Skocz do zawartości
studiuj rybactwo     przynęty na troć

Goliat

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    281
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    10

Goliat last won the day on July 4

Goliat had the most liked content!

Reputacja

256 Excellent

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Bydgoszcz

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ostatnio miałem tydzień anginy, antybiotyk i przymusowy detoks od ryb. Ale nie odszedłem zbyt daleko od tematu, jak gardło chore to trzeba było poćwiczyć dłonie. Dokończyłem kilka nowych matek, które będę niedługo formował. 13 cm, projekt pod ogonek twisterowy bo generalnie zaskakuje mnie skuteczność takich hybryd, łowią więcej niż zwykłe jerki w większości warunków i łowisk. Swimmbait 16cm. Pierwszy mój swimm mnie zaskoczył kilkoma braniami, ale przy sprzęcie jaki obecnie posiadam w grę wchodzi tylko trolling, a generalnie bardzo mało trolluję. Ten będzie chodził z ręki spokojnie Taki mniejszy, dość mocno przewężony bocznie, 12cm, myślę, że będzie ważył mniej, może koło 55-60g. I mój faworyt 😈 angry pike :d też pod ogon twistera, ten już trochę większy kaliber, 15 cm. Jego totalnie testowy pierwowzór w drewnie kosił grubo, dopóki nie został na dnie Będzie co lać na jesień pozdro
  2. Goliat

    Jak dziś było na rybach - lipiec 2018

    @Don Gucak Rozwalasz system. Zmobilizowałeś mnie, w przyszłym roku jak będzie ciepła wiosna to kwiecień i maj poświęcę linom. Dawno się na nie nie nastawiałem, w tym roku znalazłem piękne wzdręgi 30+ i na nich się skupiłem w kwietniu. W przyszłym roku postawimy poprzeczkę wyżej Jeszcze raz graty rozpracowania łowiska i umiejętności. Kapitalne ryby już od chyba 2 miechów wstawiasz. Pozdro
  3. Goliat

    Jak dziś było na rybach - lipiec 2018

    63 z wczoraj. Na jerka, który do tej pory kosi jak zły, chyba z 6 ryb już wyjął, a mam go w torbie z 2 tygodnie
  4. Goliat

    Jak dziś było na rybach - lipiec 2018

    @Don Gucak piękny kaban. Gratki
  5. Goliat

    Pytanie

    Większy target
  6. Goliat

    Czy u Was też tak jest zaniedbane

    dokładnie, takie drzewo to ostoja dla ryb. Spróbuj lepiej obrzucać niż usuwać Niech PZW zostawi naturze regulację wody a zajmie się plagą kłusownictwa, mięsiarstwa i braku kultury nad wodą. A im trudniej dojść do wody, tym większe szanse na jakiś połów w tym smutnym kraju. Taka prawda. Ja już dawno odpuściłem łatwe miejsca, nie ma strupów, nie ma łowienia
  7. Goliat

    Jak dziś było na rybach - lipiec 2018

    W ostatni weekend wybrałem się ze znajomymi na węgorzową nockę. Generalnie w tym okresie co roku jeździmy parę razy na nocki w celu złowienia węgorza. Są to z reguły wyprawy bardziej towarzyskie niż wędkarskie, spotykamy się starą ekipą ze szkoły na jeziorze "z dawnych lat" i na miejscówce przygotowanej przez nas samych pewnie z 15 lat temu. Jest zdecydowanie za dużo używek i zdecydowanie zbyt mało koncentracji wiąże się to z ogromną ilością spóźnionych/ przegapionych brań, ale ta meta i tak płaci prawie zawsze. Śmiejemy się, że przejście 25 min przez hardcore w postaci 2 metrowych pokrzyw i sieci wikliny aby się tam dostać to wystarczająca pokuta Ale do rzeczy. Każdy z naszej 4 łowił na tylko jeden zestaw. Węgorze w tym okresie biorą bardzo agresywnie i intensywnie, ciężko w dobrą nockę ogarnąć chwilami 2 wędki, do tego ww warunki wyjazdu jeszcze to utrudniają Brań jak zawsze było bardzo dużo, zacięliśmy pewnie z 10% i nie wynika to tylko z naszego stanu ale też z warunków łowienia. Ukształtowanie dna w tym miejscu wymaga dorzucenia zestawem do kantu który jest około 80m od brzegu. Jest tam żwirowe dno, idealne dla węgorza i sandacza. Duża ilość zielska na blacie przed kantem bardzo utrudnia sygnalizację brań. Ostatecznie na brzegu przez nockę zameldowało się 6 węgorzy, ale tylko 2 kumpla były godne uwagi, tzn wymiar miały wszystkie, ale reszta to straszne sznurówki. Sam złowiłem 3 szt, 3 najmniejsze Poniżej 2 fotki na których coś jeszcze widać. Operator aparatu miał problemy ze złapaniem ostrości... w aparacie też Pozdrawiam
  8. Zestaw dla kolegi @zajac222 w poniedziałek wysyłka
  9. Goliat

