Skocz do zawartości

Goliat

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    304
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    14

Goliat last won the day on September 16

Goliat had the most liked content!

Reputacja

346 Excellent

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Bydgoszcz

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Goliat

    Co to za rybka?

    dokładnie green sunfish, bardzo popularne w bagnach w USA
  2. Goliat

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Magiczne linowe jezioro dziś zapłaciło. Z ziomkiem we dwóch złowiliśmy 22 liny, 16 wymiarowych. Poprawiłem życiówkę, która teraz wynosi równe 50 cm złowiłem jeszcze rybę 42 cm, kilka w przedziale 34-38 cm. Kumpel złowił dwie solidne czterdziestki, szczególnie jeden z nich był grubiutki. Kapitalny dzień, kapitalne ryby. Pozdrowienia
  3. Goliat

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Wczoraj taki 37 na starorzeczu. W sobotę może znów na magiczne jezioro jak pogoda pozwoli 😊
  4. Goliat

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    @jaceen zawsze uważałem, że w nocy na sandacza na wypłyceniach, blatach przynęta nr 1 to drobno pracujący wobler imitujący ukleje lub krąpika. Twoje wyniki pokazują, że są też alternatywy. Wiem, że łowisz też na woblery. Osobiście na muchę nie łowię (jeszcze), dlatego jestem ciekawy, co jest twoim zdaniem bardziej skuteczne nocą: wobler czy mucha? Gratuluję wyników w nocnych wypadach i dzieki za mobilizację do rozwijania warsztatu
  5. Goliat

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Ja wczoraj w końcu mogłem z kolegą wybrać się na łódkę na jezioro, które dawno chcieliśmy sprawdzić pod kątem lina. Jezioro to jest obrośnięte legendami ( w które szczerze nie wierzyłem) o gigantycznej populacji tej ryby. Dodatkowo jest tak specyficzne, że praktycznie nie da się na nim łowić, nie ma kompletnie dostępu od brzegu, a na spławienie łódki jest tylko jedno miejsce, bardzo niekomfortowe. My naszą lekką łódką spławiamy się wszędzie więc opiszę pierwszy kontakt z tą wodą. Łowisko wybraliśmy po około godzinie sprawdzania jeziora, na powolnym spadzie sporej wyspy z gruntem około 1-1,4m. Około 14.00 pierwsze nęcenie kukurydzą. Na pierwsze branie czekaliśmy do 15.30. Nigdy w życiu nie widziałem takiego wejścia lina w łowisko. Byliśmy nimi dosłownie otoczeni. Żerowanie trwało do 19.30 praktycznie bez przerwy. Udało nam się wyciągnąć 16 sztuk we dwójkę, w rozmiarach 28-37cm. Do tego mnóstwo popsutych brań, w tym 2 moje spinki naprawdę grubej ryby, i jedna podobna kumpla. Woda ma niesamowity potencjał i jestem podjarany jak 10-latek na gwiazdkę. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze w tym roku raz odwiedzić to miejsce. Teraz wierzę w opowieść o linie złowionym na tej wodzie, który ważył 4,5 kg. To się rzeczywiście mogło wydarzyć. Ja miałem na kiju taką rybę, z którą na przyponie 0,18 nie miałem nic do powiedzenia. Niestety fotek nie robiliśmy, bo nie było za bardzo jak ich robić, szkoda było tracić czas. Mam jedną dramatycznej jakości z podsumowaniem w siatce, nie puszczaliśmy ich od razu, bo baliśmy się o spłoszenie mety. A i w sumie z okazami się nie udało wygrać...tym razem Pozdro
  6. Goliat

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    41 cm po dobrej walce w zielsku. Dał popalić
  7. Goliat

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Też tak mam, ale jak łowię sam to niestety na moich szczupakowych metach muszę odpuszczać dużo trudnych spotów, bo już się nie raz przekonałem, że wyjęcie tam samemu ryby jest dość ekstremalne, często niemożliwe. A te większe zawsze biorą jak jestem sam. I co Pan zrobisz... Wczoraj znów jeden linek 20-parę i jeden zerwany większy, ale nie jakiś potwór. Coś się dzieje. Byłem też świadkiem pojedynku 2 łabędzi z wydrą, która chyba miała chrapkę na jednego z ich młodych. Wydra dostała niezłe bęcki. Odpłynęła chyba krwawiąc dobra akcja Pozdro
  8. Goliat

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    To nie kwestia poddawania, po prostu siedząc na linach widzę co się zaczyna dziać na moich staruchach. A muszę się jeszcze raz w tym roku spotkać z tym potworem z maja, który mnie pokonał albo z tym z zeszłego roku co miał 105. 80-taki się przewalają w zielsku regularnie już, powoli się robią chłodniejsze noce i to jest czas jerków. Potem jak zejdą głębiej będzie ciężko się do nich dobrać czymkolwiek innym od gumy. A na gumy łowienie szczupaków to nie to samo jak posmakujesz jerkowania. Do tego mam wrażenie że z każdym następnym wyjazdem jakby mniej bąbelków w polu nęcenia się pojawia na linach. Jeszcze myślę że z tydzień, może dwa i zmiana przyjdzie naturalnie bo nie bedzię co łowić na kukurydzę
  9. Goliat

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Byłem 2 razy na linach, ale biorą same maluchy po dwadzieścia parę centów. Miałem jednego byka na kiju ale mnie pokonał. Może jutro wieczorem kolejna rundka 2-3 h. To już ostatnie próby, od połowy września wracam do pajkow.
  10. Goliat

    Jak dziś było na rybach - sierpień 2018

    można wiedzieć jaka przynęta? Piękny, gratki
  11. Goliat

    Jak dziś było na rybach - sierpień 2018

    białe robaki, w różnych częściach kraju różnie zwane
  12. Goliat

    Jak dziś było na rybach - sierpień 2018

    na kanapkę kukurydza+2 mady. Tylko na taką przynętę na tej miejscówce mam brania linów.
  13. Goliat

    WROCŁAWSKA ODRA

    Teraz najlepiej bierze
  14. Goliat

    Jak dziś było na rybach - sierpień 2018

    @zajac222 ładna ryba. Dziś pojechałem na moją miejscówkę na liny. Pobiłem życiówkę, po kapitalnej walce wyjechał lin 48 cm. Gruby i bardzo silny potem dołowiłem jeszcze drugiego 38 cm. Oba pływają dalej. Mam nadzieję, że nikt mi nie obczai mety, bo dojście do niej jest dramatyczne i nigdy nie widziałem tam nikogo łowiącego, poza wydrami są znacznie lepsze ode mnie, jestem w szoku jak to zwierze skutecznie poluje. Pozdro
  15. W piątek lecę na Żarnowiec poszukać dużych szczupaków, więc gnam z nowymi jerkami. Pomalowałem dziś chyba z 20 korpusów. Nowe przynęty hybrydy z ogonami twisterowymi. Z ogonem ma koło 28 cm, waga w wersji wolno tonącej około 95g. Angry pike Kolejny nowy jerk, maluszek 11cm, w wersji wolno tonącej około 58g. I ostatni nowy jerk, robiony głównie pod hybrydę z ogonem twisterowym, chociaż zrobiłem też wersję klasyczną jerka, bo ten profil chodził kapitalnie w drewnie. Jerk 13cm/80g, hybryda 22 cm/86g. Pozdro
×