galuch Napisano 4 Października 2009 Napisano 4 Października 2009 choć każdy kogo spotkaliśmy narzekał. No w sumie to ja też powinienem Ostatni wypadzik do sącza w tym roku zakończony wynikiem zerowym. Z piątku na sobote koło 2 miałem przy brzegu pełnołuskiego koło dychy na swojego kija i "cudzy zestaw". Niestety pałączek z żyłki nie utrzymał ryby i się spieła. Przynajmniej towarzystwo dopisało z "Zanencarką" na czele
sajdol Napisano 4 Października 2009 Napisano 4 Października 2009 wczorajszy wypad zaowocował szczupakiem 57cm i okoniem 35cm.
KarolPZWSkoki Napisano 4 Października 2009 Napisano 4 Października 2009 Dzisiejszy wypad mój miał miejsce na jezioro Gołąbki koło Gniezna i nie był zbyt szczęśliwy. Przez cały dzień jedno branie na którym złapałem płoć 30 cm.A tak ogólnie to katastrofa...Nawet na spining nic nie brało...Szkoda gadać...Oto ta płoć: Fotka nie zgodna z regulaminem forum -Maniek
Jacek Napisano 4 Października 2009 Napisano 4 Października 2009 Efekt dzisiejszego porannego wypadu na jez. Głębokie w Szczecinie to szczupaczek 48 cm, skusił się na 7 cm Executora Salmo. Oczywiście pływa sobie dalej i rośnie
Damian21 Napisano 5 Października 2009 Napisano 5 Października 2009 KarolPZWSkoki, fajnie,tylko na tle deski do krojenia już byś sobie mógł darować zaraz pewnie ktoś się tym zajmie. dziś na dzikim stawku, na takiej niedalekiej wiosce 6 szczupaczków na gumki ale małe 33, 3x 35, 37, 39cm największy, kilka okonków ale ogólnie tam ich jest mało. te większe zębacze to już chyba miejscowi wyżarli
SzczepanM1986 Napisano 5 Października 2009 Napisano 5 Października 2009 Dzisiaj od 16 do 18 wybrałem sie na gliniankę gdzie niedawno trafił mi sie mój życiowy szczupaczek...efekt niemal zerowy - 1 jazgarz a ponadto nawet jednego puknięcia :/ ale jutro bedzie lepiej
DooLiN Napisano 5 Października 2009 Napisano 5 Października 2009 Właśnie wrocilem z rzeki Jeziorki łowiłem na spławik i na zywca.Na żywca trafily sie 2 niewymiarowe szczupaczki (30-40cm) i okonek okolo 25cm a na splawik standardowo ploteczki w tym dwie po 25cm i jeden wiekszy karas okolo 20cm a tak to maluchy.Jutro chyba tylko na zywca mykne gdzies
doniu Napisano 5 Października 2009 Napisano 5 Października 2009 kupilem sobie w sobote (bedac w sz-nie) wobka salmo hornet dzis sie wybralem na zebacza 2 rzut i przy samej kladce widzialem jak uderzyl z tego co widzialem mial 65-75cm chwile pozniej widzialem jak odplywal z moim kolczykiem i kawalkiem stalki takie cisnienie mialem ze prawie sie za nim rzucilem zeby mi oddal mojego wobka
jimijons Napisano 5 Października 2009 Napisano 5 Października 2009 Popołudniowy wypad na Odre, zakończony dwoma szczupaczkami(38 i 43 cm.) oraz jednym 45 centymetrowym sandaczykiem.Jak dla mnie SUPER, tym bardziej, że rybki pływają dalej na moim ulubionym odcinku rzeki.
spn83 Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 Nie wiem co się stało!!!! byłem na rybach w niedzielę, łowiłem na żywca i nagle około godz 12 w południe i nagle się zorientowałem że nie ma styropianu na żyłce a ona się szybko wysuwa ze szpuli zamknąłem kołowrotek i zacięcie, odrazu poczułem że to coś wielkiego myślałem że mój KONGER 360/60 pęknie w pól a po 5min cieżkiego holu stop ryba zatrzymała się 10 metrów od brzegu i jak zamurowana aż w końcu żyłka pękła i nerwy takie że spać po nocach nie mogę. Co się stało???co mam robić w takich sytuacjach???
Damian21 Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 aż w końcu żyłka pękła i nerwy takie że spać po nocach nie mogę. Co się stało???co mam robić w takich sytuacjach???zainwestuj w markową żyłkę odpowiedniej średnicy, dobrze wyreguluj hamulec, a przede wszystkim środki nasenne
tomek1 Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 co mam robić w takich sytuacjach??? Od razu odcinać żyłkę, żeby się nie stresować a po 5min cieżkiego holu stop ryba zatrzymała się 10 metrów od brzegu i jak zamurowana aż w końcu żyłka pękła Od samego zamurowania Ci żyłka nie pękła. Albo Ci wszedł do zaczepu, albo faktycznie przymurował a ty targałeś na siłę. co mam robić w takich sytuacjach??? Łatwo powiedzieć- zachować spokój Skoncentrować się na holu. Dwa razy już zdarzyło mi się, że łowiąc bez towarzystwa miałem na haku dużą rybę i zacząłem myśleć o czymś innym niż hol- o podbieraku, o dzwonieniu do kumpla który siedział dalej... W obu przypadkach hol zakończył się porażką. Teraz wiem, że trzeba było najpierw doprowadzić hol do bezpiecznego etapu a potem kombinować. Najważniejsze zanim jeszcze łowisz przeanalizować sytuację jaką masz w łowisku. Czy są zaczepy, jeżeli są to gdzie- blisko czy daleko. Musisz mieć z grubsza zakodowany w głowie obraz holu dużej ryby w danym miejscu zanim jeszcze weźmie. Jeżeli nie masz zaczepów- nie forsuj tempa holu. Kiedy ryba robi odjazd- daj jej odejść. Kiedy nie pracuje pompuj. Bądź cierpliwy. Najprawdopodobniej miałeś suma.
