jaceen Napisano 9 Marca Napisano 9 Marca Blamażu już nie będzie. Przynajmniej jeden konkretny w tabelce u mnie, mówi dzień dobry:) Łowiłem w miejskiej Odrze pickerem. Przynętą było pieczywko. Obciążenie zestawu oliwką 6 g. Przypon po kilku złodziejskich braniach wydłużyłem do 40 cm i tym sposobem udało się zapiąć jazia i klenia. Poprzedniego dnia zrobiłem kilkukilometrową wycieczkę, odwiedzając miejskie kanały, zatoki i miejscami Odrę. Od czasu do czasu przystawałem i próbowałem coś wyczarować na Larvę Multi od Libra Lures. Udało się wydłubać kilka płotek. Wygląda na to, że ryby rozeszły się po łowiskach i można liczyć na ciekawe wydarzenia. 1. Konrado 55, 49, 49, 47, 47, 46, 45, 42 2. suchi 3. jaceen 50 4. moczykij 45,5 5. Marienty 44 6. SebaZG 7. Tymon 3 4 Cytuj
jaceen Napisano 10 Marca Napisano 10 Marca Nie zastanawiałem się zbytnio i powtórzyłem tę samą miejscówkę. Nie tak co do metra, ale kręciłem się w pobliżu. Brań zdecydowanie mniej. Prawdę mówiąc, to jedno konkretne i udaje się złowić kolejnego przyzwoitego klenia 48 cm. Metoda bez zmian. Przynęta ta sama, tylko o jeden dzień bardziej czerstwa:) 1. Konrado 55, 49, 49, 47, 47, 46, 45, 42 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5 5. Marienty 44 6. SebaZG 7. Tymon 3 Cytuj
jamnick85 Napisano 11 Marca Napisano 11 Marca Za mną pierwsze wieczorowe próby. Na kanale w Gajkowie cisza i spokój. Niewiele się dzieje na wodzie i jeszcze mniej pod wodą...Byłem też na Odrze, miejscówka, która w cieplejszych miesiącach dawała wieczorno-nocne kluski. Początkowo nic nie wskazywało na obecność ryb, ale wraz zachodzącym słońcem, drobnica dwa, trzy razy została przepłoszona, zdradzając swoją lokalizację. Wytrzyamłem godzinkę, w ciągu której miałem jedno wyraźne szarpnięcie. Instinct 4, przetrzymywany w nurcie. 2 Cytuj
jamnick85 Napisano 12 Marca Napisano 12 Marca Wczoraj wycieczka nad Widawę. Woda jeszcze wysoka, ale nie ciągnie już tak bardzo i w miarę klarowna. Do wody leci niezawodny Instict 4, standardowo wachlarz a potem ściąganie wzdłuż brzegu i właśnie tutaj było boom. Drugi kleń w tym sezonie, ale pierwszy fotogeniczny. Potem, wpadł jeszcze 30staczek. Po zmroku pojechałem nad Odrę, ale tym razem cisza jak makiem zasiał. 3 3 Cytuj
Konrado Napisano 13 Marca Autor Napisano 13 Marca Jakaś zmiana pogody, nawet deszczyk. No to zrywka z roboty i nad wodę. Temperaturowo niefajnie, zbyt optymistyczny strój i jeszcze wiaterek. Cierpiałem. Ale nagroda była Udało się złowić dwie piędziesiątki 51 i 50. Jest komplet trzech, a o to mi chodziło. Feederek z kukurydzą i przyczajka w kilku miejscach. 1. Konrado 55, 51, 50, 49, 49, 47, 47, 46, 45, 42 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5 5. Marienty 44 6. SebaZG 7. Tymon 8. jamnick85 49 2 3 Cytuj
moczykij Napisano 14 Marca Napisano 14 Marca Powtórka sprzed tygodnia - jeden rodzynek między krąpiami. Odra, feeder, chlebek. . Konrado 55, 51, 50, 49, 49, 47, 47, 46, 45, 42 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44 5. Marienty 44 6. SebaZG 7. Tymon 8. jamnick85 49 1 4 Cytuj
