Skocz do zawartości
Dragon

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Przyglądam się i coraz bardziej się chce:) Jak w Decathlonie jutro nie kupię, to najprawdopodobniej zamówię coś z Mistralla. Interesuje mnie tylko 5 m. Wagowo jest delikatnie lżej od konkurencji. Ma być wersja dla amatorów i budżetowo. Albo Lamberta, waga 190 g-węgiel, albo Atlantis 316 g-włókno szklane. Do rozpatrzenia są jeszcze, Zino Pole 319 g i Zino Pole Carbon 204 g.

I teraz tak, może byśmy sobie zorganizowali przy okazji otwartego wątku wirtualne zawody dla łowiących batem? Wybralibyśmy jakiś konkretny dzień i na zakończenie chwalimy się swoimi wynikami. Oczywiście z całym opisem jak, jaki charakter łowiska, sprzęt. Do rozważenia, w jaki sposób porównamy wyniki. U mnie waga odpada, bo czegoś takiego nie używam. Będą chętni?

 

  • Super 1
przynęty na klenia   Dragon
Napisano

Przy okazji jeszcze zapytam. Słabiutki jestem w spławiku:) Jaka jest alternatywa zamiast robaków, kukurydzy, kasz? Jakiś miękki pellet, co by trochę imitował pieczywo jest na rynku? Coś, co by w każdej chwili było gotowe do użycia bez zbędnych przygotowań? Kto się podzieli wiedzą:)

Napisano

Ja zamierzam sobie kupić gotowe ciasto wędkarskie. Np takie (są różne aromaty):

Screenshot_20260507-072231_Allegro.thumb.jpg.75736632798027b0cde64dc8c97cfaeb.jpg

Nie wiem czy się sprawdzi, dawno na żadne ciasto nie łowiłem, a już w ogóle na gotowe. Jednak kiedyś, bardzo dawno, ciasto z jajka i mąki, lub tylko z kaszy manny, to była moja podstawowa przynęta na bacik. Można formować dowolny kształt i wielkość. A gotowe ciasto według prodcenta jest trwałe, co oznacza, że może być zawsze pod ręką: "nie traci aromatu, nie wysycha, nie pleśnieje, posiada tak idealną konsystencję, że ani - nie klei się do rąk, ani się nie kruszy".

Napisano

Sam jestem ciekaw. Są jakieś pellety haczykowe miękkie. Może ktoś bardziej doświadczony napisze.

Napisano
19 godzin temu, jaceen napisał:

Jak w Decathlonie jutro nie kupię, to najprawdopodobniej zamówię coś z Mistralla. Interesuje mnie tylko 5 m.

Celuj w jak najlżejszy. Bat cały czas trzyma się w ręce, więc przy długości 5 metrów spora siła działa na przedramię. Jak mam warunki to przed sobą wbijam podpórkę na której opieram wędkę żeby ulżyć trochę ręce, ale z ręki nie wypuszczam. Przy kilku godzinach operowania bacikiem ręka jest trochę wymęczona.

Mój 5 m waży 300g ale to kij który ma ponad 20 lat. Wtedy bardziej niż waga zależało mi żeby nie leciał na pysk. 

Zobacz też to

https://allegro.pl/produkt/wedka-bat-splawikowa-pole-500-do-zawodniczego-lowienia-na-splawik-5m-lekki-f1997e4b-93ff-4adc-882b-304273ea1c35?offerId=17442741942&reco_id=67eb9f30-4a2b-11f1-9652-328be9ee8583&sid=1147bbb04b955b96a226cab2e664258d9124ef0862320b2d7366fdd6604cf017

18 godzin temu, jaceen napisał:

...Jakiś miękki pellet, co by trochę imitował pieczywo jest na rynku? 

Są pelety haczykowe, ale z doświadczenia przy łowieniu na metodę słabo się to sprawdza. Na bata nie próbowałem ale to za delikatna przynęta. Osobiście najwygodniejsza dla mnie przynęta to pinka i biały robak. Jak jest ukleja w łowisku to na kukurydzę przechodzę bo ukleja przejmie białego w locie. 

Zamiast peletu to ciasto na pewno lepsze. Z kaszy manny, tanioszka samemu robić i ekspresowo. Kiedyś robiłem też takie z ziemniaka gotowanego i gniecionego z miąższem chleba , ale to pod przystawkę rzeczną.  Może pęczak ? 

edit. Tej wędki co podałem bym jednak nie brał. Jest opinia niekorzystna i nie chce mi się wierzyć żeby miała te parametry wagowe które podaje sprzedawca przy tej cenie. Jeszcze jakiś "no name" 

Napisano
Macałem baty w Decathlonie i nie bardzo mnie przekonały. Mój stary Robinson 6 m, to okazuje się cud technologii i ułożenia w ręku, w porównaniu do nich. Zależało mi na krótszym składzie, ale jednak piątka, to chyba jeszcze zbyt długi. Już nie mam mocy i spinningowanie mocno mnie męczy. Długi bat też. Więc zaczynam się po dzisiejszych oględzinach zastanawiać nad czterometrowym bacikiem. Ma to być naprawdę lajtowe łowienie, jak za małolata. Łowiąc na pieczywo, chyba jeszcze delikatniejsze się robi po namoczeniu, niż ten pellet? Jeżeli tak będzie, to powinien mi odpowiadać. Nie boję się tego. Z góry zakładam, że nie będę sięgał po gotowe ciasta (kiedyś ze trzy lata takie w plecaku nosiłem:), kasze, a tym bardziej robaki, też nie. Robaki absolutnie nie:) Po wędkę chyba wybiorę się do wędkarskiego. Czwórka chodzi mi teraz po głowie i wolę jednak pomacać. A jak czterometrowy patyk, to może bolonka?:) I znowu zacząłem za długo się zastanawiać. Najlepsza pierwsza myśl i byłoby po sprawie;)
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.