Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na okonie

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10.02.2020 in all areas

  1. 8 points
    Dzisiaj wyskoczyłem z synami na nocne płocie.Wytrzymali całe 1,5h ale udało im się złowić 3 płocie i krąpia.Płotki miały po 35cm chociaż ostatniej nie mierzyłem bo wzięła jak już wszystko spakowałem.Brań było więcej ale przez wiatr ich nie zauważyliśmy i wyciągaliśmy wyssane pinki.
  2. 8 points
    W sobotę tylko 30 minut nad wodą Wracałem z targów wędkarskich i przejeżdżając obok małej rzeczki postanowiłem wykonać kilka rzutów. Ubiór całkowicie niewędkarski dlatego przewiało mnie i tylko te 30 minut dałem radę. Udało się wyjąć jedną kluseczkę na 40 cm z miejsca zaznaczonego na fotce. Szerokość tej rzeczki to 5-6 metrów. Rybka wzięło na 5,5 cm białoperłowego z pieprzem a'la kajtka ze wschodu. Brał na 4 podejścia , pierwsze i drugie to tylko lekkie pstryknięcia, 3 to juz solidne przytrzymanie i targnięcie z 2-3 sekundowym młynkiem , dopiero 4 podanie i skutecznie zassał. Fajna rybka z małej rzeczki która oczywiście dalej pływa
  3. 6 points
    Wydaje się, że zabieg z obniżeniem progu zgłoszenia fajnie zadziałał na rywalizację i na naszą motywację . W poprzednim sezonie, chyba tylko Budkowi udało się złowić komplet w pierwszej turze. Teraz jest szansa na więcej dziesiątek. Na obecną chwilę Michalvcf "przygniótł" nas wynikiem i łatwo nie będzie doskoczyć do niego. Pozostało niewiele czasu do pierwszego marca a przypominam, że pierwsza część zmagań trwa do 1 marca (niedziela). Później okoni nie wstawiamy od 02 marca do 30 kwietnia. Mi udało się złowić komplet, ale założyłem, że pierwszą część zakończę średnią 25pkt. Czy się uda? Zaczynam powątpiewać:) Wspominałem o pomyśle wypełnienia okoniowej przerwy (marzec-kwiecień) i dalej ten plan podtrzymuję. Dowolna metoda, trzy największe klenie z możliwością podmiany. Myślę, że otwarcie zrobimy 1 marca. Zazębi się tym sposobem z okoniową ligą i będzie można w niedzielę zdecydować, za czym się uganiać. Dwa miesiące kleniowego szaleństwa i wracamy do okoni, aż do końca roku. Ostatni dzień wypada w czwartek. Wspomniałem o kleniach, a już kilka na forum się pojawiło. Myślę, że też może być ciekawie. Dzisiaj nawet i mi się poszczęściło. Klenio Walenty przyładował w ripperka 2" na 3g główce. Czasami między sobą mówimy, że spinningowe zimowe klenie liczą się podwójnie, a jeszcze ze stojącej wody potrójnie:) A już myślałem, że mam bardzo ładnego okonia, bo Mikado Sensei poważnie się wygiął.
  4. 6 points
    Dzisiaj spędziłem dwie godzinki nad Odra i w końcu udało mi się coś złowić. Powoli się uczę i mam nadzięję, że z wypadu na wypad będzie coraz lepiej. Płotka miała odrobinę ponad 30cm.
  5. 6 points
    @ESSOX fajna rybka! Ale żeby kleń na cztery razy próbował, to mi się jeszcze nie zdarzyło. Musiał być głodny, choć na głodującego nie wygląda 😉 Miałem za to ostatnio bardzo specyficzne branie okonia. Najpierw pyknięcie. Za drugim rzutem podpłynął aż po moje nogi. Po czym - takiemu stojącemu w miejscu - położyłem pod nosem (na dnie) gumę. Skubany na cztery kęsy ją jadł, az połknął cała 😁 W takich chwilach kamerka byłaby wskazana. Niezła bekę z kolegą mieliśmy😋
  6. 6 points
    Dodaję dzisiejsze dwie sztuki , 29 cm i 32 cm , dłubanie od godziny 10 do 13 ,obydwa wzięły chwilę po 12 w odstępach 5 minut , przynęta pierwszy chińska podróba Keitecha Swing Impacta 3 cale w kolorze różowych majtek , drugi Relax Ohio w kolorze fiolet - niebieski - biały z czerwonym ogonkiem w najmniejszym rozmiarze około 4cm . Łowisko glinianka PZW we Wrocławiu
  7. 5 points
    Dziś nad Odrą było znacznie lepiej niż ostatnio. 2 płocie, w tym 32cm oraz 11 leszczyków. Dwa większe się spięły. Na zdjęciu 42cm. Między 7 a 9 działo się najwięcej.
