Skocz do zawartości
tokarex pontony

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 16.02.2019 in all areas

  1. 14 points
    Jakiś czas temu też trafiłem na fajny okres bran sumow, w przeciągu tygodnia wpadło około 10 sztuk +wymiar. Przeważnie ryby 100cm-120cm, największy wycholowany 145cm. Najfajniej brały na krąpiki od Michała Olejnika oraz szptoty Tomka Wiecznego. Jak do tej pory zawsze podbieralem wszystkie sumy goła dłonią, nawet takie +160cm, ale to co w tym roku jedna rybka około 100cm zrobiła mi z kciukiem, to wyeleminowala mi go z użytku na ponad tydzień.
  2. 14 points
    Wybrałem się wreszcie i ja na ryby. Jak co roku karta opłacona z końcem kwietnia i problem kiedy tu wyskoczyć i kija pomoczyć. Co roku obiecuję sobie poprawę i niestety od kilku lat strasznie krucho u mnie z czasem na rybki. Może na emeryturze się to jakoś odmieni... 😎 Tym niemniej: Z dzisiaj rzeka Kamienna jedna wędka + chęci. Piździło niemiłosiernie ale co tam, przynajmniej woda w miarę spokojna. ... brania słabo wyczuwalne delikatne ale coś tam się udało złowić: 😉
  3. 13 points
    Dzisiejsze 82cm z przydomowej Odry branie z około 6m głębokości
  4. 13 points
    Jak na razie ogromnych nie ma ale widziałem takie 70+ niestety odprowadzają tylko przynęty. Poznałem miejscowego "czarodzieja" około 65lat wodę ma w małym palcu więc z nim chodzę 😀 A że lubię chłonąć wiedzę wędkarską słucham go z ogromną przyjemnością i cytuje "szkoda młody że 3 lata temu Cię nie było..." ja dzisiaj jedną i dwie spiny a Pan Marek 3szt 😱 wszystko łowione od zegarka, czyli " nie wchodź jeszcze do wody poczekaj 15min" Ja widzę spław na wodzie i już chce pędzić ale nie. Pan Marek " zapal sobie ta była mała szkoda marznąć i pamiętaj trocie chodzą ławicami a jeśli ja nie złapie to Ty tym bardziej" na hasło idziemy on w pierwszym rzucie ma trotka ja w 3 i tak przez 15min potem znowu hasło wychodzimy 😱🤣 nie znam wody ani upodobań ryb więc Pan Marek to mój nauczyciel i nie będę się stawiał 👍 zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień
  5. 12 points
    Szybko wrzucam zdjęcie zanim Jaceen wstanie po nocce by swoje wrzucić 😆 Ostatnio albo na Horna AL biorą, albo Kenarta Winnera. Lubią to! I ja lubię to🙃
  6. 12 points
    Zeszły rok był niemal w 100% spinningowy - byłem może ze dwa razy z gruncikami, w tym jeden raz na zawodach. Dzisiaj dla odmiany feeder na stojącej wodzie z forumowym kolegą. Było kilka rybek. Sporo karasi w dwóch gatunkach (największy 32cm), karpiki, leszcz a nawet linek 32cm. Zabawa przednia. C&R.
  7. 11 points
    Troszkę spiningu i takie trochę małe rio nad Pasłęką
  8. 11 points
    Planem na pierwszy kwartał było skompletować klenie, płocie i okonie do klsyfikacji GP haczyk. Klenie udało się z całkiem przyzwoitymi sztukami. Okonie mnie przerosły, a w marcu już za nimi nie chodzę. Także wybór padł na płocie a przy okazji test nowych feederków. Wybrane łowisko oblegane przez wędkarzy. Trzeba było sporo od parkingu przejść zanim pojawiło się wolne miejsce. Zestawy z małymi koszyczkami, na skrętce przypony 0,09 dł. 70cm z haczykami 18. Po dwie pinki, zanęta to spożywka z pinką. Nęciłem tyle co z koszyczka. Pierwszy zestaw blisko na 8m, drugi na 25m. Zaczęło mocno wiać, ale mimo to brania nawet małych płotek dało się zobaczyć. Blisko przeżuciłem kilka małych płotek, daleko nie działo się nic, więc oba zestawy ułożyłem 8-10m. W łowisku zmieniały się płocie z leszczami i jeszcze okonki skubały. Cały czas coś zacinałem i holowałem. Największe:
  9. 11 points
    Prosto znad wody- pierwszy karpik tej wiosny.
