Właśnie wróciłem z wakacyjnego wypadu z rodziną nad morze. Wybór padł na miejscówkę w Bobolinie. Pół roku temu jak wspólnie z ekipą szukaliśmy domków to okazało się, że miejscówka "Leniuszkowo" leży nad samym starorzeczem (martwa odnoga rzeki) - zwana przez miejscowych "Leniwką" ale w rejestrach znana jako "Martwa Woda". Zobaczyłem miejsce na mapie satelitarnej i... już wiedziałem, gdzie chcę jechać 😁. "Leniuszkowo" to zaledwie 7 domków, z ekipą zajęliśmy 5 domków, więc zakładałem, że pomost będę miał wyłącznie dla siebie - i tak właśnie było. Miejscówka płytka i zarośnięta. Wiedziałem o tym, więc byłem przygotowany. Wyczyszczenie miejsca kotwicą z temu zajęło mi ok 2h. Do pomostu ze swojego domku miałem zaledwie 10 metrów. Płytko bo ok 90cm. Nęciłem od pierwszego dnia - do wody leciał pęczak i makaron kolanka ale niewiele. Liny pojawiły się już na drugi dzień. Poświęciłem 3 poranki i łącznie złowiłem 15 linów (zakres 28cm-39cm - jedynie dwie sztuki były niewymiarowe) i dużo wzdręg. Łowiłem wyłącznie na makaron bo był selektywny. Na robaki wieszała się drobna wzdręga. Dno bardzo muliste, więc ryby były czarne. Piękne silne ryby z dzikiej wody.
Polecam miejscówkę. Super wakacje z rodziną nad morzem.
Ludzie mówią, że nie można mieć wszystkiego ale to nieprawda 😉