Skocz do zawartości
studiuj rybactwo     przynęty na klenia

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 14.09.2018 in all areas

  1. 16 points
    Okonie mnie ostatnio olewały to trzeba było sprawdzić co tam u Odrzańskich Zbójów słychać Drugi bolek w tym roku z 8 z przodu Ogólnie było 5 sztuk. Wszystkie na wobka od Michała Olejnika.
  2. 14 points
    Magiczne linowe jezioro dziś zapłaciło. Z ziomkiem we dwóch złowiliśmy 22 liny, 16 wymiarowych. Poprawiłem życiówkę, która teraz wynosi równe 50 cm złowiłem jeszcze rybę 42 cm, kilka w przedziale 34-38 cm. Kumpel złowił dwie solidne czterdziestki, szczególnie jeden z nich był grubiutki. Kapitalny dzień, kapitalne ryby. Pozdrowienia
  3. 12 points
    Dziś udało się wygrać zawody spławikowo-gruntowe na Odrze, rybki dopisały - głównie okonie, byczki, płotki, leszczyki, krąpie (łącznie ponad 5kg). Miałem co robić!
  4. 9 points
    Gratuluję Michał. Piękna sztuka!👏 To może też dołączę swoje ostatnie skromne dwie sztuki 70 z małym plusem. Jeden złowiony na woblera 7,5cm "Blejk"/Hegemon, drugi na łamanego klasyka 9cm. blum blum;)
  5. 7 points
    Proponuję 30.09 (niedziela). Może jednak powtórzymy lokalizację Jaz Opatowicki? Tam mamy zróżnicowaną wodę. Trzy kanały i Odra przed i za jazem. Muszkarze mieliby dla siebie wygodniej. Dodatkowo powstały bary i np w OpatoVice można po zakończeniu pogadać i "lemoniady" się napić;) Przed dwudziestą robi się ciemno to odliczymy dwie godziny na wędkowanie, pół na bajerę i wychodzi godzina spotkania 17:30 na parkingu przy kasie parku linowego lub przy J.Bartoszowickim. Pasuje?
  6. 6 points
    U mnie wczoraj sporo rybek - tak około 50-60 szt kleni i jelców do 35 cm (średnio 20+). Nieduże ale dużo i fajne klimaty - nowoodkryty siurek.
  7. 6 points
    Witam. Od piątku do niedzieli siedziałem na rybkach. Ogólnie wyjazd udany, rybki współpracowały choć wielością nie grzeszyły. Największy karpik 65cm. miałem też dwie ryby które po krótkim holu spięły się w zatopionym drzewie. W nocy próbowałem za sandaczem, niestety bez efektów.
  8. 6 points
    W wątku ostatnio mało "typowo" muchowych ryb. Dobrze, że dziś Radek dorwał się do aparatu...można coś wrzucić …. 😜 Dzięki za trip'a!
  9. 6 points
    Dwa tygodnie podchodów do ryb, które widziałem i które mnie ignorowały. Spinningiem poległem. Było sporo okoni, odcięte żyłki przez szczupaki ale upatrzone stada grubych kleni miały mnie gdzieś. Pasły się na syfie płynącym głównym nurtem. Do smużaków, które tam podawałem podpływały lecz bez agresji. Ostrożnie i leniwie wybierały smaczne kąski. Próbowałem na chlebek, ale rozpadał się błyskawicznie pod naporem drobnicy. W końcu dzisiaj udało się. Przysmak duży, z gruntu, podany na spadku za opaską. Ryba mogła popróbować, poskubać. I rzeczywiście, brania w formie delikatnych skubnięć, bez wędki wciąganej w wodę. Skończyłem na jakiejś 10% skuteczności zacięć w stosunku do ilości brań. Wyszło 13 kleni, wszystkie w przedziale 45-50cm. Wędka to spinning do 8g z improwizacją do formy gruntówki, więc hole super frajda
  10. 5 points
    Może tradycji stanie się zadość i zaplanujemy spotkanie okoniowo-sandaczowe? Koniec września, piątek, sobota, a może niedziela po południu? Tak, żeby załapać się przynajmniej na 2 godz. dnia. Są chętni lub inne pomysły?
  11. 4 points
    Witam wszystkich.W środę 12.09.kolejna wyprawa na rybki.Miejscówka ta sama,zresztą innej nie mam.Złowiłem 49 rybek w tym jednego karasia złocistego,który okazał się moją nową życiówką.Mierzył 33cm.Życiówka poprawiona o 1cm. Pozostałe rybki to leszczyki.Łowiłem jak zwykle odległościówką na mady i kukurydzę. Gratulacje dla kol.Pawciobra i Bumtarara. Pozdrawiam.
