Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na okonie

Recommended Posts

11 godzin temu, RSM napisał:

... Nagle wpadłem na pomysł: na powodziowym był naprawdę słaby uciąg i troszeczkę poddając plan na klenia, zmontowałem metodę, próbując otworzyć sobie drogę do ewentualnego innego białorybu. 

 

Później gdzieś wspomniałeś o 40g koszyku, jeszcze wcześniej o kiju brzanowym... czytam wszystko i próbuje wyciągać wnioski, a że ostatnio zatęskniłem za stacjonarką, postanowiłem odkurzyć feederka, który już pewnie z pięć lat leżał i tylko kurz zbierał. Pytań mam wiele, ale to chyba nie miejsce na takie rozważania. Powiedz mi proszę tak na szybko czy kijem do 120g ogarnę ten temat, czy poszukać czegoś o mniejszym c.w. A jakbyś jeszcze dodał w dwóch zdaniach o co chodzi z tym serem na haczyku, to miałbym otwarty start :D

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynęty na sandacze   Dragon

Cały konkurs ma popularyzować łowienie kleni, dlatego wydaje mi się odpowiednim miejscem na pisanie wszystkiego o technikach, przynętach, czy wynikach, nawet jeżeli nie zgłaszamy akurat ryby do tabeli. Jeżeli się mylę, to poprawcie mnie.

Ponieważ wszyscy wiedzą, że mam swoje specyficzne podejście do kleni z gruntu, które nawet wiernych spinningowców zachęciło do spróbowania, to chętnie opiszę jak ja się tym bawię.

Od razu zaznaczam, że moje podejście nie jest profesjonalne. Stosuję różne kombinacje i doświadczony wędkarz pewnie wybrałby lepiej sprzęt, technikę, przynęty, zanęty żeby zoptymalizować wyniki.

Moim głównym założeniem jest, że ja idę za rybą i jej szukam. Nie ściągam ryb do siebie, więc zazwyczaj nie używam żadnych zanęt a w zestawach nie pojawiają się koszyczki, czy podajniki. Oczywiście, zdarza się jak ostatnio, że łamię tą zasadę. Generalnie zestaw jest bardzo prosty: przelotowy ciężarek, przypon z fluorokarbonu i hak lub kotwiczka. 

Wędka:

Do chodzenia za kleniem z gruntu nadaje się absolutnie każda wędka, która jest w stanie szczytówką zasygnalizować branie. Używałem często kijów spinningowych, kiedy zmęczony chodzeniem, chciałem przysiąść i popatrzeć na wodę. Używałem różnych feederów o cw od 60 - 180g. Obecnie używam wędki brzanowej, o której napiszę zaraz dokładniej. Wszystkie mi się sprawdzają i każda z nich ma swoje zalety w określonych sytuacjach. Na małych rzeczkach często chodzę z długim kijem spinningowym o cw do 8g. Na przykład DAM microflex. Długość daje mi szansę na odciąganie kleni od brzegu z zarośli w trakcie holu a także wystawienie przynęty na prostkach za pasem trzcin, czy przeszkód. Delikatność pozwala mi stosować naprawdę niewielkie ciężarki a czasem wręcz rzucanie samą przynętą na haku. A dlaczego nie delikatny feederek? Proste - bardzo często faktycznie przestawiam się na spinning. Delikatność jest wskazana, gdyż daje szansę na rybę w dni, kiedy ta jest bardziej chimeryczna. Ale mocniejszy Dragon moderate też mi się spisywał.  Na Odrze natomiast stosowałem klasyczne gruntówki i w pełni się sprawdzały. Przestałem gdy w tym roku dostałem w prezencie cztero metrowy kij brzanowy. Jest to wędka typu Avon, 2,5lbs. Czyli takie przejście między feederem a karpiówką. Ponieważ do brzan daleko, chciałem potestować i okazało się genialne na klenie. Mimo że kij jest ciężki i masywny, brania wskazuje bardzo precyzyjnie. Zdarzyło mi się na niego łowić płocie, leszcze a nawet dostrzegłem branie jazgarza na 60 metrze w wietrzny dzień. Oczywiście to nie było łowienie z premedytacją, tylko wynik zmiany planów w trakcie wędkowania, gdy odpuściłem klenie i zabrałem się za zimowy białoryb. Udany hol płoci 40cm z 60 metra, na przyponie 0,08, z podpiętym koszyczkiem 80g chyba świadczy bardzo dobrze o amortyzacji jaką daje ten kij. Dlaczego uznałem go za genialny do zimowo wiosennego kleniowania? Oczywiście spełnia kryteria podstawowe do kleniowania - czyli dobrze wskazuje brania i przyzwoicie amortyzuje szarpnięcia co jest istotne przy rybie zaciętej za skórkę. Ale najważniejsze okazało się to, że osiągam świetne dystanse rzutowe, dużymi ciężarkami i dalej widzę skubnięcia a przede wszystkim na takim dystansie mam moc, żeby solidnie zaciąć. Zacząłem obławiać zimą miejsca o silnym nurcie, w znacznej odległości od brzegu, które w poprzednich sezonach były poza moim zasięgiem. Czasem używam mniejszych ciężarków i pozwalam się turlać przynęcie pod opaskę, ale czasem zależy mi, żeby przynęta stała w miejscu daleko i tym kijem mogę rzucić ciężarem powyżej 100g. Zestaw mam w tym roku bardzo "siłowy". Plecionka 0,25, przypony 0,3. Rzucam daleko i mimo to mam siłę zacięcia. I okazało się, że mam więcej dużych kleni niż w poprzednich sezonach. Zacząłem się zastanawiać nad wszystkimi rybami, które mi się poprzednio spinały. Zauważyłem, że łowiąc tak ciężko, rzadziej mam klenie zacięte "za skórkę". Także nie jestem tutaj, jakimś guru czy propagatorem tego stylu, ale mi się podoba.

