Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na bolenie

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 18.09.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wczoraj zaliczyłem leszczowy dzień konia. W dzień 18°C a nad ranem nad wodą 4°C. Byliśmy z kolegą już o świcie. Brania zaczęły praktycznie zaraz po pierwszym zarzuceniu. Co chwilę zamieniałem mój skromny rekord leszcza 55cm na ciut większe . Największe sztuki tego dnia 58,57,56,51 było też sporo mniejszych. Wszystko dzisiaj sprzyjało - zero spinek, zero zaczepów, zero zerwanych haczyków. Brania takie, że wędkę wciągało. Piękny to był dzień.
    20 punktów
  2. Dziś w południe na 4h. Tym razem łowiła kulka, ziarno zero. Solidne czterdziestaki.
    10 punktów
  3. W weekend karpie bardzo kapryśne i słabo aktywne. W sobotę od 6 rano do 14:30 nie mogliśmy z synem dopasować techniki. Potem znaleźliśmy sposób - najmniejsze dumbelsy, i aktywne szukanie miejsca. Udało się wypracować 4 karpie. W niedzielę technika dała rezultat w sporej ilości ryb lecz małych. Wśród tych 4 z soboty trafiły się 2 dziesięcio kilowe.
    9 punktów
  4. A jednak! Dopiąłem swego, w ostatni dzień urlopu;-) Ale od początku... Dzisiaj zaspałem, nad wodą znalazłem się dopiero przed 9:00 obrzucałem trochę gumami, poperem, ale nic się nie działo nawet liść na drzewie się nie ruszył. Po ponad godzinie zebrałem się i wróciłem do domu. Wynik na zero. Po południu coś się zaczęło dziać, zrobił się wiaterek momentami mocniej zawiewał było po godzinie 15:00 decyzja ponownie wypad na moje ostatnio ulubione miejsce. Przygotowałem sobie te przynęty, na które będę łowić żeby nie wyciągać z pudełka bo szkoda czasu. Słońce świeci, wiatr wieje, chmury przela
    8 punktów
  5. Cześć, powoli budzę się z wedkarskiego letargu;) Nowe miejsce jest rozpracowywane coraz skuteczniej, tylko czas nie jest sprzymierzencem. Bolenie z wrzesniowych wieczorów, zlowione na woblera z dna. Okoń skusil się na wobka boleniowego. O lidze pamiętam i mam zamiar troche powalczyć;) Ryby nie mierzone, wypuszczone.
    8 punktów
  6. Dobra passa trwa. Wczoraj 19:00-23:00. Za dnia kilka okoni. Szkoda, że nad wodą pojawiłem się przed samym zmrokiem bo widać było, że były aktywne. Po zmroku tylko 3 brania. Dwa klenie wyjęte z czego ten drugi jest pierwszą spinningową pięćdziesiątką tego sezonu. Złowiony na woblera, którego nigdy nic nie powąchało (dorado classic 5cm w ulubionym kolorze "fire tiger"). Widać warto czasem dać leżakom pudełkowym drugą szansę.
    6 punktów
  7. W niedzielę zrobiłem rozpoznanie, by dzisiaj bez zbędnych przynęt i klamotów pojechać razem z Radkiem na jego pierwsze punktowane okonie. W piątek polegliśmy okrutnie. Trzy godziny i obydwoje bez najmniejszego szturchnięcia. Dzisiaj szczęście dopisało. Bardziej sprzyjało Radkowi. Zacząłem od małego okonia, a Radek po kilkudziesięciu minutach ma pierwsze branie. Mocne wejście, bo na końcu linki walczył ładny szczupak. Udało się szczęśliwie podebrać. Od teraz szczupakowe PB wynosi 59 cm. Branie na gumkę Shad Teez 3"/3g. Później przejąłem ja inicjatywę. Złowiłem kilka okoni i między ni
    6 punktów
  8. Witam wszystkich.Piątek 18.09.był moim kolejnym dniem spędzonym na wędkowaniu.Tym razem łowiłem w innym miejscu niż zwykle ale gatunek rybek był ten sam.Tym razem stosowałem dość szeroki wachlarz przynęt bo rybki były wybredne.Łowiłem na dendrobenę,pęczak, kukurydzę mady i pinki.Wymęczyłem 27szt.leszczyków.Niestety zdjęcie nie jest zbyt wyraźne bo słońce świeciło bardzo jaskrawie i to zaważyło na słabej jakości zdjęcia.Pozdrawiam.
