Wędkarz i Ryba Napisano 12 Listopada 2025 Napisano 12 Listopada 2025 cos mi nie chce dodawac zdjec 😬 Cytuj
RafalWR Napisano 14 Listopada 2025 Napisano 14 Listopada 2025 Trzy okonie ze stojącej wody. 34 cm wieczorem na metrowej wodzie na granicy wąskiego pasa trzcin ale obok gwałtownego stoku. Ripperek 3 calowy i 1.4 gr prowadzony wysoko uniesioną szczytówką. 31 cm z zatoki płytkiej i rozległej ale też w niedalekiej odległości od spadku na 3,5 m. Ta sama przynęta. Prowadzenie w toni. Późny ranek. Kolejny 31 cm stał u podstawy stoku na 4m. Ripperek 3 calowy na 1,6 gr i stosunkowo agresywnie, trochę jak jaskółka, podbijany nad dnem. Południe. 2 6 Cytuj
Płatek88 Napisano 15 Listopada 2025 Napisano 15 Listopada 2025 Dzisiaj kolejne poszukiwania okoni, nadal na kanale powodziowym, z okoniami było bardzo ciężko, same maluchy, tam gdzie wcześniej miałem najwięcej brań to dzisiaj nie było okoni wcale, ale powodem najprawdopodobniej były szczupaki. Dwa udało się złowić , na delikatnym zestawie jest to super sprawa 😎 52 cm i 62 cm.(Niestety na forum jest teraz problem z wstawieniem zdjęcia;(Jeden złowiony na keitecha 3 w kolorze pomarańczowo niebieskim a drugi na keitecha 4 w kolorze niebieskim. Po zmianie miejscówki w dalszą część kanału udało się namierzyć okonie jednak w tabeli nic nie uda się podmienić. Jutro kolejna próba złowienia większych okoni. Kierunek Widawa, jeżeli nic na Widawie nie będzie się działo szybko przyniosę się na inną miejscówkę.Pzdr 2 2 Cytuj
kejk71 Napisano 21 Listopada 2025 Napisano 21 Listopada 2025 Oj dawno już nie byłem nad wodą... dzisiaj udało się wyjść chwilę wcześniej z pracy i ruszylem za okoniem. Zimno jak cholera więc od razu zawiązałem dropshot. Nie działo się totalnie nic.. Miałem iść do domu ale postanowiłem przejść jeszcze kawałek dalej. Tam zaczęły się meldować regularnie małe okonie więc założyłem po chwili większą tantę. W pewnym momencie jak już zmierzchało holowałem okonia około 25cm i przy samej powierzchni wyszedł mi za nim inny, wielki okoń... Założyłem na haczyk największą imitację pijawki jaką miałem w pudełku ale raczej nie łudziłem się, że go złowię. Miałem już takie sytuacje w przeszłości i nigdy się nie udało. Tym razem jednak było inaczej... Jakoś w 10 rzucie w końcu zaatakował. Mega emocje, krótki hol i ledwo dałem radę go podebrać ale skończyło się dla mnie szczęśliwie. Miara pokazała 37cm - mój nowy rekord życiowy!! W końcu przekroczona magiczna granica 30cm pierwszy raz w tym roku:) Ryba niesamowicie nabita, w doskonałej kondycji. Po kilku zdjęciach ładnie odpłynął. Ryba zlowiona na Odrze we Wrocławiu. Jednak są u nas jeszcze takie okonie ale jak widać trzeba się za nimi trochę nachodzić;) 4 6 Cytuj
kejk71 Napisano 22 Listopada 2025 Napisano 22 Listopada 2025 Dzisiaj z rana przymroziło, ruszyłem nad wodę gdzieś po 10 jak było już lekko na plusie. Okonie w ogóle nie chciały współpracować. Złowiłem kilka maluchów i wśród nich jednego przyzwoitego 28cm na podmianę w tabeli. Jakoś przed 12 ryby nagle całkowicie odcięło i mimo kombinacji z przynętami i technikami nie złowiłem już nic więcej. 3 2 Cytuj
