McGregor Napisano 9 Czerwca Napisano 9 Czerwca Cześć panowie dawno mnie nie było coś tam się łowi wrzucam zaległego okonia z 20 maja, szybki wypad jedna ryba. Bez zbędnej histori. Gumka małe smukłe kopytko na 3gram. 2 3 Cytuj
kejk71 Napisano 12 Czerwca Napisano 12 Czerwca Hej, dawno nic nie wrzucałem do tabeli.. Mimo, że sporo łowię okoni w okolicach 22-24cm to jakoś brakuje motywacji żeby robić im zdjęcia na macie... Jak widzę wyniki innych to wiem, że to po prostu bez sensu.. Dzisiaj wybrałem się pierwszy raz po dłuższej przerwie nad wodę. Sporo małego okonia przerzuciłem i kleń się trafił nawet.. Jak już zmierzchało poczułem mocniejsze uderzenie i już wiedziałem, że to będzie dobra ryba. Po krótkim holu wylądował w podbieraku, a żeby było ciekawiej odprowadziły go 3-4 takie same albo i większe (prawie do podbieraka za nim wjechały). Mata pokazała 35cm Skusił się na tante 1,5cala na głowce 2g. Dodaje do tabelki 35cm i dwa z ostatnich dni 24 i 23cm 3 3 Cytuj
jaceen Napisano 17 Czerwca Autor Napisano 17 Czerwca Zachodzą jakieś dziwne zmiany. W tamtym roku na cykadki siadały mi krąpie. Zajęły kilka okoniowych miejscówek i trudno było o inne ryby. W tym sezonie dla urozmaicenia biorą mi byczki. Środa była przez nie zdominowana. Udało się co prawda na początku wyprawy złowić ślicznego okonia, ale później, to był lekki dramat. Z wody wyjechało kilkanaście koluchów, a odprowadzeń i spadów było znacznie więcej. Co się dzieje z rybostanem w naszych rzekach? Okoń 34 cm złowiony woblerem w twitchingu. Chyba nie ma rady i dalej w ten sposób trzeba będzie szukać kolejnych do poprawy. Ten domyka moją tabelę, jako dziesiąty. Teraz pozostało rzeźbienie wyniku. 3 3 Cytuj
jaceen Napisano 29 Czerwca Autor Napisano 29 Czerwca Dziękuję Larry_blanka za tabelę. Mamy półrocze i czas na krótkie podsumowanie. Początek był u mnie beznadziejny. Mrozy nie pozwoliły nawet na myślenie mi o rybach. To nie dla mnie. Pod koniec lutego dopiero zacząłem kombinować, gdzie by dorwać okonia. Niestety nie dałem rady. Po tarłowej przerwie też nic szczególnego się nie działo. Maj powoli przemijał, a ja dalej bez ryb. Postanowiłem coś zmienić. Odkładałem w ostatnie lata zamiar łowienia częściej twitchingiem. Dobrałem woblery, coś dokupiłem i dalej nad wodę. To mnie uratowało przed blamażem. Kilka fajnych okoni wpadło do tabeli, a 40 cm, to już przerosło moje oczekiwania. Przy następnej okazji postaram się więcej napisać o woblerach, które wybieram nad wodę. Mam zamiar w tym sezonie dołowić resztę pasiaków do tabeli wspomnianą metodą. Teraz, ze względu na dramatyczne upały odpuszczam. Zbiegło się to z problemami ze zdrowiem i nie wiem, ile mnie przytrzymają na badaniach. Może wrócę, gdy będzie można spokojnie w dzień się wybrać z wędką, bo teraz, to zdrowego może upał powalić. Trzymajcie się zdrowo i na chłodno;) walczymy o wyniki:) pzdr. Lp Zawodnik Max Średnia z 10 Średnia z ryb 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Sum 1 Wędkarz i Ryba 38 31,1 31,1 35 38 31,5 27,5 38 27 30,5 30,5 26 27 311,0 2 Jaceen 40 29,3 29,3 34,5 36 31,5 40 25,5 22 24,5 23 22 34 293,0 3 moczykij 29,5 28,0 28,0 27,5 27 27,5 26 29 29,5 29 28,5 28,5 27 279,5 4 Płatek88 27,5 19,0 23,8 22,5 22,5 22,5 23 26 24 22 27,5 0 0 190,0 5 kejk71 35 10,7 26,8 25 35 24 23 0 0 0 0 0 0 107,0 6 McGregor 26,5 2,7 26,5 26,5 0 0 0 0 0 0 0 0 0 26,5 7 suchi 25 2,5 25,0 25 0 0 0 0 0 0 0 0 0 25,0 8 SebaZG 22,5 2,3 22,5 22,5 0 0 0 0 0 0 0 0 0 22,5 2 1 Cytuj