Supersobi Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 Łatwo powiedzieć- zachować spokój Skoncentrować się na holu. Dwa razy już zdarzyło mi się, że łowiąc bez towarzystwa miałem na haku dużą rybę i zacząłem myśleć o czymś innym niż hol- o podbieraku, o dzwonieniu do kumpla który siedział dalej... W obu przypadkach hol zakończył się porażką. Teraz wiem, że trzeba było najpierw doprowadzić hol do bezpiecznego etapu a potem kombinować. Święte słowa.. tomek1 dobrze to podsumowałeś
Supersobi Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 łowców szczupaków zapraszam tu: ===> KILER
Robal Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 Dzisiaj od 16 do 18 wybrałem sie na gliniankę gdzie niedawno trafił mi sie mój życiowy szczupaczek...efekt niemal zerowy - 1 jazgarz a ponadto nawet jednego puknięcia :/ ale jutro bedzie lepiej Chodzi o Szachty? Jaki dokładnie staw? Ja łowie na Baczkowskim i z bólem serca musze ci powiedzieć że jest tragedia.
SzczepanM1986 Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 mój zbiorniczek to gliniany dół po starej cegielni na wylocie z Poznania w kierunku Gniezna...zbiornik ma otwarty dostęp do płynącej obok rzeki i stamtąd ryba dociera do stawu...staw jest wśród drzew wiec powalone drzewa i zaczepy murowane no i masa lilii wodnych i innego zielska:) ryby drapieżnej pod dostatkiem i jest dość himeryczna bo pokarmu ma w bród, ale za to można zawsze jakiś żywcowy spławik trafić bo pływa ich tam kilka i ciagle przybywają nowe
Damianoooo Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 dzisiaj tylko jeden szczupaczyna 35 cm sie przyplatal ;/
jimijons Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 Dzisiejszy wypad ze spiningiem zakończył się rekordową brzaną- 77 cm i 3,82 kg. Połakomiła się na 7 cm białe kopyto Dragona z czarnym grzbietem. Złapałem jeszcze dwa oknie i niewymiarowego szczupaczka . Pozdrawiam
Damianoooo Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 jimijons, gratulacje piekna i silna musiala byc ta brzana
Supersobi Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 rekordową brzaną- 77 cm jimijons gratulacje ... masz moze jakies fotki.. fajniej tak i kolorowiej ?
jimijons Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 Jak tylko dowiem się jak dodać zdjęcia coś wrzuce. Zdjęcia będą słabej jakości bo zrobine z tlefonu i ręce jakoś dziwnie latały.
spn83 Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 Najważniejsze zanim jeszcze łowisz przeanalizować sytuację jaką masz w łowisku. Czy są zaczepy, jeżeli są to gdzie- blisko czy daleko. Musisz mieć z grubsza zakodowany w głowie obraz holu dużej ryby w danym miejscu zanim jeszcze weźmie. Oj Tomek ja jak narazie uważam się za ''leszcza'' w tym temacie i musiał bym chyba mieć sprzęt do nurkowanie żeby tak zbadać dno zbiornika jak Ty to opisujesz ale mam nadzieję że kiedyś będę tak kumaty w tym temacie tak jak Wy i z brzegu będę widział to co jest pod powierzchnią wody a tak w ogóle to brakuje mi jakiegoś wędkarskiego GURU i jestem samo ukiem z waszą dużą pomocą ale jakos powoli wyniki rosną więc nie jest źle:) z góry dzięki za wszystkie rady!!!niech żyje i się rozwija HACZYK.PL!!!!
artech Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 i z brzegu będę widział to co jest pod powierzchnią wody Obawiam się, że to nigdy nie nastąpi Możesz przypuszczać co się tam znajduje, zaobserwować co jest przy samym brzegu podczas niżówki, zbadać dno za pomocą echosondy, ale tego co jest pod powierzchnią to nie zobaczysz. Chyba, że nam się lazurowe wody zrobią
spn83 Napisano 6 Października 2009 Napisano 6 Października 2009 Obawiam się, że to nigdy nie nastąpi wiem wiem ale czasami tak właśnie piszecie jak by tak było a ja sobie myślę skąd Wy to wiecie?? Po prostu muszę więcej siedzieć nad wodą i rozkminiać co i jak.
Rekomendowane odpowiedzi
Temat został przeniesiony do archiwum
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.