Skocz do zawartości
tokarex pontony

DawidSokołowski

Redaktor
  • Ilość dodanej zawartości

    93
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    6

DawidSokołowski last won the day on September 3 2018

DawidSokołowski had the most liked content!

Reputacja

204 Excellent

O DawidSokołowski

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Olsztyn
  • Zainteresowanie
    Wędkarstwo, książki, sport

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. DawidSokołowski

    WROCŁAWSKA ODRA

    Może i tam, u Was się dzieje, ale tu - na Podlasiu i Warmii - jeszcze nie, jeżeli o powyższe gatunki chodzi. No dobra! - na gruncik już łapią czasem fajne rybki. A Wasze też fajne, więc gratuluję Wam - łowcom
  2. DawidSokołowski

    Czy uzależnienie od wędkarstwa może doprowadzić do rozpadu rodziny?

    Kurczę, niedawno skończyłem artykuł dla Dragona, w którym pośrednio - opisując pewne wędzisko - poruszyłem ten temat 😁 Czyli jak nie tylko ja o tym pomyślałem, to znaczy, że takie rzeczy się dzieją 😉
  3. DawidSokołowski

    Wędkarskie poniedziałki ze zwedkowani.pl

    Cześć! Witam Was w ten zimowy...wiosenny... jesienny... a może po prostu: w ten poniedziałkowy poranek Pogoda płata nam figle, także doprawdy nie wiem co tam za Waszymi oknami widać. U mnie: wczoraj deszcz, a po nocy... kupa śniegu. Aż strach pomyśleć nie tylko co będzie jutro, ale przede wszystkim co to będzie w weekend. I czy aura będzie sprzyjała wędkarskim wyprawom nad brzegi pstrągowej rzeki🤔 No właśnie: pstrągi, pstrągi, pstrągi. Tytuł artykułu, kolejnego im właśnie dedykowanego, prowokacyjny: "Pstrąg potokowy - gatunek wy...rżnięciem zagrożony". Treść nieco też. A to wszystko po to, aby pobudzić Nas wszystkich do myślenia, pchnąć do działania, a w pewne puste głowy wlać trochę oleju. A jak jest u Was? Jak na przestrzeni lat przedstawia się liczebność populacji "Waszych" pstrągów? Waszych w cudzysłowie, bo pstrągi potokowe, jak i inne gatunku, należą do świata przyrody, a nie do ludzi. Nie zapominajmy o tym chociaż my, bo wielu niestety o tym nie pamięta. A konsekwencje tego mogą być opłakane w skutkach... Trochę przemyśleń przy poniedziałku na rozruszanie neuronów mózgowych nie zaszkodzi - choć w głowie ciągle pewnie jeszcze weekendowe rybki;) Pozdrawiam! https://zwedkowani.pl/index.php/2019/02/07/pstrag-potokowy-gatunek-zagrozony/ PSTRĄG POTOKOWY - GATUNEK WY...RŻNIĘCIEM ZAGROŻONY! Artykuł ten niesie Wam moją smutną refleksję: jesteśmy świadkami zmierzchu ery pstrągów potokowych. Ryb tych jest w “moich” rzekach coraz mniej. To samo mówią koledzy “po kiju” z innych regionów Polski. Nie oznacza to jednak, że czekamy na “trout the end” z założonymi rękoma. Ba! Im jest ciężej, tym wyżej zakasujemy rękawy i z większą jeszcze ochotą bierzemy się do roboty: odłowów tarlaków, zarybień, ochrony tarlisk – i takich tam. Niestety nasze działania niekoniecznie przynoszą efekty. Dlaczego? Bo pstrąg potokowy to nie płoć Nie gatunek pospolity, którego populacja składa się ze “sryliardów” tryliardów (do potęgi “entej”) osobników, pływających sobie swobodnie po niemal wszystkich akwenach naszego kraju: od Kaliningradu po Zgorzelec. Pstrąg to pstrąg, ryba występująca gdzieniegdzie. W nielicznych polskich rzekach. Terytorialista, którego łowić możemy przez pięć lat z rzędu spod jednego kamienia. Teoretycznie, mocno ograniczony zasięg występowania, powinien zatem ułatwiać ochronę tych zwierząt. W praktyce – w kompilacji z ludzką ignorancją i nieposzanowaniem dla przyrody – doprowadza tylko do jednego: wyrzynania populacji