Skocz do zawartości

jaceen

Redaktor
  • Ilość dodanej zawartości

    3596
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    184

Zawartość dodana przez jaceen

  1. jaceen

    Grand Prix haczyk.pl- zgłoszenia II Tura

    Gatunek ryby: okoń - Długość w cm: 28,5cm - Data połowu:(dzień, miesiąc, rok): 21/09/2018 - Godzina połowu: (wg. 24 godzin): 6:27 - Łowisko: rz. Odra - Przynęta: popper 5 cm - Bardzo krótki opis połowu - dwa - trzy zdania (pogoda, czas, własne wrażenia, ewentualna masa w kg, czy ryba została wypuszczona, itp.): okoń został wypuszczony, brania trwały ok. 40 min./ był to najlepszy festiwal brań na poppery, jaki miałem do tej pory/ kilkanaście brań/ kilka spadów i kilka pasiaków wyholowanych/ największy na zdjęciu.
  2. jaceen

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    W tym sezonie kleń całkowicie rozwalił moje teorie. Przez co zyskał u mnie w dalszym ciągu status ryby nr jeden. Wdzierał się na jego miejsce okoń, ale tegoroczne zimowo-wiosenne niespodzianki potwierdziły, że dokonałem doskonałego dla siebie wyboru. Wyboru gatunku, na którym szlifuję umiejętności wędkarskie, a przy okazji zahaczam o inne gatunki. Baza, wiedza i doświadczenia z łowienia kleni procentuje. Czasami na nic się to nie zda, ale następnym razem wszystko wraca do normy, czyli łowię rybkę i wiem, że w tym momencie byłem sprytniejszy. Kleniom w bieżącym roku odpuściłem w nocnych podchodach. Jeszcze na wiosnę trochę połowiłem, ale dalsza część sezonu podporządkowana sandaczom. Trochę inne przynęty, inne podejście i miejsca. Początek jest dla mnie dobry. Jeszcze jeden wypad i chyba muchowe sandacze poczekają do następnego sezonu. Ochłodzenie na mnie źle wpływa, a nadchodzi. W takich warunkach łowienie nie sprawia mi przyjemności. W tygodniu spróbowałem jeszcze swoich sił i udało się kolejny raz przekroczyć wymiar. Na cztery sztuki jeden urósł do 52 cm. To jedenasty muchowy wymiar w tym sezonie. Ciekawostka dla mnie to więcej muchowych niż na spinning. Mam nadzieję, że do końca sezonu ta sytuacja się zmieni. Trochę czasu poświęciłem na szukanie miejsc okoniowych. Przynęta, a jakby inaczej, poppery. Złowiłem kilka okoni na przynętę od naszego kolegi Booryssa. Na swoje też się udało. Mam już jakiś obraz na przyszłość. Chodzi o to, żeby nie być przykutym do stałych miejsc. Chodzę, szukam, rozmawiam z wędkarzami i co ciekawe, nikt mi nie odmawia tej rozmowy. Może nie zaglądają do portali wędkarskich i nie wiedzą, jaka atmosfera w niektórych panuje. Moja racja jest mojsza..., moje ryby są...:) Mocnego przygięcia, jaceen;)
  3. jaceen

    WROCŁAWSKA ODRA

    Gdyby komuś umknęło;) Termin spotkania okoniowego podałem, to jest czas na ewentualne zmiany planów. Ja już trenuję:) Dzisiaj miałem po drodze Wasylowe "śmeci":))) Zielona papka podsunęła mi pomysł i poszedłem w rewiry w których najodważniejsi nie łowią;) Kilkanaście pasiaków wyjechało opanierowanych zieloną melasą. Brań nawet sporo i był czas na eksperymenty. Największy okoń zmierzony 29,5cm. Pozostałe w przedziale 15-25cm. Trzeba pracować nad miejscówkami, bo na tych, co do tej pory łowiłem robi się ciasno:)))
  4. jaceen

