Skocz do zawartości
tokarex pontony

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Chciałem powywijać trochę streamerami nad głową. Niestety wiatr nie pozwolił. Gdy się uspokajał, to podnosząca się woda wygoniła mnie i plan padł. Pozostało wziąć w łapki spinning i coś wyczarować z tej kawy, co teraz płynie. W poniedziałek cięższy sprzęt i woblery dla wyrośniętych ryb. Męczyłem dość długo by doczekać się na jedno solidne branie.

669315543_P1410445-Kopia_easyHDR-BASIC-2_resized-Kopia.thumb.jpg.7cef950c559a2cdcb99eb9ada28934ef.jpg

We wtorek trochę mniej wietrznie. Jednak deszcz przerywał zmagania. Tym razem wędka i woblery delikatniejsze. Po wcześniejszym dniu ręce obolałe i muszę uważać, by nie przesadzić. Brań zdecydowanie więcej. Było łupnięcie na cykadę, na woblera krąpika-cykadę, w gumy i klasycznego sandaczowego woblera i poppera.  Z tego udało się trzy ryby wyholować.

P1410449_easyHDR-BASIC-2_resized.thumb.jpg.ab486b43b583f476c1fc564723673bcb.jpg

WP_20200623_19_05_47_Pro_easyHDR-BASIC-2_resized.thumb.jpg.a3fd9a85516e908b398e39111a0ce610.jpg

WP_20200623_19_24_33_Pro_easyHDR-BASIC-2_resized.thumb.jpg.565cf178d698e2fcc3d4975c3f8a283c.jpg

Od 2017 roku Dzień Wędkarza został przeniesiony na 23 czerwca. Udany dzień;)

  • Lubię to 2
  • Super 14
przynęty na klenia   Dragon
Napisano
O 23.06.2020 o 23:59, jaceen napisał:

 Pozostało wziąć w łapki spinning i coś wyczarować z tej kawy, co teraz płynie.

Jak patrzę na te zdjęcia to nawet nie herbata , nie wspominając już o kawie. 

Kawa to płynie u mnie i to 3 metry plus :) O rzece to można zapomnieć na 2 tygodnie , nawet jak woda zejdzie to błoto będzie schło kila dni. W czerwcu byłem 2 razy nad wodą , jedno branie , ryby nie widziałem . Przez ostatni miesiąc może ze 2 dni były bez deszczu . Dzisiaj akurat nieźle to mnie ręka boli i nie da rady wędką pomachać :( 

Napisano

 Dz iś spędziłem nockie nad wodą  i mówiąc szczerze to w nocy nic specjalnego się nie działo  . Ranek mile się zaczoł pokazując lina 30 cm , w sumie to przyciołem trzy szt takie (30 cm )   , jeden na 39 cm i  jeden na 47 cm . Jednym słowem nie nudziłem sięIMG_20200626_104644.thumb.jpg.6efab83937f564b6063d63d5078a2dc8.jpg

  • Super 6
  • Słabo 2
Napisano

Fajnie, ze połowiłeś ale to zdjęcie ubitych ryb mógłbyś sobie darować, tym bardziej, ze limit dobowy chyba wynosi 4 sztuki.

Napisano

Posiedziałem , połowiłem i jestem z wyniku zadowolony . Zawsze staram się zrobić zdjęcie żeby jak najbardziej nie upierdolić ryby w trawie lub w piaskowej panierce . Na limit nie patrzę bo i tak ryb nie zabieram  ,  bynajmniej białorybu  ,  jak mam ochotę na rybę to tylko drapieżnik  . To tyle w temacie , miłego dnia i połamania 

  • Super 1
Napisano

U mnie dzisiaj z rana 3 godzinki w burzową pogodę nad zalewem w centrum Krakowa.. Udało się trafić jednego pstrąga 42 cm i nagrać krótki film jak wyglądała aktywność ryb tego dnia :P

Wrzucam jedną fotkę i link do filmiku w HD na youtube

large.106236380_895134314307731_21688841

 

 

  • Super 2
Napisano

Za dzieciaka ojciec zaszczepił we mnie miłość do wędkarstwa. Sam przestał łowić ok 20 lat temu. Udało mi się go namówić, żeby mnie w końcu odwiedził i zabrałem go dziś na ryby. 

