Skocz do zawartości
tokarex pontony

Ranking

  1. ESSOX

    ESSOX

    Użytkownik


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 696


  2. kepes53

    kepes53

    Użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      484


  3. Larry_blanka

    Larry_blanka

    Użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      623


  4. moczykij

    moczykij

    Użytkownik


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      468


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.05.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Raport z 3 dni Łowienie na spina w różnych konfiguracjach, na lekko , na ciężko, na stojącej wodzie i w rzece, na szybko i na powolnie. Kilka okoni, kilka kleni i jazik do 30 cm , sandaczyk przed wymiarem, wyjście do dużego 14 cm woblera powierzchniowego (wędka castingowa) jakiegoś sporego szczupaka że tylko wir został na wodzie, trochę przynęt zostało w wodzie albo na gałęziach drzew wiszących nad wodą w sumie coś tam się działo ale spodziewałem się większych wrażeń jak na początek maja. Trafiła się jako perełka certa na małego wobka . 32 cm w wojennych barwach Kolory świadczą o zbliżającym się tarle, chociaż wysypki jeszcze nie ma .
    8 punktów
  2. W sobotę udalo sie w końcu zmobilizować i odwiedzić podkrakowską Wisłę. Rybki niestety niezbyt chętne do wspólpracy. Na szczęscie stary niezastapiony chrabąszcz od lipińskiego uratował wędkarski honor. Boluś w rozmiarach sportowych ale na kiju do 9gr dał trochę frajdy z holu.
    3 punkty
  3. No to pany pogratulować jakich kolwiek połowłów , u mnie trzeba się przyznać porażka . Z tym że nie ustawiałem się na drobne przynęty a selektywne większe z myślą o grubszych rybkach . te większe to osiemnasto centymetrowe gumy , następne wszelkie blachy i obrotówki zajebarki Wielkoś tych blaszek łącznie z chwostem to 23 cm . Ktoś z waas może pomyśli że trochę przesadzam ale tam gdzie jeżdzę po dzisiejszym dniu jestem już na 1oo% pewien że pływają tam szczupłe zajebiaszczych rozmiarów . Około godziny 11 pokazał nam się na powierzchni leszcz w granicach 40 cm poraniony przez szczupaka a rozstaw zębli to około 20tu centów , trochę żałóję ze fotki nie strzeliłem dla upamiętnienia bo naprawdę byłoby co oglądać . Napewno następnym razem na tym jeziorze więcej czasu poświęce tymu rejonowi
    3 punkty
  4. A umnie sezon ciekawych przyłowów trwa w najlepsze. Dzisiaj chciałem podłubać okonie. Trafił się jeden niewiele większy od gumy, w którą udrzył. Był też byczek. Ale najlepsze na koniec. Gdy już myślałem, że trafiłem naprawdę fajnego okonia mym oczom ukazał się on: Branie z opadu na kajtka 2 cale.
    3 punkty
  5. Majówka. Plan miałem taki, że zawezmę się na odrzańskie szczupaki. Niestety realizację odkładałem w czasie. Pierwszy i drugi maja na celowniku były bolenie i choć pierwszego trafił się szczupaczek z prostki na Hermesa, to przecież nie o takie łowienie chodziło. Tak więc trzeciego maja, jak już wspomniałem - na lekko, kijem brzanowo-boleniowym zacząłem szukać szczupaków. Znalazłem ich 5. Jeden spadł, drugi był niewymiarowy, ale trzy nadawały do tego, by powiedzieć, że złowiłem szczupaka (54, 52, 58 cm) Plan wykonany, szczupak odfajkowany Czwartego maja trzeba było zaistnieć w pracy i jednocześnie odetchnąć po amurze - zrobić małą pauzę na regenerację. Piątego maja już nie wytrzymałem. Niby miałem w planie powrót do szukania jakiejś fajnej majowej rapki, ale to szczupakowanie nawet mi się spodobało, a skoro było też efektywne to czemu nie pobawić się jeszcze? Nie zmieniałem niczego w sprzęcie i dalej z Moderate i cienką plecioneczką (chyba 0,06) wyruszyłem po pracy na szczupaki. Na kiju trzy ryby i wszystkie pospadały. Tego dnia ewidentnie czułem, że nie ma z czego