    Kraków - Opłaty 2015

    Ministerstwo Sportu w końcu wyegzekwowało od PZW zmiany w opłatach dla niezrzeszonych. Stąd zmiana. Czytałem o tym w WŚ z 2 miechy temu. Podobno PZW kilkukrotnie zlewało pisma ministra w tej sprawie. W końcu im zagrozili karami i się ruszyło Chodzi o swobodny dostęp wszystkich obywateli do dóbr przyrody, chyba Konstytucja to gwarantuje.
  10. Też chciałem pytać co jest do wygrania za umiejętność obsługi wyszukiwarki Google 😁 @Booryss gratuluję wygranej 😀
  11. Goliat

    wybór kołowrotka

    Uważaj z rozmiarem. Mi inazumy zandera do 22g zauber 3000 nie dowazyl. Leciała na pysk strasznie. Nie wiem jak z pearchem ale licz się z tym, że będziesz musiał sporo dociazyc dolnik jak kupisz mały rozmiar. Lekkie kije już tak mają niestety...
  12. Wkręcony na maxa tym bardziej, że pajki mi zaczęły spoko brać na nie jak się nauczyłem trochę casta obsługiwać. Fajny kolor ten błękitny przyciemniony czarnym, jak zrobiłeś taki efekt? By się na ciemne grzbiety do jerków sprawdziło
  13. Wczoraj miałem istny emocjonalny rollercoaster na pajkach. Wjeżdżam na starorzecza koło 18, szybka analiza poziomu wody i jazda. Jest pochmurnie i kropi, miła odmiana po 2 tygodniach lampy. Jerki lecą po kolei do wody, mety strasznie trudne przez wyrastające wszędzie zielsko, za chwilę większość z moich ulubionych "staruchów" zamknie swe wody aż do października. Po 20 minutach atom nie branie, kij leci z ręki, szybko się ogarniam i zaczyna się jazda. Po 5 minutach holu wiem, że mam na kiju rybę życia i nie mam jak jej podebrać. Szybka decyzja, rozbieram się i wchodzę do wody. Pajk wychodzi mi za linią gęstych grążeli na powierzchnię. Jest większy niż ta 105 z października, szybko odchodzi kolejny raz. Mam jakieś 1,5 metra gruntu, mokre gacie i koszulkę. Dalej nie wejdę i już wiem, że muszę go jakoś przeprowadzić przez te cholerne grążele. Podciągam go kolejny raz, jerk zapięty za tylną kotwiczkę, reszta wisi mu z pyska. Wóz albo przewóz, staram się go wyciągnąć na grążele, wolna kotwica łapie liść, a ten bydlak jakby tylko na to czekał, macha łbem i się wypina 😕 Jestem zdruzgotany. Cały upier....ny i mokry. Masakra. Po kwadransie ogarniania postanawiam wejść po 2 jerki zaczepione na kłodzie 3m od brzegu kilka wyjazdów temu. I tak jestem cały jak wyżej odczepiam oba, przebieram suchy dres i walcze dalej. Zakładam jednego z uratowanych killerów i w 25 min mam 7 brań i wyciągam 4 szczupaki w przedziale 53-65 cm. W momencie jak chmury koło 20 się rozchodzą i wychodzi słońce brania ustają, jak by ktoś nacisnął przycisk off. Biczuję do 21.30 bez efektu i się zwijam. Wnioski: tylko czekać na kolejny pochmurny dzień
  14. Kolejne wariacje z kolorem lina. Temat dla mnie jak na razie ciężki do ugryzienia, teraz dałem trochę więcej czerwonego na brzuszki. Sprawdzają mi się w tym sezonie dopałki do jerków w postaci ogonów twisterowych. Przerobiłem 2 stelaże i odlałem korpusy z uciętymi "dupkami" do zainstalowania wkręta. Kilka kolorów twisterów uciętych do kombinowania. Malowanie nieśmiertelny i prawie zawsze skuteczny firetiger. Pozdro
×