Skocz do zawartości
Dragon

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Gratuluję bywającym nad wodą! Widać, że sezon ruszył. A i w GP coś zaczęło się dziać 😉image.png

U mnie fajny weekend.

Sobota - 06:00-11:00 na miejskim stawie we Wrocławiu - 5 karpi na spławik. Największy 42cm. Sporo drobnej płoci. Szkoda, że ta największa płoć i wzdręga spięła się przy podbieraku. 

Niedziela. Miałem tylko 2h. Wybrałem się na miejski odcinek Odry. Łowiłem na pęczak, makaron i pinkę. Na pinkę tylko drobnica ale na makaron siadały większe sztuki - ładne krąpie, większe płotki i rodzynek w postaci karasia 40+ Wiało niemożebnie ale jak spławik idzie cały pod wodę to i tak branie widać 😎image.png

20260315_175755.jpg

20260315_175740.jpg

20260315_172534.jpg

 

  • Lubię to 2
  • Super 11
przynęty na klenia   Dragon
Napisano

W końcu lód zniknął z łowiska w mojej okolicy więc dzisiaj otworzyłem sezon wędkarski w 2026. Co prawda było trochę zimno z rana ale udało się wypracować kilka brań. Łowiłem na metodę i klasyka ale tylko klasyk przyniósł ryby.

IMG_20260317_094300_copy_2040x1536.jpg

IMG_20260317_092129_HDR_copy_2040x1536.jpg

  • Lubię to 2
  • Super 6
Napisano

A ja na razie nie bardzo mam się czym chwalić. W piątek na stawie leszcz +- 50 cm i kilka płotek. Wczoraj na starorzeczu jeden niewielki okonek i kilka skubnięć z opadu ( pewnie wzdręgi stukały w przynętę ) ale na mojego kołka nie udało się ich zaciąć . Muszę wziąć lekcję od @jaceen i kupić lżejszego kija. 😉

  • Lubię to 1
  • Super 3
Napisano
5 godzin temu, maniu394 napisał:

i kupić lżejszego kija.

Też rozważam zakup czegoś delikatniejszego. Może nie ma czego się bać i zejdę poniżej 5 g?

_______________

Z dnia na dzień wygląda to lepiej. Gdy tylko zza chmur zaczynają przedzierać się promienie słońca i jeszcze uspokoi się wiatr, to można je wypatrzeć. I z każdym dniem zaczynają pojawiać się dorodniejsze. Dzisiejsze łowienie z najmniejszym koralikiem 2 mm + Tanta 30 mm i Larva Multi 25 mm. Krótki opad maks do +/- 40 cm i powolne zwijanie z nielicznymi pauzami.

20260317_203412-COLLAGE.thumb.jpg.5ccecb4179c6f58975082b37eadd1dfa.jpg

  • Lubię to 1
  • Super 7
Napisano

Zacząłem od przepływanki. Pierwsze trzy rybki to płotki, każda następna trochę większa, więc dobrze rokowało. Czwartą rybką był dawno przeze mnie niewidziany jazgarzyk, a potem już tylko niezliczone ilości uklejek. Trzy godziny szybko minęły, więc zgodnie z planem złożyłem bolonkę i rozłożyłem feederek. Miejsce zanęcone, co prawda płociową zanętą, a mimo to na pierwsze branie czekałem może 10 minut. Klenik spada przy samym podbieraku. Kolejny podobny już do podbieraka dojeżdża, ale będąc w nim też spada. Potem kilka brań, które nie wiadomo czy czekać, czy zacinać i w końcu bardziej zdecydowane i kolejny kleń ląduje w podbieraku i też się wypina. Zestaw wiązany wczoraj, hak prosto z paczki.. nie wiem o co chodziło. Łowilem na pieczywo ze sklepu, które ma zupełnie inną konsystencję niż domowe (jest bardziej...gumowate) - może to było przyczyną? 

