Skocz do zawartości
tokarex pontony

Wisła w Krakowie


Gość Holik

Rekomendowane odpowiedzi

Miły dziś dzień. Leszcze sie trą jak talala, drapieźnika nie widać. Pojechałem na miejsce mojej przygody z 4.05 i na tą samą przynętę czyli obrotówkę nr 3 mam podobne branie. Niestety nie był to szczupak gigant :) Ryba trochę mniej waleczna ale i tak minęło 15 minut zanim spojrzeliśmy sobie w oczy. Pierwszy w życiu sum :grin:

Zdjęcia nie zamieszczam z wiadomych względów. Długość 114 cm. Pewnie wielu z was uśmiechnie sie z politowaniem ale to moja największa ryba dotąd i jestem szczęśliwy. Sprzęt mam też raczej lekki więc tym bardziej się cieszę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przynęty na klenia   Dragon

Witam,

Podobną miałem przygodę jak kolega..Parę dni temu machałem tez obrotówką na Wiśle na Małym Płaszowie i zahaczył mi się gigantyczny leszcz za ogon..Sporo walki było,emocje super..Rybka jak zawsze odhaczona i w dobrej kondycji wróciła do wody...Jesli chodzi ''prawdziwy''spinning to umnie okonie,klenie i jazie..Ze szczupakiem jest problem.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Super przygoda pan.cernik. Mnie się z wąsatym jeszcze nigdy nie udało, choć na swoją obronę powiem, że specjalnie się na niego nie nastawiam. Wielu z Was pisze o okoniach. Gdzie ich szukacie? Na Wiśle trafiają mi się niezmiernie rzadko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie okonie trafiają się bardzo często,jako przylów gdy uderzam na szczupaka..zauwazyłem ze najczesciej kontakt mam z okoniami przy główkach,mini zatoczkach..kamyczki,dołeczki,wsteczne prądy..ale ogólnie on wszedzie jest...tylko czasami go wogóle''nie widac''..we wrzesniu ubiegłego roku w jednym miejscu brały jeden za drugim -/+ 30,35cm..Ja mam problem tutaj na Wiśle z sandaczami,ochodziłem się zeszłej jesieni za nim i nic:/..Od czerwca myślę zacząć znów polować za tym skurczybykiem;-).Tylko oby żadnej powodzi nie było...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ciekawie się dzieje::) mam pytanie, może ktoś polecić jakiś bardzo dobry sklep wędkarski w Krakowie dużym wyborem przynęt spiningowych był fajny w hucie sklep to zniknął a na 21 listopada szału nie ma)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może sklep GŁOWATKA,ul.Starowiślna 40...Byłem tam kilka razy,kupiłem takie przynęty jakie potrzebowałem,czyli były na stanie magazynowym..Troche sprzętu tam mają jesli chodzi o przynety spinningowe..Może niech się wypowiedzą prawdziwi Krakowscy wędkarze znający ten temat;-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Dziś postanowiłem wieczorkiem wyskoczyć na spinning, i chyba znalazłem sobie fajną miejscóweczkę. Wędkarze tam często chodza ale obławiaja zakole natomiast ja wybrałem niewielki przesiew z rozwalonej opaski gdzie jest rynna i płytsza woda schodzaca do zwirowej plaży itp. Przejdźmy do rzeczy, myślałem że będzie to połów bez ryby, natomiast jednak nie, co rzuciłem smużaka to było uderzenie. Chwilami zaczęło mnie to denerwowac, że jestem jeszcze bez ryby na brzegu, aż tu nagle zaczęło się pięknie. Wsumie złowiłem 3 klenie dwa mniejsze około 45-50cmi jeden dosyć spory pod 70cm, jutro jakoś dodam zdjęcia złowionych rybek, które dalej pływają w wodzie i rosną w pełni szczęścia i wolności ;]

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Dziś postanowiłem wieczorkiem wyskoczyć na spinning, i chyba znalazłem sobie fajną miejscóweczkę. Wędkarze tam często chodza ale obławiaja zakole natomiast ja wybrałem niewielki przesiew z rozwalonej opaski gdzie jest rynna i płytsza woda schodzaca do zwirowej plaży itp. Przejdźmy do rzeczy, myślałem że będzie to połów bez ryby, natomiast jednak nie, co rzuciłem smużaka to było uderzenie. Chwilami zaczęło mnie to denerwowac, że jestem jeszcze bez ryby na brzegu, aż tu nagle zaczęło się pięknie. Wsumie złowiłem 3 klenie dwa mniejsze około 45-50cmi jeden dosyć spory pod 70cm, jutro jakoś dodam zdjęcia złowionych rybek, które dalej pływają w wodzie i rosną w pełni szczęścia i wolności ;]

Pozdrawiam

Kleń 70cm "dosyć spory"?