  8. 5 points
    Kolejne 4 okonki do tabeli. 23cm,24cm,25cm i 27cm. Kolor gumy i ciężar główki prawie bez znaczenia.. od 2 Do 4gramow. Ważne było tylko żeby guma miała mocną pracę.
  9. 4 points
    Pomału rozwiązuje się woreczek z 30-tkami dzisiaj kolejna do tabeli z wrocławskiego kanału, przynęta jak wczoraj 3g i ShadTeez 5cm
  10. 3 points
    Wiosną pachnie w wątku 😁 Miniony weekend był dla mnie bardzo pouczający. Raz, że zaliczyłem pięć brań pstrągów. Dwa, że cztery z nich na moje streamerki😊 Trzy, że tylko jedną rybę krótką na 35 cm wyjąłem, a to z tego powodu, że geniusz jaki pstrągi pokazały kazał mi schować się z moimi umiejętnościami. Ryby odprowadzały przynety pod nogi, połykały je (przynęty, a nie nogi 😋) i... albo wypluwaly, albo po zacięciu przyneta po prostu wypadała im z pyska. Raz już mi się takie coś zdarzyło przeżyć, ale teraz była kumulacja. Szacun pstrągi, szacun! ☺️ A z ciekawostek: urwałem wczoraj streamera. Dziś konczac łowić zajechałem do kolegi. Patrzę, a on na mojego streamera łowi 😉 Pozdro!
  11. 3 points
    Dziś dopisuję do listy 22 cm , chwila luzu w pracy - czekanie na klienta 1 godzina ( wędki na aucie to co robić ) - okolice między Mostem Zwierzynieckim a Szczytnickim , szuranie po dnie głównie przynęta Keitech 2"
  12. 2 points
    Sympatyczna pogoda. Rekonesans na małej rzece. Zacząłem od woblerów ale bez rezultatów. Moje miejscówki okazały się puste. Przeszedłem na gumy o delikatnej pracy ogonowej i pojawił y się pierwsze kleniki. Po złowieniu trzech niewielkich sztuk wyciągnąłem wnioski, że ustawiły się dzisiaj na napływach przeszkód i są dość aktywne. Kolejne miejsce o pożądanej charakterystyce było dodatkowo głębokie. Wiedziałem że coś tam może być, ale też miałem świadomość, że przy ewentualnym holu podbierakiem ryby nie sięgnę. Przewiązałem zestaw na grubszym fluorocarbonie i rzeczywiście dałem radę podnieść największą rybę jaka wyjechała dzisiaj - 43cm. Klenie zdecydowanie szczuplejsze niż Odrzańskie. Powodzenia wszystkim w lutym.
  13. 2 points
    I u mnie zameldował się pierwszy 30 cm, do tego jeszcze jeden 28cm.
  14. 2 points
    Nie wytrzymałem 😈 , jest wędka jest młynek nawinięta żyłka no to czas na testy , mieszkam na 1 piętrze no to pierwsze rzuty z balkonu 😜😝😋 ci co spacerowali mieli niezły ubaw widząc gościa wędkującego z balkonu 😜 na dzień dobry nawinięta żyłka po dwóch rzutach kocioł taki że 100 metrów idzie w kubeł , nawijam plecionkę , dużo lepiej 🤗 delikatne brody do okiełznania , ciężarek 10 gr. dawał radę , jak pogoda dopisze jutro testy nad wodą
  15. 2 points
    4 godziny katowania jednej miejscówki, główki 1-3g, czeburaszka 1g, drop shot, wachlarz przynęt i rozmiarów i tylko albo aż jeden "wyrzeźbiony" okoń: Branie na Widelnicę od water king w kolorze białym(perłowym?) na 1g czeburaszce powoli szuranej po dnie.
