suchi Napisano Niedziela o 18:44 Napisano Niedziela o 18:44 Na poprzedniej stronie post. Problem z dodaniem zdjęć. Cytuj
jaceen Napisano Niedziela o 22:00 Autor Napisano Niedziela o 22:00 U mnie okoni można było nałowić po korek. Znowu była okazja porównać skuteczność różnych przynęt. Wirujące ogonki i gumki, raczej w mniejszych rozmiarach, były najchętniej zagryzane. Z woblerów skuteczne były Jaxon Spark i Hunter Horn 5. Na Jaxona miałem jeszcze piękny nocny strzał prawdopodobnie sandacza. Widziałem go, ale nie mam pewności. Dołowiłem jeszcze nocnego okonia i tyle wrażeń z minionego dnia. Aj, jeszcze przypomniałem sobie o nietypowej akcji. Pewnie komuś się już to zdarzało, ale mi pierwszy raz, że okoń łyknął całkiem sporego braciszka. To był duży garbus. Tego mniejszego, około 15 cm, wciągnął jak tabakę. Normalnie byłem w szoku. To był naprawdę duży okoń. Od tego momentu łowiłem już tylko na woblery. Największy z wyprawy miał 28 cm. 3 Cytuj
jaceen Napisano Środa o 18:18 Autor Napisano Środa o 18:18 Środa. Miał być dzień z obrotówkami. Niestety słabo było z braniami. Wróciłem do ripperów 7 cm z główką 3 g. Wpadły dwa sandaczyki i kilkanaście lepszych okoni, takich około 25 cm. Spływająca rzęsa wodna bardzo utrudniała. Płynęła szerokim pasem i wiatr spychał ją w moją stronę. Tyle białka się marnuje. Amury wiedzą, co dobre;) 2 Cytuj
moczykij Napisano Środa o 19:22 Napisano Środa o 19:22 Szybki postój nad Odrą w drodze do Wrocławia - główki na wysokości Ścinawy. Jedno pstryknięcie na napływie i okonek do podmianki. 2 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.