Oficjalny rekord WW chyba jeszcze jest 63,2cm?

Ryby z piątką z przodu są niezwykle rzadko łowione.

Częściej trafiają się w granicach 40-45cm.

Nawet słuchając opowieści karpiarzy, że w zanętę potrafią wchodzić "kleniska"

przez duże K, to i tak jakoś nie widuję ich w relacjach i rekordowych tabelach.

Taka ryba zasługuje na poważne potraktowanie sprawy.

Chyba do końca nie byłeś świadomy sukcesu, łowiąc taki okaz.

Na sprzęt pod smużaki podwójny szacunek, że udało się wyholować i kotwic nie wyprostowało.

Może kolega napisze kilka słów, jaką przynętę zassał i sprzęt który poradził sobie z rybą.

Czekamy na zdjęcia, :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kleń pod 70 cm to kleń na medal, ja
Ja osobiście widziałem ,ale w wodzie i jestem pewny ,ze był to kleń i to nawet kilak sztuk kilka bliżej 8 niż 7.Ale jest jedno , ale nigdy czegoś takiego na brzegu nie widziałem (Wiem ,że to nie to samo ale nie tka dawno widziałem fotkę z niemieckiej rzeczki z takim okazem ,ale z polskiej nigdy. ). Te ryby są zbyt cwane i zbyt płochliwe .Jeśli uderzył na końcu i po chwili (a nie po ponad godzinie, bo te ryby szybko spłoszone nie wrócą , ale wrócą :mrgreen: ) to an 100% nie jest to kleń(no chyba ,że o czymś nie wiem) .Sam jestem ciekaw tego klenia.Jeśli to prawda to albo:

1.Maiłeś mega farta ( z kilku powodów można to traktować jak 6 w totka ) .

2.Jest to wyjątek od reguły

3.Zmieniłeś chyba nie tylko mój światopogląd dotyczący kleni.

Oficjalny rekord WW chyba jeszcze jest 63,2cm?

Nawet słuchając opowieści karpiarzy, że w zanętę potrafią wchodzić "kleniska"

przez duże K, to i tak jakoś nie widuję ich w relacjach i rekordowych tabelach.

Taka ryba zasługuje na poważne potraktowanie sprawy.

Chyba do końca nie byłeś świadomy sukcesu, łowiąc taki okaz.

Na sprzęt pod smużaki podwójny szacunek, że udało się wyholować i kotwic nie wyprostowało.

Może kolega napisze kilka słów, jaką przynętę zassał i sprzęt który poradził sobie z rybą.

Czekamy na zdjęcia, :)

Szczerze znam kilka ( a jeśli ja znam to co dopiero inni wędkarze) rekordów Polski (głównie pod względem długości szczupaka i sandacza) , które dawno kilka razy zostały pobite , ale nigdy nie zgłoszone( przy 2 ew. 3 widziałem rybę i mogę zaświadczyć) . Nawet nie wiesz co takie zgłoszenie by spowodowało a jeszcze adnotacja ryba została wypuszczona . :mrgreen: Nie każdy lubi rozgłos.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Poczekajmy może aby kolega wedkarz91 nie zapomniał, i żeby wrzucił fotkę tego Klona..Kleń pod 60cm to juz kawał ryby,ale pod 70cm to gigant..

Osobiście uwarzam że jednak mógł mieć ale pod 60cm,a nie pod 70cm...Wiadomo że są duuuzę ryby w Wiśle,no ale jakoś nie uwierzę dopóki nie zobaczę tej ryby..Trochę kolega chyba przesadził;),ale to moje zdanie..Bez urazy dla wedkarza91..Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brak miarki czy nie, za drugą kluchę należą się już gratulacje, zwłaszcza że kolega początkujący :razz: Tym samym gratuluję i życzę tej "siedemdziesiątki" w przyszłości, oczywiście poprawnie zmierzonej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.