SebaZG Napisano 16 Marca Napisano 16 Marca Z gruntu szczęścia nie miałem do tej pory, za jasnego też nie bardzo jest czas żeby pojechać. Spróbowałem z nocnym spiningiem na opasce Trzy brania. 1 wcięte - maluch 30cm, 2 skubnięcie chyba jeszcze mniejszego, 3 już solidny jak dla mnie zawodnik 41,5cm. Na końcu zestawu zamiennie wobelrki rybko podobne i Żabka. Wszystkie 3 brania na żabkę. 1. Konrado 55, 51, 50, 49, 49, 47, 47, 46, 45, 42 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44 5. Marienty 44 6. SebaZG 30; 41,5 7. Tymon 8. jamnick85 49 2 4 Cytuj
Konrado Napisano 17 Marca Autor Napisano 17 Marca Ostatnio udało się złowić dwie pięćdziesiątki, to grzechem by było nie pojawić się nad wodą dzień później. Wiatr chciał poprzewracać wędki. Brań kompletnie nie było widać/ albo ich nie było. Szczytówkami targało... Już miałem się poddać bo w ucho mi nawiało. Jedno branie jakie udało mi się zobaczyć - może dlatego, że i ryba konkretna. Kleń 54,5 cm. Feederek z kukurydzą. 1. Konrado 55, 54.5, 51, 50, 49, 49, 47, 47, 46, 45 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44 5. Marienty 44 6. SebaZG 30; 41,5 7. Tymon 8. jamnick85 49 2 4 Cytuj
SebaZG Napisano 18 Marca Napisano 18 Marca Heh, jak co roku w inne lidze jestem... 🤣 Wczoraj walczyłem w godzinach 19:30 - 22:30 i wywalczyłem 4 brania. Spinning na Odrzańskiej opasce. Jedna rybka nie warta pomiaru, do tego 30 i 32 cm (dla większości tu punktujących nie warta pomiaru 🤣) i jedno branie zakończone pozbyciem się przynęty (chyba węzeł na agrafce puścił, bo końcówka flurocarbonu jakąś sfatygowana została a agrafki brak). Znowu wobler żabko podobny, tym razem inne w wodzie prawie w ogóle nie lądowały. 1. Konrado 55, 54.5, 51, 50, 49, 49, 47, 47, 46, 45 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44 5. Marienty 44 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 8. jamnick85 49 1 4 Cytuj
moczykij Napisano 19 Marca Napisano 19 Marca Pierwszy w tym roku wypad nad rzekę po pracy. Garść pęczaku i kij, który chowa się w plecaku. Przystawka ze spławikiem, dwie godziny, dwa brania, dwie rybki. Liczyłem na płotki, a wyszły kleniki. W dniu 18.03.2026 o 08:20, SebaZG napisał: jak co roku w inne lidze jestem... Żeby kolega nie czuł się samotny w tej innej lidze, postanowiłem wrzucić tu tego większego Poza tym wolę mieć swoje prywatne minimum, czyli 120 w trzech częściach, nawet z różnych lig, niż 80+ w dwóch częściach z jednej ligi 1. Konrado 55, 54.5, 51, 50, 49, 49, 47, 47, 46, 45 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31 5. Marienty 44 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 8. jamnick85 49 1 3 Cytuj
Marienty Napisano 20 Marca Napisano 20 Marca W dniu 18.03.2026 o 08:20, SebaZG napisał: Heh, jak co roku w inne lidze jestem... 🤣 Oj tak oj tam! Raz są większe a raz mniejsze. Dla mnie marzec to często te mniejsze. Wrzucam dwa ostatnie. Ten mniejszy to przyłów złowiony na makaron na wodzie praktycznie stojącej. Ten większy to już nocny spinning i bardzo wolne prowadzenie wzdłuż opaski - wobler siek bzyk. Dopisuję 35 i 44,5 1. Konrado 55, 54.5, 51, 50, 49, 49, 47, 47, 46, 45 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31 5. Marienty 44; 35; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 8. jamnick85 49 4 Cytuj