zacinać. Mając rybę na haku wiedziałem że jej nie dowiozę. Ryby trzymały się dopóki nie pokazały łba nad wodą, wtedy zaczynał się ten sam, chyba każdemu z Was znany scenariusz z wytrzepywaniem gumy z pyska. Trzeba było coś zmienić. Wczoraj po pracy szybki powrót do domu i krótka rozterka - 2,40 do 40g, czy 2,70 do 35? A tam i tak wiecznie brodzę, więc krótszym będzie wygodniej. Do tego oczywiscie drugi kołowrotek z jesienną plecionką i nad wodę. Pierwsza ryba wali pod nogami, wyskakuje i spina się. Nerw sie włącza. Zaczynam gmerać w kołowrotku, reguluję trochę za mocno, ale postanawiam nie patyczkować się z nimi. Drugi szczupak już wyjeżdża grzecznie - taki koło wymiaru. Trzeci też - ten już jest na pewno wymiarowy. Kolejny omal nie wjechał mi na buty. Tak sie rozpędził za gumą, że gdy ja już wyjąłem z wody on wciąż ją gonił i zawrócił 30cm przed woderami. Ostatni był już fajny. Walnął na długim dystansie, dał się trochę poholować i elegancko wjechał do podbieraczka. Może byłby jeszcze jakiś, ale ten przy uwalnianiu przynęty załatwił mi palca tak jak to chyba tylko szczupak potrafi - czyli lało się z niego jak z przysłowiowego prosiaka. trzeba więc było wracać, bo dalsze wykrwawianie się nie miało sensu.
    3 punkty
  6. Wczoraj powtórka z rozrywki. 2 wędki w łapę i o 17.30 wyjechałem z domu, mimo iż dosyć wiało i warunki nie były najfajniejsze. Najpierw zacząłem testować jerki i większe gumy, ale nic nie przynosiło rezultatu - zmieniłem przynętę na 8 cm cannibal'a i na tej samej miejscówce co ostatnio złapałem podobnego szczupaczka. Przy holu ryba wyskoczyła z wody w całości, okręciła się i wypięła, aczkolwiek okręciła przypon wokół pyska/skrzeli i udało się wycholować 😁😎 Po złapaniu szczupaka zmiana kanału i wędki - testowanie nowego nabytu - Wędka Dragon Millenium SP ChubHunter 275cm 0,5-8g (pogoda się uspokoiła). Niestety powrót do auta wzdłuż wody i testowanie szeregu woblerów nie przyniosło żadnego brania. Mogłem potestować coś na obrotówki czy lekkie twistery, ale pizza wjechała do domu, więc musiałem się spieszyć. 😝
    3 punkty
  7. Dzisiaj słabo , ale dwa sukcesy były 😁 , pierwszy to że na casta dwie ryby , mały szczupak i okoń , drugi sukces to że nie musiałem ciąć plecionki , plątalo się ale wszystko było do okiełznania , nad wodą jestem 5.30 do 8smej nawet brania 👿 potem się ruszyło , trochę Okonka przerzuciłem , przynętą dnia to 6gr. wirujący ogonek , na kajtki i woblerki nie było efektu i tyle 😁
    2 punkty
  8. Do rywalizacji dorzucam 1 okonika, skromne 28 cm. Dzis na mojej zwirowni okonie niezbyt chetne do wpółpracy, tylko 3 brania w tym fajny 30+ spadl już pod nogami. Drugiego nie mierzylem no i jeden wiadomo, ponizej na fotce Przyneta nadal fishchaser minimaster2.
    2 punkty
  9. Kolejny wypad ze spławikiem w nadziei spotkania lina z 5 z przodu...
    2 punkty
  10. Byłem dziś rano przez jakieś 2h na barkach. Początek wyśmienity. 4 rzuty i 4 okonki. Rozmiar mało zadowalający, więc zacząłem kombinować z przynętami i miejscami. Na perłowego twisterka z czerwonym brokatem uwiesił się ładny okoń, tak 25 plus, ale że się rozkojarzyłem spiął się przy brzegu. I od tego momentu przez ponad godzinę zupełnie nic. Ani jednego zagryzienia. Zmieniałem miejsca, przynęty i nic.
    1 punkt
  11. Kupiłem trochę włóczki i ukręciłem swoje pierwsze, prymitywne micro jigi. Wszystko z myślą o dłubaniu wzdręg ULem brodząc przy trzcinach. 4 sztuki na główce 12 i wadze 1g i jedna sztuka 12 i 1,5g. Zamówiłem więcej główek i zamierzam ich jeszcze trochę ukręcić. Konstrukcja prosta jak budowa cepa. Na ostatnim wypadzie na szczupaki wziąłem też ULa. Zestaw favorite white bird 2.19m 0.5-5g + żyłka 0,12 i 1g jig po namoczeniu w wodzie leci dobre 20m+ - uważam za bardzo dobry wynik. ULem na ostatnim wypadzie łowiłem może 15 minut i siadały tylko mikro okonki ale zabawa przednia i duża satysfakcja 😀