    5 punktów
  9. No i dzisiaj również udany wieczór nad wodą Ostatnio to czuję się jak myśliwy polujący na dzika a nie spinningista. Wyczekuję grubego zwierza jeden strzał i jest. To jest naprawdę jakaś ciekawostka jeszcze w żadnym sezonie czy łowiłem je dla przyjemności czy konkretnie nastawiałem się pod ten gatunek, nie miałem nigdy sytuacji, żebym wyjął jednego grubego okonia i nic więcej. Z reguły było to tak, że tego największego garbusa to się doławiało przy okazji całej reszty mniejszych okoni. Albo złowiłem najpierw okonia 15 cm i nic więcej Dzisiaj byłem rano nad wodą i miałem wyjście potężna p
    5 punktów
  10. Dzisiaj chciałem wykorzystać prognozę zmiany frontu atmosferycznego...a zachęcony ostatnim okoniem, nad wodą zameldowałem się po godz. 8:00, w tym czasie zaczęło wiać i zrobiła się fajna pomarszczona woda - pogoda zrobiła się w sam raz na okonie. W akcji ponownie przynęty powierzchniowe. Pierwsze branie i spadł mi spory okoń uderzył w wobka i zanurkował po chwili luz, szkoda bo był spory... Po chwili branie numer dwa i siedzi, pomiar i do wody 30 cm. Miałem jeszcze dwa strzały ale ryba nie trafiła na kotwiczkę:-) Ponownie podjechałem po godzinie 16:00 aż do 19:00 jedno fajne uderzenie i t
    4 punkty
  11. Niedziela 13 września czyli ostatni dzień urlopu spędziłem nad jednym z jezior zarządzanych przez PZW Zielona Gróra. Przyznam szczerze, że już dawno nie miałem takiej frajdy z łowienia okoni na poppery. Woda chyba 5 metrów głębokości a garbusy ganiały drobnicę przy samej powierzchni i to w środku dnia. Największy złowiony tego dnia miał 34 cm 😀 i wszystko na poppera Rapali
    4 punkty
  12. Wczoraj miejski bulwarowy odcinek Wisłoka. Od godziny 12 do 17. Trochę drpshota bez brań, trochę gumkami 1 okoń przed 20 cm . Fajną rybke dała mi osa od Jacena , rzeczny karp na 59 cm . Co ciekawe nie był podhaczony tylko zapięty w sam kącik pyszczka. Miejscówka dosyć płytka , pewnie grzał się do słoneczka:) Wędka do 5 gramów więc hol dał sporo emocji, było murowanie do dna , odjazdy na kilkanaście metrów i kręcenie kółek. Byłem pewien że to duży leszcz zapięty za kapotę , spore zdziwienie jak się pokazał bo karpia nie widziałem w Wisłoku już z 10 lat. Dzisiaj dziki Wisłok poza mia
    3 punkty
  13. Gratuluję! Wystarczy trochę zmian by ryby, które łowiliśmy w sposób niezmienny, nagle wniosły nowe doznania. Osobiście nie liczę już w tym sezonie na sukcesy z powierzchniowymi przynętami. A tu patrzcie państwo, takie garbusy na popki wyjeżdżają👍 Dzisiaj z Radkiem ponownie wybraliśmy się na okonie. Było słabo. Pierwsze branie i melduje się u mnie szczupak około 60 cm. Później długo nic. Zakończyłem trzema okoniami i jeszcze jednym szczupaczkiem. Radkowi poszło zdecydowanie lepiej. Pozostał przy przynęcie z ostatniej wyprawy, czyli ripper 2,5"/2,5g. Złowił kilkanaście okoni. Największy zał
    3 punkty
  14. @jaceen Lp Zawodnik Max 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 SUMA 1 Budek 37 37 32 30 30 32 31 32 36 33 33 326 2 Jaceen 36 34 33 30 30 29 36 31
    3 punkty