kejk71 Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Pojechałem na kilka dni z rodziną nad jezioro Niedzięgiel, myślałem że mimo upałów spróbuję połowić trochę okoni ze spadów... Okazało się, że miejsce było mega oblegane przez ludzi ale w sensie imprez, kąpieli i plażowania.. Myślałem, że już nic nie połowię ale finalnie znalazłem miejscówki na jeziorze obok gdzie też było słychać non stop odgłosy imprezy, a do tego nad głowami co chwilę przelatywały helikoptery bojwe z bazy w Powidzu.. Muszę lepiej robić research jak się wybieram gdzieś z wędkami xD Upały były nie do wytrzymania i ryby też nie reagowały - odprowadzały przynęty ale nie chciały żerować. Wczoraj pod wieczór zostałem trochę dłużej i przed zachodem trafił się jeden lepszy okoń, którego dodaję do tabeli - 25,5cm. Dzisiaj po powrocie pomyślałem, że skoczę na godzinę przed zachodem słońca poszukać okoni w mocniejszym nurcie na Odrze. To był dobry pomysł - przez godzinę łowiłem ryby non stop, jedna za drugą. Nie było ryb mniejszych niż 20cm - bardzo fajne łowienie i walka z rybami w mocnym nurcie na lekkiej wędce. Dorzucam kilka największych do tabelki: 27, 24, 23,5cm. Jednego wyciągnąłem z całkiem sporą uklejką w pysku co tylko potwierdza jak mocno żerowały.. Jak tylko słońce zniknęło za horyzonem brania ustały:) 1 4 Cytuj
jamnick85 Napisano 3 Lipca Napisano 3 Lipca Zgłaszam pierwszego godnego zgłoszenia. Kanał powodziowy. Przynęta typu WTD prowadzona bardzo agresywnie ze względu na silny wiatr. 1 2 Cytuj
jaceen Napisano 11 Lipca Autor Napisano 11 Lipca Cześć. Wracam powoli do gry. Zanim potrząsnę tabelą:))), to kilka zdań o tym, co ostatnio zmieniło się w sposobie mojego podejścia do okoni. Nie wiem, jak u was, ale u mnie jest tak, że po jakimś niewielkim nawet sukcesie zaczynam gromadzić przynęty, które ten sukces mają niby podtrzymać. Teraz wpadłem w łowienie metodą twitchingu. I tu nie ma nic nadzwyczajnego. Bo w zasadzie tak łowię od niepamiętnych czasów. Może tylko nie tak intensywnie i mniej energicznie, niż dotychczas. We wcześniejszych latach takie podszarpywanie mogło kojarzyć się z niekoniecznie poprawnym sposobem. Od dawna mam wyselekcjonowane woblery, które się do tego nadawały. Niektóre, nawet po wyglądzie nie wskazują, by można nimi w odpowiedni sposób animować, np. Nie pierwszy raz przy załatwianiu spraw, po drodze zatrzymałem się w wędkarskim sklepie i zrobiłem sobie prezent, wybierając kilka woblerów. I tu od razu proponuję na przyszłość przyjrzeć się marce Select. Kilka produktów z tej firmy u mnie wylądowało i mam całkiem dobre zdanie. Wirówki, niewielkie wahadełka, przypony i woblery spełniły moje oczekiwania. Dla odmiany w swoich zasobach wybrałem dwa, takie bardziej "mięsiste". I muszę powiedzieć, że obawy zostały rozwiane po pierwszych rzutach i animacji. Szczególnie wobler w kształcie krąpika mnie zaskoczył. Woblery ogólnie są lotne. Systemy wewnątrz pozwalają na dalekie rzuty i łatwiejsze manewrowanie. Oczywiście, dla leniuszków nie trzeba kombinowania, wystarczy jednostajne zwijanie i też ładnie błyskają bokami. I co mi dało, że kolejne woblery wylądowały w pudełku? Można by brzydko rzec...hehe, nic:). Nawet miodem smarowane, w wodzie bez ryb, nic nie zdziałają. Dałem każdemu przynajmniej po 15 minut na sprawdzenie i nic ich nie powąchało. Czy to z firmy Westin, Lucki John, Select, Illex, czy Jaxon, to nie ma znaczenia, w wodzie musi coś pływać, by myśleć o wynikach. Woblery same w sobie są dopracowane i z jakimś sprytnym spinningiem, powiedzmy z górnym cw do 10 g o sztywniejszej akcji, powinno wszystko się zgrać. Teraz pozostaje więcej czasu im poświęcić i czekać na jakieś ciekawe akcje. 👊 2 2 Cytuj
