Skocz do zawartości
tokarex pontony

Liga okoniowa 2024


jaceen

Rekomendowane odpowiedzi

26 minut temu, kejk71 napisał:

krąpia jest od cholery

A kiedyś krąp kojarzył mi się jedynie ze zdegradowanymi wodami: podmiejskimi stawikami i zarośniętymi starorzeczami. Może Odra tak mu zaczęła sprzyjać?

Kiedyś tu padł pomysł utworzenia wątku, a może i konkursu "Krąp 2024". Może już czas? 😉

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przynęty na klenia   Dragon

Wczoraj zmiana planów wędkarskich i próba weryfikacji sytuacji okoniowej na mieście. Od razu skucha bo tam gdzie chciałem lowić jakiś syf płynął cała szerokością rzeki, jakaś, jakby, tłusta powłoka na wodzie, konkretnie most Dmowskiego.

To bruuum na kanał koło browaru, tam zawsze coś dawało się złowić bo to przedszkole i szkółka okoni ;)

Pierwsza godzina na zupełne zero, kurde nie dobrze, druga miejscówka i tu już zostałem bo późnawo było, mozolne dobieranie zestawu, koloru, kształtu, rodzaju przynęty...

Pierwsze branie i.....jazgarz, drugie branie okonek, cisza.....

Dopiero jak na końcu zestawu zagościł 06g+najmniejsza NIEBIESKA!!! tanta to się zaczęło, około 20 ryb z tego w równych proporcjach: piękne płocie, piekne jazgarze :) i palczaki okonki, jeden jazik.

Takiej himeryczności ryb dawno nie widziałem, zupełnie się nie odzywają w przynętę, która im nie pasuje a jak widać, wszystkie żerują na jednym rodzaju robaków bo po dobraniu odpowiedniej przynęty wszystkie na nią reagują.

Pozdrówki

 

 

  • Lubię to 2
  • Super 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Fido Angellus napisał:

Dopiero jak na końcu zestawu zagościł 06g+najmniejsza NIEBIESKA!!! tanta to się zaczęło, około 20 ryb z tego w równych proporcjach: piękne płocie, piekne jazgarze :) i palczaki okonki, jeden jazik.

Czyli mamy koniec maja, a trzeba dłubać jak w środku zimy? :|

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś, ktoś na jerku żartował, że czekają nas czasy uklejowego poppingu i agresywnego jazgarzowego jigowania. Widzę, że powoli przestaje to być żartem.

Sorry za zaśmiecanie wątku. Kończę już z marudzeniem 😁

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, moczykij napisał:

Otóż on zauważył, że odkąd jest wspomniana zapora, o wiele częściej trafia ładne okonie przy okazji sandaczowania.

Większość zeszłej jesieni latałem za sandaczem i przyłowiłem w ten sposób jednego okonia...

 

17 godzin temu, jaceen napisał:

Jeden pomysł mi się nasuwa, zostawić wolne przepływy i poszukać ich na szybszej wodzie. Wbrew pozorom okonie lubią w takiej siedzieć.

Rozmawiałem w zeszłym roku z gościem, który pływał łodzią z jakimś high tech echo, i mówił, że stada dużych okoni siedzą w największym nurcie, w samym środku koryta. Mam plan zweryfikować tę informację w tym sezonie.

 

16 godzin temu, andrutone napisał:

Odra na wodowskazie w Oławie wciąż oscyluje w pobliżu stanu niskiego.

Byłem w tym tydoniu w Gajkowie to woda dosłownia stała.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wyskoczyłem na miejscówkę, której nie odwiedzałem od lat. Kiedyś to była moja boleniowa meta, natomiast rynienka, którą przy okazji boleniowania wymacałem, w latach 2017-2018 na przełomie lata i jesieni obdarzyła mnie kilkoma fajnymi brzanami. Jechałem tam więc z myślą o boleniu, jednak gdy stanąłem nad rzeką - odpuściłem. Woda praktycznie stała, a w klatkach i na napływach szumiały trzciny. Wziąłem więc lżejszy kij i pudełeczko z obrotówkami, bo one wydały się najbardziej uniwersalne i poszedłem szukać swojej rynienki, bez nastawiania się na cokolwiek. W miejscu gdzie kiedyś była (trudno stwierdzić, czy wciąz jest) złowiłem okonka, a tuż poniżej leszczyka.