  12. 4 points
    W końcu mogę łowic! Przez ostatni miesiąc leczyłem kolano, które niestety mnie znowu zawiodło, aż do takiego stopnia, że nie mogłem łowić. W tym tygodniu udało się wyskoczyć dwa razy z dość fajnymi sandaczowymi wynikami. Wtorek dwa sandacze jeden maluszek, drugi pod wymiar. Dziś już fajniejszy 53cm i kilka Brań kleniowych, jeden około 40cm na brzegu.
  13. 4 points
    Wczoraj taki 37 na starorzeczu. W sobotę może znów na magiczne jezioro jak pogoda pozwoli 😊
  14. 3 points
    Gdyby komuś umknęło;) Termin spotkania okoniowego podałem, to jest czas na ewentualne zmiany planów. Ja już trenuję:) Dzisiaj miałem po drodze Wasylowe "śmeci":))) Zielona papka podsunęła mi pomysł i poszedłem w rewiry w których najodważniejsi nie łowią;) Kilkanaście pasiaków wyjechało opanierowanych zieloną melasą. Brań nawet sporo i był czas na eksperymenty. Największy okoń zmierzony 29,5cm. Pozostałe w przedziale 15-25cm. Trzeba pracować nad miejscówkami, bo na tych, co do tej pory łowiłem robi się ciasno:)))
  15. 3 points
    Koło od Stara kolego, koło od Stara! @bumtarara przepiękny ryba. Szczere gratulacje Teraz trochę głupio mi wstawiać mojego okonia, ale niech będzie 😜 Kleniki coś nie chciały ostatnio współpracować, ale że złowiłem kilka okoni, więc tym razem poszedłem nad rzekę właśnie po pasiaki. Inny woblerek, inna technika prowadzenia i usiadł taki zuch Moja mina smutna, bo zmęczony człek był po robocie. I ten ryjek nieogolony (do dziś) ;d Wypad szybko i na wariata na olsztyński odcinek Łyny. Fajna i przyjemna godzinka, może półtora, wędkowania Do weekendu L4, w weekend jadę w rodzinne strony. Mam nadzieję, że jakieś fajne fotki z Podlasia tu wrzucę.
  16. 2 points
    W czwartek wybrałem się za okoniem/sandaczem z opadu. Sandacza nie uświadczyłem do tego złowiłem dosłownie jednego okonia. Przydarzył się niebrzydki kleń 40+. Uderzył w kopytko relaxa prowadzone z wachlarza. Niestety... sprawdziło się powiedzenie, że najwięcej wypadków zdarza się w domu. Dzisiaj wypadł mi z ręki zauber 2000. Dosłownie z 40cm. Niestety uszkodził się. Nie kręci. Nie rozkręcałem go. Dostawie to komuś kto się zna. Możecie mi polecić kogoś sprawdzonego od serwisu kołowrotków (nie jest na gwarancji)? Najlepiej z Dolnego Śląska...
  17. 2 points
    W tym roku na Widawie jest inaczej niż zwykle. W kwietniu leszcz z wysypką, a w lipcu miałem dwa lejące leszcze. W lato rzeka bardzo zarosła i był bardzo niski poziom wody, odpuściłem spinning. W lipcu złowiłem kilka sporych (jak na Widawę) leszczy do 55cm. Od powrotu z urlopu byłem 4 razy i złowiłem 7 linów (przyłów to płocie, krąpie i leszcze). W poprzednich latach na Widawie liny łowiłem okazjonalnie, obecnie z premedytacją nastawiam się na nie Nie są duże od ok. 25 do 40 cm, ale na zarośniętej wodzie dają popalić, te większe weszły w zielsko i się spięły.