Przynęta:

U mnie podstawą jest ser. Wcześniej robiłem ciasta serowe, których opisów na sieci znajdziecie mnóstwo. Ostatecznie jednak nad wodą pojawiam się z kostką zwykłego, niemodyfikowanego cheddara. Każdy aromatyczny ser powinien być ok. Natomiast mi chodzi tylko o plastyczność. Cheddar szybko robi się miękki przy ugniataniu, a po kontakcie z zimną wodą natychmiast twardnieje. Gdy jest bardzo zimno oklejam hak w taki sposób, żeby grot i połowa kolanka wystawała. Gdy zaczynają się cieplejsze wiosenne dni, zaczynam używać kotwic. Serek jest bardziej miękki i potrafi ze zwykłego haka spaść przy rzucie. Woda bywa dalej zimna, a na dworze już ciepło, co powoduje że po stwardnieniu staje się bardziej kruchy i też spadnie ze zwykłego haka. I trzecia sprawa - uaktywnia się drobnica, która skubie kulkę i może ją oderwać. Należy jednak podkreślić, że używając na klenie kotwicy, koniecznie trzeba usunąć zadziory. Klenie potrafią głęboko połknąć przynętę i z zadziorami, wyjęcie z gardła  jest bardzo brutalnym zabiegiem. Bez zadziorów problemu nie ma. Dzisiaj opisałem jak jeszcze inaczej obchodzę ten problem, czyli pellet na włosie oklejony serem i wtedy nawet mniejszy haczyk. Zazwyczaj posyłam kulki średnicy od 1,5 do 3cm. Gdy woda zaczyna robić się cieplejsza, ciasto serowe w skład którego wchodzi bułka tarta i ostra papryka, daje czasami lepsze efekty niż czysty ser. Tłumaczę to sobie faktem, że przy cieplejszej wodzie cząstki łatwiej uwalniają się, tworząc smugę prowadzącą do przynęty. Klenie lubią ostre smaki.

Ser to dla mnie przynęta podstawowa. Oczywiście są inne, skuteczne i lubiane i też ich czasem używam. Mają soje wady i zalety, dlatego kilka spostrzeżeń:

- mielonka - bardzo skuteczna, ale bywa czasem niemiłosiernie skubana gdy w łowisku są na przykład spore krąpie. Im cieplejsza woda tym częściej wiosną zdarzają się na nią przyłowy sumów i sumików.

- rosówka - bardzo lubię używać na małych rzekach, często w formie odciętego kawałka i często też uaktywnia jazie. Na dużej rzece, raczej w cieplejszych miesiącach.

- chlebek - zazwyczaj używam w technikach powierzchniowych. Z gruntu nie przepadam, bo bardzo często nie selekcjonuje, a wręcz uaktywnia małe klenie.