    1 punkt
  12. Lp Zawodnik 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 SUMA 1 Budek25 25 32 25 30 32 31 32 36 25 26 294 2 EsoxHunter 24 30 32 24 30 32 31 24 26 31 284 3 Michalvcf 29 28 26 28 28 27 30 27 25 27 275 4 Jaceen 34 25 27 26 26 36 25 25 25 25 274 5 Kamil.ruszala 27 26 23 22 23 24 29 24 23 22 243 6 Kepes53 28 29 31 39 28 32 30 217 7 Jamnick85 30 32 30 26 35 27 180 8 Breslau45 30 27 26 29 32 22 166 9 Assam 22 22 22 23 24 23 136 10 MARCIN82 22 25 36 83 11 Dawidzcm 23 23 24 70 12 RSM 25 36 61 13 Larry_blanka 27 29 56 14 Marienty 25 25 15 RadekM 0 16 ESSOX 0 17 Danek 0 18 Don Gucak 0 19 Booseib 0 20 Moczykij 0 21 McGregor 0 22 Płatek88 0 23 Carloss83 0 24 Kamileq 0 25 Jaroslav 0 26 Lechur1 0 27 Wojtt 0 28 Gu_miś 0 29 Łukasz1988 0 30 BigPike 0 @kamil.ruszala wskakujesz na 5 pozycję (z 8). Postaram się aktualizować raz dziennie.
    1 punkt
  13. W końcu udało mi się złowić upragnionego okonia z Widawy może na zdjęciu nie wygląda, ale miał 29cm.
    1 punkt
  14. Zgodnie z przewidywaniami moje klenie wzięły się za żarcie gdzieś w połowie kwietnia. Kilka fajnych się uwiesilo, a ten póki co najfajniejszy. 5 z przodu nie było niestety, ale tłusty to on był!
    1 punkt
  15. Dzisiaj karpik niezbyt długi. Wrzucam zdjęcie bo jak dla mnie bardzo ładny i na jesień będzie z niego pociecha. Oczywiście branie jak tylko zaczęło lać 😅
    1 punkt
  16. Jako, że na majówkę byłem w Sławie i nic oprócz drobej białej ryby nie byłem w stanie złowić - po powrocie do domu udałem się w poszukiwaniu naszego Wrocławskiego Szczupaka. Mimo obaw pogodowych (czy nie lunie) wybrałem się na kanały. Po 15 minutach wędkowania trafił się ładny okonek - 29 cm. Potem nic się nie działo, więc zmieniłem wędkę i kanał , na którym oddawałem po 3-5 rzutów na miejscówce i przesuwałem się dalej. Na szczęście już na 4tej zmianie miejscówki zdecydowane branie na cannibala 10 cm - za długo nie powalczyłem bo branie przy samym brzegu. Pływa dalej.
    1 punkt
  17. Witam wszystkich.Na początek kilka słów wyjaśnienia.Założyłem swoje nowe konto z nową nazwą użytkownika.Starą nazwę MATCH 2000 zmieniłem na JURAS 2000.Nie będę wyjaśniał dlaczego tak zrobiłem bo to nie jest ważne. Wracając do ryb.Moja pierwsza wyprawa w tym sezonie miała miejsce dn.24.kwietnia i odbyła się na stawie komercyjnym bo chciałem złowić coś na patelnię.Złowiłem 5szt.amura,3szt.karpia i 3szt.karasia.Łowiłem na mady,gnojaki i kukurydzę.Brały na wszystko.Pozdrawiam.
    1 punkt
  18. Dziś podobnie jak przez ostatnie dwa dni bolenie totalnie mnie olewały (pomijając wczorajszy mały incydencik). Postanowiłem więc spróbować ratować honor drugim majówkowym drapieżnikiem, czyli szczupakiem. Nie miałem szczupakowego kija, a nawet szczupakowej stalki. Wygrzebałem za to okoniowy przyponik w pudełeczku z gumkami i tak uzbrojony postanowiłem zaszaleć na lekko z jakimiś gumeczkami. O dziwo szło mi całkiem nieźle. Kilka brań nie zaciętych, bo Moderate 5-20 to nie szczupakowa pała, ale mimo wszystko listę podpisałem. Na koniec przydarzyła mi się niespodzianka w postaci... amura. "Walnął" w shad teeza centralnie końcóweczką... płetwy ogonowej Powiem Wam jedno - to co on wyprawiał na tym Dragoniku zostanie mi chyba w pamięci do końca życia Trudno powiedzieć w tej chwili, czy to był hol życia, ale na pewno takiej adrenaliny wędkarskiej nie miałem od lat Wnioski - nie ma sensu cudować na majówkowych wypadach i zabierać dwa kije - na bolenia i szczupaka. Skoro Moderate poradził sobie z takim klocem to i z każdym szczupakiem sobie poradzi Oczywiście rybka dalej pływa w Odrze.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.