moczykij Napisano 21 Marca Napisano 21 Marca Odra, feeder, chlebek. Dopisuję 41 i 46,5. 1. Konrado 55, 54.5, 51, 50, 49, 49, 47, 47, 46, 45 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31; 41; 46,5 5. Marienty 44; 35; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 8. jamnick85 49 4 Cytuj
Tymon Napisano 22 Marca Napisano 22 Marca Pierwsze brodzenie i od razu są efekty. Dzisiaj złowiłem 9 kleni i jednego jazia, wszystkie ryby na woblera siek bzyk. Mała rzeczka czasem potrafi oddać😀 Niestety chodzenie w wodzie skutecznie uniemożliwiło mi mierzenie ryb więc tabela bez zmian 3 2 Cytuj
jamnick85 Napisano 23 Marca Napisano 23 Marca W sobotę udało się skusić dwa kleniki i jednego kleniczka. Te wymiarowe, złowione tą samą strategią, dalekie wypuszczenie woblera i wolniutkie prowadzenie z dużymi pauzami, w miejscu, w którym spodziewałem się obecności. Ten na bzyka trafiony z dobrych 50 metrów, wobler trzymany przez długi czas w jednym miejscu. Drugi na instincta, bardzo wolno zwijanego wzdłuż opaski. Najmniejszy, mógł mieć z 15cm, zassał smużaka Stani. 2 4 Cytuj
Konrado Napisano 23 Marca Autor Napisano 23 Marca Chyba polubię czwartki. Uznałem, że plan Kleniowy wykonany więc wybrałem się ze spławikiem i chlebkiem poszukać wiosennych płoci. Jak na mnie 6 to mały haczyk, cienki przypon. Pierwsze branie i spada niewielka ryba, może i płotka. Kilka rzutów później branie, zacinka i sprint ryby, na szczęście hamulec poluzowany. Chwilę byłem przekonany, że coś podczepione bo jakieś szaleństwo na kiju się odbywało. Uspokojenie holu i w toni pojawia się konkretna ryba. Była nadzieja, że 60 ale miarka pokazała 58 Jest szansa, że kiedyś będzie miał 60 i jesteśmy już umówieni na spotkanie 1. Konrado 58; 55; 54,5; 51; 50; 49; 49; 47; 47; 46 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31; 41; 46,5 5. Marienty 44; 35; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 8. jamnick85 49; 38,5 3 5 Cytuj
Tymon Napisano 24 Marca Napisano 24 Marca Wiosenne klenie na woblery, szczególnie nocą, to coś na co czekam po zimie. Brań zawsze jest mało, ale zazwyczaj są to ryby konkretne. Pierwsze nocne wyjście wyzerowałem, drugie prawie również, ale stwierdziłem, że zajadę jeszcze zobaczyć na miastową Odrę. Kamienista opaska z dosyć szybko płynącą wodą dała jedno branie. Trzeci, może czwarty rzut i strzał, po chwili 54cm tłustego klenia trzymam już w ręce. Z ciekawostek zestaw jaki mam i mi się sprawdza to wędka robinson toshido 255cm 2-8g, plecionka 0.4/5PE oraz przypon ze stroftu lub fluo grubości 0.16-0.20mm. Mała agrafka, woblerek i do przodu. Tym razem zwycięską przynętą był wobler Gloog Hektor 3,5cm. W każdym z nich obowiązkowo zmieniam kółeczka łącznikowe oraz kotwice, z resztą jak w każdym seryjnym woblerze. Tutaj nie ma miejsca na błędy. Teraz znowu przychodzi ochłodzenie, chyba nie będę wyciągał zimowej kurtki z szafy. Poczekam na cieplejsze noce, klenie nie uciekną😉 1. Konrado 58; 55; 54,5; 51; 50; 49; 49; 47; 47; 46 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31; 41; 46,5 5. Marienty 44; 35; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 54 8. jamnick85 49; 38,5 3 2 Cytuj