  15. Ostatnie sztuki z moich łamańców pokazanych poprzednio dopiero niedawno doczekały się chrztu bojowego. Płytkie łamańce zdążyłem urwać nim połowiły, ale muszą powstać kolejne, bo praca meeeega mi się udała Bezsterowiec to eksperyment -lżejsza wersja. Nie do końca jestem zadowolony, ale trzeba coś próbować
    3 punkty
  16. Krakowskie rybki jak to bywa ostanio wybredne... ale udalo sie coś pod foto wydlubać 😃
    3 punkty
  17. Ostatnie dni, to mały maraton nocnych wypraw na sumy. W przeddzień planowanego nocnego spotkania z kolegami pojechałem jeszcze sprawdzić, czy jest sens iść w planowane miejsca. Dojechałem nad wodę i dołączyłem do przesympatycznego kolegi po 23:00. On już kilka miejsc obłowił. Poprosiłem, byśmy się wrócili i jeszcze raz ten odcinek sprawdzili. Miałem przeczucie. I słusznie. Po kilkunastu minutach u kolegi jest piękny atak na imitację żaby, wersję whopper popper. Nie trafił. U mnie po kolejnych kilku minutach zauważyłem wyraźnie zainteresowanie crawlerem. Następne dwa rzuty w pobliżu tego miejs
    3 punkty
  18. U mnie dużo skromniej. Ten sezon jest tak przewrotny jak tylko może być. Jak tylko mam czas i możliwości wybrać się na Odrę to okazuje się, że właśnie idzie wysoka woda. Od paru miesięcy nie złowiłem klenia, który w poprzednich sezonach był celem głównym moich wypraw. Byłem zmuszony przeprosić się z feederami i innymi niespinningowymi metodami. Wczoraj popularna podwrocławska zaporówka i sporo przerzuconych karasi. Trzy największe równo 31cm. Dzisiaj dla odmiany wyprawa na okonie, które totalnie mnie olały. Nad wodą mnóóóóóóstwo ludzi, nie tylko łowiących ale również tych pływa
    3 punkty
  19. Na świeżo po nocnej zasiadce. O ile za dnia wydaje się, że lato wciąż trwa, o tyle w nocy pogoda wyraźnie daje znać, że jesień już jest. Na łowisku pojawiamy się z synem koło 19:00. Widać aktywność ryb, jednak za późno się rozstawiliśmy i nie udało się skorzystać z tej chwili żerowania. Wraz ze zmrokiem aktywność ryb uległa wyciszeniu a temperatura powietrza poszybowała w dół. Dodatkowo wszystko w kilka chwil pokryło się rosą. Byliśmy przygotowani - bluzy na kilka warstw, porządne kurtki, wygodne fotele i koce do przykrycia. Mimo to ciężko było wytrzymać, szczególnie że przez kilka godzin całk
    3 punkty
  20. Dzisiaj łowienie na kamienistej rafie z szybką wodą , dziki Wisłok poza Rzeszowem. chciałem klenie, brały okonie 24,23,22,24 cm Przynęty różne, co kilkanaście rzutów zmiana, same woblerki i wahadełka.
    2 punkty
  21. Łamańce są na tip-top - mam tu w zasadzie co chciałem Ale ten bezsterowiec... no właśnie chyba za mało obciążenia. To nie miał być wtd - chciałem zrobić lusterkujący, ale jednocześnie żeby nie tonął jak kamień. I to mi się nie udało na razie. Przy wolnym prowadzeniu idzie S-ką - nawet fajnie, ale przy szybszym prowadzeniu, albo w nurcie wywala go na bok. No ale nic to - zbieram doświadczenia Tu jeszcze inne łamańce - smużące z trochę inną pracą (prawie bez lusterka). Nawet coś już je gryzło - nieduże ale na swojaki to zawsze cieszy Ten na samym dole oklejany tłoc
    2 punkty