jaceen Napisano 3 Grudnia 2025 Autor Napisano 3 Grudnia 2025 Prawie siedem kilometrów w nogach. Czy coś się dowiedziałem? Tak, że wszędzie pusto. Zacząłem (czerwona linia) od Mostów Chrobrego i kolejno przechodziłem Mosty Jagiellońskie, Warszawski, by zakończyć na Moście Trzebnickim. W niektórych miejscach jest jeszcze cienka warstwa lodu. Spływająca tafla zatrzymuje się na przewężeniach przed mostami i przed śluzą. Mowa o kanałach, żeglugowym i k. Miejskim we Wrocławiu. Pogoda na taką wędrówkę była odpowiednia. Poniosłem absolutną porażkę. Nie zaliczyłem żadnego brania. Fakt, że więcej dreptałem, niż łowiłem. Co kawałek spędzałem na miejscu po kilka minut i przesuwałem się dalej. Nie darowałem i zostałem jeszcze po zmroku. Może w nocy da się zlokalizować jakieś ryby? I coś niby zaczęło się pokazywać. Tu oczko, to tu oczko i tak w kilku miejscach jakaś drobnica na powierzchni puszczała kółka. Ale to mi nic nie pomagało. Nie mogłem nic z tego wywnioskować. Dopiero na samym końcu wyprawy zaczęło coś się dziać. Kilka razy dziabnęło ripperka prowadzonego w toni, ale tak bliżej dna. I po jednym takich skubnięć zapinam okonia około 20 cm. Było już dwie godziny po zmroku. Żadne podbicia, ani prowadzenie wysokie i w pół wody nic nie dawało. Takie jednostajne w 2/3 głębokości i dopiero zaczynały się skubnięcia. Do tego trzeba było zakładać gumkę Westina z brokatem na główce 2 g. Inne były ignorowane. 👊 1 4 Cytuj
kejk71 Napisano 3 Grudnia 2025 Napisano 3 Grudnia 2025 4 minuty temu, jaceen napisał: Czy coś się dowiedziałem? Tak, że wszędzie pusto. To pewnie niewielkie pocieszenie ale moje ostatnie wyjścia za okoniem wszystkie na pusto.. W jeden dzien zawziąlem się i jeździłem z miejsca na miejsce po cały mieście - bez efektu. Bardzo ciężko namierzyć gdzie ryba się grupuję. A może i ona była tam gdzie rzucałem ale po prostu nie chciała gryźć. Ale kombinowałem z dropshotem i ultralightem (z doświadczenia już wiem, że jak ryba jest to na 99% się coś skusi na te metody ale nawet małe okonie się nie odzywały) 1 1 Cytuj
jaceen Napisano 4 Grudnia 2025 Autor Napisano 4 Grudnia 2025 Wczoraj więcej chodzone, dzisiaj więcej łowione. Dwa wyraźne brania zaliczone i dwie ryby lądują na brzegu. Jedną z nich jest okoń 29 cm na gumkę Westin Shadteez 7,5 cm. Do końca sezonu chcę pół na pół podzielić wypady na okonie i sandacze. Dwa razy było okoniowo, to teraz zmiana. Okonek leci do tabeli. 3 5 Cytuj
Płatek88 Napisano 11 Grudnia 2025 Napisano 11 Grudnia 2025 Dzisiaj wyskoczyłem na kanał powodziowy w poszukiwaniu okoni, miałem 3 delikatne brania. Jednego okonia udało się złowić. 31,5cm wędruje do tabeli. Brania na keitecha rozmiar 3 na główce 2g. 2 2 Cytuj
jaceen Napisano 18 Grudnia 2025 Autor Napisano 18 Grudnia 2025 Cześć. Powoli zbliżamy się do mety. Zapraszam do dyskusji o kończącym się sezonie i czego się spodziewacie w następnym. Potrzebuję wiedzieć, czy będą chętni w przyszłym roku znowu skrzyżować okoniówki. Może macie jakieś pomysły na ożywienie rywalizacji? 18-12-2025 r. Czy to była ostatnia próba poprawienia swojego wyniku? Niestety, może tak to się skończyć. Święta tuż tuż, a koniec roku z zapowiedzi ma być mroźny. Dzisiaj ponownie na kanałach pojawił się lód. Kolejne mroźne noce mogą powiększyć jego zasięg. Udałem się w drugi koniec miasta na miejscówkę, w której ostatnio mocno połowiłem. Liczyłem na fajne wzdręgi. Na nadziei się skończyło. Okonie zaś miło mnie zaskoczyły. Od początku były aktywne. Miejsce, gdzie łowiłem wcześniej klenie, boleniki i wzdręgi, tym razem opanowały okonie. Początkowo małe. Zmieniłem Larvę Multi 25 mm na Tantę 35 mm z koralikiem 3 mm i skoncentrowałem się już wyłącznie na pasiakach. Wolne przesuwanie Tanty z drobnymi ruchami szczytówką i sprowadzanie przynęty do dna, to dawało efekty. Brań bardzo dużo. Na kilkanaście minut oddaliłem się od miejscówki w poszukiwaniu kolejnej, ale bez sukcesu. Wróciłem i do zmierzchu próbowałem dołowić coś większego. Na moment weszły klenie i zdążyłem dwa niewielkie złowić. Później jeszcze bolenika. Z każdą minutą nastającej szarości okonie jakby rosły. Ostatnie były już całkiem fajne. Zaczęły trafiać się takie pod 20-22 cm i dwa największe około 25 cm. Trzydziestek niestety nie udało się skusić. Nagle w łowisko coś wjechało i zrobiło popłoch. Być może jakiś futrzak, albo duży szczupak. Momentalnie brania odcięło i po kilkunastu minutach zrezygnowałem. Podgląd wyników. 👊 3 3 Cytuj