IMG_20260321_195229.jpg

Screenshot_2026-03-21-20-16-22-97_99c04817c0de5652397fc8b56c3b3817.jpg

Screenshot_2026-03-21-20-15-41-67_99c04817c0de5652397fc8b56c3b3817.jpg

  • Lubię to 2
  • Super 5
Napisano

Po obiedzie pomyślałem, że trzeba jeszcze raz spróbować otworzyć sezon spinningowy. Pojechałem na moją wiosenną miejscówkę, na której z reguły nie wychylam się poza 50-100 metrowy odcinek rzeki. Tak było i tym razem. Pierwsza runda z gumowym robactwem - nic. Druga z woblerkami. Nie przesadzę jeśli powiem, że na agrafce było kilkanaście różnych woblerów. Wszystko co sprawdzało się o tej porze roku w takim miejscu i wciąż było w pudełku. Cała seria woblerków rybkopodobnych (DS), wszystkie żuki z takim samym sterem - kałużnice, żółtobrzeżki,a nawet biegacz złocisty. Nic. Siedziałem gapiąc się w wodę i próbując dostrzec jakąś podpowiedź. Przestało nawet wiać, a mimo to powierzchnia wody była martwa. Zajrzałem jeszcze raz do pudełka i wziąłem do ręki mój "talizman". Jeden z moich pierwszych małych (czyt. nieszczupakowych) woblerów. Mam go pewnie ze 30 lat, a od kilkunastu używałem tyle razy, że policzyłbym na palcach. Po prostu mi go szkoda, mam kilka fajnych wspomnień, które mu zawdzięczam. Poza tym jest szybko tonący, więc jeśli nie znasz dobrze łowiska, nie potrafisz w nie wpisać prędkości z jaką tonie to szybko go zaczepisz, a jeśli jest zbyt zimno, albo zbyt głęboko to nie wejdziesz po niego. Wszystko przemawiało przeciwko moczeniu go, a mimo to zaryzykowałem. Nie uwierzycie - pierwszy rzut i już na krótkim dyszlu łuuup! Wiem i zdaję sobie sprawę, że to mógł być zbieg okoliczności, ale czy na pewno był? ;) Dla mnie to tylko kolejne potwierdzenie, że warto go oszczędzać. Oczywiście jaź wrócił do wody, a wobler do pudełka - swoje już zrobił :D Przez pozostałe dwie godziny w wodzie znowu lądowało wszystko i znowu nie działo się absolutnie nic.

P.S. Szczęśliwy woblerek to Salmo Hornet Black Tiger S 4cm.

WhatsApp Image 2026-03-22 at 19.23.14.jpeg

  • Lubię to 4
  • Super 4
Napisano

Niedzielę podzieliłem na dwie części. Przedpołudniową i tuż przed zmierzchem. Druga część była znacznie lepsza. Poranek chłodny i wzdręgi słabo reagowały. Ledwo kilka złowiłem. Zaglądnąłem w kilka miejsc i wiedziałem, gdzie podejdę przed zmierzchem. To była dobra decyzja. Wiatr się uspokoił i przyjemnie się łowiło. Rybki zajmują już więcej stanowisk i jest szansa doboru miejsca wedle warunków. W drugiej części dołowiłem na kremową Tantę kilkanaście wzdręg. W drodze jest nowa wędka pod te rybki i nie wiem, czy będę miał czas na dołowienie klenia do naszej ligi:) Jak mi badylek przypadnie do gustu, to ciężko będzie się od tego uwolnić;) 

IMG_20260322_165952863_HDR.thumb.jpg.ab110ffcaf4b9f60291f5adffae092ab.jpg

IMG_20260322_174016196.thumb.jpg.1690c0a2ac9cca7c44170435101954c5.jpg

IMG_20260322_181406544.thumb.jpg.577876ab42f8d1c5f7b703fb88ec6234.jpg

Przedwiośnie było dla mnie udane.

👊

  • Lubię to 1
  • Dzięki! 1
  • Super 8
Napisano

Dzisiaj prawie 4 h nad rzeczką i doczekałem się tylko jednego brania na groch. Na wschodzie polski ryby jeszcze niemrawe. 

