jaceen Napisano 20 Sierpnia Napisano 20 Sierpnia Czas ucieka. W moim przypadku naprawdę szanse zaczynają się dramatycznie kurczyć. W czym rzecz? Z załączonego wspomnieniowego kolażu zdjęć można wnioskować jedno. Chęć przekroczenia magicznej granicy 100 cm:) Taki wstęp wymyśliłem, by zainteresować was do udziału w kolejnej edycji sandaczowej ligi. Od kilku lat myślę o zakończeniu sezonu przynajmniej z jednym sandaczem o przyzwoitym rozmiarze. Lepiej już było. Teraz bardzo mocno oczekiwania zredukowałem. Oj, bardzo mocno. Mrzonki o kilkudziesięciu solidnie wymiarowych rybach łowionych na odcinku wrocławskim z brzegu pozostają... tak tak, fantazją. Spotykałem kiedyś spinningistów poświęcających czas tylko sandaczom. I potrafili łowić ponad 200 szt. w sezonie. Biorąc pod uwagę, że obecnie pół roku jest do dyspozycji, to jeden sandacz z kawałkiem na jedną wyprawę średnio wychodził. Ciekawe, jakie teraz mają wyniki? Dobra. Wystarczy rozczulania. Nadchodzi nowe:) Łatwo nie będzie. Zresztą jak zwykle. Kto powiedział, że ma być lekko? Zapraszam do kolejnej rywalizacji w sandaczowej lidze. W założeniu główną rybą ma być właśnie on, ale szczupaki też są mile widziane pod warunkiem, że przynajmniej jedna ze zgłoszonych ryb będzie właśnie sandaczem. Poniżej kilka zdań co do zasad i jedziemy. ZASADY - Liczymy sumę długości drapieżników (sandacz i szczupak). -Do pomiaru uwzględnimy maksymalnie trzy ryby, które można podmieniać w chwili złowienia większej. W konfiguracji powinien znaleźć się minimum jeden sandacz. Gdy ktoś złowi dwa szczupaki, to trzecią rybą do zgłoszenia powinien być sandacz. Szczupaki tak, zgłaszamy, ale musimy trochę popracować przynajmniej nad jednym sandaczem. - Zdjęcie nie musi być na siłę z miarą. Warunki nie zawsze pozwalają na bezpieczne obchodzenie się z rybą. Wystarczy ujęcie, że mieliśmy i podać jej długość. Przy okazji proszę podać kilka informacji o przynęcie, warunkach, metodzie (spinning i jego odmiany, mucha), pory dnia, rodzaj wody itp. Będzie ciekawiej. -Walczymy od 1 września do końca roku. -Złów i wypuść i oczywiście format koleżeńskiej rywalizacji, to taki główny kod genetyczny. Trzymajmy się tego i będzie pięknie:) Gdyby były jakieś pomysły na zmiany, to proszę dać znać przed datą rozpoczęcia rywalizacji. Proszę zadeklarować wcześniej udział:) Miło będzie wiedzieć, ilu nas będzie. ________________________ Krótkie przypomnienie wyników z roku 2025. 1. Budek - 90s + 104sz + 103sz = 297 2. jaceen - 84s + 69sz + 73sz = 226 3. Tymon - 78s + 74s + 71s = 223 4. Konrado - 82s + 72sz + 65,5s = 219,5 5. moczykij - 71s + 77sz + 69sz = 217 6. Kierownik - 88s + 62s + 60s = 210 7. Marienty - 75sz + 59s + 67s = 201 8. SebaZG - 55s + 63s + 55s = 173 9. Zbynek1111- 52sz + 52.5 = 104.5 10. andrutone suchi Jaminick85 _______________________ Tutaj mamy ryby łapiące się do najlepszej dziesiątki z wszystkich edycji. Obecnie wystarczy tylko 84 cm drapieżnika, by się w niej znaleźć. Proste zadanie:) Jakby nie było, to w tym rankingu też może się tworzyć rywalizacja, by wypchnąć konkurentów z tej listy. Czego wam i sobie życzę;) 1. Budek - 104 cm szczupak (2025) 2. Budek - 103 cm szczupak (2025) 3. Konrado - 101 cm szczupak (2024) 4. Budek - 95 cm szczupak (2024) 5. Lechur1 - 92 cm sandacz (2022) 6. Budek - 90 cm sandacz (2021) 7. Kierownik - 88 cm sandacz (2025) 8. Marcin82 - 87 cm sandacz (2023) Jaceen - 87 cm szczupak (2024) 9. Budek - 86 cm sandacz (2024) 10. Budek - 84 cm sandacz (2024) Jaceen - 84 cm sandacz (2025) Lista uczestników. 1. jaceen 2. ... 👊 2 Cytuj
