Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na okonie

DawidSokołowski

Redaktor
  • Ilość dodanej zawartości

    121
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    8

DawidSokołowski last won the day on August 12

DawidSokołowski had the most liked content!

Reputacja

253 Excellent

O DawidSokołowski

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Olsztyn
  • Zainteresowanie
    Wędkarstwo, książki, sport

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ostatnio kilka takich +/- czterdzieści wpadło. Dawały dużo frajdy na blanku muchowym, choć nie na muchówce 🙂
  2. Heja! Na głównej śmiga już kolejny artykuł dotyczący zmian jakie nas dotykają czy dopiero dotkną. Zachecam nie tyle do czytania co do zastanowienia się nad tym co możemy dla dobra naszej wędkarskiej społeczności robić oraz - przede wszystkim - do działania. Pozdro 🙂 http://haczyk.pl/index.php/news/359-nadeszlo-nowe-przyszedl-czas-na-zmiany
  3. Na Warmii warunki ciężkie. Rzeka jak rzeka (zarośnięta że hoho) ale do tego doszła obita nera i żebra po wywrotce. Odnotowano też agresywna krowę 😆 Ostatnio byk gonił, a dziś jakaś męska krowa LGBT próbowała swoich sił. Cuda wianki, mówię Wam 😆
  4. U mnie, poza kozackim kleniem na PB sezonu, który uciekł mi z podbieraka (buuu!) też bez szału 🙂
  5. @RSM świetne ryby, a ten karach to w ogóle miazga
  6. Weekend pod znakiem upałów i niekoniecznie rybnych wyjść nad wodę. To znaczy jednego wyjścia w dzikie rejony Pasłęki i wypłynięcia nad jedno z olsztyńskich jezior. Rzeka dała jakieś niegodne uwiecznienia 😉 rybki. Jezioro uwiecznione na zdjęciu. Ryb nie odnotowano 🙃 Atmosferą nadrobilismy🙃🙃🙃
  7. Gratuluję połowów. Mnie chwilowo przyczyny losowe blokują jeżeli o ryby chodzi. Fajnie że chociaż na Wasze ryby mogę popatrzeć 💪😉
  8. Z regionalnych to jednak podlaski bimber 😆 Kuchnia Warmii to wciąż nieznany dla mnie rejon tej przyjemnej części życia jaka jest jedzenie 😉
  9. Hejo! Sezon letni w pełni, a dla mnie jak lato to przede wszystkim... klenie! Nie powiem, ciężki był początek sezonu, a i teraz szału nie ma, ale co raz człowiek coś wyskrobie z rzeki. A jak to robię? A no właśnie tak Mam nadzieję że tych kilka moich słów w temacie, pomoże młodym adeptom sztuki łowienia kleni, w ich przechytrzeniu Link: https://zwedkowani.pl/index.php/2019/06/19/jak-prowadzic-przynete-kleniowa/ Jak prowadzić przynętę kleniową? Właśnie wróciłem znad hardcorowej rzeki. Nie kleń, a klenisko (!) sześćdziesiątak,on i cała reszta jego kleniowej kamandy, brały dziś na woblery prowadzone… z prądem. Kaban pogiął hak, ale nie moje o sposobach prezentacji przynęt kleniowych wyobrażenie: te prowadzone pod prąd dają mi jednak – mimo wszystko – najlepsze efekty. Nie zawsze, nie wszędzie i nie stricte pod prąd. Ale jednak najczęściej. Dlatego od prowadzenia woblera pod nurt właśnie (rzut w dół rzeki, pod drugi brzeg i sprowadzanie wachlarzem pod brzeg mój), ZAWSZE zaczynam łowienie. Gdy spłynie na moją stronę, powoli ściągam go do siebie (wtedy to często następują brania ryb, ukrywających się w podmytych burtach czy pod nawisami traw). I dopiero w sytuacji, gdy nie mam efektów zaczynam kombinować i prezentować woblera z nurtem. W swych kombinacjach jednak nie przesadzam. Niemal nigdy nie dopuszczam się prowadzenia dosłownie z prądem. Droga jaką pokonuje przynęta, przebiega zazwyczaj pod jakimś w stosunku do niego kącie. I jest też jeden jeszcze szczegół (w którym tkwi diabeł). No właśnie: ŚCIĄGAĆ- czy woblera takiego należy prowadzić tylko ruchem jednostajnym prostoliniowym (tak chyba brzmi pełna definicja 😉)? A może tchnąć w niego trochę życia ruchami nadgarstka? Jak prowadzić przynętę kleniową? – przede wszystkim na spokojnie. Nawet najagresywniejszego woblera prowadź “na lajcie”. Czasem nawet ściągać go nie należy. Niech postoi sobie w miejscu! Zaś w przypadku prowadzenie z nurtem, ograniczaj się do wybrania luzu na żyłce. Taka agresja – umiarkowana – wydaje się mi być źródłem sukcesu w połowie kleni. O ile przynęta może być bowiem demonem agresji i nie będzie tym wzbudzała podejrzeń czujnego klenia (one to lubią!), o tyle zbyt szybko poruszająca się torem (nienaturalnie) “rybka” da mu wiele do myślenia… Dalej nie bierze? Bierz sprawy w swoje ręce. To znaczy w swoje nadgarstki. Spróbuj też prowadzić szybciej – ogólnie: kombinuj! Wiesz już jak prowadzić przynętę kleniową ? Pewnie myślisz, że tak. Wszak dałem Ci garść wskazówek dotyczących łowienia kleni, ale… (zawsze jest jakieś “ale”!) Myślę, że będą pomocne – i oby były – ALE pamiętaj, że dopiero gdy poznasz swoje łowisko, będziesz mógł dobrać odpowiedni sposób prezentacji woblera: adekwatny do panujących na rzece warunków i preferencji pływających w niej ryb. No i apel, tak na koniec! Nie myl pojęć: niezależnie czy schodzisz w dół czy w górę rzeki możesz łowić z prądem jak i pod prąd. Wielu o tym zapomina!
  10. Szybko wrzucam zdjęcie zanim Jaceen wstanie po nocce by swoje wrzucić 😆 Ostatnio albo na Horna AL biorą, albo Kenarta Winnera. Lubią to! I ja lubię to🙃
  11. @jaceen gdybym mógł to dałbym Ci bana za granie na nerwach forumowiczom 😅 Czapki z głów, czapki z głów...👍💪
  12. Klenie lubią takie miejsca. Podobnie jak to z boleniami bywa, lubią nawet okolice elektrowni. Woda jest tam dobrze natleniona oraz panuje spore zamieszanie, więc łatwiej capnac coś do żarcia 🙂 Szukaj też za wszelkimi przeszkodami. Za nimi zazwyczaj stoją klenie. Klenie, klenie, klenie... kocham je ❤️ i nienawidzę 👹😛
  13. @aadicc tak jak pisał @jaceen (który, tak na marginesie, znów na Odrze widzę nawywijał )rób swoje, a złowisz wymarzone rybki. Ja za tymi kleniami chodziłem od połowy marca, więc wiem co mówię Poszedłem na inną rzekę, użyłem innego woblera (Kenart Winner 5) i jakoś przełamałem złą passę.
  14. Nie wiem co to ślumpa, ale chyba nic obraźliwego 😅 więc dzięki 😉 Burbiszki - pierwsze słyszę. Mapa pokazuje, że to przy granicy z Białorusią. Jeżeli tak, to niestety nie moje okolice. Choć Podlasie jest moimi matecznikiem, to az tam nie bywałem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...