Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na bolenie

Aalbatross

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    80
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Aalbatross w dniu 7 Września

Użytkownicy przyznają Aalbatross punkty reputacji!

Reputacja

138 Excellent

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Wroclaw

Ostatnie wizyty

6 294 wyświetleń profilu
  1. Ach, co to była za nocka! Zimnica straszliwą, miejsce podnęcone, dwa zestawy na koszyczek, jeden na metodę i jeden na żywca. Przez cały czas brania byczków niewiele większych od palca. Koledze zameldował się jaź. U mnie branie byczkowe i udało się złowić mojego pierwszego króla polskich wód -suma. W rozmiarze 10cm W końcu bardziej energiczne szarpanie wędką i zameldował się drugi sum. Tym razem bestia miała ze trzydzieści centymetrów. Wstało słońce, widać było kilka ataków drapieżnika, więc postanowiłem przezbroić drugą wędkę na żywca. W momencie zarzucenia drugiego zestawu znó
  2. Hej. Wiecie może jakich ryb można się tam spodziewać? Wiem, że są płocie, wzdręgi, okonie i szczupaki. Słyszałem o ładnych karpiach. Występuje tam sandacz lub węgorz? I który staw lepszy? Duży czy mały?
  3. Ja natomiast byłem ze spinem w okolicy ul. Żużlowców i przez nieco ponad pół godziny trafiłem na samym końcu jednego okonia ok 25cm. Woda wydawała się obiecująca, ale najwidoczniej moje umiejętności są jeszcze za słabe.
  4. Jeden większy się zameldował. 62cm.
  5. Siedzę na nocce na 2 barkach we Wrocławiu, ale jest lipa. Kilka leszczyków na 4 wędki. Na zywca nic się nie działo. Może nad ranem się ruszy.
  6. Wieczorem usiadłem z żywcami na drugich barkach na Odrze we Wrocławiu. Były ze dwa odjazdy ale przynęta została porzucona. Trafił się jeden wymiarowy szczupak, pięknie zapięty w pysku (małą kotwiczką). Co ciekawe miałem żywce od 3cm do może 12 i ryba wzięła na tego największego. Nie było klasycznego odjazdu. Spławik zniknął pod wodą i wynurzył się ponownie w tym samym miejscu. Gdy znów ruszył zaciąłem. Ryba niewielka, ale w dobre kondycji. Po wypuszczeniu zamiast zamykać na środek wody uciekł pod brzeg.
  7. Czy na Słupie jest sens spinningować z brzegu, czy raczej tylko łódka wchodzi w gre? Jeśli z brzegu, to w którym miejscu najlepiej?
  8. Wczoraj i dziś byłem po godzinie nad Widawą. Wczoraj 3 okonie ok 20cm i jeden pistolecik. Dzisiaj 5 okoknów w podobnym rozmiarze. Mam nadzieję, że w niedzielę rano uda mi się troszkę dłużej pospiningować na Odrze.
  9. Między innymi o Tobie pisałem w kontekście okazów, bo przynajmniej raz w tygodniu wrzucasz zdjęcie ryby o której ja na chwilę obecną mogę tylko pomarzyć. Ale nie poddaje się, zbieram doświadczenie, tracę masę przynęt. Dziś dwie obrotówki i gumę w niecałą godzinę. Wiem, że za kilka lat będzie mi dzięki temu nieco łatwiej dobrać się do większych okazów. Dzisiaj wszystkie 3 przynęty zostały na tym samym kawałku gałęzi zatopionym w wodzie. Zastanawiam się nawet, czy nie wrócić tam z karpiowką i na grubej plecionce nie wytargać tej gałęzi z wody, żeby odzyskać przynęty. Byłem w ty
  10. U mnie ze spinem jest też na dwa razy. Są wyjścia jak dziś, że w 45 min kilka kontaktów z rybą, a są dni, że po kilka godzin biczuję wodę i nawet okonek się nie zainteresuje. Używam wszystkich typów przynęt jakie mam, w wodzie widać aktywność, czasem bolki prawie zatrzymują się na brzegu a ja nie mam nawet trącenia. Nie ma co się poddawać. Ja łowię dopiero od tego roku, za dzieciaka nigdy nie łowiłem na spinning, więc uczę się wszystkiego i mimo kilkunastu wyjść na zupełne zero się nie poddałem i powoli jakieś wyniki się zaczęły pojawiać. Jak widzę okazy jakie niektórzy z forum reg
  11. Aalbatross

    Widawa

    Widawa mocno opadła i się wyklarowała. Przerwa w pracy, więc wyskoczyłem na 45 min nad wodę. Drugi lub trzeci rzut i na obrotówkę melduje się szczupak. Niestety wchodzi w zielsko i się wypina. Łowiłem w innym miejscu nic na tym zdjęciu i przy brzegu jest gęsto zarośnięte 2-3m wody. Zmiana przynęty na twisterka i po kilku minutach znów szczupak, tym razem udaje się go wyjąć na brzeg. Na sam koniec mały okonek wypiął się gdy wyciągałem go z wody. Były jeszcze jakieś 2 puknięcia, których na wędce nie czułem, ale widziałem jak przyteta była atakowana. Niestety nie wiem przez co.
  12. Poranek z karpikami, które brały falowo. Przez godzinę cisza a później branie na obu wędkach na raz. Fajna zabawa, ok 15 rybek na brzegu i nawet komary mnie nie zjadły chwila przerwy i ruszam spowrotem nad wodę
  13. Dzisiaj miałem się nigdzie nie wybierać, ale w końcu się zebrałem na drugie barki. Chciałem spróbować na żywca i na trupka. Wcześniej w sklepie kupiłem trupki w zalewie, bo nie byłem pewien złowienia ich na miejscu. Nad wodą zorientowałem się, że nie zabrałem pinek, nie miałem żadnej przynęty oprócz białych robaków ze słoika w zalewie, które kiedyś kupiłem na test. Chciałem złowić mała uklejke, więc musiałem pociąć takiego robaka na 3 czesci, gdyż łowiłem na haczyk rozmiaru 22. Niestety jak się spodziewałem tylko jedna uklejke udało mi się złowić. Do ok 21:30 zupełnie nic się nie działo,
  14. Właśnie wróciłem z Rędzina. Najpierw feeder i masa leszczyków, ale rozmiar mizerny. Na koniec ok pół godzinki ze spinningiem i jeden mały pistolecik. Kupiłem dziś jakiś środek na komary. Był tylko jeden, trochę słaby bo 30% DEET. Może ugryzień było na początku nieco mniej, ale byłem cały czas otoczony setkami komarów. Później już nic sobie z tego środka nie robiły i musiałem się zawijać do domu. A nie oszczędzałem i zużyłem cały spray. Macie jakieś sposoby, żeby można było spędzić wieczór nad wodą? Mam też nadzieję, że samolot który latał nisko w okolicach Odry rozpylał coś na te s
  15. Karasie, liny, plotki - to udało mi się dziś tam złowić. Bardzo zarosnieta łowisko. Niestety wielkość ryb pozostawia sporo do życzenia. Nie wiem czy cokolwiek przebiło 10cm. Łowiłem na białe i czerwone robaki. Ani jednego okonia. Nie widziałem też aktywności drapieżników, więc całkiem możliwe, że ich tam nie ma i ryby karłowacieją. Inna możliwość jest taka, że populacja ryb się tam dopiero odradza. Albo trafiłem po prostu na taki dzień. Wybiorę się tam w najbliższym czasie jeszcze kilka razy, żeby zweryfikować moje przypuszczenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.