pstrąga potokowego w Polsce. I upadku prosto na zbity pysk, wszelkich starań mających na celu poprawę tej sytuacji. Podkreślmy to jeszcze raz: w Polsce rzeki pstrągowe z pstrągów się dosłownie WYRZYNA Przyczyny są różnorakie. Od tych, które ochoczo piętnujemy: kłusownictwo, kormorany i zanieczyszczenia (spływający z pól, gospodarstw i oczyszczalni, wyrzucany przez ludzi wprost do rzek, syf). I dalej: poprzez meliorantów prostujących, pogłębiających, czyszczących to czego prostować, pogłębiać, czyścić się nie da, nie powinno i nie można. Nie zapominając o zaporach, tamach, jazach i innych, stawianych ludzką ręką na rzekach budowlach przerywających naturalne szlaki tarłowe. Niszczone są w ten sposób tarliska i ikra. Trute są same ryby, unicestwiane naturalne dla nich kryjówki – słowem: umiera ekosystem, na zmiany w którym pstrąg potokowy jest nadzwyczaj wrażliwy. Dochodząc w końcu do przyczyny ostatniej, o której istnieniu sprawy sobie nie zdajemy (a może widzieć problemu nie chcemy?) osiągamy pełne spektrum pojęcia “zarzynania rzek pstrągowych”. Tym ostatnim elementem jesteśmy my – wędkarze. I z wszystkimi tymi patologiami walczyć nam wypada. Piętnować niewłaściwe zachowania we własnych szeregach MUSIMY! Dzięki nam niejedna pstrągowa rzeka – nawet ta najczystsza i szpadlem melioranta nietknięta – jest pstrągową jedynie z nazwy. Ilość ryb w nich pływających jest często odwrotnie proporcjonalna do liczby łowiących na nich wędkarzy – a więc bliska zeru. Inne są na tyle słynne ze swojej bezrybności, że wędkarska stopa na ich brzegach nie staje. No i mamy jeszcze kilka rzek opierających się rżnięciu – tylko jak długo pożyje cielak w rzeźni? (O)presja Ogromna presja wywierana na nieliczne rzeki, będące ostatnimi ostojami pstrągów potokowych w Polsce, to dla tych zwierząt katastrofa nie mniejsza od ekologicznej. Wędkarze ogałacają rzeki z ryb skuteczniej niż ZUS Twoją wypłatę. I nie mówię tu tylko o tych,mających w bardzo, ale to bardzo głębokim poważaniu obowiązujące limity ilościowe i wymiarowe zabieranych z łowisk ryb. Mało tego: w kwestii olewania tej części przepisów powinniśmy się MY WSZYSCY nawet do nich upodobnic i z równym co oni uporem wsadzić je sobie “gdzieś”. Lecz niech to działa w drugą stronę: wypuszczczajmy złowione pstrągi potokowe: BEZWZGLĘDNIE! – niezależnie od danych nam w tej kwestii przez regulamin możliwości. Tego wymaga KATASTROFALNA na obecną chwilę sytuacja. Tak być powinno! Ale ja wiem, że tak się nigdy nie stanie… Meliorant zawsze będzie meliorantem, człowiek – niszczycielem przyrody, wędkarze wędkarzami (z całym inwentarzem dobrych, ale i wołających o pomstę do nieba zachowań oraz przyzwyczajeń). Zmierzch ery dzikich pstrągów potokowych Ludzie dzielą się na mądrych i głupich. My – pstrągarze – należymy do tej drugiej grupy: wszyscy bez wyjątku. Część z nas wierzy, że pstrągi można wyrzynać (regulaminowo czy też nie) bez konsekwencji dla rybostanu naszych rzek. Reszta, naiwnie myśli, że ci pierwsi się zmienią – że się naród opamięta. Zmadrzejemy jednak – my wszyscy! Kiedy? A no wtedy, gdy pstrągi potokowe staną się tym czym żubry: trzymanym pod ścisłą ochroną gatunkiem. Uratowanym cudownie przed zagładą z ręki człowieka. Takim zwierzaczkiem z probówki. O tak, będziemy kiedyś o wiele mądrzejszymi pstrągarzami… szkoda, że po szkodzie. Stanie się to, bo o nędzną liczebność rodzimej populacji pstrąga potokowego oskarżamy – nic z tym nie robiąc! – meliorantów, kłusowników, syf płynący rzeką. Mało kiedy przyczyn doszukując się w nas samych.
  4. DawidSokołowski