 

2024-05-24.jpg

  • Lubię to 1
  • Super 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Temat mnie zainspirował do działania, dziś Wały Ślaskie poniżej zapory, dwie miejscówki okoniowe, to znaczy okonie tam zawsze bywały ;)

Na pierwszej żadnych sladów okonia, kilka puknięć białorybu i jeden spektakularny atak sandacza w tantę srednią przy wyciąganiu z wody, nie trafił ale widziałem go w całej okazałości, już kawał ryby. Zainspirowało go zachowanie podobne do narybku, woda płynaca.

Druga miejscówka to zastoisko za wysepką i spokojna woda za mini główką. Za głowką tarło leszcze piękne, spektakularne fale i nawet wyskoki delfinowe nad wode. Odpuściłem po kilku rzutach.

Zwolnienie za wysepką dało dwa okonie dłoniaki obżarte jak piłeczki i pięknego klenia. Walnał w perłowego ripera 3,5 cm

20240524_160101.thumb.jpg.02cc5c3624f54b69ab6014201a7f6feb.jpg

Reasumując, okoni jak na lekarstwo i na zastoiskach i na wodzie płynącej.

Pozdrówki

 

  • Lubię to 1
  • Super 6
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cisza w temacie a ja znów poszedłem szukać okoni, pogoda trafiła się bezwietrzna, burze gdzieś bokami to Odra na lekko.

Znów żadnych okoni w pobliżu brzegu, zupełnie żadnych, tych przedszkolaków też ani śladu.

Jednego wydłubałem z warkocza na 3,5 cm ripperka na 3g główce I nic wiecej, zawsze tam stały za drzewkiem, na dnie....

Następna miejscówka, coś się zadziało ale myślałem, ze leszcze jeszcze nie poszły w rzekę po tarle a okazało się, że to jednak okonie, nie dotykały żadnych małych przynęt a w, chyba 7cm makaronka waliły typowo sandaczowo. Co z tego jak stadko dosłownie kilku sztuk. Po zerwanej rybie przepadły.

No i wszystkie nażarte aż miło patrzeć.

.20240527_183700.thumb.jpg.3e58ee9baea046c98de0ce60e88b338c.jpg

Bardzo źle to wygląda bo tam powinny być setki okoni.

Pozdrówki

  • Lubię to 2
  • Super 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czołem bracia w niedoli.....okoniowej ;)

Dziś kolejny rekonesans za okoniem, Widawa.

Na przestrzeni ok 500m jedno miejsce z rybami, tak kapryśne ze można by spagetti western nakręcić, same ładne sztuki, żadnego drobnego, godzinę a może dwie spędziłem nad jednym dołkiem po pierwszym puknięciu, każdy wziął na inną przynetę ale podobnie jak na Odrze nie chciały dotknąć żadnej małej przynęty, min to 2" tanta w kolorze żółtobrzeżka.

Parę kontaktów na średnią gumę sandaczowa ale bez finału. Chyba małe szczupaki.

20240530_101038.thumb.jpg.37d31f1895d43713cc81a09afb67d191.jpg

No i te zupełnie wyglądające na niedożywione w porównaniu do odrzańskich. Na fotce dzisiejszy średniak.

