Skocz do zawartości
tokarex pontony

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.05.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ni i zgodnie z planem pojechałem, choć nad Barycz nie dojechałem. Utknąłem nad jedną rzeczką/kanałem. W zasadzie nie chciałem nad Barycz bo był upał a tam trzeba w długich spodniach bo pokrzywy i takie inne przyjemności. Nad tą rzeczką w krótkich porciętach i T-shircie spokojnie dalem radę. Okoni co niemiara, większość to dłoniaki ale dwa ładniejsze się trafiły. Do tego ładny szczupak przy podbieraniu jednak obciął, niezły leszczyk i jakas wzdręga. Nie chciały nic powyżej 3,5cm i raczej z praca własną. Ten szczupak też na 3,5 cm ala kajtka, dlatego nie miałem stalki bo to już odcinało brania. Pozdrówki
    3 punkty
  2. w piątek dzwoni kolega że zawiózł silnik zaburtowy na serwis ma trochę czasu i gościu mówi że obok płynie ciurek , poszedł zobaczył i decyzja jedziemy w niedzielę, startujemy o 5 , pierwszy raz tam byłem, rzeczka około 4 m. szerokości powolny nurt, sporo nawet dojść do wody brak drzew nad głową tak że 3 m. kijek dawał radę, jest to dopływ widawy ale niestety nie dało się dojść na ujście , kolega miał 4 ikonki + obcinkę szczupaka , ja tylko jednego ale krecią robotę robiła " włascicielka " 😜 tego odcinka WYDRA !!!! cholera cały czas buszowała i jak się wywaliła to jak kto cegłę rzucił, klimaty fajne cisza spokój i w końcu widoki inne niż na elektrociepłownie 😜
    3 punkty
  3. Wczoraj wróciłem nad Odrę po niemal miesięcznej z nią rozłące. Pogoda nie rokowała spinnigowych sukcesów, więc postawiłem na feedera. Zacząłem od podejrzanej u @Marienty przynęty, czyli makaronowych kolanek, jednak brań się nie doczekałem. Przeprosiłem kukurydzę i może po godzinie mam pierwsze branie, ale takie z łapaniem kija, żeby nie uciekł i w podbieraku zameldował się medalowy leszcz. Ryba silna i chyba już po tarle. Po ponad pięciu godzinach patrzenia w szczytówkę okazało się, że to było jedyne branie. P.S. z tym makaronem chyba było coś nie tak. Na koniec łowienia oddałem go psu, który nie jest wybredny, a mimo to powąchał go tylko i odszedł. Ugotowałem go rano, więc był swieżutki, ale widocznie to nie wszystko. Proszę więc o wskazówki jego przygotowania
    2 punkty
  4. Witam po chwili nieobecności Gratuluję wszystkim łowiącym Oczywiście ja też coś tam sobie od czasu do czasu wędkuję W maju byłem nad wodą już 5 razy, ale odpiszę tylko dwa ostatnie które były wczoraj i dzisiaj.. Wczoraj udałem się na jedną z dobrze mi znanych jaziowo kleniowych miejscówek na Wiśle.. Dosłownie po oddaniu kilku rzutów udało mi się skusić jednego z dwóch namierzonych z daleka jak się okazało jazi.. Typowe branie na niewielkiego smużaka prowadzonego pod nurt, minutka walki i mam go w podbieraku Miarka pokazała 56,5 cm więc pobiłem swoją życiówkę o centymetr Dzisiaj pojechałem w inne miejsce, na którym złowiłem kilkanaście niedużych okoni do +- 25cm oraz klenia.. Wszystkie rybki na gumy z 3g obciążeniem, kleń którego udało się sprowokować miał 53,5 cm Jest to także póki co największy kleń w tym roku
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.