    WROCŁAWSKA ODRA

    Gratuluję Michał. Piękna sztuka!👏 To może też dołączę swoje ostatnie skromne dwie sztuki 70 z małym plusem. Jeden złowiony na woblera 7,5cm "Blejk"/Hegemon, drugi na łamanego klasyka 9cm. blum blum;)
  5. jaceen

    Wrocławska umawialnia

    Proponuję 30.09 (niedziela). Może jednak powtórzymy lokalizację Jaz Opatowicki? Tam mamy zróżnicowaną wodę. Trzy kanały i Odra przed i za jazem. Muszkarze mieliby dla siebie wygodniej. Dodatkowo powstały bary i np w OpatoVice można po zakończeniu pogadać i "lemoniady" się napić;) Przed dwudziestą robi się ciemno to odliczymy dwie godziny na wędkowanie, pół na bajerę i wychodzi godzina spotkania 17:30 na parkingu przy kasie parku linowego lub przy J.Bartoszowickim. Pasuje?
  6. jaceen

    Wrocławska umawialnia

    Może tradycji stanie się zadość i zaplanujemy spotkanie okoniowo-sandaczowe? Koniec września, piątek, sobota, a może niedziela po południu? Tak, żeby załapać się przynajmniej na 2 godz. dnia. Są chętni lub inne pomysły?
  7. jaceen

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Wypowiadanie się o wyższości innej metody w wątku muchowym, wiadomo, jak może się skończyć;) Efekt mógłby być podobny, gdybym zapytał w tym wątku, czy leszcze lepiej biorą na rosówki zbierane przy pełni księżyca, czy w nowiu?:))) A po kilku latach muchowania można zapomnieć, że takiego robala w ogóle topiło się w pobliskich bajorach Co nie przeszkadza czasami ukręcić coś w tym stylu
  8. jaceen

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Nie odważę się jednoznacznie stwierdzić, co skuteczniejsze. Z pewnością mucha, to nie jest łatwy "kawał chleba". Dodać jeszcze nocne łowienie bez możliwości wejścia do wody, to już maksymalne wyzwanie. Są miejsca, gdzie łatwiej o większe sztuki, ale z muchą odbijam się, jak od ściany. Gdy do nich podchodzę z tym sprzętem, to odpływają. Ze spinningiem jest zdecydowanie łatwiej. Do tego pytania powinien się odnieść ktoś z większym doświadczeniem muchowo-spinningowym. Nie ma jedynej słusznej metody;), jest jedna, ta, z którą najlepiej się czujemy. Wtedy stworzymy jedną całość, czyli zestaw, plus przekonanie, plus nasze umiejętności. Umiejętności zdobywane z czasem. I o jednej zasadniczej sprawie czasami zapominamy. Czy tam, gdzie będziemy łowić, są ryby, o które nam chodzi?
  9. jaceen

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Gdy zaczęły się trafiać, to w trakcie narodził się nieskromny dla mnie plan. Złowić w tym sezonie dziesięć muchowych sandaczy ponad umowny wymiar. Krok po kroku, centymetr po centymetrze, noc po nocy, sztuka za sztuką i w galerii ląduje ten dziesiąty. Być może nie udałoby się to zrealizować, gdyby nie obserwacja i wymiana wieści. Każde pogaduchy o tym, co się dzieje nad wodą, zbliżały do tego małego sukcesu:) Dwa sezony temu nie śmiałem o tym marzyć;) Sprzęt: World Champion #6, przypon końcowy 0,28mm, przynęta biały zonker.
  10. jaceen