  10. 10 points
    Coraz większe. Pan żniwiarz w piątek 13 w dzień pełni żniwiarzy. Największy w tym roku ☺
  11. 10 points
    Dziś powtórka od 3 do 6 i tylko taka fajna niespodzianka. Widziałem przez chwilę intensywnie żerujące liny w pełnym słońcu ale nie wciąłem żadnego...
  12. 10 points
    Za namową @Booryss 'a wczorajszy deszczowy wieczór spędziłem z muchówką w ręce. Booryss, jak na rasowego muszkarza przystało, brodził oczywiście ze spinem . Taki to, pierwszy w sezonie, 36 cm jasio się przyplątał. Walnął w niepozornego, lekkiego streamerka, że prawie wyrwało mnie ze śpiochów. Dwa brania, jedna ryba w podbieraku.
  13. 10 points
    Moje odrzańskie miejscówki kleniowe zaczynają obdarowywać rybkami tym razem drop shot, raczek od lucky johna zawieszony około 1m nad dnem. Brania w momencie znacznego zluzowania linki po chwili swobodnego opadu. Czeburaszka i główki dawały tylko okonki. Największemu zabrakło 2cm do 50 😕
  14. 9 points
    Oj działo się, gratulacje za sandacze. To i ja się pochwalę, nieduży bo 67cm. ale cieszy. Byłem na nocy z piątku na sobotę i chyba sandacze czuły zmianę pogody bo były brania.
  15. 9 points
    Wczoraj szybka wieczorna zasiadka i całkiem fajnie rybka współpracowała. Trafił się amur 65cm oraz karpik 60cm.
  16. 9 points
    Wczoraj szybka wieczorna zasiadka i trafił się kolejny ajata, niewielki bo tylko 64cm ale przy brzegu nieżle wojował.Te większe czasami tak nie walczą jak ten. Oprócz amurka trafił się też karpik okoł 50cm. Co ciekawe jak chciałem podebrać tego amurka i zaświeciłem latarkę to zobaczyłem przy nim drugiego amura, wyglądało to tak jakby mu towarzyszył podczas holu.
  17. 9 points
    W sobotę postanowiłem wybrać się za rybkami na Nysę , zasięgnąłem parę rad u kolegi co zna lepiej tę rzeczkę, za co mu serdecznie dziękuję, bo przy tej ilości pontoniarzy na rzece ciężko o jakąś rybkę, krzyki i pluski przepływających ludzi trochę mnie zniechęciły, ale widoki i piękna rzeka wynagradzały niedogodności. Małych rybek cała masa tłoczyła się w każdej zatoczce z minimalnym nurtem, woda mocno trącona, może nie kawa ale widoczność do pól metra, pewnie dlatego słabo z rybami, chociaż kilka wyjść pięknych kropków było, nawet 2 spore spięły się po paru młynkach. Złowiłem 2 kleniki sportowe 30 i 4 małe pstrążki takie poniżej 30. Rzeka z potencjałem no i te widoki, miałem wrażenie jakbym był na Sanie w Bieszczadach. Po kilku godzinach zmieniam miejsce szukając ryb.....wszędzie te pontony.......wyżej rzeka zwalnia i robi się płytka co nie wróży żadnych salmoidów. Pojechałem kilkanaście km dalej, woda już czyściutka, sporo pstrągów ,ale wszystkie to przedszkole, było kilka uderzeń i szarpnięć czegoś większego, szczególnie pod mostami i w głębszych dołkach. Ogólnie wyjazd udany.