Pozdrówki

  • Lubię to 1
  • Super 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem już dużo czasu na eksperymenty, ale w środę zaczęły mi wyskakiwać do dość szybko prowadzonych na opasce woblerków, typu "sieczka" do 40 mm. Woblerki o bardzo oszczędnej pracy pod bolenie. Czekam na stabilną pogodę i któregoś dnia spróbuję ponownie i na dłuższą chwilę za nimi poganiać

  • Lubię to 1
  • Super 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Udało mi się po długich namowach, wyciągnąć jednego z najlepszych wrocławskich kleniarzy na wyjście okoniowe :)

Dziwna sprawa, bo za bardzo nie mieliśmy pomysłu jak się do tego zabrać 😄

Idziemy wzdłuż kanału, na którym ludzie regularnie zerowali w ostatnim czasie. Jedno stado drobnicy, drugie, trzecie...ale nic w nią nie bije! 

W końcu słyszymy to magiczne cmoknięcie! Okazuje się, że przed nami okonie wjechały na stołówkę. I to dobre ryby!

Obchodzimy stado drobnicy, żeby być krok przed nimi. Kolega w pierwszym rzucie notuje rybę 34cm, u mnie poniżej 30cm... Z jednego miejsca łowimy około 30 ryb, u mnie żaden nie przekracza 30cm (max 28-29), Kolega największego ma 39cm, w tym spada mu ryba, którą oceniam na 40-43cm. 

Po dwóch dniach powtórka z rozrywki, idziemy znowu za okoniami.

Miejsce podobne ale szukaliśmy więcej cienia. 

Wyjście zdecydowanie słabsze, mniej ryb i mniejszych w rozmiarach max do 27-28cm w liczbie 15-20szt.

Trzecie wyjście już idę sam, jak Kolega powiedział "okoni mam dosyć na najbliższe 5lat" 😄.

Twitchuję wobkiem chociaż w głowie miałem bardziej fajne klenie z praktycznie stojących kanałów. Parę nietrafionych strzałów patrolujących boleni w rozmiarze sportowym i byłem przekonany, że już nic z tego nie będzie. Ale kolejny raz przekonałem się ,że ten sezon jadę na farcie i los się do mnie uśmiechnął 😁

15min 3 ryby. Jednego pamiątkowego wrzucam, co by uzupełnić tabelę (tragedia, w połowie roku dopiero komplet- rozmawiałem o tym z @jaceen wczoraj). 

Teraz już będzie walka o kolejny próg, który sobie założyłem czyli 330pkt w tabeli.

Niech ten okoń będzie przełamaniem w naszej wspólnej mizerii tegorocznej ligi okoniowej.

Sprzętowo:

Wędka Lureleader Vigorous L 2-10g 1.98m

Kołowrotek Shimano Nasci 2500

Plecionka ygk x braid 0.6PE

Fluorocarbon 0.20mm Dragon Invisible

Agrafki jak zwykle tylko od Darka Lipki

Wobek od małych, chińskich rączek w rozmiarze 7cm 

Serdecznie pozdrawiam 🖐️

IMG_20240528_175526.jpg

  • Lubię to 1
  • Super 7
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Staję nad żwirownią którą pierwszy raz odwiedziłem w listopadzie. W każdym miejscu odkrywam po ilu sekundach wpadam w zielsko i w kolejnym rzucie zaczynam kręcić o sekundę szybciej. Oczywiście i tak często szarpię się z zielskiem ale okonie biorą tyle że maluchy do 20 cm. Znajduję miejsca że guma dolatuje do dna i w takich miejscach wyciągam trzy większe i podobnej wielkości ale na miarkę trafia jeden bo jakoś mi się zapomniało o lidze.

okon_25_5.thumb.jpg.230fa2664676064d1392a7c083c17bac.jpg

Był też miły przyłów. Nie zdziwił mnie bo wcześniej atakiem zasygnalizował swoją obecność. Rzut inną gumą, w moim mniemaniu bardziej szczupakowe prowadzenie i w drugim rzucie jest.

szczupak.thumb.jpg.f4eb42dfe24fe48fdc6d19e3cd4cbdbd.jpg

Równe 70 cm ale tak się wiercił na miarce że na fotce wyszło 69,5 (Grand Prix).