  16. 2 points
    Chodzę szukam tych dużych psiaków😎 ale nie mogę ich znaleźć... znaczy się wiem gdzie są ale nie biorą 😔 dzisiaj wymęczone 32cm 😀 daje nadzieję na lepsze dni, niech tylko sprzęt wróci z przeglądu i ogień. Pasiak złowiony na 3g i ShadTeez 5cm
  17. 2 points
    Godzinka nad wodą przed pracą i 4 okonki zaliczone. Do tabeli tylko jeden niestety. Konsekwentnie męczę DSa, przynęta: tanta 5 cm.
  18. 2 points
    Ja myślę, że średnio około 2-3 razy w tygodniu, zeszły rok był dla mnie najsłabszy jeśli chodzi o frekwencję od kilku lat. Miałem okresy gdzie przez półtora miesiąca byłem z 3-4 razy, ale i takie kiedy 5-6 razy tygodniowo, tj. w wakacje. Fakt, że jak już idę, to zazwyczaj spędzam nad wodą 4-7h. Co do "sposobów na sukces", to ja po prostu lubię łowić to, co akurat bierze. Albo w drugą stronę, jak nie bierze gatunek który zazwyczaj w danym okresie poławiam, to szybko się przestawiam na coś innego. To widać po zgłoszeniach, bo mam dużo "pootwieranych" gatunków, a kompletów stosunkowo niewiele.
  19. 2 points
    Ja niemal codziennie. W przeważającej większości były to 1-2h przed pracą lub po pracy. Tylko, że czasem woda się otwiera i wystarczy 1-2 wyjścia, żeby mieć komplet do zgłoszenia. Pamiętam jedno wyjście za okoniem, gdzie złowiłem komplet wymiarowych do ligi okoniowej. To był już etap gdy śrubowałem wynik, więc wybrałem tylko największe, ale jakbym wtedy zaczynał to jeden dzień wystarczył do wypełnienia limitu.
  20. 2 points
    @essox , wydaje mi się, że nikt tutaj nie próbuje Cię do czegokolwiek przekonać, czy skłonić do zmiany upodobań wędkarskich. Faktem jest, że o zwycięstwie w GP decydują między innymi następujące czynniki: 1. bardzo często nad wodą. 2. różnorodne łowienie. Jaceen pokazał jaki świetny wynik można uzyskać tylko jedną metodą, jednak oczywistym jest, że stosując różnorodne techniki ułatwiamy sobie i zwiększamy szansę. 3. staranne planowanie połowów, z jednoczesnym postawieniem sobie za cel punktowanych kompletów gatunków. I podejrzewam, że nikt z tym nie będzie polemizował. Jeżeli ktoś chce powalczyć w czołówce, to musi powyższe brać pod uwagę. Ja jednak uważam, o czym pisałem wcześniej, że udział i aktywność w GP jest fajne, nawet bez stawiania sobie celu jakim jest znalezienie się w czołówce. W takim kontekście, twoje podejście do wędkarstwa jest jak najbardziej ok i nikt nie ma prawa wmawiać Ci, że jest inaczej. Nie wiem jak wam, ale mi frajdę sprawiała każda zgłoszona ryba. Nie ważne czy zgłaszał ją ktoś kto był blisko mnie w tabeli, czy zgłosił to ktoś, kto po prostu chciał się jedną rybą pochwalić. Wspólnie stworzyliśmy bardzo ciekawy obraz minionego sezonu.
  21. 2 points
    Gratulacje dla wszystkich uczestników. Do rywalizacji podchodzę tak jak @ESSOX Oczywiście planuję wyjścia na ryby. Jeśli uważam, że to będzie dobry dzień i miejsce na klenia to idę na klenia. Nie ważne, że kleni mam komplet a brakuje mi np szczupaków. To GP to dodatek do tego wędkarstwa jakie lubię nie chciałbym aby było odwrotnie że muszę podporządkować wędkarstwo do GP. Może to po prostu wynika z ciągle zbyt małej ilości czasu na hobby. Środek tabeli jak najbardziej mnie satysfakcjonuje.
  22. 2 points
    Przełożyłem dziś tę puszkę tak aby na następnych fotkach nie było jej widać
  23. 2 points
    Kilka okoni z dziś. Gumki 2-3 cale, od 1,5g do 4gram. 29cm,25cm,26cm 22cm,28cm,24cm
  24. 1 point
    Gratuluję laureatom! Wkrótce rozdamy nagrody. Jak widać jest zainteresowanie kolejną edycją GP. Tematy są już przygotowane, jeszcze myślę nad Waszymi sugestiami, ale raczej nie przewiduję rewolucji w regulaminie, bardziej ruchy w zakresie progów zgłoszeniowych i limitów gatunków. Oczywiście po ogłoszeniu regulaminu, będą dwa tygodnie na zgłoszenie wszystkich ryb złowionych od 1 stycznia do momentu ogłoszenia regulaminu.