  22. Ostatnio skupiłem swoją uwagę na fajne starorzecze, ponieważ występuje tam boleń jako ryba popowodziowa oraz duże okonie postanowiłem dzisiaj wyskoczyć na 1,5h do wieczora, sprawdzić co się dzieje w ten upał. Melduję się nad wodą zaraz po 18:00, obserwuję wodę, cisza... nie widać żeby boleń ganiał drobnicę, a więc myślę spróbujemy z okoniami. Leci keitech, shad teez i nic się nie dzieje. Zaraz po 19, usiadłem na chwilę na konarze i obserwuję wodę i nagle drobnica wyskakuję i zaczynają się spektakularne ataki wszystko trwa jakąś minutę. Myślę to jest to! Szybko podbiegam blisko stanowiska
    2 punkty
  23. U mnie ostatni tydzień był wyjazdem integracyjnym w Beskid więc rybek nie było, za to udało sie "złowić" takie okazy Zdjęcie tak tego nie oddaje ale te grzybki miały razem około 2 kg i były zdrowe o dziwo
    2 punkty
  24. Sobotni poranek w towarzystwie @jamnick85 - nastawienie głównie na okonie - mały garbusek i pistolet na Canniballa i 20 mniejszych okonków na boczny trok #spinning #starorzecze #odra
    2 punkty
  25. Jako że po ostatnim stacjonarnym wypadzie czułem lekki niedosyt postanowiłem wczoraj wybrać się na kolejną samotną szybką nockę nad jedną z podkrakowskich żwirowni.. Wędkowałem od około 17:00 do 6:30 dnia dzisiejszego. Strategia ta sama co ostatnio czyli jeden zestaw z nastawieniem na coś karpiowatego a drugi z wątróbką drobiową za czymś drapieżnym.. Na zestaw karpiowy miałem tylko jedno branie pod wieczór, ale na pusto. Zestaw z wątrobą leżał sobie w spokoju ponad 5 godzin, około 23:15 pierwsze branie i melduje się pierwszy węgorz "stykowiec" czyli sześćdziesiątka. Od tego momentu b
    2 punkty
  26. Wczoraj stacjonarnie na jednej miejscówce, od 12-17 bo na mecz Lecha chciałem wrócić Tylko jeden okoń 23 cm i 4 klenie , największy 36 cm reszta poniżej 25. Dodatkowo wkurzał mnie fajny boleń bo co kilka minut przywalił w łowisku ale mimo podrzucania różnych przynęt nie chciał się na nic skusić.
    1 punkt
  27. Cysiu przedstawia fotki bez miarki. Marienty próbuje pilnować porządku i prosi o miarkę gdy ryba jest na krawędzi dolnego wymiaru lub pretenduje do rekordu tury. Z tego co widzę to zaliczył karpia rekord bez miarki ale nie dopuścił już jesiotra bez miarki. Jako, że w obu gatunkach jestem drugi w kolejce oświadczam: absolutnie mi to nie przeszkadza i jeżeli Cysiu złowił jesiotra 99cm i nie ma fotki na miarce, to i tak wpisać to. Po pierwsze, jeżeli ktoś miałby chore ambicje żeby oszukiwać w cm ryby, to chyba łatwo to wyczujemy, a tak nie jest. Po drugie, tracąc rekord mam motywację
    1 punkt
  28. Ja myślę że Cysiowi chodzi bardziej o podejście konkretnie do niego a nie ogólne zasady GP. Zauważyłem chyba ze 3 przypadki "czepiania się" jego zdjęć akurat gdzie do innych podobnych nie było zastrzeżeń. Marienty to jest zabawa a nie egzaminy na wyższą uczelnię
    1 punkt
  29. Był moment, że też trudno było mi się pogodzić z zasadami. Przy takiej "zabawie", podkreślam "zabawie" nie da się wprowadzić regulaminu zadowalającego w pełni wszystkich. W poprzednim sezonie pozwoliłem sobie zmierzyć się z wędkującymi wieloma metodami. Jako spinningista (ostatnio prawie wyłącznie) z góry zakładałem, że będzie ciężko dorównać czołówce. Wyszło całkiem nieźle. Porównując punkty do poprzednich edycji, również źle to nie wygląda. Może warto wypowiedzieć się, o co chodzi? Myślę, że Admin wnikliwie analizuje nasze spostrzeżenia i każdego roku są wprowadzane poprawki do zasad.