Zbynek1111 Napisano 21 Grudnia 2025 Napisano 21 Grudnia 2025 W dniu 18.12.2025 o 19:37, jaceen napisał: Potrzebuję wiedzieć, czy będą chętni w przyszłym roku znowu skrzyżować okoniówki Ja na pewno w przyszłym roku będę próbował połowić okoni. Także zgłaszam się do rywalizacji. Na pewno od początku roku do września będę ganiał za okoniami a później kolejny raz staje do walki z sandaczami. 1 Cytuj
RafalWR Napisano 25 Grudnia 2025 Napisano 25 Grudnia 2025 Od kilku dni planowałem wyskok na okonie ale na moich miejscówkach mróz ściął wodę. Już uznałem, że z okoniami koniec w tym roku a tu kumpel wrzuca mi fotkę okonia i pisze, że lodu nie ma. Odpuszczam pracę bo i tak już wszyscy żyją świętami i ruszam nad wodę. Mam jedną szansę na poprawienie wyniku bo zapowiadają mrozy i to się sprawdza bo teraz jak to piszę mam na termometrze -9 st. C. Jestem nad wodą około 8 ej 22.12. Liczę na poranną aktywność no i jest ale rozmiarowo słabo. Łowię kilka ryb w rozmiarze na oko 22-28 cm. Idę na płytszą wodę. Przy poderwaniu z dna opór i szarpnięcie szczytówką. Kilka rzutów później zacinam okonia 30,5 cm. Więcej brań na płyciźnie nie mam. Wracam na głębiny na ostry kamienisty stok. Tu co rzut wjeżdżam w kamienie i wyszarpuję przynętę. Kolejny zaczep okazuje się rybą. Źle zacięty okoń spada ale zdążyłem go zobaczyć. Był fajny. Kolejny rzut i sytuacja się powtarza. Tym razem na miarce robię fotkę okoniowi 31 cm. Idę dalej. Mam brania ale nie mogę przeskocZyć 30 cm. Zaczynam inaczej prowadzić przynętę. Kładę ją na dnie co dwa obroty. Kolejne poderwanie się nie udaje bo coś trzyma "kajtka" easy shinera. Zacinam a w zasadzie docinam i mam 32 cm. Zmieniam przynętę na 5 cm pintaila minimastera od fischasera i prowadzę go skokami po dnie. Tak doławiam 32,5 cm i 20 minut poźniej 32 cm. Między nimi kilka sztuk niemierzonych na oko 25 tek. Trafia się szczupak ale krótki. Kolejny zabiera mi gumkę. Brania się kończą i nie mam pomysłu na dalsze łowienie. Szukam ryb ale znajduję już tylko dwa szczupaki z których jeden nie daje się wyciągnąć. Podsumowując złowiłem ok. 20 okoni w tym na oko najmniejszy 22 cm, 5 sztuk pow. 30 tki. Niby fajnie ale bardzo liczyłem na "rodzynka" pow. 35 cm. Nie udało się. Do rozwikłania mam też zagadkę gdzie się podziały okonie wieczorem bo ja je zgubiłem ok. 14 tej i już nie znalazłem. 3 3 Cytuj
Wędkarz i Ryba Napisano 29 Grudnia 2025 Napisano 29 Grudnia 2025 Cześć witajcie. Znów dawno nie zaglądałem i za gapowe bym zapłacił 😄 ale to dlatego że bawiłem się z kleniami głównie i trochę z feederami 🙂 przeglądając galerię w telefonie dojrzałem ze nie dodałem fajnej ryby do tabeli a spadłem z 1 miejsca😜 był 7 grudnia. Zaliczyłem 3 łowiska. Na jednym totalna studnia gdzie 2 tygodnie wcześniej wyjąłem ok 20 ładnych sztuk. Starorzecze rogal. Płatek pozdrawiam bo wiem że tęsknisz za tą wodą 😉 później kolejne Starorzecze i tam 2 okonie w granicach 25-28 cm. Ostatnia woda to sam nie wiem. Jakby Nie duże jeziorko.. o nazwie zaborek. Tam poświęciłem ok 1.5 godziny i byłem bez brania idąc wzdłuż całego brzegu. Wracam do auta i wędkarz zatrzymuje mnie na rozmowę o braniach. Po tym jak odjechał podejmuje jeszcze jedną próbę w miejscu gdzie powinne być. Duże skupiska grązeli których mało na tym zbiorniku a tam trzyma się drobnica. 1 rzut i spada duża ryba 😳 w kolejnych rzutach doławiam kilka sztuk pod 30 cm i jednego którego zgłaszam 36🙂 jak się uda to po jutrze ostatnia próba w tym roku na rzece. Jeśli nie to będę wchodził na lód bo powinien mieć już ok 6-7cm 2 2 Cytuj
