Skocz do zawartości
przewodnicy wędkarscy     przynęty na okonie

Leaderboard

  1. jaceen

    jaceen

    Redaktor


    • Punktów

      78

    • Ilość dodanej zawartości

      3666


  2. buszmen

    buszmen

    Użytkownik


    • Punktów

      49

    • Ilość dodanej zawartości

      557


  3. Booryss

    Booryss

    Użytkownik


    • Punktów

      35

    • Ilość dodanej zawartości

      1271


  4. Budek

    Budek

    Zwycięzca Street Fishing Poland Grand Prix 2018


    • Punktów

      32

    • Ilość dodanej zawartości

      748



Popular Content

Showing content with the highest reputation since 24.12.2018 in all areas

  1. 15 points
    Sylwestrowy trip 2018 Jak co roku robimy sylwestrowy wyjazd, zakończyć sezon, zmarznąć, skuć nieco lodu. W tym roku lekki falstart, wybraliśmy się 29.12. Pogoda dopisała, aura wcześnie wiosenna. Zebraliśmy się dość sporą ekipą kormorany nie miały szans Cały dzień łowienia, popijania wiśniówki z za pazuchy w oczekiwaniu na gięta z ogniska i łyk szampana z gwinta zgodnie z naszą tradycją. Bardzo udany wyjazd, ekipa choć nie kompletn to dopisała, ryby dopisały. A pogoda ? Może w końcu przyjdzie zima żeby nas nie trzymała za długo z nadejściem wiosny. Wszystkiego dobrego na nowy rok!
  2. 14 points
    Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas ale dzisiaj oficjalnie kończę sezon 2018. Jak co roku aura pozwala, żeby robić to dokładnie w sylwestra. Szybkie 2h na wrocławskich metach przynosi kilka rybek - kilka oni w tym jeden baaaaardzo ładny bo całe 34cm (moje bardzo skromne pb w tym gatunku, wyrównane już drugi raz w tym roku). Trafił się również sportowy sandaczyk, całe 51cm Stało się! Udało mi się zrealizować jedno z założeń na ten sezon czyli 100% C&R. Jestem bardzo nieetycznym wędkarzem - męczę ryby i je wypuszczam. Wszystkiego dobrego w 2019 roku! Wielu sukcesów wędkarskich i nie tylko!
  3. 13 points
    Dobra robota @Booryss ! Ten rok był udany. Poniżej fota z podsumowaniem. Mam nadzieję, że kolejny nie będzie gorszy Tego Wam i sobie życzę! Widzimy się nad wodą w 2019!
  4. 12 points
    Witam u schyłku sezonu.. Ja dzisiaj postanowiłem że pojedziemy z kumplem nad nasze ulubione szczupakowe łowisko w okręgu, czyli starorzecze ze statusem no kill.. Wędkowaliśmy od około 10:30 do 13:30, przez pierwszą godzinę praktycznie bez kontaktu.. później kumpel trafia leszcza na malutką gumkę zapięty prawidłowo za pysk a umnie melduje się mały zębaty. Chwilę później zmiana miejsca na przeciwny brzeg i że tak powiem trafiliśmy w punkt, w przeciągu pół godziny wyjęliśmy w sumie 8 ryb w przedziale 40-65 cm ( ja 5 kolega 3 ) wszystko na gumy w kolorze fluo średniego kalibru 7-10 cm na główkach 10g łowiąc z opadu na 1,5-2 m wodzie. Oprócz tego zaliczyliśmy jeszcze po kilka spadów i sielanka się skończyła Może jurto uda się powtórzyć wynik z dzisiaj Poniżej pamiątkowe fotki największego zębatego wypadu :
  5. 11 points
    Dziś nadmiar wolnego czasu, więc zrobiłem pokaz slajdów z całego roku całej naszej ekipy .
  6. 11 points
    Dziś również pogoda nie rozpieszczała, ale w deszczu i przy dość silnym wietrze próbowałem przechytrzyć tęczaki. Najpierw walcząc z wiatrem- na małego streamera zaliczyłem kilka brań. Dwie ryby wyholowałem, dwie inne się spięły. Ale rybę dnia udało się skusić na spinning. Na niewielkiego woblera złowiłem grubego, pięknie wybarwionego tęczaka. Mimo paskudnej pogody- to było dobre popołudnie
  7. 10 points