  18. 9 points
    Pierwszy miarowy w tym roku. Branie momentalnie po zarzucie. Wyrwał mi patyczek z ręki...
  19. 9 points
    Dzisiaj natomiast postanowiłem trochę odreagować weekendową porażkę i wybraliśmy się w 4 z bratem i dwoma kumplami na małe podkrakowskie łowisko komercyjne z którego kilka wypadów już opisywałem czyli Wieniec Wędkowaliśmy od 8 rano do 20:00 czyli w sumie 12 godzin Brat chodził po łowisku ze spiningiem, no i wydłubał w sumie 3 nieduże szczupaki. Ja i dwóch kolegów łowiliśmy stacjonarnie, u mnie dwie karpiówki z zestawami do metody a kumple klasyczny gruncik oraz spławiczki Koledzy złowili kilka niedużych karpi oraz lina i dwa karasie, u mnie rybek było trochę więcej a dokładnie 15 większość karpi 2-5 kg i trzy fajne karasie Poniżej kilka pamiątkowych fotek :
  20. 9 points
    Byłem, połowiłem. Nie było okazów ale ilościowo super były pstrągi potokowe, lipienie i jeden wariat tęczak. Lipieniom z oczywistych względów nie robiłem zdjęć, chciałem jak najszybciej uwolnić. Dużo much narwalem ale myślę, że następna wyprawa wkrótce bo magiczne to wędkowanie, szczególnie sucha mucha 😎
  21. 8 points
    Nie ma co opisywać . Jak zwykle doborowe towarzystwo ,stali bywalcy , nowe twarze . Ja Ciut za mocno wczoraj dziś cierpię już nigdy więcej 😂😂😂😂😜😜 Wasyl się spóźnił i nadrabiał Kilka foto Do następnego
  22. 8 points
    Zapodział się jeden okoń z miarą i będzie brakowało do dziesiątki:) Rybki zostały złowione na wędkę UL Favorite Balance 2-7g/213cm + Ryobi Ecusima 1000 + plecionka 0,08 Micro DyneemaTex ( naprzemiennie z przyponem wolframowym, fluorocarbonowym i bez przyponów ). W zasadzie łowiłem na jeden rodzaj rippera, wielkość 2"/2,5-3g. Brań miałem całkiem sporo. Były delikatne i trudne do wstrzelenia się z zacięciem w tempo. Kilka razy zaobserwowałem, jak okoń zasysał gumkę i natychmiast wypluwał, nie dając żadnego sygnału na lince i wędce. Można sobie wyobrazić, z czym teraz musimy się mierzyć:) Trochę gumek zostało w rzecznej otchłani, gdyż ryzykowałem, łowiąc w trudniejszych i zaczepowych miejscach. W jednym dniu brały ledwo godzinę. W drugi dzień nie czekałem, tylko zacząłem je szukać. Sześć z kilkudziesięciu nadaje się do tabeli. Byłem pewien, że mam gdzieś siódmego, ale się gdzieś zapodział;) 22, 23, 23, 22, 23, 22
  23. 8 points
    Gratuluję wyników! U mnie kolejny słaby weekend, na osłodę dwa okonie. Na zdjęciu ten większy- 39 cm- pływa dalej.
  24. 8 points
    Plan był ambitny , wstać rano i nad wodę 😜 maraton wrocławski zniwelował plany jazdy autem , tak że uderzyłem z buta na "moje" rejony , w ręku dwa kije , jeden pod okonia drugi pod szczupaka , na początek płytka i stojąca woda , na małe kajtki Okonek za okonkiem , zmiana na 6 gr. spinmada mały szczupak zapięty za kapotę ?! ( jeszcze mi się nie zdarzyło złapać szczupaka za grzbiet w dodatku na dwuramienną kotwiczke) zmiana miejsca na " płynącą wodę " de fakto woda stoi , niestety zero okonia , zakładam małego woblerka karasiowopodobnego i przy pierwszym rzucie 50 cm. bandyta się melduję ( tylko dlaczego na kij okoniowy ? 🤔) dobrze że miałem podbierak bo przy plecionce 00.3 bez stalki i wysokim brzegu marne szanse na wyciągnięcie ryby .