    1 punkt
  30. Ja swój udział w tej edycji kończę. Zasady nie są równe dla wszystkich więc dziękuję za taką zabawę. Pozdrawiam.
    1 punkt
  31. Hej, Bylem dzis na pilcach ze spinem. 2 kije. Ultra light i mocna szczupakowka. Okon kompletnie nie zerowal. Pomimo pelnej ilosci oczkujacej drobnicy na tafli wody nie udalo sie nic wydlubac. Na duzej trojce widoczne ataki boleni na srodku stawu. Ogolnie zielsko zaczyna powoli schodzic z powierzchni wody. Pod wieczor zaczal ruszac szczupak widac bylo jak gania, na stawie nr 12 ze starej mapki udalo sie jednego zlapac. Nie mierzac na oko gdzies 50-55
    1 punkt
  32. - Gatunek ryby: Leszcze - Długość w cm: 58,57,56,51,45,43,42 - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 20. 09.2020 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 8:21, 7:41, 6:36, 7:59, 9:35, 10:42, 7:10 - Łowisko: Odra Wrocław - Przynęta: pęczek białych robaków - Opis połowu: Mega dzień. Brania od świtu do końca łowienia czyli 11:00. Żadnej finezji brania takie, że wędki wciągało.
    1 punkt
  33. Larry, poproszę jeszcze o dopisanie 37 cm, pozostały jeszcze 3 wolne kratki w tabeli
    1 punkt
  34. Zestaw przynęt na sezon letnio-jesienny oraz kołowrotek, plecionka i fluorocarbon Gamakatsu:) Jak się bawić to się bawić na całego:)
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. Wiadomo, że do końca 2023 nie zdążą ale jak już zaczną to będą musieli skończyć. Wielu z nas będzie miało bliżej na "powodziówkę" 😎 https://gazetawroclawska.pl/aleja-wielkiej-wyspy-kiedy-ruszy-budowa-nowe-wizualizacje/ar/c1-15074914 ...i przy okazji...trafił mi się pierwszy nocny kleń od wielu miesięcy. Gloog nike 80mm.
    1 punkt
  37. Po naszym ostatnim nocnym spotkaniu mój zasób przynęt dał mi wiele do myślenia , więcej postanowił się trochę dozbroić , od czegoś trzeba zacząć 😜 jutro jeszcze wizyta w Krokodylu i jak czas pozwoli to w sobotę w nocy testy
    1 punkt
  38. A u mnie niedziela rodzinnie i rekreacyjnie. Łatwe łowisko, małe ryby, sporo zabawy. Ale trafił się bonus. Wędka greys prodigy - lekki feder. Hol na to nie wskazywał ale ryba spora. 80cm i 10kg. Miły dzień.
    1 punkt
  39. fajna fotka nawet wyszła - profesor zebrał kolejne doświadczenia muchowe i odpłynął
    1 punkt
  40. Witam wszystkich.W środę 9.września 2020r.wędkowałem na stawie komercyjnym.Pojechałem tam bo postanowiłem złowić coś na patelnię.Było dość wietrznie i ryby słabo żerowały,szczególnie karpie i amury.Złowiłem tylko jednego karpia,ale za to złowiłem 13 ładnych karasi.Ryby brały tylko na dendrobenę,żadne inne przynęty je nie kusiły.Pozdrawiam.
    1 punkt
  41. Tempo spadło, ale dłubię:) Łamańce są bardzo fajnymi przynętami. Jak sięgam pamięcią, to pierwszy samodzielnie wystrugany przeze mnie wobler, jakieś 30 lat temu, był na wzór zagranicznego woblera. Gałąź lipy, miedziany drut, ster z puszki i malowanie plakatówkami. Na to wykończenie z lakieru nitro, co dawało efekt rozmywania kolorów:))) i o dziwo łowiłem na te cudaki szczupaki na Niskich Łąkach. Cudaki dalej robię, taki mam gust i nic nie mogę na to poradzić;) Czasami coś na nie złowię. Prawdę mówiąc, to co zrobię, spokojnie wystarczyłoby na moje potrzeby. Łamańce w rozmiarze 40-50 mm zro
    1 punkt
  42. Pusto w wątku, ktoś z haczykowców jeszcze coś dłubie? U mnie cały czas coś na warsztacie, niestety tempo o wiele wolniejsze niż bym chciał. Dzisiaj będzie historia... łamańców W zeszłym sezonie fajnie połowiłem na niewielkiego łamańca JAZ. Niestety z dostępnością jest trochę problem, a że lubię sam dłubać - postanowiłem zrobić własne wersję Nożyk poszedł w ruch i powstały cztery korpusy... ...z których tylko trzy wykończyłem. Płytkie wersje okazały się bardzo łowne na pewnym wrocławskim kanale, pod który zostały zrobione 5 cm (RIP) 6 cm Kuszą
    1 punkt
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.