    Patrząc na buszmena otoczonego zimowym krajobrazem,moja wyobraźnia szaleje😉Centrum kraju to nadal głęboka jesień,deszcz + wiatr,czasem przymrozek...Z drugiej strony nie mogę narzekać bo to otwiera furtkę na swobodne spiningowanie w starorzeczach.Dzisiaj kolejny wypad i doskonalenie umiejętności drop-shota,na tą chwilę ta metoda całkowicie mną zawładnęła😁Czas szybko ucieka, a i zacinający deszcz nie przeszkadza😉Dziś i wczoraj sporo okoni od maluszków do 32cm,w rzece nawet sandacze śmiało walą w "dropa" ale póki co przed wymiarowe.
  8. 9 points
    31 grudnia, kończę sezon nad malowniczą rzeką. Syn bawi się muchówką, ja chodzę z pojedynczą gruntówką, gdyż spinning niestety jest tu o tej porze roku zabroniony. Warunki ciężkie, rzeka sprawia wrażenie bezrybnej w porównaniu z okresem letnim. Ale jednak ktoś postanowił się w ostatni dzień w roku z nami przywitać. Syn wyciąga sporo okoni, choć malutkich to frajda, że na muchę. Ja w miejscach o zwolnionym nurcie namierzam klenie. Krystalicznie czysta woda pozwala mi dokładnie obserwować przynętę na dnie. Ryby podpływają powoli. Najpierw kilkanaście małych co chwila trącających przynętę. Potem nie wiadomo skąd w pobliżu widać większe cienie. Nie atakują od razu, obserwują i dopiero po kilku minutach któryś się decyduje, zasysając całą sporą kulkę. Wszystkiego dobrego w nowym roku.
  9. 9 points
    Brawo @Marienty finału sezonu 2018 Piękny pasiaczek a sandaczyk niczego sobie. Nie będę w tyle, również szczęśliwie zapunktowałem wymiarem. Sylwestrowe zakończenia sezonów staną się już chyba standardem. Pogoda na prawdę dopisała po ostatnich wichurach. @jaceen dziękuję za towarzystwo i niezmiernie cieszę się że wracasz powoli do zdrowia. Nie spodziewałem się, że będziemy wspólnie kończyć ten rok. Przy okazji pozdrawiam i wszystkiego najlepszego w roku 2019, samych sukcesów wędkarskich i w życiu osobistym. Do zobaczenia nad wodą
  10. 8 points
    Dzisiaj kolejny wypad w to samo miejsce co wczoraj, wędkowaliśmy od ok 12:30 do 15:30. Szczupaki znowu chętnie atakowały nasze przynęty, lecz dzisiaj kluczem do sukcesu okazał się stary dobry.. złom czyli wszelkiego radzaju blaszki, na gumki i wobki ryby nie reagowały.. U mnie licznik zatrzymał się na 11 wyjętych rybkach i 4 spadach ( wszystkie na srebrną algę nr 2 i gnoma nr 2 w barwach fire tiger w tym 3 sztuki 60 + ). Kolega wynik miał podobny ale w większości były to ryby małe 40-50 cm ale trafił jednego rodzynka równo 70 cm.. Co ciekawe oprócz nas był jeszcze pewien starszy pan który mocno obławiał wodę obrotówkami co zaowocowało u niego pięknym 82 cm zębatym złowionym na obrótówkę mepsa nr 4 srebrną z czerwonym chwostem.. Zdjęć dużo nie robiłem bo szkoda było tracić czasu gdy tak fajnie gryzły.. więc podsyłam tylko dwie pamiątkowe fotki moich największych z dzisiaj PS. w planach jeszcze krótki wypad jutro na zakończenie sezonu o ile pogoda nie pokrzyżuje nam planów
  11. 8 points
    U mnie i nad rzeką zimowo no i pusto nawet szczupłego nie ma
  12. 7 points
    To i ja podsumuj sezon 2018. U mnie od kąd zacząłem przygodę z muchą sezon zaczyna się 1 Stycznia a kończy się 31 Grudnia. Sporo się działo w sezonie 2018 ! Piękne styczniowe Lipasy, Wiosenny wyjazd na Vach Słowacja, San, Dunajec ,Białka Tatrzańska, jednym słowem działo się. W skrócie o Słowacji rybnie tam obficie w spore pstrągi warto jechać. San urzeka widokami jakoś nigdy tam nie połowiłem. Pieniny, pięknie, super rzeki na ryby i wakacie warto tam zaglądać. Spędzonych godzin nad wodą sporo, zawszę jednak chciało by się więcej. Kilka nowych PB Najbardziej cieszą mnie Brzany sporych rozmiarów na muchę, Lipień 46,5, Świnia 44 cm Trochę migawek z całego roku? Plany na nowy sezon jest tego trochę, trochę więcej niż jest człowiek w stanie zrobić! Napewno Raba, Dunajec i kto wie co jeszcze... Szkoda mi tylko jesiennych sandaczy które odpuściłem i nocki z federem piwem i grillem której nie było w tym sezonie ale w 2019 nadrobię.