jamnick85 Napisano 25 Marca Napisano 25 Marca 14 godzin temu, Tymon napisał: Wiosenne klenie na woblery, szczególnie nocą, to coś na co czekam po zimie. Brań zawsze jest mało, ale zazwyczaj są to ryby konkretne. Potwierdzam, u mnie zazwyczaj podobnie, ale akurat ostatnio było odwrotnie. Dużo skubnięć, puknięć, prób zassania. Trzy ryby na brzegu, ale najwieksza mogła mieć może 30cm. Traktuję jako wyjątek od reguły i czekam na te duże. Dodam, że atakowały równie ochoczo Bzyka jak i smużącą żabkę dorado. Niestety nie miałem nic większego, ale dzisiaj przyszła paczka z Monsterami, które mam nadzieję zaktywizują te większe sztuki. Za dnia jedna szutka, ale nienadająca się na miarkę. 1 3 Cytuj
jamnick85 Napisano 26 Marca Napisano 26 Marca Słowo się rzekło, Monster poleciał do wody. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wypuszczony hen daleko, sprowadzany powolnie wzdłuż brzegu. Przy holu miałem nadzieję na 50+, ale to pewnie dlatego, że był grubiutki i miał trochę werwy. Niestety tego wieczoru to była jedyna akcja. 4 Cytuj
Marienty Napisano 26 Marca Napisano 26 Marca Trzeci nocny wypad w tym roku. Czasu miałem mniej. Łowiłem 20:00-22:30. Koniecznie chciałem wykorzystać ostatnią taką ciepłą noc przed spodziewanym ochłodzeniem. Tylko jeno jedyne branie ale wykorzystane (skuteczność 100% 😎) i kleń 42cm ląduje w podbieraku. Tym razem zagrała żabka. Nocne wypady mają swój urok. 1. Konrado 58; 55; 54,5; 51; 50; 49; 49; 47; 47; 46 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31; 41; 46,5 5. Marienty 44; 42; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 54 8. jamnick85 49; 38,5 1 4 Cytuj
moczykij Napisano 28 Marca Napisano 28 Marca Plan był ambitny - przesiedzieć nad rzeką popołudnie, wieczór, a nawet po zmroku, jednak deszcz i apatia ryb zweryfikowały go. Podsumowując - cztery godziny machania i jedno, ale za to fajne walnięcie. Wobler Bonito DS 4cm spuszczany daleko i przytrzymywany tak długo, aż nie zgaśnie. Konrado 58; 55; 54,5; 51; 50; 49; 49; 47; 47; 46 2. suchi 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31; 41; 46,5; 48 5. Marienty 44; 42; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 54 8. jamnick85 49; 38,5 3 3 Cytuj
jamnick85 Napisano 2 Kwietnia Napisano 2 Kwietnia Wczoraj nad wodą koło 19. Jeszcze za widoku trafiam +- 40staka. Miejscówka w krzakach, mało miejsca i klenik sam się uwalnia zanim zdąrzyłem cyknąć sweet focie. Salmo Tiny prowadzony wzdłuż opaski. Już po zmroku trafiam drugiego, ten mniejszy. Przynęta i sposób dokładnie ten sam. Na koniec idę na bankową miejscówkę. W tym roku tylko raz zszedłem z niej wieczorem bez ryby i to był jeden z pierwszych wypadów w tym roku. Monster nie daje efektów, więc zmiana na bzyka. Standardowo zwijam wzdłuż opaski, starając się trzymać woblera jak najbliżej brzegu. Branie bardzo nietypowe, zamiast jednego boom mam cztery puk puk puk puk, za czwartym razem zacinam. Ogółnie wieczorna woda nieśmiało budzi się do życia. Co jakiś czas słychać było chlapanie, pluskanie i nie zawsze to były bobry. 3 Cytuj