jaceen Napisano 2 Stycznia Autor Napisano 2 Stycznia Podsumowanie z mojej strony. Właściwie to same porażki, bo analizując sezon, to jakbym się okoniowo uwsteczniał. Na jigi słabo mi idzie, powierzchniowo prawie nic nie mogę wydłubać, na muchę już ich nie łowię, a najlepiej radziłem sobie z ripperami na lekkiej główce i jednostajnym prowadzeniem na zmianę z wirującymi ogonkami. Jeszcze taka mała katastrofa się wydarzyła, że wkręciłem się w spinningowy białoryb. I powiem wam, że mi z tym bardzo dobrze. Zawsze znajdzie się ktoś, lub coś, że skutecznie potrafi podciąć skrzydła. I to od początku rywalizacji. W tym sezonie @Wędkarz i Ryba zrobił wejście smoka. Spoglądając na historię zdjęć, to nie miałem wielkiego wyboru. Wody o leniwym nurcie pomarzły i nie było za bardzo gdzie się wybrać. 20 stycznia dopiero pierwsze okonki wpadły, ale i tak nie załapały się do tabeli. Z początkiem lutego obudził się @McGregor, ale ostatnio u niego, to jakby tylko straszenie:) Jakoś szybko się zacina i później trudno o systematyczność. Koniec lutego. Wkroczył nowy/stary gracz @Budek. Okonie pod czterdzieści zrobiły wrażenie. Szkoda, że nie pociągnął dalej i nie dołowił te kilka sztuk, uzupełniając swoją rubrykę. Dla mnie ciekawostką była jego informacja, którą przypominam, o łowieniu ich na spore twitchowe woblery. I zachowanie okoni podczas brań było bardzo interesujące. Teraz mam dylemat na przyszłość, czy zaryzykować przy następnych okazjach i tego spróbować. Do marcowej przerwy prawie się nic nie wydarzyło. Nikt nie błysnął już swoimi wynikami. @Wędkarz i Ryba wyznaczył poziom, do którego trzeba się zbliżyć. Obiecywał średnią powyżej 35:) @Budek się zatrzymał, @McGregor gdzieś się zakamuflował. Reszta obserwowała. Maj. Zaatakował @Budek. O ile pamięć mnie nie zawodzi, to jeszcze nikt takiego okazu nie zgłosił do ligi, a mianowicie 44,5 cm. Podparł to jeszcze dwoma solidnymi pasiakami i siadło. Gdyby zakaz łowienia szczupaków i boleni trwał jeszcze miesiąc, to zapewne zmiażdżyłby nas kolejnymi okoniami. Jednak to tylko gdybanie. Mógł wrzucić co miał w zanadrzu, albo pokusić się o dołowienie kilku brakujących i zgarnąć pierwsze miejsce. Z początkiem maja @moczykij rozkręcił się z okoniami. Pojawili się też inni. Gdy wleciały okonie od @RafalWR, to już było pewne, że rywalizacja znów nabierze rumieńców. Zawodnicy jak @moczykijj i @RafalWR zapewniają odpowiedni poziom w lidze i można liczyć na wyśrubowane wyniki. Po podliczeniu tabeli można o tym się przekonać. Pozostali, wraz ze mną, starali się uciułać punkciki i dotrzeć do tzw. brzegu. Uważam, że tym brzegiem jest 300 pkt. Patrząc na tabele, potopiliśmy się:))) Jak o pierwszą lokatę była walka dosłownie do ostatniego okonia, tak tuż za pudłem też było ciekawie. To nawet po wpisach dało się odczuć, bo @kejk71, @jaceen i @Płatek88 byliśmy dość aktywni i ta rywalizacja na pozycji 4-6 była zawzięta. Druga połowa tabeli też próbowała. Nie wierzę, że tak nie było:) Przecież każdy z nas wchodził w to, by w jakimś stopniu podkręcić rywalizację. Tabela i wpisy w jakimś sensie pomagają ocenić nasze sukcesy w trakcie sezonu. Osobiście nie mam z czego być zadowolony. Okonie późno odpaliły. Myślałem, że je gdzieś całkowicie wymiotło. Frajdę przyniosło mi łowienie na metalowe przynęty, cykady i wirujące ogonki. Wytypowałem dla siebie kilka, z którymi zagrało i nie powiem, całkiem dobrze łowiły. Może kolejnym razem dobiorę się z nimi do większych pasiaczków? Do udziału zgłosiło się dziewiętnaście osób. Wyglądało to całkiem dobrze. Finalnie trzynaście dodało punkty. Sześciu z jakiś swoich powodów niestety zaniechało. Szkoda. Bo im nas więcej, to jest większa chęć wyjść nad wodę i opowiedzieć o swoich wynikach. Sam czuję mobilizację i nie raz zmieniałem decyzję przed wyjściem na ryby. Zamieniałem wędki i szedłem na okonie. A teraz gratulacje. Gratuluję zwycięzcy @Wędkarz i Ryba. Tym razem wschodnie wody są górą. Ładne okonie i walka do samego końca. Brawo. