nie. Na spina biorą wiosną jak jeszcze woda zimna. Dobre są twisterki motoroil. Brania słabe/tragiczne, ale jak masz dużo samozaparcia to da się
  11. No widzisz, wg moich obserwacji zależy to tylko i wyłącznie od łowiska i populacji linów. Sposób nęcenia opisany przez Ciebie wyżej sprawdza mi się w starorzeczach, bagnach i innych tego typu MAŁYCH wodach. Na większym jeziorze ze sporą populacją lina jedynym sposobem na zatrzymanie linów w łowisku jest nęcenie naprawdę dość grube zanętą sypką z ziarnami. I liny tam bardzo dobrze reagują na donęcanie. Taka taktyka daje zdecydowanie najlepsze wyniki, ale zaznaczam że jest tam tego lina naprawdę bardzo dużo.
  12. Wczoraj wieczorem linowy armagedon. Nie liczyłem już później nawet liczby niewciętych brań. Na brzegu 4 szt. w tym 2 już ładniutkie. Brań w sumie zacinanych pewnie z 25 co przy linach na wiślanych dołkach jest rzadkością. Mniejszy miał 40 cm , a większy 46. Przegrałem walkę z lokomotywą w zaczepie. Na przyponie 0,22 nie miałem nic do powiedzenia. Dalsze pogrubianie przyponu ograniczy brania...i jak tu nie kochać tych zielonych cwaniaków
  13. Widziałem Twoje przeróbki na crowlery na sąsiednim forum. Szacunek, nigdy nie myślałem o przerabianiu firmówek, szczególnie zmieniając w zasadzie całkowicie charakterystykę pracy wabia. Jak widać się opłaca I pomyśleć, że się jaram jak do jerka dołożę ogon od twistera i się woda otwiera
  14. Tak przy okazji, tarło lina było 4 w tym roku jakie udało mi się zaobserwować w Dolinie Dolnej Wisły Wcześniej byłem świadkiem epickich godów szczupaka (żałuję że nie mam nagrań), mniej epickich wzdręgi i leszcza, teraz linki, chociaż tu było gorzej z obserwacją bo już o tej porze roku dostęp do moich dołków jest straszny i wszystko zarośnięte.
  15. Tarło lina w końcu definitywnie zakończone. Od tygodnia brania bardzo regularne, skuteczność dramatyczna. W zeszłym roku było dokładnie to samo, do około 2 tygodni po zakończeniu tarła bardzo dużo brań i skuteczność zacięć 10%. Dopiero w późniejszym okresie brania zaczęły być pewniejsze, mam nadzieję że ten rok to potwierdzi. W ostatnim tygodniu wyholowałem koło 10 szt, ale nie było wśród nich okazów, największy miał 42 cm. Teraz się dopiero zacznie zabawa. Skoro tarło zakończone, to trzeba odpuścić wiślane dołki i zaplanować wyprawę na łódkę nad magiczne linow e jezioro Parę fotek. Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...