- pelety i dumbelsy - lubię używać gdy w moim łowisku z jakiegoś względu nurt bardzo zwolnił. Wtedy najczęściej buduję zestaw jak do metody, choć wiem, że w wodzie pracuje to inaczej i nie oddaje idei "wisienki na torcie". Smaki jakie uaktywniały mi klenie to pikantna kiełbasa, skorupiaki oraz zwykły rybny.

- groch, kukurydza - raczej nie używam z gruntu tylko ze spławikiem. Na małych rzekach, lub w przy główkach na większych, na krótkim dystansie z donęceniem z ręki.

Przypon, haki:

- jeżeli przynęta jest bezpośrednio na haku, to preferuję długość przyponu 70-100cm. Hak wtedy jest większy 6, 4 lub 2. Jeżeli kotwica to 6 lub nawet częściej 8. Długi przypon daje rybie dłuższy kontakt z luźną przynętą, dlatego spodziewam się głębszego zassania. Lubię też jak przynęta się turla, faluje z nurtem, spływa pod burtę czy opaskę.

- z przynętami na włosie robię przypon ok 40cm. Haczyki mniejsze 8 lub 10. Mniejsze haczyki wydają mi się bardziej czepne a także z powodu włosa znajdują się bliżej wargi. Z krótkim przyponem lepiej i szybciej mi się to zacina.

- jak używam pelletów i dumbellsów to zazwyczaj z podajnikiem do metody i przypon ma ok 10cm a haczyk 10 lub 12.  Ponieważ to nie jest tak naprawdę metoda, to nie boję się czasem wydłużyć przyponu. Generalnie takie łowienie to coś na zasadzie rzucenia garści drobnego pokarmu do wody, a przynęta nie odstaje nadmiernie rozmiarem od pelletów w podajniku. Dlatego nurt musi być wolniejszy, gdyż inaczej moja "garść" za szybko odpłynie a ja zostanę na dnie z małą kropką w pobliżu plastiku :)

 

Tyle z mojej grafomanii :)

 

  • Lubię to 1
  • Dzięki! 4
  • Super 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Takiego wpisu mi brakowało,fajnie poczytać jak robią to koledzy.Czy opisany przez ciebie zestaw  z serem na dnie daje więcej brań w cieplejsze dni porównując do sera,skórki chleba na spławik,czyli łowiąc bliżej lustra wody,robiłeś jakieś porównania? Zawsze sie zastanawiałem czy na płytkich  kanałach jest różnica czy przynęta leży na dnie czy w toni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, RSM napisał:

Tyle z mojej grafomanii :)

 

@RSM, to jeszcze dorzuć ze 3 zdjęcia i będzie z tego fajny artykuł na portal haczyk.pl. ;)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Od dawna bybierałem się kawałek drogi za Wrocław, dzisiaj wodowskaz wskazał odpowiednią ilość wody więc ruszyłem na przygodę. Daleko od domu, daleko od cywilizacji więc wszelkie zasady ostrożności zachowane. Jedno konkretne branie i jedna ryba, ale za to nowe PB 💪 rybka polubiła sieka 7cm.

large.20200325_130429.jpg.079876dcbb5244680f7153047c5f5833.jpglarge.20200325_132716.jpg.0d8972d11c902d8fdeaba66b97e82ec2.jpg 

Dobrze że rano z nudów założyłem nowa żyłkę 0,18.

 

Podmieniam 37 na 56

1.Jaceen 38+38+40=116 

2.lechur1

3.Carloss83

4.Elast93

5.RSM 55+48+48=151

6.ESSOX - 49

7. Marienty 46 + 50 + 38 = 134

8. jamnick85

9.kamil.ruszala 49+36=85

10.Budek 41+56+46=143

11. Kepes53

12.Darek1

13. Michalvcf 48+44+48=140

14. Marex 45+43+41= 129

15. moczykij - 48+39=87

15. Larry_blanka - 42

16. Tadek 34+0+0=34

  • Super 11

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
W dniu 25.03.2020 o 16:26, wojtyna51 napisał:

Takiego wpisu mi brakowało,fajnie poczytać jak robią to koledzy.Czy opisany przez ciebie zestaw  z serem na dnie daje więcej brań w cieplejsze dni porównując do sera,skórki chleba na spławik,czyli łowiąc bliżej lustra wody,robiłeś jakieś porównania? Zawsze sie zastanawiałem czy na płytkich  kanałach jest różnica czy przynęta leży na dnie czy w toni.

