Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na okonie

Elast93

Użytkownik
  • Ilość dodanej zawartości

    1176
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    23

Elast93 last won the day on October 8

Elast93 had the most liked content!

Reputacja

616 Excellent

2 obserwujących

O Elast93

  • Urodziny 30.08.1993

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Zainteresowanie
    Wędkarstwo :D

Ostatnie wizyty

5412 wyświetleń profilu
  1. Zależy.. Ja łowiąc dawniej na żywca ze spławikiem na jeziorkach z nastawieniem na szczupaka używałem przyponu ze stalki 20-40 cm gdzie na agrafkę zapinałem hak którym uzbrajałem rybkę.. Jeśli nastawiasz się na okonie lub sandacza na rybkę ze spławikiem polecam użyć do tego przyponu z fluocarbonu
  2. Dzisiaj powtóreczka, łowiłem od około 08:45 do 12:00. Tym razem udało się skusić tylko jednego tęczaka 49 cm. Można już wrócić do Wiślanych podchodów
  3. Pstrągami zarybia się u nas kilka razy w roku więc czasem się trafiają ryby z wiosennego lub nawet zeszłorocznego zarybienia
  4. Dzisiaj wyskoczyliśmy z rana nad zalew w centrum Krakowa, kilka dni temu było zarybienie pstrągiem więc trzeba było trochę te rybki poćwiczyć i przy okazji trochę odmienić otoczenie w którym ostatnio łowimy Wędkowaliśmy w trzech, ja oraz mój brat i kumpel. Łowiliśmy od ok 08:00 do 09:45, każdy coś tam złowił Brat zaliczył jedną rybkę na brzegu tj. tęczaka ok 40 cm oraz kilka brań, kumpel 3 ryby od 46 -55 cm. Ja zaliczyłem również 3 ryby na kiju oczywiście tęczaki 42-56 cm, i podbiłem swoją życiówkę w tym gatunku z 51 na 56 cm Wrzucam tylko zdjęcie największej mojej rybki na macie :
  5. Próbować zawsze można, ale wątpię czy kij się w ogóle załaduje pod takim obciążeniem no i odległość zarzutu raczej będzie znikoma
  6. Jeżeli ten sprzęt ci leży to chyba wszystko w temacie
  7. Wiadome że wędziskiem o akcji medium nie połowisz aż tak dobrze gumami z opadu jak wędziskiem fast lup superfast. Jednak według mnie spokojnie gumami też nim połowisz, napewno jest to najbardziej uniwersalny kij z tych które zaproponowałem. Co do mpp2, mój brat posiada model 221cm do 10 g i ten kij naprawde jest MEGA.. Brat łowi nim praktycznie tylko klenie, okonie i pstrągi. Raz na wiśle przydzwonił mu sumek i spokojnie wyjechał, a ryba miała 113cm.. Co do chubstera i ogólnie wędzisk mikado z serii specialized, jest to według mnie najlepsza seria kijów tej firmy w tym budżecie.. Sam posiadam model trout opisany jako pstrągowy do 18g, którego możliwości testowałem gdzie tylko się dało.. Łowiłem nim dosłownie wszystko od jeziorowych szczupaków po bolenie sandacze czy sumki na Wiśle.. Szczupak 90 cm czy sum 120+ wyjechał "na lajcie". Chubsterem spokojnie mógłbyś również łowić bolenie lub sandacze lekkimi woblerami topwater.. Ten kij również jest świetnie progresywny pod większą rybą pracuje praktycznie pełną parabolą. Mam nadzieje że rozwiałem chociaż część wątpliwości
  8. Nie jestem z tych rejonów, ale z tego co się orientuje ślęza to raczej mała rzeczka a odra to jedna z największych więc raczej ciężko będzie obłowić wszystkie gatunki jednym zestawem. Jeśli nastawiacie się typowo na klenie / okonie oraz szczupaki/sandacze lub bolenie na lekko, polecałbym celować w kijek ok 2,4 - 2,7 m o cw maxymalnie do 20gram. Wspomniane przez ciebie wyżej kije dragona to w podanej przez ciebie gramaturze czyli 25g to kije już raczej sztywne które na klenie czy okonie bym ci odradził.. Od siebie mogę ci śmiało zaproponować : 1. Mikado specialized chubster 275 cm 2- 12 g. 2. Savage Gear MPP2 251 cm 3-14 g. 3. Savage Gear Parabellum ccs 246 cm 7-21 g. Co do młynka ryobi ecusima to dobry wybór, sam posiadam ten młynek w rozmiarze 4000 to średnio ciężkiego łowienia przynętami do 30g już od ponad roku i jest git. Jednak do tego typu wędzisk poleciłbym ci rozmiar mniejszy czyli 3000. Jeśli chodzi o linkę, dobrą opcją jest kupno zapasowej szpuli. Wtedy na jednej nawijasz plecionkę ( do takiego łowienia poleciłbym ci coś między 0,06 - 0,10 mm ). Na drugiej szpuli nawijasz podkład z grubszej żyłki lub plecionki i na górę szpuli żyłkę np 0,16-0,20 mm
  9. Ja w tym miesiącu na rybach byłem już trzy razy, w piątek oraz sobotę po kilka godzin na starorzeczu No KIll, a wczoraj pół dnia nad Wisłą.. Na starorzeczu drapieżnik powoli rusza, było trochę kontaktów nawet kilka ryb na brzegu.. U mnie dwa szczupaki koło 50 cm, brat zaliczył 3 w granicach 55-65 cm. Wczoraj nad Wisłą za dnia nie było brań, ryba dopiero ruszyła się po zmroku na płytszej spokojnej wodzie. Mi udało się wypracować dwa sandaczowe brania, ale wyjąłem tylko jednego może 45 cm oraz leszcza z 60 cm za kapotę.. Brat zaliczył więcej kontaktów, ale wyjął tylko jedną rybę za to już fajną - Sandacza 72 cm Wrzucam tylko zdjęcia sandacza brata z wczoraj bo reszcie ryb oczywiście takowych nie robiłem :
  10. Elast93