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie znowu powalczy i postara się obronić tytuł zwycięzcy 2025 r. Dziękuję pozostałym za wpisy i chęć uczestniczenia w takiej formule zawodów. Wszystko odbywa się w spokojnej atmosferze. Łowimy kiedy chcemy, podpatrujemy, dajemy motywację innym, a czasami gryziemy wargę, bo coś nie idzie. To jest całe wędkarstwo. Okonie są kapryśne i czasami nie wiadomo co im jest, że nie chcą brać. A jak już się do nich dobierzemy jednego dnia, to odgrażamy się na kolejną wyprawę i znowu coś nie tak:) I tak można doszukiwać się różnych czarów i kosmicznego wpływu, że nie biorą, bo przecież my umiemy;) Przybijam z każdym z Was piątkę i mam nadzieję do zobaczenia w kolejnej edycji Ligi Okoniowej 2026. Serdecznie pozdrawiam, Jacek. PS Serdecznie dziękuję @Larry_blanka za prowadzenie punktacji. Oczywiście poproszę o kolejną pieczę nad zgłoszeniami w sezonie 2026. Za kilka dni otworzymy nowy wątek, gdy tutaj ostygną emocje i komentarze do swoich wyników. Kto ma już zezwolenie, to niech zbiera punkty. Powalczymy tradycyjnie o zimowe okonie i po tarłowej przerwie w okolicach maja rozpoczniemy ten dłuższy fragment rywalizacji. Oby tylko chętnych nie zabrakło. Lp Zawodnik Max Średnia z 10 Średnia z ryb 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Sum 1 Wędkarz i Ryba 37 33,7 33,7 33 35 36,5 36 37 32 31 32 32,5 32 337,0 2 RafaLWR 37 33,2 33,2 32 32 37 32,5 33 37 34 31 31 32,5 332,0 3 moczykij 38 31,6 31,6 30 38 29 30 30 32 29 35,5 33 29,5 316,0 4 kejk71 37 28,9 28,9 28,5 28 28 28 28 28 37 28 28 27,5 289,0 5 Jaceen 30,5 27,9 27,9 29 27,5 27 27,5 30,5 28 26,5 30 27,5 25,5 279,0 6 Płatek88 31,5 27,3 27,3 29,5 31,5 25 27 25 25 26 26 30 27,5 272,5 7 SebaZG 25,5 23,0 23,0 22 22 25,5 24,5 24 22,5 22,5 22 23 22 230,0 8 suchi 30 22,5 24,9 29,5 22 22 26 22,5 22,5 30 22 28 0 224,5 9 McGregor 27 20,0 24,9 22,5 23 25 27 26 24 25 27 0 0 199,5 10 Budek 44,5 19,3 38,6 39 37 34 38,5 44,5 0 0 0 0 0 193,0 11 Larry_blanka 25 15,9 22,7 25 22,5 22 22 22 22 23,5 0 0 0 159,0 12 krznow 25 7,1 23,5 22,5 23 25 0 0 0 0 0 0 0 70,5 13 jamnick85 30,5 5,9 29,3 30,5 28 0 0 0 0 0 0 0 0 58,5 4 3 Cytuj
moczykij Napisano 2 Stycznia Napisano 2 Stycznia 8 godzin temu, jaceen napisał: Z początkiem maja @moczykij rozkręcił się z okoniami. A tam od razu rozkręcił Po prostu pojechał na majówkę i zamiast machać szczupakówką - więcej niż zwykle bawił się okoniówką i w kilka dni wypełnił swoją rubrykę, a nawet zrobił pierwszą podmiankę. Od powrotu z majówki do wyjazdu na jesienne drapieżniki złowił w Odrze jednego ligowego okonia, który i tak ostatecznie nie zagrzał miejsca w jego zestawieniu. Przełom października i listopada to znowu Południowe Podlasie. Mimo, że okoni było jeszcze więcej niż na wiosnę, to jednak niewiele z nich można było upchnąć do tabelki, ale pięć weszło i pozwoliło ostatecznie 8 godzin temu, jaceen napisał: dotrzeć do tzw. brzegu Podsumowując - dwa tygodnie (tydzień na wiosnę i tydzień jesienią) w pontonie na Południowym Podlasiu dają szansę zamknąć tabelę z wynikiem 300+ i mówiąc szczerze więcej kombinuję na Odrze, by dostać