Generalnie serek najlepiej sprawdza się w zimnej zimowej i wczesnowiosennej wodzie. Im cieplej się robi , tym częściej sięgam po mielonkę. Chlebek z powierzchni natomiast używam, gdy widzę aktywność. Nie znam odpowiedzi na twoje pytanie. Miałem brania na serek nawet w sytuacji gdy klenie intensywnie buszowały przy powierzchni, ale to za mało na jakieś wnioski.

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zamieniam 38 na 40.

20200326_211944.thumb.jpg.aea1a11f0fe400e5e2aaa8dd75f0e51a.jpg

 

1.Jaceen 38+38+40=116 

2.lechur1

3.Carloss83

4.Elast93

5.RSM 55+48+48=151

6.ESSOX - 49

7. Marienty 46 + 50 + 40 = 136

8. jamnick85

9.kamil.ruszala 49+36=85

10.Budek 41+56+46=143

11. Kepes53

12.Darek1

13. Michalvcf 48+44+48=140

14. Marex 45+43+41= 129

15. moczykij - 48+39=87

15. Larry_blanka - 42

16. Tadek 34+0+0=34

  • Super 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odra za Wrocławiem, dwa brania jedna ryba 45cm siek 5cm branie w klatce.

large.20200327_145139.jpg.a6607704b7146cefe73ce90fd073abe1.jpg

Podmieniam 41 n1 45 

1.Jaceen 38+38+40=116 

2.lechur1

3.Carloss83

4.Elast93

5.RSM 55+48+48=151

6.ESSOX - 49

7. Marienty 46 + 50 + 40 = 136

8. jamnick85

9.kamil.ruszala 49+36=85

10.Budek 45+56+46=147

11. Kepes53

12.Darek1

13. Michalvcf 48+44+48=140

14. Marex 45+43+41= 129

15. moczykij - 48+39=87

15. Larry_blanka - 42

16. Tadek 34+0+0=34


 

  • Lubię to 1
  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzisiejszy kolejny wypad za miasto owocuje pięknymi kleniami 50 i 53

large.20200328_100226.jpg.4f7edd4c1f2ce4d638adc3919ca5fc85.jpglarge.20200328_080736.jpg.ff9f2c02d1cb0a5a2bbe1d49671ea04e.jpg

Podmieniam 45 i 46 na 50 i 53 plan zrealizowany aż nadto 💪

 

1.Jaceen 38+38+40=116 

2.lechur1

3.Carloss83

4.Elast93

5.RSM 55+48+48=151

6.ESSOX - 49

7. Marienty 46 + 50 + 40 = 136

8. jamnick85

9.kamil.ruszala 49+36=85

10.Budek 50+56+53=159

11. Kepes53

12.Darek1

13. Michalvcf 48+44+48=140

14. Marex 45+43+41= 129

15. moczykij - 48+39=87

15. Larry_blanka - 42

16. Tadek 34+0+0=34

  • Lubię to 1
  • Super 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Budek, na co, czym i jak?:) Z dzidą na nie chodzisz?:)))

___________________

Po dłuższej przerwie, chyba minął tydzień jak na rybach nie byłem:roll: jakoś się przemogłem i wieczorem zrobiłem spacer do najbliższego kawałka wody. Łowiłem w godzinach 19:00-22:30 woblerami do 4 cm o płytkiej pracy. Szukałem kleni blisko brzegu. Miałem pięć brań i trzy klenie udało się wyjąć. Największy czterdziestak pozował do zdjęcia.   

WP_20200327_19_48_40_Pro_easyHDR-BASIC-2_resized.thumb.jpg.493ce2764d668b0607a6b3b38152ad0d.jpg

  • Super 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, jaceen napisał:

Budek, na co, czym i jak?:) Z dzidą na nie chodzisz?:))

Może od początku, nad wodą melduję się około 6 rano. Aktywność ryb zerowa, więc garść chleba do wody, i około 200 może 300 metrów widzę zbiórki. 

Jadę tam gdzie się pokazywały po 15min jestem na nowym miejscu, woda znowu martwa więc garść chleba do wody, i znowu się zaczyna wielkie żarcie 😱 wystarczyło podać wobka w miejsce gdzie żarły chlebek. I tak do 12 😁 na chlebek złowiłem kilka w przedziale 40-45 cm lecz największe siadały na sieki 7cm. 