  25. 8 points
    Moj podbierk częściej nosi śmieci niż ryby ale czasami coś żywego do niego zawita (na muchę to liczy się podwójnie)
  26. 7 points
    Kilka okoni z dziś. Gumki 2-3 cale, od 1,5g do 4gram. 29cm,25cm,26cm 22cm,28cm,24cm
  27. 7 points
    Piątek, piąteczek. Ciemno. Nie wytrzymałem i pojechałem:) Jak Odra na miejskim odcinku już mnie nie ma czym zaskoczyć, tak w piątek się udało. Woda podniesiona, mętna, niosąca z nurtem zielsko. Gumy w kolorze "żarówy" widoczne do 30 cm. Miałem zamiar zrezygnować. Na dokładkę wiatr i temperatura poniżej 4*C prawie przelało czarę goryczy. Wiecie, jak to jest. Wmawiam sobie, że kilka rzutów i zwijam się do domu. I tak ponad dwie godziny obiecanek:) Po godzinie już prawie zapadła decyzja a tu nagle "strzał" w różową gumę. Niestety ściągnięta. Zrobiło się natychmiast ciepło:) Pozostały czas spędziłem na obławianiu opaski woblerem. Sytuacja podobna do poprzedniej. Prawie zapadła decyzja o zakończeniu łowienia i w jednym z ostatnich rzutów następuje branie. Hol spokojny i kilka metrów od brzegu pokazuje się dość fajny sandacz. Oceniam na 55-60 cm. Problem w tym, że jest zapięty dosłownie za "skórkę" jednym grotem. Oceniam, że nie mam szans go podebrać. Starałem się podciągnąć go bliżej, by zrobić chociaż zdjęcie. Jednak się nie udało. Z perspektywy czasu, grudzień okazał się dość łaskawym miesiącem. Kilka ryb wyjętych. Kilka wygrało walkę. Jeszcze spróbuję coś wskórać na ostatnią chwilę starego roku;)
  28. 7 points
    A dziś wraz z kolegami z Passarii dokonaliśmy rozpoczęcia akcji "Ochrona Tarlisk" na rzece Pasłęce. Odtąd aż do końca roku będziemy wypatrywać klusoli, starając się tym samym dać pstrągom trochę wytchnienia w tym ważnym dla nich czasie. Nocne podchody - w trakcie których zdemontowaliśmy jedną służąca wiadomym, złym celom instalację - zakończyły się dopiero za dnia. Niech się trą!🙂
  29. 7 points
    Dziś bawiłem się z białorybem nad Wisła , efrkt to około dwudziestu ryb , keszcz , krąp płoć , certa , kleń i rodzyneczek w postaci leszcza co można szczerze napisać leszcz a nie chlochun 65 cm i 3,50 kg
  30. 7 points
    Wybrałem się ostatnio na I barki za okoniem , ale wszystkie jakie udało mi się złapać były tylko z Odry. Od środka pustynia. Trafił się szczupak na pocieszenie 60cm. Połakomił się na kajtka 2 ,na 2g główce. Na samym cyplu na Odrze zainteresowały mnie STOJĄCE ok. 5-10m od brzegu kawałki styropianu. (o fcuk sobie myślę czemu to tak stoi w miejscu). Nie myliłem się . Jakaś łajza poustawiała sobie 5 takich "gadżetów" na odcinku 50metrowym. 2 wytargałem na brzeg obrotówką, (obciążone kamieniem, ale plecionka dała radę) - na szczescie na hakach pusto. Pozostałe poza moim zasięgiem rzutu z lądu. Masakra !
  31. 7 points
    Dwa wypady, to samo miejsce, godzina podobna. Pierwsze wypad około 20 sztuk w 2 godziny rozmiarowo bardzo słabo jeden do zdjęcia 26 cm. Drugi wypad tylko jeden 30 cm. Rybki niesamowicie silne, dające dużo frajdy. Metoda drop shot w pierwszym wypadku kitech 2 cale w drugim twisterek 2 cm.