  13. 7 points
    +4 ale zimny wiatr więc zmarzłem jak pies
  14. 7 points
    Jakieś 100km niżej podobnie,z tym że kilka godzin później wszystko wróciło do normy...😉 Wczoraj szybki wypad z "drop-em",okonie zastrajkowały i nawet jaskółki wyjęte gdzieś z dna pudełka nie były wstanie skusić żadnego pasiaka.Tańczenie przynętami okoniowymi po kilka minut w miejscu sprowokowało dla odmiany trzy zębate koleżanki,dwie w okolicach 60cm i jedna raczej bez wymiaru.Wszystkie z grubymi brzuszkami,więc pewnie przyszłe potomstwo rozwija się prawidłowo🤤Swoją drogą już dawno nie widziałem drapieżników tak oblepionych przez pijawki,można wnioskować iż dłuższy czas pozostawały nie aktywne.
  15. 6 points
    Kiedy w świąteczny poranek przeszła mi przez głowę myśl, żeby podsumować mijający sezon, w pierwszej chwili pomyślałem- co tu wspominać? Przecież to był słaby sezon, w którym znowu nie poświeciłem tyle czasu na ryby ile bym chciał. Ale jak zacząłem przeglądać zdjęcia, to stwierdziłem, że jednak trochę się wydarzyło. Sezon rozpocząłem tradycyjnie na lodzie, który utrzymał się do pierwszych dni marca. Połowiłem trochę białorybu i oczywiście okonie. Kilka razy zajrzałem na łowisko Moszczanica, gdzie kilka razy warto było pstryknąć zdjęcie. Po zejściu lodu połowiłem trochę białej ryby oraz karpików, ale nie były to okazy. Długi weekend majowy to rodzinny wyjazd do Władysławowa, który nie mógł się odbyć bez wędek. Najpierw sprawdziłem Rozewie, ale na belonę było zbyt wcześnie a na troć zbyt mało czasu, żeby uczciwie połowić. Za to widoki... W porcie szło dużo lepiej. Pobawiłem się ze śledziami. Również flądry całkiem nieźle współpracowały. Na Helu siedzieliśmy na plaży obserwując leniwie przemieszczające się statki i ciesząc się piękną pogodą. Wiosną nie miałem zbyt wiele czasu na łowienie białej ryby. Z rzadka udało się wyskoczyć na feederka. Później przyszedł wyjazd na Rio Ebro. Niestety nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale przyniósł wiele nowych doświadczeń. .....i klika ryb na pocieszenie Relację z Ebro znajdziecie TUTAJ Czerwiec, to brak efektów sandaczowych. A lipiec to wczasy w Chorwacji- oczywiście z wędkami. Piękne otoczenie i zupełnie nowe gatunki ryb. Więcej o łowieniu w Chorwacji postaram się napisać w najbliższym czasie. Po powrocie zdarzały się udane karpiowe wypady z dwucyfrowymi rybami. Ale potem przyszedł impuls i zabrałem się za łowienie na muchę. Pierwsze próby, pierwsze klenie, pstrągi i inne ryby, choć przede wszystkim wiem, jak wiele jeszcze nie wiem... Sierpień to oczywiście doroczny Zlot haczyk.pl. Tym razem w trudnych, upalnych warunkach. Mimo tego udało się złowić kilka przyzwoitych ryb. M.in tę czternastkę. oraz pokaźne leszcze i karasie a przede wszystkim spędziliśmy czas w sprawdzonym gronie. Wczesną jesienią mam wielki problem, bo muszę wydzielić sporo czasu na drugie hobby. W tym roku sezon był bardzo udany. Od czasu do czasu zaglądałem nad wodę. Jedna z jesiennych zasiadek przyniosła hole ponad 10 jesiotrów o długości ok. 120 cm. Późna jesień to już tylko ryby a prawdziwa ryba ma zęby Na początku złowiłem kilka szczupaków różnymi metodami. czasem trafił się przyłów w postaci okonia. A przy połowie żywca, czasem taka szuka wygięła bat. Udało się też złowić parę sandaczy. Początek zimy to już brak brań "dużych" zębatych, ale dalej trafiają się okonie. Podsumowując- nie jest tak źle jak mi się wydawało zanim zacząłem. Kilka przyzwoitych ryb udało się złowić. Spróbowałem łowienia w Hiszpanii