  25. 1 point
    No to teraz ja 😜 , w zeszłym tygodniu odebrałem Multiplikator , w poniedziałek przyszedł cast , do domu zjechałem dzisiaj i wszystko połączyłem , kombinowane pod drop shota , byłem pewien obaw kupowania wędki z neta nie mając jej w ręce , kijek 1,90 cm. jak dla mnie w dziwnym składzie 😜 od 2 - 10 gr. ćw , te 2 gr. w tym wypadku to bym se darował , wędka sztywna i szybka ( takie lubię 😉 ) bliżej jej jest do 10 gr. jeżeli nie 15 , jak pogoda dopisze to w niedzielę nauki obsługi multiplikatora ( na dzień dobry żyłka z Lidla nawinięta ) docelowo plecionka 0,04 lub 0,06
  26. 1 point
    Witam, w związku z tym że na zbiornikach wodnych, w okresie od 01.01. do 30.04 dopuszcza się połów ryb metodą spinningową, bez prawa ich zabierania (PZW Katowice), postanowiłem (bo pogoda temu sprzyjała) wybrać się na łowisko nr 029 ( rzeka Wisła z kanałem Dwory) i wypróbować moje nowo zakupione przynęty na okonia oraz kilka innych. Po przybyciu na miejsce (ostatni raz byłem tam jakieś 15 lat temu) i wyjęciu z auta mojego spiningowego ,,sprzętu'' ( wędzisko Shimano Scimitar BX Spinning - 2,69m 7-35g ,Kołowrotek Okuma Helios HSX-40 , Plecionka Konger BRAIDER X8 OLIVE GREEN 0,08 ) udałem się obejrzeć łowisko. Po kilkudziesięciu minutach spaceru i obserwacji doszedłem do wniosku że woda jest bardzo wysoko ale nie przeszkodzi mi to w sprawdzeniu jak ,,chodzą''w wodzie moje nowe przynęty , wypróbowałem kilka w różnych miejscach (najbardziej ciekawie wyglądało na murku przy wodospadzie (ujście macochy?) ale moje przeczucia mnie nie zawiodły i ryby są jeszcze na feriach (ani jednego puknięcia). Na Kanale bardzo rzucają się w oczy walajace się śmieci, butelki, czy puszki po kukurydzy i zastanawia mnie jak można zostawić tak łowisko po skończonej zasiadce? Poniżej wklejam kilka zdjęć jak wygląda łowisko na dworach, oraz poziom wody na Wiśle poniżej elektrowni wodnej na stan 13.02.20 dla zainteresowanych, i czekam na komentarze stałych bywalców tego łowiska oraz porady dotyczące drapieżników. Pogoda Kanał Dwory 2 Kanał Dwory Wisła poniżej elektrowni
  27. 1 point
    Dziś przyszły Fishchasery. W niedzielę złożone zamówienie, wczoraj poszedł przelew a dziś już mam chruściki, widelnice, mikrojaskółeczki Trochę o tych przynętach pisałem niedawno na blogu https://www.wedkarstwozpasja.com/2020/01/przynety-miekkie-do-lekkiego-spinningu.html
  28. 1 point
    Rzadko kleń wychodził mi 2x do przynęty. Często natomiast w takich miejscach widziałem stada. W pierwszych rzutach startowały najmniejsze osobniki i dlatego były puknięcia zazwyczaj nie do zacięcia. Aktywność mniejszych sztuk podnosiła czujność większego osobnika i przy kolejnych rzutach atakował. Świetnie mogłem to zaobserwować na Drawie, gdzie przy krystalicznie czystej wodzie mogłem obserwować zachowanie stada. Podobnie na mniejszych rzekach wygląda łowienie z gruntu. Do przynęty podpływają najpierw małe osobniki, skubią i szarpią. Niejednokrotnie takie szarpnięcie jest mocne na tyle, że mamy ochotę zaciąć. Duży osobnik stoi trochę z boku i obserwuje. Aktywność mniejszych skłania go do zainteresowania przynętą i wtedy mamy charakterystyczny atak a na szczytówce obserwujemy nie tylko szarpnięcie ale i przytrzymanie. Inaczej natomiast obserwuję na dużej rzece. O ile na małych różnice wielkości osobników w stadzie bywają znaczące, o tyle na dużej rzece stada zazwyczaj grupują się w grupach rówieśniczych, dość jednorodnych wielkościowo.