jakiegokolwiek ligowego, niż na wschodzie, by wypełnić tabelkę Nie chcę w ten sposób absolutnie umniejszać @Wędkarz i Ryba, a tym bardziej sobie, bo to wcale nie znaczy, że podlaskie okonie są łatwiejsze. Szybko licząc mogę powiedzieć, że te z Odry i te z Podlasia łowię mniej więcej tyle samo lat, a mimo to mam wrażenie, że to czego się nauczyłem i co sobie wypracowałem na wschodzie 20-30 lat temu wciąż w jakiś sposób jest aktualne i może z małymi korektami, ale jednak zdaje egzamin. Drugim ważnym elementem robiącym różnicę jest bez wątpienia ponton. Nie złowiłbym tych wszystkich okoni, gdybym go nie miał. Ba, w tym roku bez pontonu nie zgłosiłbym do tej zabawy żadnego podlaskiego okonia. W poprzednich sezonach udawało mi się fajnie połowić z brzegu na starorzeczach Bugu, w tym roku była tam kompletna studnia i właśnie okonie z tych starorzeczy jak i z samego Bugu mógłbym chyba porównać do odrzańskich. O ile na zbiornikach retencyjnych, czy na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim okonie mają raczej stałe miejsca swojego bytowania i gusta dotyczące sztucznych przynęt niezbyt, a na pewno nie z sezonu na sezon im się nie zmieniają, o tyle te z bużysk i z Bugu są wciąż nie do zaszeregowania, włożenia w tabele, czy schematy. Każdego roku trzeba ich się uczyć na nowo, a jeśli jesteś tam tylko na chwilę i nie trafisz - to nie połowisz. Na Odrze mam wrażenie, że jest tak samo - przynajmniej na tej dzikiej, na której łowię (poniżej Wrocławia). Tu na szczęście mam możliwość i bywam regularnie, więc czasami coś wydłubię z premedytacją. Kiedyś, całkiem przypadkiem trafiłem na filmik pokazujący jak ktoś łowi okonie. Woda wydała mi się znajoma, sam filmik też mi się spodobał, zalajkowałem i to chyba tak działa, że od tego czasu filmiki tego wędkarza wyświetlały mi się częściej. Za którymś razem zauważyłem, że autor podpisuje się jako "Wędkarz i Ryba" i dopiero dotarło do mnie, że to musi być ten sam człowiek, który na początku roku wszedł tu z takim hukiem, że pewnie nie tylko ja przestałem myśleć o wygranej Czemu o tym mówię? Bo widziałem, że dłubie te okonie między innymi na bużyskach, a poza tym nie widziałem jeszcze filmiku, na którym łowiłby z jakiegokolwiek środka pływającego. Biorąc pod uwagę te dwie sprawy i łącząc je z ostatecznym wynikiem - @Wędkarz i Ryba Szacun i szczere gratulacje! Miło jest wiedzieć, że w rodzinnych stronach są jeszcze fajne garby i w dodatku w takich ilościach, że pozwalają wygrać tę zabawę ze specjalistami znad Odry. Może jednak to nie o same garby chodzi, a o człowieka, który je łowi? W takim razie miło wiedzieć, że jest tam ktoś, kto to potrafi. Tak czy inaczej jest mi miło, że mogę pogratulować krajanowi wygranej. (żeby nie było - nie znamy się osobiście i nigdy się nie widzieliśmy, więc nie ma tu żadnej prywaty ). Gratuluję też @RafalWR zrzucenia mnie z drugiej pozycji. Gratuluję wszystkim, którzy wzięli czynny udział w zabawie. Powtórzę się i powiem, że naprawdę nakręcacie w ten sposób rywalizację i motywujecie do sięgnięcia po okoniówkę nawet wtedy, gdy człowiek ma ochotę na coś innego. Rok temu o tej porze @jaceen wrzucał tu różne statystyki, a że mam do nich słabość więc zapamiętałem i wyciągam z tego niepopularne pewnie wnioski, ale uważam, że mniejsza ilość uczestników to znak, że coraz trudniej złowić okonia, a jednocześnie rosnąca ich średnia wielkość oznacza, że ludzie się specjalizują i ci którzy się im poświęcają potrafią wykręcić coraz lepszy wynik. Możliwe, że te wnioski mają niewiele wspólnego ze stanem faktycznym, ale mi się podobają. Na koniec jeszcze informacja dla Zwyciężcy - @Wędkarz i Ryba nie rozsiadaj się zbyt wygodnie na tronie. Może jeszcze nie teraz, ale za kilkanaście lat, gdy przejdę na emeryturę, być może uznam, że na spokojną starość lepszym miejscem niż Wrocław będzie Podlasie i wrócę na stare śmieci, a wtedy szanse się wyrównają i już tak łatwo nie będzie 5 2 Cytuj