PSX_20260323_173322.jpg

PSX_20260323_173259.jpg

  • Lubię to 1
  • Super 6
Napisano

Dzisiaj 6 godzin nad wodą. Pierwsze 4 godziny bez brań, dopiero jak zaczęło się robić ciemno ryby ruszyły. Udało się złowić kilka leszczy, wzdręgę i chyba jedna plotkę. 2 że złowionych leszczy miały prawdopodobnie spotkanie z kormoranem. Jeden był bez ogona a drugi znamię na grzbiecie.wrzucam zdjęcie jednego leszcza i wzdręgi.

IMG_20260324_113520_copy_2040x1536.jpg

IMG_20260324_110138_copy_2040x1536.jpg

  • Lubię to 2
  • Super 6
Napisano

Dzisiaj odwiedziłem wczorajszą miejscówkę gdzie wczoraj złowiłem klenia 42 cm. Po piętnastu minutach łowienia zauważam jakieś delikatne przyginania szczytówki i drgania. Trwa to może 2 minuty i nagle taki strzał że ledwo udaje mi się złapać wędkę. Rybę na kiju miałem może z 3 sekundy ale był to już kaban. Zrezygnowany myślałem że już nic się nie wydarzy. Minęła może godzina i kolejne branie. Tym razem ryba zapięta i na miarce ląduje przyzwoity kleń. Mam łowić do 16 a o 15 30 dzwoni kolega z forum pytając o wyniki. Tak sobie gadamy, mówię mu że już będę się zwijał i w tym momencie następuje kolejne branie. Nie są to duże ryby ale cieszy że taka rzeczka daje połowić. 

 

 

 

 

PSX_20260324_200135.jpg

PSX_20260324_200032.jpg

PSX_20260324_200100.jpg

  • Lubię to 2
  • Super 6
Napisano

Nareszcie mi udało się wyskoczyć na ryby. Wybrałem się w niedzielę na kanał miejski w poszukiwaniu wzdręg. Strasznie wiało i utrudniało to łowienie na lekkich główkach, musiałem zwiększyć obciążenie co dawało mniej brań. Kilkanaście wzdręg udało się złowić. Największa już pod 27 cm fajnie chodziła na zestawie. Najwięcej brań miałem na małe żółte tanty. Sprzętowo kij bluebird do 1,5 grama z plecionką Ygk 0,3 6lb i do tego przypon z żyłki muchowej 0,10. Dodaje zdjęcie największej wzdręgi, oby tylko pogoda się poprawiła to po pracy po zmianie czasu będzie już można poszukać tych większych wzdręg 🙂

IMG_20260324_204256.jpg

  • Lubię to 4
  • Super 7
Napisano

Przez dwa dni testowałem nowy nabytek. W końcu trzeba było się przemóc i wejść do klubu spinningistów, którzy operują wędkami ze skrajnie niskim ciężarem wyrzutu. Zaczynamy się rozumieć i lubić. A to za sprawą chętnie biorących rybek. Nie jest łatwo znaleźć takie miejsca, ale szczęście ostatnio mi dopisywało.

 

  • Lubię to 4
  • Super 3
Napisano

Witam po dłuższej nieobecności, od razu na wstępie gratulacje dla łowiących :D 

Udało mi się być w tym roku już 3 razy na rybach, wszystkie wypady były z UL.

Nastawiałem się głównie na wzdręgi które jeszcze jako tako gdzie nie gdzie występują w sensownej ilości..

Ryb przerzuciłem mnóstwo ale przeważnie w rozmiarze 15-25cm, dominuje 30mm biała larva od libry na czeburaszkach od 0,5-1g. 

Miałem także dosłownie kilka płoci w tym jedną już całkiem przyzwoitą więc pozwolę sobie dodać parę zdjęć :

 

WhatsAppImage2026-03-30at10_40_06.thumb.jpeg.27dfe8585bf91dc45bcae34c5c014716.jpeg WhatsAppImage2026-03-30at10_40.07(1).thumb.jpeg.f4d93a863816405182789c3d283151e1.jpeg WhatsAppImage2026-03-30at10_40_07.thumb.jpeg.96de43f0c0d9b86f8514439902e9facb.jpeg

PS. Nie wiem jak u was ale na moich wodach przez tą długą zimę sytuacja z rybami na rzekach jest dramatyczna, ryby wymiotło dosłownie..