i w Chorwacji. Zacząłem łowić na sztuczną muchę. Na pewno największy minus to brak wymiarowego suma- mimo, że byłem przecież na Rio Ebro- zaliczyłem tylko branie dużej ryby i trochę krótkich sumów na swoich łowiskach. Plany na sezon 2019? Tradycyjnie- przede wszystkim mieć choć tyle czasu na łowienie co w tym roku. Wrócić do Chorwacji, być może zaliczyć jeszcze jedną wyprawę zagranicę w przyszłym roku. W styczniu mam nadzieję, że będzie trochę lodu i uda się zapolować na pstrągi 70+ na Moszczanicy. Wiosną być może wyjazd na Bałtyk, choć raczej dorsze- jak w ostatnich latach- raczej odpuszczę, ze względu na mizerne ostatnio efekty. Chciałbym wiosną więcej połowić trochę białej ryby. Marzenie to linowa zasiadka, ale niestety nie mam pod ręką takiego łowiska. Tradycyjnie liczę na kilka bezsennych nocy na karpiach i zaliczenie jesiotra 1,5 metra. Od czerwca to już będą głównie drapieżniki- ze szczególnym uwzględnieniem suma, który w tym roku nie dopisał. Osobny wątek to "przepracowanie" całego sezonu muchowego i szlifowanie umiejętności. Ale chyba się rozpędziłem- mam nadzieję, że uda się choć połowa planów- a może jeszcze w tym roku coś się wydarzy? Przecież zostało jeszcze kilka dni łowienia. A jak Wam minął sezon? Co planujecie w zbliżającym się 2019 roku?
  16. 5 points
    Tak jak wczoraj pisałem dzisiaj udało się wyskoczyć na trzy godzinki nad wodę zakończyć sezon 2018 Wędkowaliśmy od ok 12 do 15:00.. Dzisiaj znowu trzeba było trochę pokombinować żeby wstrzelić się w gusta zębatych Brania zaczęły się dopiero po zmianie na gumisie, a dokładniej na cannibale od S.G. W ciągu 10 min wyjąłem trzy rybki 40-62 cm i brania ustały.. Kumpel wyjął dwa krótkie i to by było na tyle.. Nie mniej jakieś rybki były i końcówkę sezonu uważam za udaną Poniżej pamiątkowe fotki :
  17. 5 points
    @McGregor gratuluję wytrwałości. Dzisiaj kończę sezon 2018 okoniem 34cm. Było jeszcze kilka mniejszych i wymiarowy sandacz. Przynęta 3" ala keitech Easy Shiner. Główki 4-5g. Brania klasycznie z opadu. W tym roku złowiłem 5 sztuk okoni ≥ 30cm. Myślałem, że będzie łatwiej mieć średnią z 3 z przodu ale rzeczywistość wszystko zweryfikowała.
  18. 5 points
    Ja dziś też nad wodą ,a może raczej pod wodą 😉 nie nie wpadłem pod lód , byłem dziś na większym jeziorze gdzie lodu nie ma i rozpocząłem sezon Morsowy , bo potem jak staną wszystkie jeziora to na Morsowanie będzie mi szkoda czasu 😎
  19. 5 points
    Test deepera na Ślęzy: (Pisze ul. Główna, bo tam zaczęliśmy zapis. Ale koniec był na Ślęzy.) I walczymy z synem
  20. 5 points
    Wesołych Świąt ode mnie i od Basi
  21. 5 points
    Dziś deszcz ze śniegiem ale byłem , też 5 okonków i jedna obcinka nówki balansówki
  22. 5 points
    A u mnie na leśnych jeziorkach lód jest dziś w planach była płotka na spławik i ciasto - nawet nie trąciło na blaszkę 5 okoni 3 ładne i dwa nie wymiarowe no i na lodzie ja sam
  23. 5 points
    W weekend Moszczanica tak na 2 godzinki i takie 60 cm cudeńko wyholowane na brzeg. Zmieniłem z 15 różnych wobków i tylko na jeden były efekty....3 szt 40+ i taki 60 cm.
  24. 4 points
    Wesołych świąt dla wędkarzy z okolic Wrocławia ślę z Krainy Wielkich Jezior Mazurskich 😁
  25. 3 points
    Kolejny wobler, którego odkryłem kilka miesięcy temu, ma u mnie zaszaleć, jak wspomniany na początku popper "Binksy". Woblery Riser Bait będę używał w poszukiwaniu widowiskowych okoniowych ataków na blatach, opaskach i płytszej wodzie. Przy okazji sprawdzi się na boleniach, kleniach i jaziach. Jeżeli będzie dostępny na naszym rynku, to na 100% kupię oryginały. Do tej pory zrobiłem na własne potrzeby podobne. Będzie się działo:)