    Jak było dziś na rybach 2019

    U mnie w weekend też były Lechy, ale zielone Kawał rybska!
  5. DawidSokołowski

    Jak było dziś na rybach 2019

    Dziś pozwoliłem sobie na kilka godzin relaksu. Głowa przewietrzona, łapka rybką pachnie... No i gitara gra🙂
  6. DawidSokołowski

    Jak było dziś na rybach 2019

    Dziś z kolegą przemierzaliśmy brzegi pewnej pstragowej rzeczki. Po jednym braniu zaliczyliśmy. On swoje 52 wyjął, mój pięćdziesiątak wziął "na krótkim dyszlu" gdy już miałem wyciągać woblera z wody. Niestety zero szans na jakikolwiek manewr. Pogoda pikna 🌄
  7. DawidSokołowski

    Jak było dziś na rybach 2019

    Delikatne brania, których nawet nie byłem w stanie wyczuć, co w konsekwencji dało problem z zacięciem w tempo. 5 - 10 sek holu i spad. Tak po tyłku jeszcze nigdy od ryb nie dostałem 🙂 Duuuzo kilometrów, zakwasy na nogach, plecach, rękach - wędkarstwo i jego mordercze oblicze dało mi w kość 😁
  8. DawidSokołowski

    Jak było dziś na rybach 2019

    Kolejny dzień ciężkiej orki! Nogi wchodzą w tyłek, mózg jest gdzieś na ścianie🤯 Pstrągi dziś znów górą.5:1 dla nich. Zameldował się w podbieraku tylko taki czterdziestak. Pięć innych poszło ino świst 🙃
  9. DawidSokołowski

    Jak było dziś na rybach 2019

    Dziś jeden maluch wyjęty, drugi - też niewymiarek - spadł. I taki czterdziestak (na oko mierzony z odległości około dwóch metrów, więc pewnie miał trzydzieści ten prawie półmetrowy pstrąg) też uciekł. Taka zawiła matematyka dziś nad rzeką była 🙂
  10. DawidSokołowski