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Środek tygodnia i fartowna noc. Nocne sandacze są ciągle w moim zainteresowaniu. Trzeci sezon podchodzę do nich i zaczyna powoli coś się dziać. Porzuciłem wersję szukania ich głęboko na przeciążonych zestawach. Z góry ten pomysł odrzucałem. Zdecydowanie wolę jigować spinningiem niż zestawem muchowym. Ma być lekko i komfortowo. Delikatnie zmieniłem koniec zestawu. Przypon końcowy z 0.23 mm na 0,28 mm ma zapewnić pracę streamera w pożądanej warstwie wody i zwiększyć szanse na hol. Ten sezon obdarował kilkudziesięcioma sandaczykami a między nimi dziewięć oczekiwanych. Zakładałem, że w tym sezonie złowię przynajmniej jednego. Los uśmiechnął się do mnie i poczęstował kumulacją w jedną z ostatnich nocy. Cztery złowione ryby przekroczyły minimalnie umowny wymiar, a było ich razem siedem. Jeszcze kilka wrześniowych nocy ma być z bardzo przyzwoitymi temperaturami, to kto wie, może jeszcze coś się ciekawego przydarzy?:) 23:02/51 23:52/52 01:19/51 03:23/51
  11. jaceen

    WROCŁAWSKA ODRA

    Większy model woblera to przeważnie większa selekcja. Rzadziej startuje do nich młodzież, tym samym nie płoszy niepotrzebnie te wypatrzone klamoty. Jednak z kleniami jest różnie. Wiemy, że lubią smakować małe kąski. Na małą suchą muszkę na haku nr 10 złowiłem 54cm a na woblera 11 cm klenia 39 cm. Producenci przynęt pod klenia w większości ofert polecają modele w przedziale np. 3-5 cm. Jednak, gdy nastawiam się na tego jednego, wypatrzonego nocnego profesora, to drobiazg idzie w odstawkę i często na tym korzystam:) Liczy się tylko on, wypatrzony:) Także tego...no...:)
  12. jaceen

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Booryss, czy taka wędka z przedłużką, to w każdym przypadku ta sama klasa ( z przedłużką-bez przedłużki)? Interesuje mnie na przyszłość wędka #5 z taką przedłużką, która podnosiłaby jej możliwości o klasę a nawet dwie. Jest to możliwe? Dzieje się coś takiego na rynku? Do kompletu jeden kołowrotek, dwie szpule.
  13. jaceen