    Grzyby

    Ja sezon grzybkowy już na ten rok zakończyłem, byłem trzykrotnie z ojcem, nazbieraliśmy lekko z 30kg prawdziwków i po prostu więcej już nam nie trzeba. Pazerni nie jesteśmy
  11. Cm w tą czy w tą, gdyby to była metrówa to może bym go 10 razy zmierzył 😛 Przy dużych rybach staramy się zdjęcia robić możliwe jak najszybciej dlatego wychodzi jak wychodzi Ja tam manii wielkości ani parcia na bicie życiówek nie mam 😏 Ale zdjęcia z miarką są ważne bo często zdjęcie w rękach nie oddaje gabarytu ryby. Pozdro
  12. Tak jak napisał kolega wyżej, szukaj czego z koszem żyłkowym lub gumowym ( nie gumowanym bo warstwa gumy schodzi po jakims czasie ).
  13. Dawno tu nic nie pisałem bo do tej pory było po prostu słabo.. Jeździliśmy na zmianę nad Wisłę oraz starorzecze no kill, ale poza sandaczami i szczupakami do 50 cm nic się nie trafiało aż do wczoraj... Godzina ok 17:00 wczoraj tj 29 września, dzwoni znajomy czy jedziemy na wieczór na 2-3 godzinki porzucać nad Wisłę. Planów na wieczór nie było więc ruszamy we trzech tj ja, mój brat i kumpel. Nad wodą jesteśmy dopiero po 19 czyli już po zmierzchu, z początku nic nie zapowiadało dobrych brań.. W pierwszych rzutach rwiemy z kumplem gumy na zaczepach i nie mamy nawet otarć. Brat jakoś w trzecim rzucie ma na zestawie sporego suma, hol trwał może 2 minuty po odjeździe ryba rozgina hak i się spina Dobry początek niema co Kolejne pół godziny to rzucanie różnymi gumami oraz kombinacje z prowadzeniem, lecz u mnie i kolegi również bez kontaktu.. W pewnym momencie zmieniam gumę na 8 cm fishuntera od mikado i zakładam lżejszą główkę jiggową tj 12 gram żeby trochę spowolnić opad.. Mała zmiana w prowadzeniu kilka nieregularnych podbić i siedzi.. Od razu wiedziałem że mam dużego sandacza na zestawie, ryba miarowo trzepała łbem i przyjemnie naginała kijem Po może dwóch minutach brat odpala czołówkę i podbiera smoka, krótka chwila na wypięcie ryby, mierzenie bum życiówka poprawiona o 2 cm. Krótka sesja oraz paro minutowa reanimacja ryby i powoli odpływa do swojego dołka 86 cm silnego odpasionego smoka Tego wieczora miałem jeszcze jedno potężne branie sandacza, ale przespałem totalnie chyba już zbytnio podekscytowany łowiłem bez skupienia Brat po tym wszystkim zakłada identyczną gumę z tym że na dużo cięższej główce bo aż 26 gram.. Z początku sandacze skutecznie ściągają gumę z haka i nie chcą się wcinać jak należy.. Po około godzinie brat zalicza podobne mocne branie z opadu, widzę po kiju że ryba też będzie fajna co prawda brat mówi że raczej będzie mały bo nie walczy.. Okazało się że ryba po zacięcia po prostu szła w naszą stronę, hol trwał może minutę tym razem podbieram ja W ostatniej fazie holu już przy brzegu zapalam czołówkę i widzę że cała guma na zewnątrz pyska.. ryba słabo zapięta szybko łapię ją pod pokrywę skrzelową jedną ręką, podnoszę do góry ryba trzepnęła głową guma poleciała na brzeg, ale udało się ją przytrzymać i bezpiecznie zaprosić na krótką sesję Brat również poprawia swoją życiówkę z 72 na 80 cm Później wyjechał już tylko sumek ok 90 cm i tyle.. Kumpel tego wieczoru niestety zalicza jedynie dwie spiny.. Działo się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...