jaceen Napisano 12 Lipca Autor Napisano 12 Lipca Jak zwykle w naszych okoniowych zawodach mam trzy cele do osiągnięcia. Tylko raz udało się wszystkie trzy zrealizować. W tym roku osiągnąłem już dwa. Pierwszy, to było skompletowanie 10 sztuk okoni, by wypełnić tabelę. Drugi, to przekroczenie 300 pkt. Trzeci, już nie najważniejszy, ale dający jakąś satysfakcję po całorocznej rywalizacji, czyli wygrać zmagania. To trzecie jeszcze przede mną. Czy się uda? Szkoda wypuścić taką szansę z ręki. Po kilkunastodniowej przerwie nie bardzo miałem ochotę na ryby. Oddałem trzy spinningi i kołowrotek do naprawy. Ostatnie mecze MŚ też bym chciał w spokoju obejrzeć. W końcu kiedyś też grałem i nawet w Lublinie w latach 80 wywalczyłem z kapitalną ekipą mistrzostwo Polski w szeregach juniorskich. Mając na uwadze wieczorny mecz, wybrałem się na krótki wypad. Kilka woblerów, kilka gumek i do boju. Początek niemrawy. Trafiam kilka małych okoni. Trochę emocji dał kleń, który uderzył w Horna z wielkim impetem. Później brania przerzedziły się i po takim lekkim letargu nagle na twitchowej pauzie mam wyraźne branie. Początkowa myśl, że to szczupak. Hamulec oddawał plecionkę i trochę trwało, nim dostrzegłem pięknego okonia. Nie powiem, nogi się ugięły. Plecionka delikatna, kotwiczki bezzadziorowe i setki myśli, by go tylko nie stracić. Po trzeciej próbie podebrania o mało nie zszedłem z tego świata:), ale się udało. W końcu zapakowałem go do podbieraka i na czworaka po stromym poboczu doczłapałem w bezpieczniejsze miejsce, by okonia zmierzyć i zrobić pamiątkowe zdjęcie. Pomiar dał 43,5 cm, co jest moim nowym rekordem. Zawdzięczam naszej lidze to, że bardziej w okonie się staram i z tego mam w swoim osiągnięciu już cztery z czwórką z przodu. Ten jest największy złowiony metodą twitcha. Wasz współudział mobilizuje. Chce się być lepszym, dokładniejszym i częściej się po prostu chce. Wrocławskie wody pod okonie są trudne. Nic to, ryby sportowo fajne i z lekkim spinningiem można praktycznie wszędzie do nich się przymierzyć. Oby tylko trochę szczęście sprzyjało i humor nie opuszczał:) To było w piątek. A w niedzielę powtórka. Te same miejscówki i do pudełka dołożyłem większego brata z serii Hunter Horn 50 mm. I na niego miałem kilka ciekawych brań. Jednego szczupaka, klenia, krąpia i kilka okoni. Dwa były naprawdę fajne, ale niestety nie dały się wprowadzić do podbieraka. Trzeciego już dałem radę. Miara pokazała 30 cm. Oba lecą do tabeli. Flagman BlackFire 213 cm/05-5 g/Mistrall RX PRO FD 20/Hunter Horn 40 i 50 mm. PS Okonie na miarce będą w zgłoszeniu GP. 3 3 Cytuj
Płatek88 Napisano 14 Lipca Napisano 14 Lipca Tak na szybko przed meczem dzisiaj. Kanał miejski, łowiłem powierzchniowo na banana od Michała Olejnika. Było trochę mikro bolków trochę mikro kleni, okoni. Dwa brania trochę większych okoni, jednemu udało się zrobić fotkę do tabeli. 26,5 cm. Teraz pierwsza połowa na telefonie w autobusie a druga w domu🙂 2 1 3 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.