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Może kiedyś mnie poniesie w Twoje strony? W każdym razie, jeżeli chodzi o ryby, to długo nie daję się namawiać:) Z tym, że jest taka poważna sprawa. Znajomi zaczynają omijać mnie, gdy chodzi o wspólne wędkowanie. Na takich wspólnych wyprawach przeważnie schodzimy o kiju. Zarzucają mi, że czasami banialuki wypisuję:)))
  14. Cześć. Lubisz łowić okonie? To jest właśnie miejsce dla Ciebie. Tutaj będzie można dyskutować o swoich wynikach, sposobach, przynętach i wszelkich innych niuansach. Do tego chcę dodać nutkę koleżeńskiej rywalizacji. Takie podejście sprzyja większej mobilizacji przy jednoczesnej obserwacji, jak inni to robią. Rzeka, glinianka, zalew? Nie ma ograniczeń. Okoń bardzo często jest pierwszą rybą, jaką łowi początkujący wędkarz. Jednak żeby łowić piękne okazy trzeba trochę lepiej poznać jego zwyczaje. Ten wątek ma pomóc nam wszystkim. Nawet nie biorącym czynnego udziału. Do dyskusji i dodawania cennych rad zapraszam wszystkich zauroczonych łowieniem okoni. Nie zaszkodzi pochwalić się, jakim sprzętem czarujecie te sympatyczne ryby. Do końca stycznia będzie czas na wklejenie ryb złowionych przed założeniem tematu. Od lutego jedziemy z tym na bieżąco. Zasady, aby łatwo do nich dotrzeć, będą widoczne zawsze na początku dwóch wątków. Wątek przeznaczony na wklejanie zdjęć, dyskusję i ogólnie wszystkim, co dotyczy tej ryby i rywalizacji ( Okoń - Liga 2018 haczyk.pl ). Drugi wątek przeznaczymy na regulamin, listę uczestników wraz z punktami za złowione ryby ( Okoń - Liga 2018 haczyk.pl ZASADY/TABELA ). Okoń - liga 2018 Haczyk.pl Zasada jest bardzo prosta. - Łowimy cały sezon (spinning, mucha) i do rywalizacji będziemy liczyć 10 okoni (suma zgłoszonych ryb w centymetrach). - Możliwość wymiany po dołowieniu większej ryby. - Minimum zgłoszenia, to okoń 25cm. - Ryby złowione w marcu nie będą zaliczane do punktacji (uwzględniamy przerwę na tarło). - Weryfikacja długości ryby na podstawie zdjęcia z miarą. - Będą dwa osobne wątki. Jeden ze zdjęciami i komentarzami , drugi z tabelą i wynikami wpisywanymi przez uczestników na zasadzie (uzupełnij-kopiuj-wklej). - W dobrym tonie będzie podanie kilku informacji (osobny wątek) o okolicznościach połowu. Rodzaj łowiska (rzeka, staw, jezioro), metoda, przynęta, jakim sprzętem, itp. - Ryby złowione w styczniu można zgłosić do końca lutego. W kolejne miesiące zgłaszamy na bieżąco, do 3 dni od połowu powinno wystarczyć. - Rywalizacja na zasadach koleżeńskich i z zasadą złów i wypuść. Temat ma na celu zachęcić do poznawania i doskonalenia umiejętności łowienia konkretnego gatunku. W razie wątpliwości, będę podejmował ostateczną decyzję informując w głównym wątku. Zapraszam do dyskusji, wklejania swoich zdobyczy i zachęcam do uczestnictwa.
  15. Okoń - liga 2018 Haczyk.pl Zasada jest bardzo prosta. - Łowimy cały sezon (spinning, mucha) i do rywalizacji będziemy liczyć 10 okoni (suma zgłoszonych ryb w centymetrach). - Możliwość wymiany po dołowieniu większej ryby. - Minimum zgłoszenia, to okoń 25cm. - Ryby złowione w marcu nie będą zaliczane do punktacji (uwzględniamy przerwę na tarło). - Weryfikacja długości ryby na podstawie zdjęcia z miarą. - Będą dwa osobne wątki. Jeden ze zdjęciami i komentarzami , drugi z tabelą i wynikami wpisywanymi przez uczestników na zasadzie (uzupełnij-kopiuj-wklej). - W dobrym tonie będzie podanie kilku informacji (osobny wątek) o okolicznościach połowu. Rodzaj łowiska (rzeka, staw, jezioro), metoda, przynęta, jakim sprzętem, itp. - Ryby złowione w styczniu można zgłosić do końca lutego. W kolejne miesiące zgłaszamy na bieżąco, do 3 dni od połowu powinno wystarczyć. - Rywalizacja na zasadach koleżeńskich i z zasadą złów i wypuść. Temat ma na celu zachęcić do poznawania i doskonalenia umiejętności łowienia konkretnego gatunku. W razie jakiś wątpliwości będę podejmował ostateczną decyzję informując w głównym wątku. LISTA UCZESTNIKÓW 1. jaceen ... 2. ...
  16. jaceen