  32. 6 points
    Krótkie podsumowanie weekendu , no cóż ? był pechowy 😞 , w piątek około 14stej jestem nad wodą , spotykam Peekola , chwila bajery i do dzieła , parę palczaków i jeden większy , niestety musiałem się zabierać , sobota rano , pierwszy rzut - branie , na wędce czuje że coś ładnego , pod nogami widzę OKOŃ , no takiego kabana to jeszcze nie widziałem na moich rejonach , k...a nać spiął się , doławiam jeszcze dwa i przyjeżdża kolega , jak przyjechał to przestały brać ( Jonasz jeden więcej do niego nie zadzwonię 👿 ) dzisiaj - jestem nad wodą jest ciemno ale ciepło i zero wiatru , najpierw na lekko , bez efektu , drugi kij i Kajtek nr 3 drugi rzut i kij w pałąk , po chwili luz 👿 szczupak sobie upodobał dropshota i poszedł z Kajtkiem , doławiam dwa małe ikonki i tyle , od 8smej do 11stej ani brania 😭 , kombinowałem z kolorami , wielkościami , larwami , głębokością , NIC . Ps. Ten jest z piątku
  33. 6 points
    To i ja dorzucę coś od siebie. Kilka dni temu, właściwie wracając już z ryb, zdałem sobie sprawę, ze mam jeszcze 30 minut i przystanąłem na chwile porzucać na Ślęzy. Pomimo, że mam do niej bardzo blisko, to jednak nigdy mi nie było po drodze, może też przez jej poziom trudności. I tym razem się poszczęściło - pierwszy miarowy (31) kleń na spinning ze Ślęzy. Skusił się na malutkiego wobka z AliExpress.
  34. 6 points
    Gratulacje dla wędkujących U mnie dzisiaj dwa krótkie wypady na to samo łowisko.. Najpierw dwie godzinki z samego rana, od około 05:30 do 07:30 potem przegonił mnie mocny wiatr i zacinający deszczyk . Udało się jednak mimo słabych warunków wyholować 6 karasi złocistych takich 25-30 cm i do tego pierwszego tego roku lina . Później pogoda trochę się poprawiła więc odwiedziłem zalew raz jeszcze i posiedziałem jakieś 3 godzinki, wędkowałem jeszcze od 12:30 do prawie 16:00. Po południu rybki zdecydowanie mniej aktywne, ale udało się namierzyć stadko krasnopiórek i nawet skusić dwie rybki Tradycyjnie dodaje kilka pamiątkowych fotek z "rąsi"
  35. 6 points
    Kolejne wyjścia nad Widawę, chcę wykorzystać ten czas obfitości Ryby podobnie jak poprzednio wczoraj i dzisiaj ok. 40 sztuk: płocie, krąpie i jazie, woda żyje. Dodatkowo wrzucam zdjęcie ryby, którą czasami udaję mi się złowić - moim zdaniem to Jelec. Zaliczyłem również pierwsze porażki, niestety przypon 0,12 nie pozwala na zbyt wiele na zarośniętej rzeczce. Zdziwiony jestem brakiem kleni, w ubiegłych latach łowiłem ich sporo, ale nie łowiłem tylu jazi i tak pięknych płoci. Zastanawiam się skąd tak duże płocie na moim odcinku, nie mogły wejść tak daleko w górę rzeki z Odry, nie było wysokiej wody, aby przeszły przez progi.