  29. 1 point
    To to i ja pokuszę się o jakieś wnioski z GP 2019. Odkąd się zapisałem do tej zabawy włączył się u mnie tryb rywalizacji. Chciałem zająć jak najwyższe miejsce ale też startując w kolejnych edycjach mieć porównanie co do mojej skuteczności. Piszę o skuteczności bo na ryby chodzę głównie w weekendy i czasu mam zawsze tyle samo więc muszę go efektywnie wykorzystywać. Przez to poczucie rywalizacji przynajmniej 10 razy w ciągu tego sezonu (jak nie więcej) starałem się złowić rybę określonego gatunku, żeby zapunktować w GP. Tak było m.in. kiedy jechałem na nockę za leszczem czy brodziłem brzegami żwirowni, spinningując za szczupakiem. Powiem Wam, że nie było to robieniem czegoś wbrew sobie a wręcz przeciwnie dało mi to ogrom frajdy i nie żałuję ani minuty tego czasu. Mam nadzieję, że GP2020 wystartuje bo zamierzam osiągnąć jeszcze lepszy wynik i jeszcze bardziej urozmaicić metody/techniki/miejsca połowu. Sezon 2019 był dla mnie bardzo słaby. Wstyd się przyznać ale przez cały ten sezon nie złowiłem wymiarowego suma, sandacza, bolenia, 10 okoni >25cm i szczupaka większego niż 53cm. W tych gatunkach zamierzam się mocno podciągnąć. Pamiętajcie, że GP to zabawa ale też rywalizacja. Nikt nikogo nie zmusza do wędkowania wbrew sobie i traktowania tej zabawy tak a nie inaczej – tutaj nie ma złych odpowiedzi. Przepis na zwycięstwo jest właściwie jeden – być jak najczęściej nad wodą. W 2019 na rybach byłem 78 razy co daje średnią raz na 4-5 dni. Przy takiej częstotliwości nie mam szans na walkę o czołowe lokaty ale też nie mam z tym problemu. Chętnie dowiedziałbym ile razy na rybach w 2019 byli koledzy z miejsc 1-3
  30. 1 point
    W sobotę byłem na targach wędkarskich w pod rzeszowskiej Jasionce. Oczywiście przedwyjazdowe obietnice że "nic z grubych rzeczy" mi nie potrzeba wzięły w łeb kijek mnie po prostu zaczarował a że z Króla Jagiełły jeszcze mi resztę wydali to musiał dołaczyć do mojego zespołu . Wersja "wklejka" bo są też normalne blanki tej serii. Nic nie wiedziałem wcześniej o modelu, pierwszy kontakt dopiero na targach, ale czułość ,delikatność i jakość wykonania sprawiły że musiałem kupić. Nawet lekkie puknięcie palcem w blank trzymając rękę na uchwycie powoduje że szczytówka ma pracę jak kiwok w podlodówce, do dłubania mikro jigami wydaje się idealna i podejrzewam że to będzie kolejny patyk który wszędzie ze mną będzie jeździł w aucie
  31. 1 point
    Ras al Ghul dokładnie trafiłeś w dziesiątkę swoją wypowiedzią Jacek wyobraź sobie że da się Moje wyjścia takie właśnie są , zakładam plecak i idę nad wodę , nawet nie wiedząc jaki jest jej stan, czy podniesiony bo akurat 50 km wyżej solidnie polało , czy straszna niżówka bo wajhowy zamknął akurat przepływ na zaporze bo chce prądu narobić . Ja mam swoje zacięcie spinningowe ukierunkowane bardzo delikatnie i wszelkie duże ryby są tzw przyłowem. Nie łowię na przynęty większe niż 5 cm wszystko co lajtowe jest cool nawet rzuty tylko na kilka metrów mormyszką z 2 cm twisterkiem czy sztuczną ochotką bardziej mnie kręcą niż nastawianie się na szczupaki 60+ Dodatkowo wolę pochodzić trochę ze spinem niż siedzieć stacjonarnie z feederem dlatego połowy ryb które są przyjęte w rejestrze GP nawet nie zobaczę na oczy nie mówiąć już o tym żeby zrobić komplet. Musiał bym przestawić sobie całe wędkarstwo na rywalizację pod GP i właśnie skupiać się na kolejnych gatunkach i różnych metodach ich pozyskania aby osiągnąć cel . Tylko czy wtedy jeszcze pozostała by radość ze spontanicznego łowienia. ? Jacek cenię Ciebie bardzo za osiągnięcia jakie masz i to że łowisz tak jak opisujesz, ale dla mnie taki "ordnung muss sein " jest niestety nie do zaakceptowania