MARCIN82 Napisano 20 Sierpnia Napisano 20 Sierpnia No to lecimy...😉 Kto następny? Lista uczestników. 1. jaceen 2. MARCIN82 3. ... 1 1 Cytuj
SebaZG Napisano 31 Sierpnia Napisano 31 Sierpnia 1. jaceen 2. MARCIN82 3. Zbynek1111 4. SebaZG 1 1 Cytuj
andrutone Napisano 1 Września Napisano 1 Września Kusi mnie aby się zapisać, ale jak już jestem w jakimś konkursie, to w ogóle nie mogę złowić konkursowej ryby. Ale niech tam, dla koleżeństwa i dla nutki rywalizacji. 1. jaceen 2. MARCIN82 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 1 Cytuj
jaceen Napisano 1 Września Autor Napisano 1 Września 2 godziny temu, andrutone napisał: jak już jestem w jakimś konkursie, to w ogóle nie mogę złowić konkursowej ryby. To nie jest proste. To nie jest łatwa ryba do złowienia. Oczywiście są tacy, co mają dobrą wodę i specjalizują się w sandaczach. I mogą mieć nieco odmienne zdanie. Jednak tu nie chodzi o łowienie w hurtowych ilościach. Jest okazja uczestniczyć w czymś fajnym, a przy okazji podzielić się swoimi emocjami. Te emocje są bardzo ważną częścią tego pomysłu. Gdybym nie wyczuwał ich tutaj, to uwierzcie, nie namawiałbym kolejny raz do współzawodnictwa. 👊 1 Cytuj
Marienty Napisano 1 Września Napisano 1 Września Dopiszę się i ja. Na pewno będę próbował 🫡 1. jaceen 2. MARCIN82 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 6. Marienty 1 1 Cytuj
moczykij Napisano 1 Września Napisano 1 Września 1. jaceen 2. MARCIN82 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 6. Marienty 7. moczykij 1 1 Cytuj
jaceen Napisano 2 Września Autor Napisano 2 Września Mam za sobą pierwsze poważne wyjście za sandaczami. Próbowałem między godz. 23-3:00 na odcinku miejskim. Łowiłem trochę na woblery i trochę gumami z maksymalnym 7 g obciążeniem. Cztery brania zaliczyłem. Dwa sandacze, szczupak i jedno branie puste. Nic do mierzenia. Ryby w okolicach wymiaru. 1 2 Cytuj
Kierownik Napisano 2 Września Napisano 2 Września Hej ho! 1. jaceen 2. MARCIN82 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 6. Marienty 7. moczykij 8. Kierownik Końcówka poprzedniego sezonu zdechła mi w rękach. Na obecny sezon plan był prosty - łowię w dzień. Fajnie się zaczęło. W połowie czerwca życiówka sandacza (u mnie teraz to skromne 90cm) oraz na koniec czerwca życiówka suma. Czort wie ile miał, bo nie chciałem go panierować w żwirze, ale na oko 2,1-2,2 i waga jak przysłowiowa twoja stara. Nawet karp ok. 90 z opadu mi się trafił XD Lipiec i sierpień z sandaczami i szczupakami tragicznie. Sumki i sumy za to coraz liczniejsze. Kiedyś tyle ich nie było. Niech już ta letnia Odra stygnie, żeby zębacze odżyły. Tabela do wypełnienia czeka! 2 1 Cytuj