  36. 5 points
    O rybki ciężko ale coś wydłubalem, kajtek 2 cale 3 gramy kijek do 5 g Ryby wcale nie stoją w głębokich dołkach lecz na płytkich odcinkach
  37. 5 points
    Cześć koledzy! Jaceen pisal powyzej o planach na weekend😉 wiec Chcialem dorzucic kilka okoni dla zachety dla Wszystkich, ktorzy zastanawiaja sie, czy w dniu jutrzejszym pochodzic za okoniem. Myśle, ze warto! Chodz nie biore udzialu w rywalizacji to zachecam. Teraz jest super moment na zlowienie ladnej sztuki. Sam przekonalem sie ostatnio, ze jesli nastawisz sie pod dana rybe i probujesz! to przyjdzie taki dzien, ktory wynagrodzi, powroty o kiju! Ostatnio mialem dzien konia! udalo sie zlowic 15szt w roz. Od 27 do 30cm jak dla mnie to byl super wynik. Pozdrawiam😀 Oczywiscie plywaja dalej;)
  38. 5 points
    Taka zagadka z Niedzieli co to za ryba? Bo kleń to raczej nie jest :D
  39. 5 points
    Ostatnio nie dość że plaga komarów to jeszcze słabo z wynikami.. Dzisiaj postanowiliśmy zajrzeć na pół dnia z kumplem nad pobliskie łowisko komercyjne, wędkowaliśmy od około 06:00 do 13:00. Z początku brały tylko japońce i to z tych mniejszych 25-30cm, chwila namysłu plus zmiana taktyki na trochę grubsze zestawy z trzema ziarnami kuku tutti frutti na włosie z hakiem nr 6.. Po 10 minutach pierwszy odjazd u mnie, ale ryba po 30 sekundach się spina ( obstawiam sporego amura.. ), później zaczęły brać nie duże leszcze 30-42 cm.. Po jakimś czasie zaliczam kolejną rolkę i znowu spinka -.- Ale już za trzecim razem wszystko poszło gładko i ląduje pełnołuskiego karpia 65 cm ok 4-5 kg Miałem jeszcze jeden odjazd, ale że byłem " zajęty" kolega przejął inicjatywę i wyholował moim zestawem jeszcze jednego karpia 67 cm również w granicach 5 kg. Jak zwykle wrzucam kilka pamiątkowych fotek :
  40. 5 points
    2019-05-10 Odra Woblery bezsterowe i poszukiwanie okoni. Woda jakaś "martwa", ale trzymam się planu. Po kilkunastu minutach mam pierwsze "klop", czyli próba zebrania spływającej zygzakami niby rybki. Mija następne kilkanaście i bum! Zebranie głośniejsze i Favorit Blue Bird ładnie się przygiął (31 cm). Później była dłuższa przerwa bez brań. Chwilę czasu spędziłem na obserwacji i spacer. Przed zmierzchem miałem nadzieję na dołowienie garbusa. Wróciłem w poprzednie miejsce. Kilka zbiórek nietrafionych. Jedno branie na krótkim dyszlu i spad. Między nimi łowię bolenia. Wszystko działo się na niewielkiego 5 cm bezsterowca. Okoń leci do tabeli. Pierwsza rozmieniona trzydziestka w tym sezonie;)
  41. 4 points
    Dodam od siebie, że ze spotkania wróciłem cięższy;) przynajmniej o kilogram metalowej biżuterii. Dziękuję Ventusowi i Peekolowi. Tak to jest, gdy się wspomni o jakimś cichym marzeniu, że coś w sezonie chciałoby się osiągnąć, to zaraz od kolegów jest solidne wsparcie:) Pozdrawiam i do następnego:)
  42. 4 points
    I nie bylo spania! Rano budzik dzwoni, szybki prysznic, trasa i nad Odra:) na moje szczescie byly lakome, lowilem na: Keitech 3" Jak brania ustawaly zakladalem 2" z tym, ze juz duzo mniejsze okonki wyjezdzaly. Ogolnie dzień udany, brania byly, to najwazniejsze;)
  43. 4 points
    To ode mnie kolejne wspomnienie z cieplejszych czasów. Zarejestrowany hol suma na method feeder. Branie nastąpiło przy ściąganiu zestawu do połowu dużego żywca na ... suma.
