wasyl1968 Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia Dzisiaj przeczytałem artykuł na Facebooku gazeta Wrocławska że jakiś" konfident " inaczej nie mogę tego określić, doniósł na WOPR i policję że wędkarze weszli na lód pierwsze barki ( Wrocław) i zaczęli szykować się na łapanie , nawet postawili namiocik od wiatru, policja ich pogoniła z lodu , pytam się na jakiej podstawie ? będąc pacholęciem sam tam wedkowalem z pod lodu jak jeszcze stały Bizony na drugich barkach też byłem i przeręble robiliśmy siekierą bo świdrów nie było , czyli co zakaz ? Cytuj
wasyl1968 Napisano 15 Stycznia Autor Napisano 15 Stycznia https://gazetawroclawska.pl/rybka-wazniejsza-niz-zycie-rozbili-sobie-namioty-na-zamarznietej-odrze/ar/c1p2-28619517?utm_source=Facebook&utm_medium=gazeta wroclawska&utm_campaign=grafikalink&fbclid=IwdGRjcAPWNVRjbGNrA9Y1UGV4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDDM1MDY4NTUzMTcyOAABHoPzS5moW51AfF_Jxx-ok9QgcqWGGJozNKiy-meqZCAt55HDYwo86DwEursw_aem_Ot2e9FQcfsxZVpcySKL8jw Cytuj
jaceen Napisano 15 Stycznia Napisano 15 Stycznia Na Barkach1 może być problem, bo teren nie jest już dzierżawiony przez PZW. "Marina Wrocław" teraz tam rządzi i wyraźnie nie lubią tam wędkarzy. Cytuj
andrutone Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia Z kilku artykułów jakie są na Gazecie Wrocławskiej widać, że jest nagonka na ludzi co wchodzą na lód. Są szczuci wszystkimi służbami. Oczywiście dla ich "dobra". Chociaż, jeśli chodzi o łażenie po rzece, to mogę to jeszcze zrozumieć, ale na stojącej wodzie to już przesada. Cytuj
Marienty Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia Dotyczy tej sprawy. Dla tych co nie mają FB. 1 Cytuj
Fido Angellus Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia Ta cała sytuacja pokazuje jakim do du....y związkiem jest PZW. To organizacja, która wzięła pieniądze na "zagospodarowanie i ochronę wód" powinna być stroną w takich sprawach, to prawnicy PZW powinni sie za to wziąć a nie "Kowalski" ale....tak sobie tylko gadam... Cytuj
wasyl1968 Napisano 16 Stycznia Autor Napisano 16 Stycznia 13 minut temu, Fido Angellus napisał: Ta cała sytuacja pokazuje jakim do du....y związkiem jest PZW. To organizacja, która wzięła pieniądze na "zagospodarowanie i ochronę wód" powinna być stroną w takich sprawach, to prawnicy PZW powinni sie za to wziąć a nie "Kowalski" ale....tak sobie tylko gadam... Cytuj
wasyl1968 Napisano 16 Stycznia Autor Napisano 16 Stycznia Kurna źle mi się klikneło , dokładnie to co Fido napisał napisałem chwilę temu w komentarzach Wrocławskiej ( nie mam Facebook, pisałem z konta żony ) Cytuj
wasyl1968 Napisano 16 Stycznia Autor Napisano 16 Stycznia Kurna źle mi się klikneło , dokładnie to co Fido napisał napisałem chwilę temu w komentarzach Wrocławskiej ( nie mam Facebook, pisałem z konta żony ) Cytuj
andrutone Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia Dla mnie mega oburzające jest to zaangażowanie wszelkich służb i ciężkiego sprzętu. To niemało kosztuje i zabiera czas, być może potrzebny gdzie indziej. Jednak wiele tłumaczy, że stroną są "media". Dzięki temu mają "wstrząsający materiał" ze zdjęciami z akcji służb, ratujących życie głupich wędkarzy. I przekaz, że dla zwykłego człowieka najlepszym miejscem jest pokoik z telewizją, najlepiej obity czymś miękkim i kaftan "bezpieczeństwa". Dla jego "dobra" oczywiście. Efekt jest taki, że po wchłonięciu kilku takich przekazów, zaczynasz się wszystkiego bać. Bać się że Cię napiętnują w mediach jako niebezpiecznego szaleńca, bać się że podpadniesz służbom. Po prostu bać się żyć. To już wtedy "lepiej" jest siedzieć w tym pokoiku, patrzyć w ekran i komentować jacy ci ludzie są nieodpowiedzialni, że w ogóle ośmielili się wyjść z domu. 1 1 Cytuj
andrutone Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia Zbulwersowała mnie ta sprawa, więc jeszcze coś napiszę. Oczywiście świadom jestem, że ATM wykorzystał ten chory klimat nagonki na ludzi, którzy po prostu chcą korzystać ze swojej wolności osobistej, aby pozbyć się ich ze "swojego" terenu. I jeszcze przy okazji zagęścić atmosferę, bo to daje klikalność w rozmaitych durnych serwisach pseudoinformacyjnych. Jako, że mądrego zawsze warto posłuchać, więc podrzucam wypowiedź Siwego w tym temacie: https://www.facebook.com/reel/1299232135568608 Cytuj
ESSOX Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia Łowienie podlodowe jest jedną z legalnych i dozwolonych metod wędkarskich. Mam kartę, zapłaciłem kilka stówek za możliwość łowienia więc nikt nie może mnie tego pozbawić. Amen. 2 Cytuj