MARCIN82 Napisano 4 Września Napisano 4 Września W dniu 2.09.2026 o 13:03, Kierownik napisał: Niech już ta letnia Odra stygnie, żeby zębacze odżyły. Tabela do wypełnienia czeka! Cześć, oj tak, zdecydowanie za ciepła, ale jeszcze trochę - cierpliwości... Jednak oficjalnie możemy zacząć zabawę 😉 Z wczorajszych planów nic nie wyszło, miał być porządny nocny rekonesans miejskich bulwarów, lecz opóźniony o sześć godzin pociąg, którym Żonka wracała z delegacji w Gdańsku finalnie był na dworcu Głównym koło 2:30 😔 Pomimo zarwanej nocy przy mocnej porannej kawie, patrząc w pochmurne niebo, stwierdziłem, że trzeba jechać. I opłaciło się, wybór padł na miejsce oblegane stacjonarnie, lecz o dziwo było prawie pusto, ale chwilami trochę dmuchało i kropiło. Na trzeciej miejscówce piękny strzał w opadzie i melduje się pierwszy w tym roku zębaty, gdyż kartę opłacałem po prawie dwuletniej przerwie z początkiem sierpnia. Był też drugi dużo mniejszy, lecz nie chciał dziś pozować do zdjęć i chyba resztkami sił zaparkował w przybrzeżnym zielsku. Sprzętowo na lekko, kij Mikado do 20 g, przynętą dnia okazała się wyrwana kiedyś z zaczepu jakaś stara wersja gumy Relax w kolorze marchewkowym na główce 12 g. Mocnego przygięcia 👊 1. jaceen 2. MARCIN82 - 70sz 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 6. Marienty 7. moczykij 8. Kierownik 4 2 Cytuj
suchi Napisano 4 Września Napisano 4 Września We wrześniu mam tydzień urlopu a w październiku dwa tygodnie . W tym czasie miałem skupić się tylko na okoniach do ligi którą najbardziej lubię ale jak widzę kolejną rywalizację grzechem byłoby nie spróbować swoich sił . jaceen 2. MARCIN82 - 70sz 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 6. Marienty 7. moczykij 8. Kierownik 9. suchi 2 2 Cytuj
jaceen Napisano 4 Września Autor Napisano 4 Września Piątek. Dylemat, z czym się wybrać. Padło na uniwersalny sprzęt, ale bliżej pod okonie i sandacze na lekko. Łudziłem się, że wiatr trochę ulży przed zmierzchem i da się jigami opukać dno. Niestety, musiałem nad wodą zmienić taktykę. Z główkami do 10 g+guma i tak przeciążałem zestaw. Więcej sprzęt nie da rady. Boczny wiatr robił ogromny balon z plecionki i ten sposób łowienia był bez sensu. Trochę próbowałem twitchować woblerami. Z nimi też nie czułem się komfortowo. Chciał, nie chciał, a nie bardzo lubię tak, dawałem gumie pierwszy opad i później sprowadzałem ją jednostajnie pod nogi. W ten sposób, w wybranej miejscówce złowiłem już kilkanaście szczupaków. Miejsce też powoli się kończy. Jest coraz trudniej z dostępem jak w wielu innych. Kilka razy coś dużego dawało mi do zrozumienia, że podbierak, który wziąłem, przyda się na motyle. Wiatr gwizdał mi w słuchawce, co drażniło. Kaptur z koszuli fruwał to w lewo, to w prawo, niczym chorągiewka. Skróciłem rzuty, żeby była większa kontrola. Kilkanaście minut wcześniej miałem jedno wyjście do mniejszego rippera od Westina w kolorze fire tiger. Poczułem szarpnięcie i pozostał tylko wir. Zmieniłem na najbardziej skuteczną gumę na szczupaki w moich rękach, czyli Shad Teez 9 cm w kolorze naturalnej rybki. Długo nie czekałem. Zdążyłem zareagować na szarpnięcie głębszym wcięciem niż zazwyczaj. Musiałem