  44. 4 points
    Dzisiejsze 37 leci do tabeli główka 10g i shad teez
  45. 4 points
    U mnie też zawitał pasiak 35 cm. Złowiony na gumę Relax King Shad 3"/4 g. Był jeszcze jeden mniejszy na gumę Keitech3" i wymiarowy sandacz na Relax Kopyto. Minimum, jakie założyłem, zostało wykonane. Teraz pozostaje powoli likwidować sztuki z dwójką z przodu. Odrzański okoń leci do tabeli.
  46. 4 points
    W tym roku bardzo rzadko sięgałem po owadopodobne smużaki. Zainteresowały mnie woblery powierzchniowe o charakterystycznej pracy. Cały letni czas poświęciłem właśnie wspomnianym woblerom. Łowiłem na przynęty kupne i zrobione przez siebie. Wzorowałem się na Crazy Crawler, Adusta Zackrawl, Jitterburg Fishing, Molix Beetle, Savage Gear Cicada itp. Jestem bardzo zadowolony. Te przynęty wniosły duże urozmaicenie i z pewnością, na letnie miesiące będą jedne z pierwszych, po które będę sięgał. Najwięcej łowiłem na gumowe żabki, które też przerabiałem na crawlery. Wycinałem skrzydełko z poliwęglanu i przyklejałem je po uprzednim uformowaniu i sprawdzeniu, czy żaby poprawnie pracują. PS Zapomniałem dodać, że przynęty prócz charakterystycznej pracy mają jeszcze jedną cechę. Gdy się dobierze odpowiednie tempo prowadzenia, to słyszalne jest "plumkanie". Ten dźwięk z pewnością ma znaczenie, bo zwiększyła się ilość sumów, które udało się złowić. Klenie również nie odwracają się od nich i wygląda, że plumkanie pobudza do brań.
  47. 4 points
    Dzisiaj między 11-15, dwie rybki równo po 42 cm na brzegu, 3 pudła i jeden potwór który po 3 minutach wybierania żyłki spiął się i chlapnął mi tylko ogonem na pożegnanie (boleń taki pod 80).Woda od boleni to się gotuje w niektórych miejscach. @jaceen Okoni szukałem, też nie znalazłem.
  48. 3 points
    Wiosną pachnie w wątku 😁 Miniony weekend był dla mnie bardzo pouczający. Raz, że zaliczyłem pięć brań pstrągów. Dwa, że cztery z nich na moje streamerki😊 Trzy, że tylko jedną rybę krótką na 35 cm wyjąłem, a to z tego powodu, że geniusz jaki pstrągi pokazały kazał mi schować się z moimi umiejętnościami. Ryby odprowadzały przynety pod nogi, połykały je (przynęty, a nie nogi 😋) i... albo wypluwaly, albo po zacięciu przyneta po prostu wypadała im z pyska. Raz już mi się takie coś zdarzyło przeżyć, ale teraz była kumulacja. Szacun pstrągi, szacun! ☺️ A z ciekawostek: urwałem wczoraj streamera. Dziś konczac łowić zajechałem do kolegi. Patrzę, a on na mojego streamera łowi 😉 Pozdro!
  49. 3 points
    2020-01-29 Po kilku dniach niesprzyjającej pogody była okazja spróbować coś złowić do tabeli. Pogoda nie rozpieszcza. Wiatr nieprzyjemnie wdziera się za kołnierz. Temperatura odczuwalna poniżej zera. Złowiłem pięć okonków. Największy 24 cm.
  50. 3 points
    Ja dzisiaj rano również wyskoczyłem nad wodę, zobaczyć co słychać u okoni... Trafił się jeden premiowany, ale brania było jak na lekarstwo. Próbowałem na główkę 2,5 g i guma 3". Potem jednak trafił się wąsaty "parowóz" i pozamiatał mój zestaw z fluorocarbonem 0,15 mm... 😕 Ryba nie do zatrzymania, została tylko gruba warstwa gęstego śluzu na plecionce. Fluorocarbon został przetarty. Fajna przygoda, szkoda że nie udało się wyjąć suma. Do tabeli leci 28 cm.
×
  • Dodaj nową pozycję...