kejk71 Napisano 2 Stycznia Napisano 2 Stycznia To ja też dorzucę kilka słów podsumowania. Moje cele w ramach ligi okoniowej ewoluowały w trakcie roku. Najpierw celem było w ogóle wypełenie tabeli (w 2024 pierwszy raz brałem udział w zabawie i nie udało mi się złowić kompletu). No i cel ten okazał się wyzwaniem - początek roku był tragiczy i mimo wielu godzin spędzonych nad wodą z okoniówką efekty były mizerne - zastanawialiśmy się nawet w wątku ligowym gdzie podziały się wrocławskie okonie... Ten mierny stan trwał u mnie do połowy czerwca - wtedy pomału zacząłem wypełniać tabelę rybami, które często ledwo przekraczały nasze wymagane 22cm ale nadawały się do wpisania. Potem w sierpniu zacząłem łowić okonie w ilościach dosłownie hurtowych ale wymiarowo ciągle nie było szału. Natomiast udało mi się zapełnić tabelę rybami 23-25cm i tym samym osiągnałem swój cel Potem muszę przyznać, że celem było dogonienie @jaceen - jesteś dla mnie ogromnym autorytetem i prawdziwym wędkarskim profesorem Nawet nie wypada bym porównywał się do Ciebie ale łowimy na tych samych wodach i w tych samych warunkach - mieliśmy okazje nawet kilka razy się spotkać nad wodą. Było to bardzo trudne zadanie. Wymieniałem ryby w tabeli gdzie różnica była czasem tylko 0,5cm ( @Larry_blanka dziękuję za cierpliwość ). Spędziłem mnostwo czasu nad wodą, eksplorowałem różne miejscówki i celowałem praktycznie tylko w okonia ale efekty ciągle byly kiepskie. Dopiero początek jesieni i pierwsze ochłodzenia zaczęły dawać minimalnie lepsze ryby z głębszej wody. Wtedy chyba udało mi się zrównać i finalnie przegonić Jacka. Kolejnym celem było złowienie okonia powyżej 30cm. We Wrocławiu mamy naprawdę niełatwe zadanie z tymi okoniami. Niby jest ich dużo ale trudno je namierzyć, ciężko trafić z przynętą i sposobem prowadzenia. Nawet jak człowiek się wstrzeli to biorą same małe i okazjonalnie wśród nich zdarzają się te 'lepsze' czyli powiedzmy 25-28cm. Łowienie selektywne się u mnie totalnie nie sprawdza. Wiele razy natomiast miałem sytuacje gdy małego okonia, którego holowałem odprowadzał mi duużo większy. Ale nigdy nie udawało się go złowić (tego większego). Aż przed pierwszymi przymrozkami znowu wydarzyła się identyczna sytuacja, z tym, że tym razem ten 'odprowadzający' po 10-15 rzutach zaatakował i dał mi nowy rekord życiowy równy 37cm. To mnie podbudowało i do końca roku walczyłem, żeby jeszcze dołowić coś lepszego - łudziłem się, że może uda się zaatakować 3 miejsce w tabeli Niestety po tym jak zrobiło się zimno i ryba poznikała z kanałow było już bardzo ciężko. Coś tam potem udało mi się namierzyć i złowiłem w grudniu jeszcze kilka okoni w okolicach 25cm ale nie udało się poprawić już wyniku w tabeli. Generalnie jestem bardzo zadowolony z mojego rezultatu. Ciesze się, że udało się zapełnic tabelkę, ciesze się z nowego PB no i z tego, że udało mi się dogonić @jaceen ale tutaj jednak myślę, że to bardziej kwestia szczęscia niż umiejętności.. Nasze wrocławskie warunki są bardzo trudne. Aby trafic większą rybę trzeba zainwestować mnóstwo czasu. Ja praktycznie w tym roku chodziłem tylko i wyłącznie za okoniem i mam jedną rybę 30+ co jest w zasadzie trochę przygnębiające i można by to uznać za słaby wynik ale biorąc pod uwagę nasze realia wrocławskie uważam, że jest dobry - wiem, że wiele osób z miasta by chciało mieć takie rezultaty. Jestem ciekawy co przyniesie ten rok - dzisiaj chodziłem za okoniem ale trafiłem tylko kilka maluchów. Mam nadzieję, że ryby wrócą na miejscówki gdy się ociepli i znowu będzie można się 'wyłowić' Chętnie znowu wezmę udział w rywalizacji - jest to motywujące i wprowadza fajne emocje 4 4 Cytuj