    Jak dziś było na rybach - wrzesień 2018

    Biorą i to dość dobrze. W zasadzie początek września wymarzony. Bardzo dużo brań. Inną historią jest fakt, że dużo ryb miała krótki kontakt z przynętami spinningowymi. Brania złodziejskie, nie do zacięcia. Były za dnia i w nocy. Nocki mega udane. Licząc pobieżnie z dwóch, miałem kilkadziesiąt brań ( 70?). Łącząc ostatnie wyprawy sierpniowe, to ilość tego, jak dla mnie imponująca. Nie przełożyło się to, na jakieś oszałamiające wyniki łowionych okazów. Czasu na znużenie nie było, jedynie sił brakowało na przedłużanie pobytu. Co pozostało w pamięci? Niewielkie 2 sumki, 2 szczupaczki, kilka kleni od 40-51 cm, kilkanaście sandaczyków w przedziale 35-45 cm. Największy z wtorkowej nocy, oceniam na 70+, jechał już do ręki i ostatnim szaleńczym zrywem uwolnił się od woblera. Za dnia udało się wydłubać kilka boleni i kleni. Dzienne łowienie, to nauka z woblerami bezsterowymi. Jako początkujący spinningista z kilkuletnim stażem śmiem twierdzić, że tego typu przynęty mają piekielną moc. Od jakiegoś czasu podpatrywałem, co i jak z nimi robić. Nawet wystrugałem kilka woblerów, wzorując się na przynętach od naszych wrocławskich twórców. Oczywiście zmieniłem co nieco pod swój gust i warunki, w jakich łowię. Woblery typu „walk the dog”, poppery , jerki, są u mnie brane na poważnie dopiero pierwszy sezon. Nie ma odwrotu. A była kiedyś taka akcja, że kilkadziesiąt przynęt tego typy wypchałem do ludzi, bo nie łowiłem nimi. Kilka ryb z pierwszych dni września.
  17. Od kilku dni tylko okonie. Zawziąłem się na nie i już. W zasadzie sezon podporządkowałem tym rybom. Do tego utrudniłem (a może nie) łowienie i próbuję je łowić metodą muchową i na powierzchniowe woblery spinningując. Kogo spotkam i rozmowy sprowadzają się do tych ryb, to ze smutkiem stwierdzam, że wszyscy łowią okazy 40+ a ja tylko takie +/- 30 cm. Ostatnio młody wędkarz, widząc u mnie prawie odwodnienie, chyba się nade mną zlitował. Gdy wspomniałem, że złowiłem okonia 33, to przebił mnie tylko o centymetr:) Czwartkowy wypad rozpocząłem o 18:00 z zamiarem łowienia do zmierzchu. Dzień bardzo trudny. Ryby u mnie brały słabo. Złowiłem cztery okonki i klenika. Najlepsze przynęty, które ostatnio dawały mi ryby, tym razem całkowicie zawiodły. Końcowe kilkadziesiąt minut postanowiłem łowić popperami. Miejsce mi znane i wiedziałem, że bywa moment żerowania większych okoni przez kilkanaście minut. Raz na jakiś czas trwa to dłużej, ale bądź tu mądry i rozszyfruj ich grafik. Tak stało się dzisiaj. Upór się opłacił. Pierwsze zassanie poppera i czuję opór. Krótka walka i już wiem, że ryba będzie się nadawała do "Okoniowej Ligi". Zmierzony, sfotografowany i wypuszczony. (32 cm) Mam następne dwa brania w odstępie kilku minut. Jedną rybę holuję i odhacza się po krótkiej walce, druga po szarpnięciu natychmiast się uwalnia. Miałem jeszcze wyjście większej sztuki, chyba bolenia.
  18. jaceen

    Jak dziś było na rybach - sierpień 2018

    Sierpień zacząłem od popperów i w ostatnim dniu miesiąca też chciałem nimi powalczyć. Podobnie, jak we wtorek zacząłem od muchówki. Dalszy ciąg fatum. Dwa zonkery tracę na szczupaczych zębach. Następna ryba po dwudziestu sekundach spina się i nawet nie wiem, co miałem. Później pięć kolejnych brań psuję. Właściwie nie wiem, co się działo. Puk! Wcinam z linki, czuję ciężar na kiju i natychmiast luz. Nie mogę tego rozgryźć. Jaki błąd popełniam? Na otarcie łez łowię klenika pod trzydziestkę i zakładam muchowego poppera. Miałem spędzić resztę czasu z tą przynętą. Jednak wzmógł się wiatr i do bani takie łowienie. Na zmianę mam spinning. Ściągnąłem wodery, zakładam trampki (ulga od tej gumy po pachwiny) i w lajtowym stylu zrobiłem przechadzkę po rewirach. Dałem koledze namówić się przez telefon do odwiedzenia miejscówki, w której ostatnio testujemy "banany". Tym razem nie było ataków z fajerwerkami, ale konkretne łubu dubu. Jedno niecelne, drugie trafione. Następne niecelne, kolejne trafione. I tak cztery razy. Wracając zakładam poppera z kory w kolorze naturalnym i na pożegnanie łowię ładnego okonia.
  19. jaceen

    Okoń - Liga 2018 haczyk.pl

    Koczownik, pochwalisz się na co złowione? Ciekawiej będzie w wątku z informacjami. Same zdjęcia pasiaków w końcu nam się znudzą:)
  20. jaceen

    Muszkarstwo - Wrocław i okolice.