Polowilismy z 15 karpików i mieliśmy naprawdę fajną zabawę. Wielkość może nie powalająca, ale wszystkie dawały przyjemność podczas holu. 

Kto wie, może udało mi się znów rozbudzić w ojcu pasję wędkarską :)

  • Super 2
Napisano

Duża woda na Odrze a ja nie radzę sobie w takich warunkach więc dla odmiany wczoraj komercja z kolegą @Booseib . Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem na tego typu łowisku ale było to nie mniej niż 8 lat temu. Brań bardzo dużo. Każdy z nas przerzucił kilkanaście karpików. Większość z przedziału 38-43cm. 

20200627_111511.jpg

Ciekawostka.

Kiedyś trafiłem na artykuł z danymi o tym jak szybko po złowieniu przedstawiciele kolejnych gatunków powracają do żerowania i można je ponownie złowić. Jeśli dobrze pamiętam to szczupak "głodniał" najszybciej.

Wczoraj w odstępie 1h 35m złowiłem (jak się w domu okazało) tę samą wzdręgę. Za pierwszym razem na kukurydzę konserwową a za drugim na małą białą kuleczkę proteinową.

20200627_100517.jpg

20200627_114000.jpg

 

  • Lubię to 1
  • Super 6
Napisano

Witam wszystkich.We wtorek 23.06.znowu wybrałem się na swoje leszczykowe łowisko. Udało mi się złowić 29szt.Metoda jak zwykle odległościówka tym razem z zestawem 8gr. i haczykiem nr.14.

 

338efe78a5393b60.jpg
  • Super 3
Napisano

Powtórka z rozrywki, tym razem dwie sztuki  32 cm i 37 cm. Było jeszcze jedno branko przyciete ale po  jakiś dwóch minutach przypon nie wytrzymał      IMG_20200628_160504.thumb.jpg.2bbe6b58b328d148cea8173dc8800e70.jpg   Być może trzeba się przestawić na grubsze przypony 

 

  • Super 2
Napisano

W tym sezonie obiecałem sobie, że więcej czasu poświęcę odrzańskim sumom. To jedyny drapieżnik, na którym mi nie zależy, żeby łowić rekordowe i maksymalnie duże. Wiadomo, że w 100% nie mam na to wpływu, ale staram się typować takie miejsca, gdzie jest nadzieja pomijać te największe. Ułożyłem swój sprzęt, aby z tymi do 10 kg hol trwał nie dłużej niż parę minut.  Na ile uda się plan? Zobaczymy w trakcie sezonu. Na początek z wytypowanego miejsca dostałem jednego, mam nadzieję na rozgrzewkę, mierzącego 90 cm. Następnej nocy miałem trzy brania. Za trzecim razem trafiłem w tempo i przez dwie minuty walczyliśmy. To był większy okaz, ale dawał się już podciągnąć. Przy jednym ze zrywów uwolnił się.

P1410475_easyHDR-BASIC-2_resized.thumb.jpg.380805023a99c73746240a81b9511e7c.jpg

  • Lubię to 1
  • Super 7
Napisano
46 minut temu, jaceen napisał:

Na początek z wytypowanego miejsca dostałem jednego, mam nadzieję na rozgrzewkę, mierzącego 90 cm. następnej nocy miałem trzy brania

Znaczy miejsce dobrze wytypowane. ;) Gratuluję. Ja dwie noce ze zrywkami i dwie próby z verticalem- bez najmniejszych efektów. 

Napisano

Wczoraj przed wyborami wybrałem się nad Widawe w 3 miejsca, ale teraz to chyba za trudna rzeka dla mnie. W międzyczasie byłem chwilkę w Zajaczkowie na dużym stawie i złowiłem dwa małe okonie na obrotówkę. 

Dziś byłem chwilę na drugich barkach. Zacząłem od łowienia na grunt. Jedna wędka z koszyczkiem a druga na metodę. Przez godzinę jedno pociągnięcie, więc zdecydowałem odnieść sprzęt i wrócić z lekkim śpinem. 

W wodzie sporo się działo, ale ja jakoś nie miałem szczęścia. Kilka skubniec na twisterka i na obrotówkę, jeden mały okoń spadł pod nogami. Jedyna ryba na brzegu, to ten niespełna 30cm sumik. Szkoda, że to taki szkodnik, bo fajnie walczył na delikatnym zestawie. 

 

IMG-20200629-WA0007.jpeg

  • Super 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.