Skocz do zawartości
tokarex pontony Promocja dla użytkowników forum haczyk.pl w postaci rabatu 10% na pierwsze zakupy w sklepie  wędkarskim wielkaryba.pl

Jak dziś było na rybach - lipiec


jaceen

Rekomendowane odpowiedzi

jerki na szczupaka   Dragon
3 minuty temu, esox napisał:

Piękna ryba Tomek1, ale inni moczykije znad tego stawu przeklną tatę chyba nie jeden raz za to wypuszczenie ryby

Całkiem możliwe, dla części szczytem ambicji jest łowienie karpi 2 kg i dla nich faktycznie taki sum to szkodnik, którego trzeba zniszczyć, bo może zjeść "ich ryby". Znam takich, którzy złowione małe sumy wynosili w wiaderkach i wypuszczali do Wisły. Na to nie poradzisz. Ojciec dość często zabiera ryby, ale tu nie zastanawiał się długo. Stwierdził, że takich ryb po prostu nie można zabijać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj  20:30-00:00. Przez cały wypad konsekwentnie łowiłem tylko na jedną przynętę - na to ustrojstwo z drugiego zdjęcia. Brań miałem aż sześć. Pięć brań to były mniejsze ryby. Jedno było na bank sumowe. Trzy razy poczułem, że ryba trafiła w przynętę. Jedno zacięcie było skuteczne. Taki już urok powierzchniowego łowienia. Jako przyłów trafił się pierwszy w tym sezonie sandaczyk i to wymiarowy. C&R.

20220803_214010_resized.jpg

20220804_083155_resized.jpg

  • Super 12
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ciężko z czasem na ryby, jednak wczoraj udało się wyskoczyć na chwilę. Miałem dwa brania z powierzchni. Łowiłem od godziny 17 do 20. Na jednym miejscu Bolenie były bardzo aktywne po mimo takiego upału, byłem bardzo zaskoczony z tego faktu, gdyż w tym miejscu łowiłem je późniejszym wieczorem. Szybko łowię bolenia później mam jeszcze jedno branie nie trafione. Uradowany tym, iż bolenie są bardzo aktywne idę w inne miejsce gdzie łowiłem większe ryby, jednak kolejne zaskoczenie 😜😎 tam dosłownie nic się nie działo dosłownie woda bez życia, więc wróciłem w pierwsze miejsce i już było bez kontaktu z rybą. W sumie to więcej chodziłem niż łowiłem,ale wypad można uznać za udany🙂 szybka pamiątkowa fotka złowionego bolenia, trochę słaba jakość ale szybko chciałem go wypuścić bo było naprawdę parno. 

DSC_0691.JPG

  • Super 8
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czasu na dłuższy wypad niestety dalej mało. W ostatnich tygodniach było kilka wypadów na Odre pod wieczór w godzinach 20-23, głównie tym razem główki plus mini pseudoopaska (ok. 100 m umocnienia) która jest dostępna przy niskich stanach Odry.

Do zmierzchu ćwiczyłem głównie smuzaki, czasem obrotówki, i czasem też za boleniem smukłymi wobkami. 

W czasie wypadow może jeden klenik +-25cm, i szczupaczek pistolecik też podobnej wielksoci. Kilka wyjść większych ryb ale bez nawet skubniecia. Ogólnie padaka. 

W ostatnią niedzielę z różnych powodów miałem możliwość stawic się na Odrze w nietypowych dla mnie godzinach 16-20. Po przyjeździe na miejscówkę okazuje się że po drugiej stronie rzeki piknikowicze z prawie że dyskoteką. Mimo wszystko idę obławiać napływ główki. Po chwili zajeżdżają 3 motory i robią okrutny raban. Mimo wszytko chwilę walczę dalej po czym schodzę główkę niżej. Tam przy kolejnej zmianie przynęty kotwiczką zahaczam kamizelkę. Dziadostwo wbiło się mocno więc sięgam po szczypce i stosuje "metodę siłową". Na tyle nie fortunnie, że po wyrwaniu pierwszej kotwiczki z kamizelki druga wbija się w.... Kciuka. Wbiła się za grot i tym sposobem zamiast 3h spinningu skończyło się po 1,5. Całe szczęście miałem multitula i udało się kotwiczką sciagnac z kółeczka od woblera, więc jadę do domu z sama kotwiczką w palcu, a nie całym wiszącym wobkiem. (Boleniowy 8 cm, więc nie mały 😉). Z tym domem to też trochę przegrałem, bo trzeba było się tego jakoś z palca pozbyć. Kotwiczką była tak wbita, że moje próby wyciągnięcia jej spełzły na niczym, cofnąć się nie chciała, przebić dalej aby grot wylazł z drugiej strony też nie szło (albo brakło samozaparcia i odporności na ból). Skoczyło się SORem, oraz na wszelki wyoadek szczepionką na tężec i antybiotykiem. I jak tu zmieniać swoje utarte schematy? 😉

 

Wczoraj trafiła się okazja odwiedzić Bóbr w miejscowości Brzeźnica. Miałem aż całą godzinę między 14 a 15. Udało się wyciągnąć Okonka 20cm na obrotówkę. Łowiłem za progiem na rzece.

large.20220804_142919.jpg.aaae8ce666e3f674a86915f86ccc53be.jpg

Jakiś miejscowy (niestety już lekko podpity) brodził w tym miejscu, twierdził że bywają tam szczupaki, okonie, sandacze i bolenie. Sam widziałem kilka rybek na oko 30-40 cm co ganiały drobnicę, ale jakichś z góry patrząc dość jaskrawych na grzbiecie, moje marne doświadczenie nie podpowiada mi co to mogły być za ryby. Miejscówka fajna, przy progu mała plażyczka. Może uda się tam wrócić, pobawić się w takie brodzenie jak ten miejscowy,  zwłaszcza przy takich upałach, a i rodzina była by może zadowolona. Przyjemne z pożytecznym.

  • Super 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, SebaZG napisał:

Kotwiczką była tak wbita, że moje próby wyciągnięcia jej spełzły na niczym

Nie zazdroszczę tej przygody. Na szczęście mi się nie zdarzyło, ale słyszałem już wiele takich historii. Mniej się jednak tego obawiam, odkąd we wszystkich hakach zaginam zadzior. Dodatkowym zyskiem jest zaoszczędzony czas i nerwy przy wbiciu się kotwiczki w siatkę podbieraka, ubranie lub rękawiczki. Że o zdrowiu ryb już nie wspomnę...

  • Lubię to 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Akurat miałem w ubiegłym tygodniu podobną akcję :)

Mała wahadłóweczka wylądowała na krzakach poza zasięgiem ręki, łowiłem stojąc w wodzie. Postanowiłem siłowo podejść do problemu, ale z wyczuciem. Mocniejsze szarpnięcie szczytówką uwolniło blaszkę ale ta z prędkością małego pocisku i wagą 2 gramy leciała mi prosto w twarz. Zdążyłem zasłonić się ręką i w palec wbiło się jedno ostrze kotwiczki aż za zadzior. Delikatne próby wyczepienia nic nie dały, nie chciałem kończyć łowienia więc kotwiczka w szczypce , zaciśnięcie zębów i wyrwanie dziadostwa na siłę. Nawet bardzo nie bolało, ale zdziwiłem się jaką twardą ma człowiek skórę, wygląda delikatnie ale wyrwanie takiego grota jest upierdliwe. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.