podświadomie tak postąpić, by skasować luz. I zaczęło się. To był jakiś wariat. Co on nie wyprawiał, to głowa boli. Wszystkie triki, jakie miał w swoim repertuarze, to wykorzystał. Trzepanie łbem, niespodziewane susy, wyskoki z wody, wjeżdżanie w grążele i na koniec groźne kłapanie pyskiem przed podebraniem. Wszystko na nic. Wygrałem. Większy podbierak skróciłby o połowę całą akcję. Trzeba będzie się poprawić. Myślałem o rybach 50/60 cm i poszedłem na łatwiznę. Pomiar dał 90 cm. Tym sposobem otwieram swoją rubrykę szczupakiem. Mam obawy o sandacze. W tym roku prawie w ogóle nie docierały do mnie informacje o ich łowieniu. Bardzo, ale to bardzo skąpe informacje o pojedynczych sztukach. PS W GP będzie z miarą, a łowiskiem była Odra👊 1. jaceen....... 90sz + 0 + 0 = 90 2. MARCIN82 - 70sz 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 6. Marienty 7. moczykij 8. Kierownik 9. suchi 8 4 Cytuj
Zbynek1111 Napisano 8 Września Napisano 8 Września Ja wczoraj w nocy zaliczyłem wypad za sandaczem na zalew w Żyrardowie. Niestety na zero ale próbujemy dalej może jutro w dzień się uda wyskoczył i coś złapać. 2 1 Cytuj
andrutone Napisano 9 Września Napisano 9 Września Wczoraj ok. 22:00 zerwałem naprawdę dużą rybę i jestem przekonany, że był to niezły sandacz. Przyatakował niedaleko brzegu 7cm kajtkopodobną gumę. Niestety, jak myślę zadziałał niefortunny zbieg okoliczności i po krótkiej, ostrej walce nie wytrzymała żyłka 0,22 - na węźle. Miał to być już ostatni rzut, na ostatniej miejscówce w drodze do auta. Dosłownie w poprzednim rzucie, w miejscu które obławiałem przedtem, wyrwałem przynętę z zaczepu. Grot haka, który się przy tym lekko wygiął, wyprostowałem szczypczykami, ale ze względu na to, że już kończyłem, to nie chciało mi się zmieniać zestawu. Ostani rzut, mocne puknięcie z półtora metra od brzegu, chwila konsternacji, wir i ryba zaczęła odjeżdżać na hamulcu. Poprzedniego wieczora wymieniałem kołowrotek i przewinąłem na nim żyłkę z okoniowej 0,16 na sandaczową 0,22. Pomyślałem, że chyba nie dokręciłem hamulca do mocniejszej żyłki, bo "za łatwo" ryba ją wyciągała. Przykręciłem więc nieco mocniej, ale mimo że zatrzymałem rybsko, to przy kolejnym szarpnięciu, zrobił się kolejny wir, chlapnięcie i nastąpił nagły luz - ryba się urwała. Po obejrzeniu końcówki żyłki, widać było, że poległa na węźle. Myślę, że uszkodziła się podczas wyrywania z poprzedniego zaczepu. Może gdybym ufał, że mam dobrze ustawiony hamulec i go nie dokręcał... Został duży żal i trzęsące się ręce. 5 Cytuj
jaceen Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września U mnie o miarowym sandaczu można pomarzyć. Odra krąpiem stoi. Koledzy masowo je łowią na Tanty. Okonie schodzą na drugi plan, bo jak się cieszyć z połowu pasiaków wielkości 10-15 cm, gdy biorą krąpie pod 40 cm, a to już solidny przeciwnik na sprzęcie UL. Sandaczowych wypraw mam mało. We wrześniu dwa razy a od czerwca wszystkiego razem uzbiera się z pięć. To były nocne, typowo pod nie wypady. Czuję już jakieś wypalenie na nocne wyjścia. Chociaż te z wtorku na środę było niezwykle przyjemne ze względu na pogodę. Kilka dziabnięć zaliczyłem. Razem z tymi od nietoperzy uzbiera się kilkanaście:) Jeden krótki sandaczyk na brzegu i ogólnie woda bez powierzchniowego życia. Gdzie te czasy, gdy sandacze lubiły pohałasować. 2 Cytuj