  32. 1 point
    Szaraka jeszcze dorobiłem 🙂 Teraz czas na kombinowanie z fleszami 🙂
  33. 1 point
    To był dopiero trzeci sezon mojego wędkarstwa. Uzbierałem dużą ilość punktów i sprawiło mi to ogromną satysfakcję. Jednak nie odzwierciedla to mojego poziomu wędkarskiego, bo jestem zdecydowanie słabszy od prawdopodobnie wszystkich na powyższej liście Spędzałem bardzo dużo czasu nad wodą, a to musi w końcu skutkować fajnymi połowami. Ale zaliczyłem też wielokrotnie bardzo nieudane wyjścia. @jaceen pokazałeś piękne podejście do wędkarstwa spinningowego. Wszechstronne, świetnie zaplanowane, skuteczne. Najbardziej podobało mi się w twoim łowieniu, że wyciągasz trafione wnioski z obserwacji i coś co wydaje się przyłowem, błyskawicznie zamieniasz w planowane łowienie. Wszystkim dziękuję za wspólne dzielenie się swoimi wędkarskimi dokonaniami i rywalizację.
  34. 1 point
    Wiemy już, kto wygrał:) RSM nieźle pocisnąłeś drugą turę. Gratuluję!👍 Każdy inaczej podchodzi do wędkarstwa. Jedni "zadaniowo" inni z marszu, bez zbędnych planów. Nie wyobrażam sobie wyjścia na ryby bez uprzedniego, takiego ogólnego zaplanowania, na jakie się wybieram. Nie da się ze sprzętem okoniowym nastawić, na jakoś tam będzie. Ze sprzętem mocnym na szczupaka, czy suma, podobnie:) Inna sprawa, to okresy ochronne ryb. Wtedy staram się łowić w sposób, by wykluczyć w jak największym stopniu przypadek. W okresie ochronnym poszczególnych gatunków ryb wiedza, jakie miejsca omijać, jakie przynęty stosować, jest bardzo przydatna. Pewne rzeczy wędkarz z doświadczeniem, wykonuje intuicyjnie. Nie musi długo się zastanawiać. Takie jest moje zdanie:) Dobieramy przynęty, odpowiednie wędki, żyłki, haczyki, porę dnia, miejsce. Tak wygląda wstępne planowanie. To jest tak, jak przy nauce jazdy samochodem. Początkowo szuka się lewarka, pedałów, przełączników a trudno skoncentrować się na drodze. Po jakimś czasie, gdy opanuje się manualne sprawy, jazda samochodem jest bardzo przyjemna. I tak wygląda wędkarstwo u doświadczonego wędkarza. Czas przygotowań, planów, analizy pogody staje się prawie niezauważalny. Pozostaje wtedy delektować się bytem nad wodą. Kiedyś prowadziłem swoje notatki w zeszycie. Wpisywałem dokładnie ile ryb i jakie gatunki łowiłem w poszczególnych miesiącach. Robiłem to dużo wcześniej przed wprowadzeniem rejestrów:) To dało mi obraz, jak sobie rozplanować rok i kiedy najefektywniej spędzać czas nad wodą. Uwielbiam, gdy łowię ryby. Gdy coś mogę wyholować, to jest miód na serce;). Jeszcze bardziej, gdy holuję te, na które się nastawiłem. Jestem zawiedziony w momencie złowienia innej, niż sobie założyłem. Tak już mam i nic na to nie poradzę:) Oczywiście cieszę się, że w ogóle łowię, bo w stu procentach nie jestem w stanie wykluczyć przyłowów. Moje wpisy do GP 2019 miały na celu dać obraz dla spinningistów. Dać wgląd, czy łowiąc wyłącznie tą metodą, jest szansa na ciekawą przygodę w takiej rywalizacji. Tyle i tylko tyle. Wcale nie przeszkadzało mi planowanie złowienia kompletów. Siedmiu gatunków, które były w spinningowym zasięgu. Bawiłem się przednio, a nawet skorzystałem coś więcej, bo przy okazji zacząłem strugać przynęty pod ryby, których do tej pory nie łowiłem. Nie mogę się doczekać, kiedy przyjdzie na nie czas:) W każdym razie założenie GP było, że zwyciężać powinien najwszechstronniejszy wędkarz. I tak się stało. Gratuluję RMS 👍💪