Czekam aż się pogoda ustabilizuje i pora sobie przypomnieć jak wygląda łowienie na spławik :) 

  • Lubię to 3
  • Super 5
Napisano

Słuchy docierają z niektórych regionów i mniejszych rzek. Gdzieniegdzie ryby wycięte zupełnie. Kormorany wyczyściły. Potrafią pstrągowe rzeki zjeść całe. Znana mi rzeka w świętokrzyskim na moim odcinku wyczyszczona z ryby zupełnie. A takie piękne Jelce były i Kleń się odradzał po zarybieniach - wszystko w piach, znaczy brzuch kormorana.

U nas też sporo śladów po ich polowaniach. Jak już ryba wyrwała się z dzioba to wygląda np. tak:

image.thumb.png.72272934c335dc80bf70e3b4669d3ede.png

image.thumb.png.e7ad1b471d5ac0361ffeaaf2dc1e5bf7.png

  • Lubię to 1
  • Super 3
Napisano

Przez ochłodzenie ostatnio brania przygasły. Długie fragmenty bezrybia. Liczę w takich przypadkach na zakończenie dnia. Wtedy zaczynają się uaktywniać na krótką chwilę te konkretne okazy. Trochę szczęścia i konsekwentne odwiedzanie sprawdzonych miejscówek w końcu zaowocowało akcją miesiąca. Wzdręga mocno przetestowała sprzęt. Nic nie zawiodło. Brania zaczynały się troszeczkę głębiej. Czekałem z opadem przynęty dłużej (Larva Multi). Trzeba było być bardzo czujnym, bo brania dostrzegałem po uciekającej lince w bok. 

IMG_20260331_192721735a.thumb.jpg.83516aeea99a30355fef9ccd586660d0.jpg

IMG_20260331_192742791a.thumb.jpg.0922ab949011ac34313636f378acf936.jpg

Wcześniej sprzęt rozgrzały mniejsze, ale też super waleczne.

IMG_20260331_170840927a.thumb.jpg.ffee401f7c20fe1b124259323072946f.jpg

IMG_20260331_182150298a.thumb.jpg.4f585a9fdec2100bec227f0dafdb2960.jpg

IMG_20260331_191636155a.thumb.jpg.a13d5baedd45d38d0619dc4fbb7c3233.jpg

 

 

  • Lubię to 2
  • Super 9
Napisano

Dzisiaj wybrałem się na wzdręgi. Nad wodą byłem około godziny 17. Do praktycznie 18:45 złowiłem kilka malutkich wzdręg. Od 18:50 zaczęły się konkretniejsze brania. Po pierwszej dużej wzdrędze jestem bardzo zadowolony, dzień mam już zrobiony, ale po drugiej zerwanej jestem trochę załamany. Wiem, że na 100 procent była jeszcze większa ale pęka mi plecionka kiedy zrobiła mocny zryw w trzciny. Był to mój błąd bo miałem za mocno przykręcony hamulec i niestety linka na węźle nie wytrzymała. Miałem jeszcze kilka brań z których kilka niedużych wzdręg udało się wyjąć. Łowiłem w większości czasu na przynętę ze zdjęcia. Dodaje też zdjęcie największej ryby 37 cm. Sprzętowo niezmiennie kij bluebird do 1,5g kołowrotek też bluebird w rozmiarze 1000 z plecionką Ygk 6lb i przypon z żyłki muchowej  tym razem 0,12. Kolejna wyprawa już pewnie w przyszłym tygodniu o ile czas pozwoli. Warto wybrać się teraz nad wodę bo to bardzo dobry czas na większe wzdręgi. Później ciężko z nimi, zwłaszcza że idą w odstawkę bo zaczynamy oganiać się za innymi rybami.

IMG_20260401_195223.jpg

IMG20260401194441.jpg

  • Lubię to 1
  • Super 9

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.