andrutone Napisano 9 Września Napisano 9 Września Odra krąpiem stoi, kanały zaleszczone - jest źle bardzo z drapieżnikiem. Wczoraj przy prawie stojącej wodzie i zupełnym braku wiatru, czułem jakbym zarzucał w głąb nocnego nieba, które odbijało się na powierzchni idealnie równo. Nie zmarszczył bowiem tej powierzchni żaden spław, a i wrażenie kosmicznej pustki było dojmujące 😜 Cytuj
Kierownik Napisano 9 Września Napisano 9 Września Wczorajszy plan lekko mi się rozsypał i zamiast na rekonesans – hen, hen, w knieje – z opóźnionym zapłonem udałem się na najbliższą miejscówkę na Odrze. Pogoda sprzyjała jednak innym ludziom, a nie mnie. Sporo spacerowiczów, na wodzie masa sprzętu pływającego. Mało wędkarska atmosfera. Niech się nacieszą. To agonia lata. Rodzi się jesień! Nawet komary, których przez cały sezon było jak na lekarstwo, teraz się rozkręciły. Hehe, już po was! Niedługo ja przejmę tę imprezę. Dziś zaczęło się równie felernie. Słabo wyspany zjawiłem się w robocie: – Kiero! Ty sprawdzasz czasem grafik? – Yyy... O! Wolne dziś mam. Jestem rutyniarzem. Środa = robota. Szef postanowił jednak wykoleić moje schematy i wprowadził tabelkowy kruczek. Piszę to w nawiązaniu do tegorocznego postanowienia, że w tym sezonie wychodzę ze schematów. 23. sezon sandaczowy – sezonem łowienia w dzień. Łatwo się jednak zapomnieć i wpaść w stare koleiny. Tak też się stało dziś rano. Nauczka i przypomnienie, żeby nie wpadać w powtarzalność. 10 godzin temu, jaceen napisał: Czuję już jakieś wypalenie na nocne wyjścia. Tak właśnie mógłbym wyartykułować powody, dla których ten sezon postanowiłem przemeblować. Ileż można to samo? W dodatku nocne tułaczki sprzyjają deprywacji snu, dewastacji rytmu dobowego i obniżonemu nastrojowi – szczególnie latem. No więc, odkrywszy dar od niebios, udałem się do pracowniczej samotni. Szybki look w lustro i dialog ze sobą: – Ale się zbłaźniłeś XD – No, nie powiem. – Trochę snu by się przydało. – Nie omieszkam zaraz nadrobić braków. – No i po południu na rybki?! – z szelmowskim uśmieszkiem. – Pytasz dzika, czy *CENZURA*? Przeca ma padać. To ideolo! – No i to ja rozumiem! Wykonanie tego planu było czystą przyjemnością. Jak już zjawiłem się nad wodą, nie było śladu wczorajszego klimatu. „To se porobimy”. Zacząłem od ciężkiego orania, ale nic. Im bliżej wieczora, tym aktywność ryb na powierzchni się wzmagała. Coś tłukło w jednym miejscu, więc zacząłem tam systematycznie podawać seledynową Sewro ukleję 16 na systemiku bez obciążenia. Nie trzeba było długo czekać – przyłożył. Po cichu modliłem się o sandacza, ale wjechał szczupak. Zły. Wił się i wykręcał z rąk jak węgorz jakiś. Mierzenie. Cyk, focia – i sru do wody. Podczas mierzenia wydawało mi się, że ma 75 cm, ale ze zdjęcia wynika, że 72. Nie będę się kłócił. Najlepiej, jak wyjedzie z rubryki dołem. Co zresztą jest kolejnym punktem w planach. Jeszcze mnie korciło, żeby zostać do zmroku, a może i chwileczkę dłużej. Ale założenia wygrały. Ciemno? Do domu! Sys-te-ma-tycz-nie tępić rutynę. Aż wejdzie w krew. 1. jaceen....... 90sz + 0 + 0 = 90 2. MARCIN82 - 70sz 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 6. Marienty 7. moczykij 8. Kierownik 72sz + 0 + 0 = 72 9. suchi 3 3 Cytuj