Wędkarz i Ryba Napisano 2 Stycznia Napisano 2 Stycznia Cześć witajcie 🙂🎣 Dziękuję za miłe słowa, za rywalizację i możliwość wzięcia udziału w rywalizacji właśnie z wami 🙂 namowil mnie do tego @Płatek88 który jeszcze kilka lat temu byl moim sasiadem kilka domów dalej 🙂 zadzwonił i mowi weź dołącz bo masz duze szanse 😜 No i spróbowałem. Poczatek rywalizacji rozpocząłem na malej rzece krzna gdzie siadaly ładne pasiaki. Od konca marca do maja przesiedziałem z delikatnymi feederami i doskonalilem swoje umiejętności kombinujac z mieszankami i zapachami. Od maja uparłem się na bolenie i tego sie trzymalem z malymi przerwami na liny ze starororzecza Bugu. Wakacje to czas łowienia rekreacyjnego bo mało siedziałem pdzy kijach z racji ze duzo jeżdżę z przyczepą kempingową i bardziej sie integruje ze znajomulymi niż łowie. Od konca sierpnia znow spining zaczal mi pachnieć i po raz kolejny bolenie weszly do głowy . Przynajmniej tym razem znalazłem świetną metę gdzie łowiłem je za kazdym wyjazdem ocierając sie o swoją życiówke i siadla ryba prawic80 cm 🙂 później na przemian szukałem sandaczy okoni i szczupaków. Jeszcze na koniec zamiast chodzic za okoniami to odpalily klenie i okonie zeszly na bok. Za późno do nich wróciłem i nie wywiązałem sie z planu przekroczenia 350pkt. Tak naprawdę Podsumowując caly swoj sezon uważam że byl najsłabszy od kiedy pamietam. I naprawdę na wschodzie wszyscy narzekali na bezrybie. Nie mniej z wyniku w tabeli jestem zadowolony i podejmuje rekawice na sezon obecny. 💪🎣🙋♂️ 4 4 Cytuj
Płatek88 Napisano 2 Stycznia Napisano 2 Stycznia Gratulacje dla wszystkich, cieszę się że namówiłem @Wędkarz i Ryba do rywalizacji no i że udało mu się ją wygrać💪, chociaż szczerze myślałem że @Budek jeszcze namiesza w tabeli🙂 poświęciłem sporo czasu na uganianie się za okoniami w poprzednim sezonie ale było bardzo ciężko o okonie powyżej 30 cm w moim wypadku, Jakoś łatwiej mi się łowi właśnie na Wschodzie Polski tam znam Bug w swojej okolicy i starorzecza Bugu jak własną kieszeń na nich się wychowałem, ale jak już uda się pojechać w rodzinne strony to brakuje czasu na łowienie 😜 a jak już pojadę łowić to często wygrywa sentyment do łowienia linów na spławik😁 we Wrocławiu cały czas się uczę i pomimo że nie osiągnąłem wyniku "300" to jestem zadowolony. Byłem nawet blisko wyniku @jaceen a dla mnie to też pewien sukces, chociaż z drugiej strony pokazuje to jak zmieniło się we Wrocławiu. Jest dużo trudniej połowić okoni powyżej 30 cm. Na ten rok cel to poprawa wyniku z 2025. Jest plan na inną taktykę zwłaszcza na początek sezonu, może to przyniesie rezultaty 😎 Tak więc napewno dołączę do kolejnej rywalizacji. Na początek sezonu wyprawy okoniowe będę łączył z próbą złowienia jakichś fajnych wzdręg na spining. Jeszcze raz gratulacje wszystkim i oby zgłosiło się jeszcze więcej osób niż w roku poprzednim, zapytajcie znajomych może znowu zgłosi się ktoś kto podkręci tę zabawę.🙂💪 3 6 Cytuj
Wędkarz i Ryba Napisano 4 Stycznia Napisano 4 Stycznia Żeby nie było za nudno dodam od siebie że sezon okoniowy zaczynamy z przytupem 🙂 3 5 Cytuj
Wędkarz i Ryba Napisano 8 Stycznia Napisano 8 Stycznia Słuchajcie z tego co czytałem to okonie z pod lodu również zaliczamy do tabeli. Czy dobrze wyczytałem ? Pozdrawiam Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.