    Wędkarskie poniedziałki ze zwedkowani.pl

    Siemka zwędkowani! Dziś leci do Was tekst, który nabił mi nieco wejść na bloga, bo... Pasłęka przyciąga, magnetyzuje, omamia! Pasłęka - jedno słowo, a tak wiele skojarzeń i domysłów - prawda? Dlatego nadałem jej miano rzeki legendy. Myślę, że w tym określeniu jest sporo prawdy. Tylko czy rzeczywistość dorównuje owej legendzie? Zachęcam Was do lektury kolejnego wpisu na http://zwedkowani.pl LINK DO TEKSTU ORYGINALNEGO: https://zwedkowani.pl/index.php/2019/01/27/rzeka-pstragowa-pasleka/ Słyszysz: Pasłęka. Myślisz: rzeka legenda. I widzisz w wyobraźni nie mniej legendarne pstrągi. Ogromne! Potokowe, a więc przed oczami masz potok (górski), dzicz totalną. Z wodą po kostki (Twoje kostki). Pakujesz klamoty i jedziesz na Warmię… a tam zdziwko! Oto bowiem spoglądasz na Pasłękę: prawdziwą. Taką jaką Bóg ją stworzył (do spółki z meliorantami). Kilka zakrętów i proste, proste, proste… Rzekę przecież nizinną (!) na większej długości swojego biegu. Tak jak tu: na odcinku od wsi Gamerki Wielkie i dalej, w dół – do miejscowości Kalisty. Rzeka pstrągowa – Pasłęka – taka właśnie jest Porzuć myśl o błogim brodzeniu, wielkich i łatwych pstrągach czy luksusie: odrobinie prywatności nad wodą! Pasłęka odarta z legendy tak właśnie wygląda! Z dostępem latem silnie utrudnionym przez wysokie trzcinowiska. Przez głębokie i szerokie rowy melioracyjne, idące od koryta w głąb otaczających rzekę pól. Ciężkie do przejścia wiosną, zimą są jeszcze bardziej zdradzieckie. Ludzi w mroźnym sezonie zatrzęsienie (całe multum) – bywa że spotykasz ich i kilkudziesięciu na kilometr. Im bliżej wiosny, im więcej gatunków innych ryb do łowienia i innych akwenów możliwych do obłowienia, tym towarzystwa tu mniej. Ryby trudne tak samo o każdej porze roku. Zapomnij, że przyjedziesz – ot tak! – i połowisz. Zimą na gumy, wiosną i latem natomiast na woblery – ja tak przynajmniej wędkuję, choć wiem że i muszkarze próbują po swojemu. Moje przynęty to zdecydowanie te większe: od 6 do 8 cm. Nie bawię się w drobne. Kolory typowe pod pstrąga – bez zbędnych udziwnień. I tak to już jest. Tu, nad rzeką Pasłęka – gdzie legenda spotyka się z rzeczywistością. Nie tak kolorową, ale i nie szarą. Powodzenia! Tu: pięćdziesiątka, króciak, najczęściej jednak zero – wszystko się może zdarzyć. Tyle ode mnie, bez ściemy. Powodzenia! I pamiętaj: wędkowanie na odcinku do wsi Szatanki w górę rzeki aż do Gamerek i dalej, dozwolone tylko dla członków TMP Passaria! – a i tam po legendarnych pstrągach pozostała w zasadzie jedynie… legenda. To ludzie rybom zgotowali ten los! – przykre to, ale prawdziwe… niestety.
  11. DawidSokołowski

    Jak było dziś na rybach 2019

    Mówił @jaceen że może na rybie się wybierze... no i się wybrał Mnie te wszystkie zimowe klenie dobijają. Nigdy takiego nie złowiłem Tym bardziej gratuluję ryb!
  12. DawidSokołowski

    spining na rzekach dolnośląskich

    Przepiękna ryba @Budek ! Gratuluję! Co do UL na pstrągi to mi, człowiekowi z Warmii, jest to nie do wyobrażenia Poza tym szkoda mi pstrągów: tracić, zrywać, męczyć je. Wolę hop siup, zdjęcie i do wody Oczywiście dochodzi do tego kwestia przynęt: u mnie to od 6 w górę, więc naprawdę UL dla mnie jest obcy Ostatnio na Pomorzu chłopaki powiedzieli żebym założył żyłkę 0,18 to czułem się jakbym na płotkę czatował Jestem też ciekaw jak kondycyjnie wypadają Wasze rybki. Bo na Pasłęce, dajmy na to, styczniowe potrafią być grubsze od letnich. I animusz też majowy mają
  13. DawidSokołowski

    spining na rzekach dolnośląskich

    Ciśnienie spadające to u mnie dobry omen - teoretycznie. Bo w praktyce to w tym roku miałem pstrągi tylko przy ostrych skokach w górę (czyli wtedy kiedy wszyscy mówili mi: odpuść) 😋Ryby są jak baby - ich nie zrozumiesz 😁
  14. DawidSokołowski

    Wędkarskie poniedziałki ze zwedkowani.pl

    https://m.facebook.com/groups/518849681855387?view=permalink&id=519027825170906&ref=bookmarks Zachęcam wszystkich do dołączenia do grupy oraz licytacji na rzecz brata mojego kolegi, Adama. Adam mam17 lat i jest sparaliżowany od głowy w dół. Zbieramy na turnus rehabilitacyjny po wyjściu ze szpitala, który kosztuje 100 tys zł. Licytujemy tylko na grupie! Pomoc możemy również wpłacając pieniądze bezpośrednio na http://pomagam.pl/adamobrycki W linku powyżej kilka moich ulubionych przynęt do zgarnięcia! Zachęcam do licytacji ! Kolego Daniel Luxis dorzucił kilka fajnych woblerów do pakietu. Zdjęcia w komentarzach 🙂
  15. DawidSokołowski

    Podsumowanie sezonu 2018 i plany 2019

    Kto przebije?😋 Szacun!!!
×