Skocz do zawartości
Dragon

Jak dziś było na rybach?


Lord Konrad I

Rekomendowane odpowiedzi

przynęty na klenia   Dragon
  • Odpowiedzi 224
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi
Napisano
choć każdy kogo spotkaliśmy narzekał.
No w sumie to ja też powinienem :P

Ostatni wypadzik do sącza w tym roku zakończony wynikiem zerowym. Z piątku na sobote koło 2 miałem przy brzegu pełnołuskiego koło dychy na swojego kija i "cudzy zestaw". :mrgreen: Niestety pałączek z żyłki nie utrzymał ryby i się spieła.

Przynajmniej towarzystwo dopisało z "Zanencarką" na czele :grin:

Napisano

Dzisiejszy wypad mój miał miejsce na jezioro Gołąbki koło Gniezna i nie był zbyt szczęśliwy. Przez cały dzień jedno branie na którym złapałem płoć 30 cm.A tak ogólnie to katastrofa...Nawet na spining nic nie brało...Szkoda gadać...Oto ta płoć:

Fotka nie zgodna z regulaminem forum -Maniek

77b02d94deb4cfa0m.jpg

Napisano

Efekt dzisiejszego porannego wypadu na jez. Głębokie w Szczecinie to szczupaczek 48 cm, skusił się na 7 cm Executora Salmo. Oczywiście pływa sobie dalej i rośnie

Napisano

KarolPZWSkoki, fajnie,tylko na tle deski do krojenia już byś sobie mógł darować :roll: zaraz pewnie ktoś się tym zajmie.

dziś na dzikim stawku, na takiej niedalekiej wiosce 6 szczupaczków na gumki ale małe 33, 3x 35, 37, 39cm największy, kilka okonków ale ogólnie tam ich jest mało. te większe zębacze to już chyba miejscowi wyżarli :???:

Napisano

Dzisiaj od 16 do 18 wybrałem sie na gliniankę gdzie niedawno trafił mi sie mój życiowy szczupaczek...efekt niemal zerowy - 1 jazgarz a ponadto nawet jednego puknięcia :/ ale jutro bedzie lepiej

9e32241f99b1ad8bm.jpg

Napisano

Właśnie wrocilem z rzeki Jeziorki łowiłem na spławik i na zywca.Na żywca trafily sie 2 niewymiarowe szczupaczki (30-40cm) i okonek okolo 25cm a na splawik standardowo ploteczki w tym dwie po 25cm i jeden wiekszy karas okolo 20cm a tak to maluchy.Jutro chyba tylko na zywca mykne gdzies

Napisano

kupilem sobie w sobote (bedac w sz-nie) wobka salmo hornet dzis sie wybralem na zebacza 2 rzut i przy samej kladce widzialem jak uderzyl z tego co widzialem mial 65-75cm chwile pozniej widzialem jak odplywal z moim kolczykiem i kawalkiem stalki takie cisnienie mialem ze prawie sie za nim rzucilem zeby mi oddal mojego wobka :sad:

Napisano

Popołudniowy wypad na Odre, zakończony dwoma szczupaczkami(38 i 43 cm.) oraz jednym 45 centymetrowym sandaczykiem.Jak dla mnie SUPER, tym bardziej, że rybki pływają dalej na moim ulubionym odcinku rzeki. :smile:

Napisano

Nie wiem co się stało!!!! byłem na rybach w niedzielę, łowiłem na żywca i nagle około godz 12 w południe i nagle się zorientowałem że nie ma styropianu na żyłce a ona się szybko wysuwa ze szpuli zamknąłem kołowrotek i zacięcie, odrazu poczułem że to coś wielkiego myślałem że mój KONGER 360/60 pęknie w pól a po 5min cieżkiego holu stop ryba zatrzymała się 10 metrów od brzegu i jak zamurowana aż w końcu żyłka pękła i nerwy takie że spać po nocach nie mogę. Co się stało???co mam robić w takich sytuacjach???

Napisano
aż w końcu żyłka pękła i nerwy takie że spać po nocach nie mogę. Co się stało???co mam robić w takich sytuacjach???
zainwestuj w markową żyłkę odpowiedniej średnicy, dobrze wyreguluj hamulec, a przede wszystkim środki nasenne :mrgreen:
Napisano
co mam robić w takich sytuacjach???

Od razu odcinać żyłkę, żeby się nie stresować :mrgreen::wink:

a po 5min cieżkiego holu stop ryba zatrzymała się 10 metrów od brzegu i jak zamurowana aż w końcu żyłka pękła

Od samego zamurowania Ci żyłka nie pękła. Albo Ci wszedł do zaczepu, albo faktycznie przymurował a ty targałeś na siłę.

co mam robić w takich sytuacjach???