  35. 1 point
    Ostateczna klasyfikacja i punktacja II Tury Grand Prix haczyk.pl 2019. I turę bezapelacyjnie wygrywa RSM łowca 10 gatunków ryb w tym aż 7 rekordów. RSM zgłosił komplet płoci, okoni, leszczy, kleni, pstrągów tęczowych oraz wzdręgi, karasie, karpie, amura i sandacza. II miejsce zajmuje jaceen który zgłosił 7 gatunków ryb w tym 3 rekordy; komplet okoni, kleni, boleni, szczupaków i sumów oraz jazie i sandacze. III miejsce uzyskał EsoxHunter, który złowił 10 różnych gatunków ryb, w tym 2 rekordy. Komplet okoni, szczupaków i sandaczy oraz płocie, leszcza, jazie, klenie, liny, bolenie i pstrągi potokowe. Największą rybą tury był sum tomka1, który mierzył 128cm.
  36. 1 point
    Ależ te okonie niezdecydowane. Myślałem, że przed nadciągającą "Sabiną" okonie będą aktywniejsze. Ledwo wydłubałem cztery sztuki. Największy 26 cm. Nad wodę zajechałem po południu. Mieszałem gramaturą od 1,5 - 4 g.
  37. 1 point
    Nowa miarka ochrzczona - 32, 30, 26 cm. Kajtki 2 cale na 2 gr główce. Brania mniej więcej od godziny 14stej, sporo ale bardzo delikatne i przez brak koncentracji wiele z nich niezaciętych na czas. Jedna ciekawostka, po złapaniu i wypuszczeniu ryby, przynęta, na którą została złapana traciła skuteczność i nie dawała więcej brań. Po zmianie koloru kajtka brania znowu się pojawiały aż do wyciągnięcia kolejnej ryby.
  38. 1 point
    Ciężko wypracowane 23 cm do tabeli. Dzisiaj kompletnie nie chciały współpracować ale w końcu udało mi się skusić jednego malucha i jednego 23,5 cm. DS, przynęta 6 cm różowe pijawko/dżdżownicopodobne coś Okoń rozbójnik - był zakolczykowany haczykiem do bocznego troka (oczywiście go z niego uwolniłem).
  39. 1 point
    Moim zdaniem GP byłoby ciekawsze, gdyby było w niej więcej treści i szczegółów, niż w obecnej formie czyli "suche" zgłoszenia. Do każdego zgłoszenia fajny byłby wątek z szerszym opisem połowu tak jak w "Jak było dziś na rybach...", gdzie uchylalibyśmy więcej rąbka tajemnicy, jak przechytrzyliśmy nasze ryby. Oprócz bardziej interesującej formy byłaby to skarbnica wiedzy. Tylko tu pojawia się problem, że niestety nie do końca możemy się tym dzielić i ja np. nie wyobrażam sobie napisać, że podczas mojego wypadu na pstrągi na małą wodę, kropki reagowały jedynie na przynęte X prowadzoną w sposób Y i stały w miejscach Z. Zwyczajnie boję się, że spaliłbym sobie łowisko. Mi cały czas w głowie się pałęta propozycja jaceena z zeszłego roku co do formy GP, czyli ograniczenia maksymalnej ilości zgłoszonych ryb. To mogłoby podkręcić rywalizację i poszerzyć grono tych, którzy walczyliby o "pudło".
  40. 1 point
    Super ryba na otwarcie wątku 👏 Ja luty otwieram zerem, ale 🙃 zaliczyłem hol rybki, która wzięła na własnej roboty streamera. Pstrąg poszedł - raczej nie był duży - ale "radochi po pachi"🙃
  41. 1 point
    Ostatnio zacząłem łowić na streamery. Niewiele wody w moich rzekach upłynęło, nim poszedłem nieco dalej. Pierwsze handmade już się wykluły🙃 😉Widget span
×
  • Dodaj nową pozycję...