Ogólnie dzisiaj dzień konia 1szt 53, 3szt 50, 1szt 47, i sporo 40-45. 

Sprzętowo 

Wedka-St.Croix AVS90LM2

KKołowrote- Shimano Stradic ci4+

Żyłka-.Owner 0.18

  • Dzięki! 1
  • Super 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzisiaj byłem też poniżej Wrocławia. Zjechałem jeszcze parę kilometrów niżej niż ostatnio, w okolice o których gadałem ze znajomym :). Zabrałem w odludzie swoje dzieciaki, żeby po 2 tygodniach w domu poruszały się trochę. Ale dla was mogą być zapewne ciekawe wnioski co do kleni. Podstawowy: to jest mega trudne. Zapomnijcie, że pojedziecie za miasto i znajdziecie eldorado. 

A teraz pozostałe: 

1. Klatka klatce nie równa. Na dużej rzece polecam dynamiczne szukanie ryby. Zaliczamy klatkę 15-20min i spadamy do następnej jeżeli brak efektów. Dzisiaj spędziłem godzinę bez szarpnięcia w fajnej klatce, a miałem trzy brania w 15min w takiej, która mi nie przypadła do gustu. 

2. Wczesny ranek, lub późne popołudnie. To jedyny czas na wnioski i jedyny na testy, tak jak Budek, z wypuszczaniem chlebka. W środku dnia kluchy mogą być w klatce i mieć wszystko gdzieś. 

3. Nigdy nie oczekujemy cudów po jednym dniu. Odcinek trzeba powtórzyć kilka razy, o różnych porach, przez kilka dni. Dopiero wtedy można znaleźć skarby. 

Dzisiaj dzieciaki mnie rozpraszały, ale też nie jechałem po wynik tylko właśnie na spacer. W jednej klatce zaskoczyło mnie branie w chwili rozmowy tel. Zaciąłem jedną ręką i prawie wyrwało mi wędkę. Chwila holu, kij w paraboli, hamulec (dobrze ustawiony) oddaje cały czas. Pogubiłem się, jakiś luz i ryba się wypięła. Znam ten kij i mam wszystko ustawione. To było albo bardzo duże, albo bardzo silne. Jutro wracam :)

IMG_20200328_135013.thumb.jpg.954edfead95824a161e5bab4618bb717.jpg

@Budek, gratulacje pięknych kleni i kompletu 50+

  • Super 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wynik poprawiony. Poranne branie z napływu główki. Serek z chili na włosie. Ale może wydłubię coś więcej, bo jeszcze powalczę :) Kluska niesamowicie gruba. 

1485501275_IMG_20200329_0728142.thumb.jpg.584c0383186d73ffaf3fc9db21070a02.jpg

  • Dzięki! 1
  • Super 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie udało się nic więcej. Dwa nie zacięte brania. Ogólnie aktywność słaba i trzeba rybę wychodzić. 54cm za 48. Jeszcze tam wrócę :)

586905734_IMG_20200329_0727512.thumb.jpg.7060e452463dd65d90427a72a5af4002.jpg

1.Jaceen 38+38+40=116 

2.lechur1

3.Carloss83

4.Elast93

5.RSM 55+54+48=157

6.ESSOX - 49

7. Marienty 46 + 50 + 40 = 136

8. jamnick85

9.kamil.ruszala 49+36=85

10.Budek 50+56+53=159

11. Kepes53

12.Darek1

13. Michalvcf 48+44+48=140

14. Marex 45+43+41= 129

15. moczykij - 48+39=87

15. Larry_blanka - 42

16. Tadek 34+0+0=34

  • Super 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1.Jaceen 38+38+40=116 

2.lechur1

3.Carloss83

4.Elast93

5.RSM 55+54+48=157

6.ESSOX - 49

7. Marienty 46 + 50 + 40 = 136

8. jamnick85

9.kamil.ruszala 49+36+50=135

10.Budek 50+56+53=159

11. Kepes53

12.Darek1

13. Michalvcf 48+44+48=140

14. Marex 45+43+41= 129

15. moczykij - 48+39=87

15. Larry_blanka - 42

16. Tadek 34+0+0=34

  • Super 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link został automatycznie zagnieżdżony.   Wyświetl jako link tekstowy

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...