    Monotonnie w tym wątku. Tylko świnie, klenie i Barbary;) -------------- Plan miałem chytry. Godzina łowienia o zmroku i zaliczyć na zonkera sandacza (51). O brzasku dołowić ładnego okonia (28). A później przezbroić się na spinning i połowić dalej okonie na poppery. Na początek zmyłka;) (42) Następne według planu. Największy ok. 27 cm. Było tego z piętnaście sztuk. Brań sporo więcej. Wymarzony poranek na wrocławskiej Odrze:)
  21. jaceen

    Jak dziś było na rybach - sierpień 2018

    Blisko miesiąc nie byłem o świcie na rybach. Dzisiaj trochę się spóźniłem. Przynajmniej dwadzieścia minut. Zdążyłem jeszcze na kilka fajnych brań, jednak długa przerwa bez muchówki dała znać. Zaczęła się motać linka, innym razem przypon strzela na rybie, albo podczas holu robię błąd i ryba, dostając luz, odpływa. Żeby mnie pogrążyć, szczupak odgryza poppera. Na szczęście przynęta po chwili wypłynęła, a że była niżówka mogłem ją odzyskać. Gdy przestały działać streamery, to przezbroiłem się na spinning. Poppery słabo. Zakładam "banana" (walk the dog), który ratuje dzień. Fruwa dosłownie w powietrzu. Ataki agresywne wyrzucają go na kilkadziesiąt centymetrów w górę, ale na kiju tylko raz poczułem rybę. Z góry atakują mewy. Muszę uważać, bo kilka razy były blisko. Z mewą nie chcę walczyć. W końcu trafił! Wobler pacnął na wodę, kilka razy pobiłem szczytówką i bęc! Kij w pałąk i linka tnie zielsko. Całe szczęście, że już nie jest takie soczyście zielone. W innym przypadku byłbym bez szans. Po kilku odjazdach boleń wykłada się i mogę go zmierzyć (63). Wobler jak wobler. Pomalowałem go trochę dziwnie, ale dzisiaj ten kolor działał na ryby prowokująco.
  22. Dokończyłem dzieło Radka. Jemu zabrakło czasu. 60 mm Swojego cudaka też skończyłem (45 mm). Czasami uda się coś fajnego wymęczyć z wody na te okoniożaby;)
  23. Zasady Ligi Ślęzy 2018/8 (2018.01.01 - 2018.12.09) - W pierwszej turze, od stycznia do końca czerwca, do punktacji będą liczone trzy największe ryby. - W drugiej turze, od lipca, będzie można dołowić czwartą rybę. - Rywalizację kończymy w dniu 09.12.2018r (niedziela). - W trakcie trwania ligi, złowione ryby na bieżąco, można wymieniać na większe, dające korzystniejszy wynik. - Łowimy metodą spinningową, castingową lub muchową. - Ryby, które będą brane pod uwagę to: ryby posiadające wymiar ochronny. - Rywalizacja na żywej rybie. - Wędkujemy zgodnie z zasadami RAPR. (Nie zgłaszamy ryb, które mają w tym czasie okres ochronny!) - Dodatkowo w marcu nie zgłaszamy okoni. - Wymiar okonia od którego liczymy punkty przyjmujemy na 20 cm. - Dodatkowo w maju nie zgłaszamy kleni. - Zgłaszamy ryby złowione od: Stadionu Miejskiego/próg wodny – w górę rzeki. - Wiarygodną informacją będzie fotografia z miarą na której widać długość ryby. - Wątpliwości rozstrzygamy na forum w wątku "Wrocławska Ślęza". Ostateczny werdykt w sprawach LŚ podejmuje Arbiter Ligi (zwyczajowo będzie na liście z nr 1 z dopiskiem „arbiter”). - Zapisy i punktacja będzie prowadzona na bieżąco w osobnym wątku przez samych uczestników. _____________________________________ *Punktacja. Wymiarowa ryba z założenia otrzymuje 25 punktów. Każdy centymetr ponad wymiar, to 1 punkt więcej. Wyjątkiem jest szczupak, okoń (20cm), pstrąg. Wymienione trzy ryby za wymiar otrzymują 30 punktów i za każdy centymetr ponad doliczamy 1 punkt. Przykładowo łowimy okonia 22 cm (wymiar okonia to w naszym przypadku 20 cm), co daje za wymiar 30 pkt i 2 pkt ponad wymiar. Razem = 32 pkt. Dla porównania, żeby zdobyć 40 pkt powinniśmy złowić klenia 40 cm, lub okonia 30 cm, lub szczupaka 60 cm. Lista uczestników - wyniki 2018 1. ...................... (arbiter ligi) 2. jaceen 3. 4. 5.
  24. jaceen