suchi Napisano 3 Kwietnia Napisano 3 Kwietnia Klenie złowione pod koniec marca na groch. Ponad tydzień nie było mnie na miejscówce więc jestem ciekawy czy jutro się coś się wydarzy. Groch już się moczy 😁 Konrado 58; 55; 54,5; 51; 50; 49; 49; 47; 47; 46 2. suchi 41,5; 47,5 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31; 41; 46,5; 48 5. Marienty 44; 42; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 54 8. jamnick85 49; 38,5 1 3 Cytuj
Tymon Napisano 3 Kwietnia Napisano 3 Kwietnia Dzisiejszy czterogodzinny spacer Widawą zaliczam na 0. Przy brzegu widziałem gdzieniegdzie małe rybki. Piękna jest ta rzeka, byłem na końcowym odcinku, na którym można teraz łowić. Zalane trawy, zakręty i drzewa w wodzie, ale bez dotknięcia. Czy wrócę? Pewnie tak, ale może w lipcu😆 1 5 Cytuj
moczykij Napisano 4 Kwietnia Napisano 4 Kwietnia Rundka z pickerkiem. Pierwsze podanie, zestaw nawet się nie ustawił (podobnie jak ja), a szczytówka już nerwowo zatelepała i w podbieraku wylądował SB. Kilka zmian miejscówki i dolawiam jeszcze dwa mniejsze. Biorę spinning i znów pierwszy rzut i niemal pod nogami przytrzymanie. Okazało się że to około wymiarowy sandaczyk. Konrado 58; 55; 54,5; 51; 50; 49; 49; 47; 47; 46 2. suchi 41,5; 47,5 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 31; 41; 46,5; 48, 52; 39, 40 5. Marienty 44; 42; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 54 8. jamnick85 49; 38,5 1 4 Cytuj
moczykij Napisano Sobota o 19:52 Napisano Sobota o 19:52 Wymyśliłem sobie, że polowię dla odmiany na skórkę chleba bolonką. Po godzinie prób uznałem, że tu chyba nie ma ryb, ale musiałem się upewnić, więc rozłożyłem feederka. Na pierwsze branie czekałem chyba z godzinę. Zacinam, ryba fajnie idzie rynną i po kilkunastu sekundach spina się. Kwadrans później kolejne branie i scenariusz się powtarza. Oglądam haczyk - brzytwa. Fakt, to druciak, ale nie mam kutych w tym rozmiarze. Poza tym zachowanie ryb sugeruje, że to nie były klenie. Kolejne branie może pół godziny później i wreszcie dowożę rybę do podbieraka. To jednak kleń, który wypina się sam w podbieraku. Próbuje dalej. Następne branie, tuż po zacięciu ryba pokazuje się na powierzchni, a następnie klei się do dna i po chwili spada. To był chyba jaź. Może ten hak jest dla nich za duży? Grzebię w haczykach i w końcu decyduję się na typowego kukurydziaka nr 6. Oczywiście przechodzę na kukurydzę. Pierwsze branie spudłowane, ale drugie było takie, że aż kij spadł z podpórki. Zacinam, ryba pokazuje ogon i wraca do dna i się nie spina. Z jakimś takim namaszczeniem ostrożnie ją holowałem, żeby chociaż zobaczyć tego jazia. Udało się, ale w podbieraku był kleń. Zgłupiałem. Postanowiłem jednak, że koniec dnia poświęcę spinningowi, więc złożyłem feederka i do zmroku machałem woblerkami. Nawet dotknięcia. Dopisuję ostatniego, jednego wymieniam i zamykam swój limit zgloszeń, w co jeszcze nie tak dawno nie byłbym w stanie uwierzyć Konrado 58; 55; 54,5; 51; 50; 49; 49; 47; 47; 46 2. suchi 41,5; 47,5 3. jaceen 50, 48 4. moczykij 45,5; 44; 46; 41; 46,5; 48, 52; 39, 40; 44 5. Marienty 44; 42; 44.5 6. SebaZG 30; 41,5; 30; 32 7. Tymon 54 8. jamnick85 49; 38,5 2 3 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.