 

  • Super 6
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znowu jestem nad żwirownią. Taktyka podobna ale już bardziej celuję w porządnego okonia a że nie jestem pierwszy raz i mam mało czasu idę tylko po miejscach o których mam już dobre zdanie.

Już w pierwszym okoń 33,5 cm. Drugiego brania nie wciąłem. Trzecie branie mam gdy prowadzoną płytko nad zielskiem przynętę puszczam w opad na skraju zielska. Puknięcie powiedziałbym okoniowe ale to fajny szczupak. Szaleje na okoniówce ale w końcu ląduje w podbieraku i pozuje do fotki. Ma 67,5 cm.

Wynik niemal jak tydzień wcześniej. Tyle, że małych okoni nie szukałem więc ich nie złowiłem.

okon_33_5.thumb.jpg.18530f86b8e2fd9299dc8302fde39313.jpg

szczupak_67_5.thumb.jpg.1bc350007420054df2454c9939dcd0c1.jpg

 

  • Lubię to 1
  • Super 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znowu jestem o świcie. Dalej szukam okoni - dużych a nie maluchów ani nawet nie średniaków. Nie pogardzę też fajnym szczupakiem tym bardziej że już wiem gdzie są na nie duże szanse. Jednak szczupaki są dodatkiem do okoni i tym razem nie trafiłem na nie. Tzn. były ale za krótkie do chwalenia się.

Za to okonie są fajne - godne sesji zdjęciowej.

okon_37.thumb.jpg.00b3280bddd915fcd013aca3d9061161.jpg

okon_38.thumb.jpg.cc7ce157041c59c2eb416cc1fa9fc591.jpg

37 i 38 cm. Są to moje największe z tego łowiska ale liczę że dopadnę jeszcze większego.

Moje przemyślenia...

Pierwszy okoń to ryba aktywna złowiona na szybko prowadzoną przynętę nad zielskiem. Westin shad teez slim 7,5 cm na 3 gr.

Drugi okoń to już ryba złowiona w pełnym słońcu, "wydłubana" z miejscówki wolnej od zielska na Easy Shinera z uciętą główką dopasowanego do trójkątnej główki jigowej (takiej jak do jaskółek) o masie 2,7 gr.

Problem jest taki, że ciężko o takie miejsce więc po porannej aktywności i późniejszym sprawdzeniu miejsc bez ziela nie za bardzo mam pomysł co dalej robić bo nad zielskiem biorą co najwyżej 20 tki a długie opukiwanie "dołka" nie wydaje mi się sensowne.

  • Lubię to 1
  • Super 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jestem od 17.30 na kanale powodziowym w poszukiwaniu drapieżników - płytka woda, spora presja spinnigistów, którzy brodzą. Sporo okoni jest, ale wszystkie rozmiarowo 10-20 cm. Udało się przechytrzyć jednego 22 cm na obrotówkę - gdybym się uwziął to pewnie wyciągnął bym ich więcej w tym rozmiarze, nie mierzyłem też wszystkich i sporo spacerowałem.+ 22 do tabeli.

 

Brak opisu.

  • Super 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Drugie wyjście od dawna typowo za okoniem, poprzednie dwie dwudziestki wydłubane dropshotem z odrzańskich klatek.

Dzisiaj dwie dwudziestki i jeden ciut większy -25.5. Tym razem woblerki na przelewie. Dropshota skubało, ale wciąć nic się nie udało.

Compress_20240621_203516_6303.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj na Odrzańskich przelewach okonia nie znalazłem, na dropshota w zatoczkach kilka skubnięć i jeden amator sesji fotograficznej - 24,5cm. Skusił się na dwukolorowa (jasno-ciemna, z kolorami to ja noga jestem) gumkę wielkości ok. 8cm o budowie podobnej do tanty - chińczyk ). Na dropa były jeszcze może ze dwa brania.

Compress_20240622_231036_6592.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.