  18. 1 point
    Jeśli będzie to ostatni weekend września to raczej będę, marudy też mogą przyjść 😋
  19. 1 point
    Nie odważę się jednoznacznie stwierdzić, co skuteczniejsze. Z pewnością mucha, to nie jest łatwy "kawał chleba". Dodać jeszcze nocne łowienie bez możliwości wejścia do wody, to już maksymalne wyzwanie. Są miejsca, gdzie łatwiej o większe sztuki, ale z muchą odbijam się, jak od ściany. Gdy do nich podchodzę z tym sprzętem, to odpływają. Ze spinningiem jest zdecydowanie łatwiej. Do tego pytania powinien się odnieść ktoś z większym doświadczeniem muchowo-spinningowym. Nie ma jedynej słusznej metody;), jest jedna, ta, z którą najlepiej się czujemy. Wtedy stworzymy jedną całość, czyli zestaw, plus przekonanie, plus nasze umiejętności. Umiejętności zdobywane z czasem. I o jednej zasadniczej sprawie czasami zapominamy. Czy tam, gdzie będziemy łowić, są ryby, o które nam chodzi?
  20. 1 point
    Niedzielna życiówki leszcza, 3 w tym roku. 73cm na feederka.
  21. 1 point
    Weekend nad Bystrzycą....szału nie ma ale kilka kleników wyjętych, największy 42 cm, parę fajnych okoni i nawet jeden zębaty "pistolet" się trafił, był za mały do pozowania na zdjęciach. Woda lekko trącona i o dziwo nie jest bardzo niska mimo braku deszczy ale da się dobrze łowić .
  22. 1 point
    Z dna studnia, z luftu... kilka wpadło
  23. 1 point
    Witam wszystkich! :) Od pewnego czasu zacząłem obserwować temat naszej Bystrzycy. :) W tym roku udało mi się wyskoczyć kilka razy nad rzeczkę. Efekty? Myślę, że nie było źle.. kilkadziesiąt kleni ( w większości w przedziale 25-30cm), do tego kilka okoni i szczupak 70cm. Myślę, że jak na pierwszy sezon nad Bystrzycą z wypadami max 2 razy w miesiacu to wyszło przyzwoicie. :) To tyle słowem wprowadzenia. :) W miniony weekend byłem w sobotę nad Widawą. Przez 3h widziałem przynajmniej 10 klusek w rozmiarze 50+. Niestety klenie nie były zainteresowane niczym, nawet te najmniejsze. Koniec końców udało się złowić pasiaka ok 20-23cm, i szczupaczka ok 40. W niedziele postanowiłem, że pojadę nad Bystrzycę. I było warto. Po niemrawym początku melduje się kleń 28cm. Nie jest źle. Później kilka okoni, zmiana miejsca i znów kilka kleni, lecz takich max 25cm. Do tego kilka uderzeń. Do końca dnia udało się złowić ok 20 kleni, kilka okoni. Podsumowaniem dnia był spory szczupak, większy od wcześniejszej 70. Niestety brak przyponu zrobił swoje. Po 2 próbach podebrania poszedł z Krakuskiem w zębach. Ech. A było tak blisko. Kilka zdjęć wrzucę, jak zmniejszę jakość, bo nie pozwala mi dodać. Pozdrawiam. W.
  24. 1 point
    Chciałbym 40taka na muchę ale na razie cieszy 35 cm ładnie obczajony, branie widoczne jak na dłoni na suchą (elk hair caddis). Zdjęcie jak wykle kradnie centymetr kleniowi (wygina sie na głębokiej trawie) - dodaje 4tą rybę do tabeli. Póki co łowię większe klenie na Ślęży niż na Odrze - mam naddzieję że na Odrze się poprawię (choć koncepcji jak to zrobic nieco brak). Dziś (kopiując Jaceena) na koniec dnia rzuciłem streemera do wody - w pierwszym pociągnięciu mały sandacz - potem przez godzinę nic :(.
  25. 1 point
    Cześć!! Sobota około południa wypad na Ślęzę. Woda do łowienia:) Z mojej strony plan był taki. Delikatny szklak klenie i sucha mucha.. klenie miały inny plan.. dużo brań na mokrą. do suchej wyłaziły ukleje i małe kleniki. Super aktywność ryb. Nawet nie chodzi o to co gryzło tylko o okazy, które przepływały pod nogami. Piękne widoki:D Do suchara wyszła mi większa ukleja.. cyk cyk holuję a tu nagle bęc! z pod kłody wystrzelił szczupak.. uklei już nie udało się wyholować... niesamowite uczucie Na odcinku na, którym nigdy nie łowiłem trafiam trzy mocne brania. Jedno udaje się wyciągnąć: Miarka pokazuje 42cm. Wybaczcie za trzymanie rybki na miarce ale brzeg jest na tyle stromy, że się osuwała 😕 Pod nogami pływały większe przyznam, że ostatnio trochę odpuściłem Ślęzę ale ten wypad dał mi kopa mam nadzieję, że wam też