    Jak dziś było na rybach - sierpień 2018

    Ostatnia wakacyjna wędkarska wyprawa. Nad wodę dotarliśmy po 21:00. Po drodze zaczepialiśmy wracających wędkarzy, aby wyciągnąć, ile się da informacji o sytuacji na Odrze. Wybitnych wyników nie mieli, aktywność do poprzednich dni słabsza, ogólnie szału nie ma. Mówię do Radka, jest dobrze:) Zapewniam go, że taka pozorna cisza będzie nam sprzyjać. Mijamy wszystkie dotychczasowe miejsca, którymi otwieraliśmy wędkowanie poprzednim razem. Idziemy na najbardziej dla nas atrakcyjne. Można uwierzyć lub nie, ale wrzucamy pierwszy raz woblery i po chwili holujemy ryby. On klenia, ja sandacza. Cieszę się, bo "stary" znowu jest wiarygodny w tym, co mówi. Później potrzebowaliśmy trochę czasu, by spokornieć:) Zmieniamy często miejsca. Mamy do obłowienia ponad 0,5 km brzegu. Brań mamy wystarczającą ilość, by nie popaść w senność. Trafiały się sandaczyki, klenie , kilka ryb nie zdążyliśmy rozpoznać. Uwalniają się w trakcie holu. Wołam Radka, by przyszedł mi przyświecić, bo mam ładnego "kloca". Okazało się, że na przynętę nocki wziął piękny szczupak. Był zbyt duży i miejsce niewygodne, by targać go na brzeg. Zapięty na jeden grot łatwo dał się uwolnić. Miara z kija daje 80 cm. Daję juniorowi woblera, na którego tej nocy miałem najwięcej brań. Nie minęło kilka minut i słyszę potężne przewalenie się ryby. Po chwili jęk zawodu. Pudło. Mija następne kilkanaście minut. Coś się chlapie. Radek holuje sandaczyka. Ja w międzyczasie zaliczam małe klenie i konkretne branie. W zasadzie to nie doliczę się, ile tego było. Pozostała nam ostatnia miejscówka. Dopada nas znużenie. Zakładamy, że po trzy rzuty i kończymy. Skończyło się na tym, że jeszcze tkwiliśmy tam z piętnaście minut. Łamaniec zadziałał. Słyszę i widzę na środku gejzer wody. Błyskawicznie patrzę na wędkę Radka. Wygięta w pałąk! No pięknie! Będzie niezłe zakończenie. Kilkanaście sekund, tyle trwało to zdarzenie. Szkoda mi chłopaka, bo tym razem widziałem po nim wielkie rozczarowanie. Do tej pory, bez żadnego grymasu przechodził przez takie sytuacje. Tym razem nie dało się i całą powrotną drogę analizowaliśmy, co mogło być po drugiej stronie.
×