tomek1 Napisano 16 Stycznia Napisano 16 Stycznia Codziennie bym tam chodził tylko dla zasady. I chętnie poszedł do sądu. Głupota nie może zwyciężyć. Cytuj
jaceen Napisano 17 Stycznia Napisano 17 Stycznia Tomku, nie warto. Dla zasady szkoda zdrowia:) Marina nie pozwala wędkarzom łowić. Do tej pory jeszcze nie przyczepiali się do wędkujących poniżej mostu w stronę wlotu do zatoki. Ale tylko do łowiących z brzegu. Tam jeszcze nie ma pomostów. Od szlabanu i na całej długości brzegu z pomostami interweniuje obsługa. Z jednej strony, to zrozumiałe. W ten sposób minimalizuje się teoretycznie sytuacje zachęcające pozyskanie cudzego mienia. Łodzi i kamperów do pilnowania przybywa. Inna sprawa, kto liznął pracy w ochronie, to zapewne wie, jakie potrafią być patologie w tej służbie. Szefowie, dyspozytorzy, potrafią taki kwas wprowadzić wśród pracowników, że są zmuszani do wyszukiwania, wręcz na siłę, sytuacji do interwencji i do wpisów w raport. Kolejna sprawa, wędkarze we Wrocławiu mają coraz trudniej. Od kilku lat jest bum na wodniactwo i z tym związane zabieranie dostępu do linii brzegowej. Barki1 i dostęp? W moim przekonaniu walka o wodę przegrana. PZW nie wesprze, urzędy tym bardziej, mundurowi interweniują z urzędu na zgłoszenie zarządcy. Cytuj
andrutone Napisano 17 Stycznia Napisano 17 Stycznia Moim zdaniem rzeczywiście, tak jak mówi Jacek, tendencja jest taka, by stopniowo odebrać ludziom możliwość swobodnego korzystania z rzeki. Najpierw marina, później będzie obszar miasta, później tereny podmiejskie. Powody są już gotowe: wasze bezpieczeństwo, koszty związane z interwencją policji i służb, które muszą pilnować waszego bezpieczeństwa, możliwość załamania się lodu, zsunięcia się z brzegu do wody, przeziębienia się przy kąpieli (znowu koszty dla służby zdrowia), złapania kleszcza. Można tak w nieskończoność. Do tego dołóżcie "troskę" o dobrostan psychiczny ryb, bobrów i kaczek. Łowienie ryb będzie dozwolone tylko na prywatnych stawach, na zasadach właściciela. Za to, jeśli będziesz chciał zapierniczać po rzece skuterem i odpowiednio za to odpowiednim ludziom zapłacisz, to proszę bardzo, nie ma żadnych ograniczeń. Zwyczajny, niezamożny człowiek, bez wykupionego miejsca na marinie, ma tylko obserwować rzekę z brzegu - bezpiecznie i z dystansu. Cytuj
andrutone Napisano 17 Stycznia Napisano 17 Stycznia https://gniezno24.com/interwencje/131734/interwencja-nad-jeziorem-mial-byc-czlowiek-na-krze-a-byl-lowiacy-wedkarz/ Kto robił te zdjęcia? Wyglądają całkiem profesjonalnie, ale raczej nie pochodzą od służb. Dziennikarz? Skąd wiedział o tej interwencji? Powinno to być ścigane tak samo jak fałszywy alarm bombowy. Cytuj
jaceen Napisano 17 Stycznia Napisano 17 Stycznia Trudno udowodnić złe zamiary. Zgłoszenie w dobrej wierze. Można się domyślać różnych intencji, takich złośliwych wędkarzom i zarazem służbom mundurowym. Po co mają w bilarda na służbie grać? Zgłoszenie mało precyzyjne i tak to wyglądało. Ostatnio zgłaszałem pożar na balkonie. Trzy razy dyspozytor oddzwaniał, by się upewnić, czy adres interwencji się zgadza. Ja niestety byłem po drugiej stronie Odry i nie byłem w stanie dokładnej lokalizacji podać. Takiej z numerem i ilością pięter. Z daleka nie było łatwo. Szybko dojechali i uporali się z tym. Chcę naświetlić, że jak było kilka zgłoszeń, to muszą weryfikować, czy o to chodziło. Tak pewnie było w przytoczonym przypadku. Mało precyzyjne zgłoszenie i został zadysponowany sprzęt w pełnym wymiarze. Ja to już taki powoli foliarz-płaskoziemca się robię i zaczynam wierzyć, że znajdzie się ktoś i weźmie pod opiekę prawną rzekę i nada jej osobowość prawną. Jakiś "koń" ze stajni w Janowie Podlaskim zacznie straszyć pozwami użytkowników, którzy bez wykupienia licencji na patrzenie na wodę, będą na nią spoglądać. Odra już nie będzie Odrą. Może trzeba będzie się zwracać do tego czegoś płynącego w formie...no nie wiem nawet jak? Może jakiś kompromis padnie i przyjmiemy, że rzeki są płynnopłciowe (genderfluid)? To by nawet pasowało. Wszystkie idee wychodzące ze spadkobierców ideologii czerwonych, zielonych, tęczowych i całej palety innych kolorów działają na mnie, jak płachta na byka. Ale czerwone gumy lubię:) Lubię na nie łowić. Sandacze wściekle je atakują. Coś jest na rzeczy?;) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.