Łatwo powiedzieć- zachować spokój :mrgreen: Skoncentrować się na holu. Dwa razy już zdarzyło mi się, że łowiąc bez towarzystwa miałem na haku dużą rybę i zacząłem myśleć o czymś innym niż hol- o podbieraku, o dzwonieniu do kumpla który siedział dalej... W obu przypadkach hol zakończył się porażką. Teraz wiem, że trzeba było najpierw doprowadzić hol do bezpiecznego etapu a potem kombinować.

Najważniejsze zanim jeszcze łowisz przeanalizować sytuację jaką masz w łowisku. Czy są zaczepy, jeżeli są to gdzie- blisko czy daleko. Musisz mieć z grubsza zakodowany w głowie obraz holu dużej ryby w danym miejscu zanim jeszcze weźmie.

Jeżeli nie masz zaczepów- nie forsuj tempa holu. Kiedy ryba robi odjazd- daj jej odejść. Kiedy nie pracuje pompuj. Bądź cierpliwy.

Najprawdopodobniej miałeś suma.

Napisano
Łatwo powiedzieć- zachować spokój :mrgreen: Skoncentrować się na holu. Dwa razy już zdarzyło mi się, że łowiąc bez towarzystwa miałem na haku dużą rybę i zacząłem myśleć o czymś innym niż hol- o podbieraku, o dzwonieniu do kumpla który siedział dalej... W obu przypadkach hol zakończył się porażką. Teraz wiem, że trzeba było najpierw doprowadzić hol do bezpiecznego etapu a potem kombinować.

Święte słowa.. tomek1 dobrze to podsumowałeś

Napisano
Dzisiaj od 16 do 18 wybrałem sie na gliniankę gdzie niedawno trafił mi sie mój życiowy szczupaczek...efekt niemal zerowy - 1 jazgarz a ponadto nawet jednego puknięcia :/ ale jutro bedzie lepiej

Chodzi o Szachty? Jaki dokładnie staw? Ja łowie na Baczkowskim i z bólem serca musze ci powiedzieć że jest tragedia.

Napisano

mój zbiorniczek to gliniany dół po starej cegielni na wylocie z Poznania w kierunku Gniezna...zbiornik ma otwarty dostęp do płynącej obok rzeki i stamtąd ryba dociera do stawu...staw jest wśród drzew wiec powalone drzewa i zaczepy murowane no i masa lilii wodnych i innego zielska:) ryby drapieżnej pod dostatkiem i jest dość himeryczna bo pokarmu ma w bród, ale za to można zawsze jakiś żywcowy spławik trafić bo pływa ich tam kilka i ciagle przybywają nowe :razz:

Napisano

Dzisiejszy wypad ze spiningiem zakończył się rekordową brzaną- 77 cm i 3,82 kg.

Połakomiła się na 7 cm białe kopyto Dragona z czarnym grzbietem. Złapałem jeszcze dwa oknie i niewymiarowego szczupaczka . :grin::grin::grin:

Pozdrawiam

Napisano
Najważniejsze zanim jeszcze łowisz przeanalizować sytuację jaką masz w łowisku. Czy są zaczepy, jeżeli są to gdzie- blisko czy daleko. Musisz mieć z grubsza zakodowany w głowie obraz holu dużej ryby w danym miejscu zanim jeszcze weźmie.

Oj Tomek ja jak narazie uważam się za ''leszcza'' w tym temacie i musiał bym chyba mieć sprzęt do nurkowanie żeby tak zbadać dno zbiornika jak Ty to opisujesz ale mam nadzieję że kiedyś będę tak kumaty w tym temacie tak jak Wy i z brzegu będę widział to co jest pod powierzchnią wody a tak w ogóle to brakuje mi jakiegoś wędkarskiego GURU i jestem samo ukiem z waszą dużą pomocą ale jakos powoli wyniki rosną więc nie jest źle:) z góry dzięki za wszystkie rady!!!niech żyje i się rozwija HACZYK.PL!!!!

Napisano
i z brzegu będę widział to co jest pod powierzchnią wody
Obawiam się, że to nigdy nie nastąpi :wink: Możesz przypuszczać co się tam znajduje, zaobserwować co jest przy samym brzegu podczas niżówki, zbadać dno za pomocą echosondy, ale tego co jest pod powierzchnią to nie zobaczysz. Chyba, że nam się lazurowe wody zrobią :mrgreen::mrgreen:
Napisano
Obawiam się, że to nigdy nie nastąpi

wiem wiem ale czasami tak właśnie piszecie jak by tak było a ja sobie myślę skąd Wy to wiecie??

Po prostu muszę więcej siedzieć nad wodą i rozkminiać co i jak.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.