jaceen Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września Co jakiś czas będę robił wrzutkę przynęt. Tylko te, które łowiły ryby do tabeli. Czy się ktoś tym zainspiruje? Trochę w to wątpię, bo poprzednie lata wykazały, że każdy z nas po swojemu szedł po sukces:) Przynęty, które podziałały na drapieżniki z tabeli. 1. Guma Relax (marchewka). 2. Ripper Shadteez 9 cm (natura). 3. Ukleja Sewro 16 cm (seledyn). 2 Cytuj
Kierownik Napisano 9 Września Napisano 9 Września No to już wiem, żeby każdą kolejną rybę łowić na co innego. Przynęta zadziałała? To wywalić z pudła 😜 1 Cytuj
Kierownik Napisano Poniedziałek o 19:13 Napisano Poniedziałek o 19:13 Tak że ten. Trzeba iść za ciosem. Żeby wygrać w tym roku, trzeba natłuc punktów szczupakami i na dokładkę dołożyć sandacza w okolicach rekordu świata. Nic trudniejszego, hehe... Dziś kolejny dzień wolny, święto lasu, to postanowiłem łowić tam, gdzie ostatniego szczupaka dorwałem. Tylko przynęty by się przydały większe. Postawiłem na Peto 20 HTIP. Jest odpowiedni kolor, jest kawał plastiku, da się poprowadzić tak jak dużą gumę bez obciążenia, lata dobrze w wietrznych warunkach, powinno zadziałać. O ile zębacze są. Dziś zacząłem trochę wcześniej niż ostatnio, ale na początku nic się nie działo. Ok. 18:00 miałem branie. Niezacięte. Ale trop jest. Kaczy ryj zostawił ząb w gumowej części przynęty, oznaczył charakterystycznymi szramami ogon i w dodatku zagiął stelaż tak, że trzeba było odginać, aby wyprostować przynętę do osi. Chyba jestem na tropie. Dalej. 10-15 minut później mam kolejne branie. Ryba chwilę siedzi, ale spada. Na ogonie kolejne dziurska. Pomyślałem sobie, że coś im nie pozwala odpowiednio dobrać się do przynęty. Jednym z pomysłów było ustawienie się poniżej wytypowanego miejsca i sprowadzanie przynęty z prądem. Dłuższą chwilę nic się nie działo i już oswajałem się z myślą, że to nie dziś. Ale szczęśliwie szczupal przywalił. Na kiju do 100 g i PE 3 nie miał jak powalczyć, to szybko wjechał do podbieraka. Fajny! Grubiutki. 92 cm. Będzie jak znalazł do tabelki. Teraz powrót do domu. Jak się pakowałem, to widziałem obok plecaka zapasową dętkę do roweru. – Zapakuję ją. – Chłopie! Wozisz ją zawsze i nigdy nie używasz. Na co taka rutyna? – No tak. Pancerne opony. – Zobacz, jaki lekki plecaczek dziś masz. Kilka dużych przynęt, trochę szpeju, butelka z piciem. Po co to psuć? – No tak daleko nie jadę. Przekonałeś mnie – przekonałem sam siebie. Ale se plułem w brodę, bo złapałem kapcia. Najs. To se wrócę za karę w SPD-kach do domu. Może się nauczę nie odpuszczać kompletacji sprzętu. Rutyna jest chyba lepsza niż brak rutyny. 1. jaceen....... 90sz + 0 + 0 = 90 2. MARCIN82 - 70sz 3. Zbynek1111 4. SebaZG 5. andrutone 6. Marienty 7. moczykij 8. Kierownik 92sz + 72sz + 0 = 164 9. suchi 3 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.